słodki cukiereczek
 
Posłuchaj kolęd
 

Stajnia

dodał: Anselm Grün | sekcja: Adwent

dodano: 2007-11-30 11:11:00

 

Chrystus narodził się w stajni. Dla K. G. Junga stała się ona ważnym symbolem. Twierdził, że zawsze powinniśmy myśleć o tym, że jesteśmy tylko stajnią, w której narodzi się Bóg. Nie jesteśmy zatem pałacem, nie nowo wybudowanym i pięknie urządzonym domem, nie wygodnym mieszkaniem. Każdy z nas kojarzy ze stajnią inne doświadczenia i uczucia. Pewna kobieta opowiadała, że jako dziecko wracając ze szkoły szła natychmiast do stajni. Tam czuła się tak, jak u siebie w domu. Zapach stajni przywoływał jej uczucia ze stron rodzinnych, poczucie bezpieczeństwa. W stajni są zwyczajne zwierzęta. Tam jest życie, tam ciągle na nowo dzieją się narodziny, ale tam też jest umieranie, tam są też troski. W stajni jest dzień powszedni ze swymi wzlotami i upadkami. Dzieci odczuwają bliskość zwierząt. Zwierzęta pozwalają się głaskać, potrafią się bawić. Są bardziej cierpliwe niż ludzie. Słuchają tego, co opowiadają im dzieci. W stajni jest zawsze jednostajne ciepło. Zwierzęta także zimą ogrzewają stajnię temperaturą swego ciała.

Stajnia nie jest lśniąco wysprzątana. Leżą tam obornik i nieczystości wymieszane ze słomą i sianem. Ale stajnia jest nieustannie sprzątana, wciąż na nowo zbiera się obornik. Obornik służy jako nawóz na pola. Stajnia jest obrazem naszego wnętrza. Także nasze serce nie jest czyste ani schludne, nie jest aseptyczne. Tam zbierają się podobne nieczystości. Wszystko, co stłumiliśmy, zalega tam w jego głębi, psując się w ukryciu.

Ktoś stłumił swoją agresję. Pod powierzchnią przyzwoitości i uprzejmości czyha tam lodowate zimno, a pod pogodną powierzchownością kryj ą się agresywne strzały. Ktoś inny stłumił swoje potrzeby. Jednak nie dają mu one spokoju. Tkwią w nim wszędzie i nieprzerwanie się kłębią, natomiast współmałżonek lub dzieci mogą swobodnie tę potrzebę uzewnętrznić. Ktoś trzeci przechodzi obojętnie wobec skaleczeń swego dzieciństwa. Nie chce ich oglądać. Jednak rany nie pozwalają się zakleić. Dalej ropiej ą pod plastrem tak, że ropa wycieka spod opatrunku. Właśnie tam, gdzie leży w nas ten cały „obornik", pragnie się narodzić Bóg. Nie możemy zaproponować Bogu czystej izby, lecz tylko brudną stajnię naszego serca. Jest to dla nas przykre. Lecz obraz ten uwalnia nas od złudzeń, że zasłużyliśmy sobie na narodziny Boga. Bóg pragnie się w nas narodzić, ponieważ nas kocha, a nie dlatego, że my moglibyśmy Mu coś okazać.

Stajnia, dzięki narodzinom Jezusa, została napełniona blaskiem, ciepłym i łagodnym światłem, które nie oświetla bezwzględnie całego pomieszczenia, lecz pozostawia je takim, jakim jest. W bliskości Bożego Dzieciątka może być w Tobie wszystko — brud i poniżenie, to, co rozdeptane i wzgardzone w swej niepozorności. W łagodnym świetle Chrystusa możesz to wszystko obejrzeć. Dzięki Chrystusowi otrzymuje ono nowy wygląd i zostaje przemienione przez Jego Miłość. To jest pocieszający obraz stajni, że wszystko w Tobie zostanie przemienione dlatego, że Chrystus wejdzie w chaos i ciemność Twego serca, Właśnie to, co nie jest chemicznie czyste, daje Bożemu Dzieciątku bezpieczeństwo i mieszkanie, miejsce Jego leżenia czyni miękkim i przytulnym. Co jest zbyt perfekcyjne w bliskości dziecka budzi w nim raczej zdziwienie. Dziecko pragnie miękkiej pościeli, a nie doskonałej, aseptycznej smyczy. Możesz więc uwierzyć, że będąc dokładnie takim, jakim jesteś, możesz być dla Chrystusa miejscem mieszkania, stajnią, w której narodzi się On dla Ciebie i dla tego świata.

Anselm Grün „Boże Narodzenie — świętować Nowy Początek”

Pozostałe artykuły:

1 | 2 | 3  >>  >|
 

W WOLNOŚCI TWORZYĆ KOŚCIÓŁ, WIGILIA BOŻEGO NARODZENIA - Poniedziałek IV tygodnia adwentu (24 XII 2007)

ks. Zbigniew Kapłański,  2007-12-21 10:31:24Rekolekcje on-line

 
Dawid usłyszał w dzisiejszym I czytaniu, że nie on ma postawić świątynię, ma ona powstać później. Mowa tu nie tylko o świątyni - budynku, mowa tu o Kościele, który założył Chrystus, potomek króla Dawida. Święty Łukasz wkłada z usta Zachariasza, ojca Jana Chrzciciela słowa wdzięczności wychwalającej wierność Pana Boga i zapowiadającej przyszłe dary - wschód, czyli nadzieję. Czemu ta nadzieja jest tak ważna? Bo grzech przysłania każdą dobrą perspektywę, bo człowiek ma niejako zakryte oczy wiary. Tylko nie wszyscy to widzą.... [ więcej ]

NIE BÓJ SIĘ! ŻYJ Z BOGIEM! - Niedziela IV tygodnia adwentu (23 XII 2007)

ks. Zbigniew Kapłański,  2007-12-21 10:26:08Rekolekcje on-line

 
Przypomnijmy sobie, jak to było na początku. Pan Bóg był tak blisko, że - jak mówi autor biblijny - przechadzał się z ludźmi w ogrodzie Eden. A co zrobił człowiek? Zechciał „być mądrzejszy". Dramatyczna historia ludzkości przypomina nam o zlekceważeniu Bożych darów. W trzecim rozdziale Księgi Rodzaju odnajdujemy opis ludzkiej samowoli. Przywykliśmy do nazywania tego zdarzenia grzechem pierworodnym i opowiadanie o tym nie wywołuje już na nas większego wrażenia. Owszem, słyszymy czasem pytanie: „cóż ja zawiniłem, że pierwsi ludzie odeszli od Stwórcy? Dlaczego muszę ponosić skutki ich nieroztropności?" [ więcej ]

OWOCE WDZIĘCZNOŚCI - Sobota III tygodnia adwentu (22 XII 2007)

ks. Zbigniew Kapłański,  2007-12-21 10:21:01Rekolekcje on-line

 
Wczorajsze rozważania prowadziły od spostrzegawczości do wdzięczności. Dziś widzimy (w I czytaniu), jak Anna, matka Samuela, jednego z najwspanialszych proroków, wdzięczna za dar syna z wielkodusznością składa go w darze. Wie, że narodziny tego syna są wielkim wywyższeniem jej kobiecości, jej człowieczeństwa i teraz pragnie, aby tym darem mogli cieszyć się inni, by inni ludzie mogli korzystać z łask, które Pan Bóg przez Samuela zechce zlać na ziemię. Oddaje go Panu. [ więcej ]

SPOSTRZEGAWCZOŚĆ - Piątek III tygodnia adwentu (21 XII 2007)

ks. Zbigniew Kapłański,  2007-12-20 15:48:31Rekolekcje on-line

 
Fascynujący jest Dar Ducha Świętego, który Janowi, jeszcze nienarodzonemu synowi Elżbiety i Zachariasza pozwala rozpoznać Syna Bożego w ukrytym w łonie Maryi Jezusie.
Tak samo fascynujące jest wypatrywanie miłości, która potrafi na odległość sercem dostrzec ukochanego.
Życie prawdziwie ludzkie zaczyna się od dostrzeżenia Bożych darów. A jak dostrzegam dary - to dziękuję! [ więcej ]

PRZEŚWIETL MNIE - Czwartek III tygodnia adwentu (20 XII 2007)

ks. Zbigniew Kapłański,  2007-12-19 11:11:35Rekolekcje on-line

 
„Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały!" -  wołamy dziś słowami Psalmu responsoryjnego. A czemu król Achaz nie chciał prosić Pana Boga o pomoc w rozpoznaniu sytuacji, by podjąć mądrzejszą decyzję? Czemu nie chciał, aby Pan Bóg przyszedł? Czy z pseudo-pokorą powtarzał sobie, że jest zbyt malutki, zbyt niegodny, aby „zawracać głowę" Panu Bogu? Ale to przecież Pan Bóg wybrał człowieka spośród wszystkich stworzeń i On Sam wielokrotnie ukazał Swoje zainteresowanie losem człowieka. [ więcej ]
 
1 | 2 | 3  >>  >|