Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Wizyta Papieża Franciszka w Armenii 24-26 czerwca 2016 r.

GIOVANNI MARIA VIAN

Pozytywne spojrzenie



Podróżując do Armenii, Papież odbył kolejną wizytę z potrzeby serca, która zrodziła się jeszcze w Argentynie z zażyłości i przyjaźni z synami — wygnańcami z ziemi szorstkiej jak jej kamienie, i słodkiej jak melodie jej pieśni. Podobnie obrazem jej ludu jest «twarde życie i czułość matki», podsumował Papież Franciszek, rozpoczynając długą konferencję prasową podczas lotu powrotnego do Rzymu wspomnieniem z tamtych czasów: «miałem wiele kontaktów z Ormianami, często chodziłem do nich na Msze», a także «coś, czego zazwyczaj nie lubię», jak kolacje — «a wasze kolacje są obfite!», dodał uśmiechając się.

Podczas wizyty i w rozmowie z dziennikarzami przeplatały się wymiar ekumeniczny i polityczny, ale w takim sensie, jaki przedstawił Paweł VI w refleksji pochodzącej z pierwszych tygodni pontyfikatu, w której właśnie «polityka papieska» została określona jako «zawsze uważna inicjatywa na rzecz dobra innych». Papieżowi, goszczonemu przez Karekina II, prawie we wszystkich momentach wizyty towarzyszył «Najwyższy Patriarcha i Katolikos Wszystkich Ormian». Podróż została przypieczętowana podpisaniem deklaracji, kolejnym z niezliczonych kroków na «wspólnej drodze już bardzo zaawansowanej», ku jedności. Co nie jest, jak powiedział Papież, «korzyścią strategiczną», ani też podporządkowaniem się czy wchłonięciem, lecz przylgnięciem do woli Chrystusa, aby dawać światu świadectwo Ewangelii.

Historia uczy nas, że przez wieki chrześcijańskie świadectwo Ormian przechodziło straszliwe próby, aż po masakrę sprzed wieku, «tragiczną tajemnicę nieprawości», której Papież nie zawahał się nazwać «ludobójstwem». Nie po to, żeby kogoś obrażać czy czegoś się domagać, ale by powtórzyć, że zadane wówczas okrucieństwa są «cierpieniami członków mistycznego ciała Chrystusa», jak napisał Jan Paweł II, a zatem «są naszymi», powtórzył jego następca, podkreślając, że «ich upamiętnianie jest nie tylko stosowne», ale «konieczne». Wyjaśnia to zdanie, które Papież własnoręcznie napisał po złożeniu hołdu ofiarom w kompleksie pomnikowym Cicernakaberd: Pamięć jest «źródłem pokoju i przyszłości».

Pozytywna wizja Papieża Franciszka, potwierdzona ze spokojną determinacją w długiej rozmowie z dziennikarzami, opiera się na wierze i właśnie wie, że pamięć w ten sposób oczyszczona staje się «zdolna wyruszyć na nowe i zadziwiające drogi». A są to drogi spotkania i pojednania. Papież zachęcił młodzież do ich obierania, a we wspólnej deklaracji jest modlitwa o «przemianę serca» tych, którzy prześladują chrześcijan i inne mniejszości etniczne i religijne na Bliskim Wschodzie.

Takie pozytywne spojrzenie Papież potwierdził podczas konferencji prasowej co do wszystkiego: mówiąc o roli kobiety w Kościele, o uznaniu win chrześcijan za uchybienia nagromadzone na przestrzeni dziejów, o soborze prawosławnym na Krecie, o dialogu ekumenicznym z protestantami i o sytuacji w Unii Europejskiej po brytyjskim referendum. Wspomagany przez swojego poprzednika, który będzie obchodził 65. rocznicę święceń kapłańskich, a którego z czułością określił jako «człowieka, który swoją modlitwą ochrania moje plecy i kark».


opr. mg/mg



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: polityka ekumenizm jedność pamięć Armenia ludobójstwo oczyszczenie pamięci Kościół ormiański Karekin II Eczmiadzyn Erewan podróż Papieża Franciszka do Armenii