|
Powrót | Przed ślubem | Idealne małżeństwo | Zaplanuj rodzinę | Adopcja | Wychowanie | Nałogi | Mamy wnuki | Rodzina w dokumentach | AgresjaOpinię publiczną bulwersują wyczyny nieletnich, akty chamskiego zachowania, wandalizmu, bezmyślne bójki między sztucznie formującymi się antagonistycznymi grupami. Mobilizacja znacznych silł porządkowych stanowi ostateczność. Likwiduje ona skutki, a nie sam problem. Dla mediów jest to temat do pobieżnych rozważań, chociaż jednocześnie owe incydenty traktowane są jako tworzywo sensacyjnego materiału programowego, co dla niektórych uczestników zajść bywa źródłem swoistej satysfakcji. Czują się bohaterami. Tymczasem ważne jest rozpoznanie i likwidacja przyczyn tych anomalii społecznych, które w przyszłości mogą nabrać monstrualnych rozmiarów. Przyczyny zaś są łatwo dostrzegalne. Główną jest rozprzężenie życia rodzinnego i osłabienie przez to dyscypliny młodego pokolenia, zdanego na kierowanie się wewnętrznymi odruchami. Praca zarobkowa obojga rodziców ogranicza znacznie ich funkcje wychowawcze w stosunku do dzieci. Wychowania w domu nie jest w stanie zastąpić szkołą o sfeminizowanych kadrach, co znacznie wpływa na osłabienie jej autorytetu w oczach chłopców. Potrzebują oni raczej męskich wzorów stanowczości i racjonalności myślenia, które można przeciwstawić zachowaniom emocjonalnym niedokształconej młodej psychiki. Frustracje młodych budzi też świadomość niedostatku perspektyw życiowych, wynikających z niemożności pełnego zatrudnienia po wejściu w wiek aktywności zawodowej. Miejsca te zajmują ich matki. Nadmierny liberalizm wychowawczy wynika z błędnego przekonania o nieograniczonym prawie do wolności jednostki w ramach zbiorowości. Okazało się to niebezpieczne, sprzyjające brakowi odpowiedzialności za własne poczynania, prowadzące do bezmyślnej agresji. Nastolaty, znajdując się w większej grupie, łatwo poddają się presji odruchów emocjonalnych i oddziaływaniu agresywnych prowodyrów, poszukujących okazji do zademonstrowania instynktów wodzowskich. Policja bywa w takich przypadkach mato skuteczna. Zwłaszcza że młodzi mężczyźni w niej zatrudnieni bywają skłonni do dania upustu własnej agresji w sytuacjach ekstremalnych. Doprowadza to niekiedy do tragicznych skutków. Tragiczne ofiary nadpobudliwości niektórych policyjnych funkcjonariuszy oburzają ludzi, a młodzież pobudzają do zintensyfikowania ekscesów, l wówczas narasta spirala wzajemnej agresji, na czym cierpi lad społeczny. Cierpi również autorytet policji, która z pozycji opiekuna i przyjaciela współobywateli zniża się do roli karzącej siły fizycznej. Jest coś symptomatycznego w symbolice grup młodocianych kibiców sportowych, nazywanych od niedawna szalikowcami, którzy czynią z tej części garderoby specyficzny znak rozpoznawczy grupy. Masowe imprezy sportowe stają się dla niej pretekstem do dania upustu wewnętrznej agresji, nie kontrolowanej poczuciem odpowiedzialności. Wpływa na to i mata powszechność autorytetów moralnych dyktujących właściwe wzorce zachowań społecznych. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym narastaniu tych zjawisk jest alkoholizm, szerzący się nagminnie i eliminujący samokontrolę, pobudzający także agresję. Wszyscy godzący w rodzinę, jej przyrodzone zadania i ekonomiczne podstawy egzystencji są współsprawcami narastających ekscesów i są za nie współodpowiedzialni. Powinno to dotrzeć wreszcie do powszechnej świadomości. SŁAW DOMSKI Copyright by Moja Rodzina, nr 3/1999 opr. TG/PO |
