słodki cukiereczek

Rodzina


Powrót | Przed ślubem | Idealne małżeństwo | Zaplanuj rodzinę | Adopcja | Wychowanie | Nałogi | Mamy wnuki | Rodzina w dokumentach |


Dzieci i alkohol

PEWNA HISTORYJKA

Znowu ten nieznośny ból brzucha - pomyślał Darek. Matka mówiła, że to od hamburgerów i frytek, które zjada w drodze ze szkoły, przed obiadem. Lekarz - że to nerwica. Darek wiedział, że ból zjawiał się w takich sytuacjach jak dziś. Ta dwója z chemii! Już słyszał utyskiwania matki i krzyki ojca.

Wywlókł się ze szkoły ostatni. Przy bramie stała paczka Jawora. Wszyscy byli o 2-3 lata starsi od Darka, ale ponieważ nieźle grał w nogę, więc czasami go tolerowali. Bardzo mu to pochlebiało.

„Idziesz zobaczyć, jak rozstawiają wesołe miasteczko?" - zaproponowali. „Eee, chyba nie" - mruknął pod nosem. „Nie pękaj! W chacie ludzie umierają. Zawsze zdążysz. No, chyba że mamusia syneczkowi obiadek przygotowała" - podśmiewali się. Podejrzenie o to, że jest maminsynkiem, zabolało. „Dobra, mogę pójść" - zgodził się, choć już słyszał tę burę za spóźnienie się na obiad. Przez chwilę pokręcili się przy rozstawianych karuzelach i strzelnicach. W ich małym miasteczku taki przyjazd to atrakcja. „A może po piwku, panowie" - zaproponował Jawor. Papierosy palii już od dawna. Wszyscy o tym wiedzieli, chyba nawet nauczyciele, ale dla świętego spokoju udawali niewiedzę. Przecież jeszcze nikt ucznia nie upilnował, a zakazy szkolne -wiadomo, są po to, aby je omijać. Darek spostrzegł, że inni chłopcy z paczki Jawora też popalają, bardziej dlatego, żeby dorównać szefowi, niż dla przyjemności. Ale teraz to piwo... Chyba nie może się zgodzić. Co by matka powiedziała?

„No co Młody - piwko czy dwa!" - zapytał Jawor zbierając od chłopaków forsę na alkohol. „Ja chyba nie... źle się czuję" - wymigiwał się Darek. „Żołądeczek? No to chłopaki kupimy wódkę. Wódeczka na żołądek -najlepsze lekarstwo!" Wszyscy ochoczo przyklasnęli szefowi. Darek czuł, że nie wybrnie z honorem z tej sytuacji. A poza tym, co mu tam... l tak czeka go bura za dwóję z chemii i za spóźnienie.

„Młody, lecisz do sklepu". „Czemu ja?! Mnie nie sprzedadzą, bo nie mam 18 lat". „Ha, ha... Aleś ty naiwny. Leć, leć - zobaczysz, że dadzą i o nic nie spytają - tylko śmiało!". Rzeczywiście sprzedawca nie zażądał dowodu.

Wypili na skarpie nad rzeką. Darkowi trochę zaszumiało w głowie. No, może nawet bardziej niż trochę. Ale żołądek - odpuścił. Jawor zaproponował, żeby Darek jutro wpadł do niego posłuchać nowej płyty „Dżemu". Wizja powrotu do domu stała się mniej groźna. „A co, kurczę! - myślał idąc zamaszyście ulicą. - Mam już skończone 16 lat!"

LĘK I BEZRADNOŚĆ

Tak wygląda sytuacja od strony Darka. Nie umiał się oprzeć namowom grupy rówieśników, bat się i nie akceptował swoich rodziców (gderającej matki, surowego i popijającego ojca). Niepowodzenia szkolne zaowocowały nerwicą i bólami żołądka. A pójście za głosem grupy było takie proste i takie atrakcyjne.

A jak wygląda ta sytuacja od strony rodziców Darka? Mają ciche, spokojne dziecko. Nie najlepiej się uczy - bo, wiadomo, leń. Jakby się przyłożył, to szłoby mu lepiej. Nie musiałby w przyszłości pracować tak ciężko jak rodzice. Może studia by skończył, w dużym mieście karierę zrobił. W domu nie przelewa się, ojciec popija, troje młodszego rodzeństwa, matka bez pracy, ciągle zaganiana wokół utrzymania domu w czystości Na rozmowy z dzieckiem czasu nie ma, a na jakieś wspólne przyjemności - lepiej nie mówić.

l nagle, jak grom z jasnego nieba, przychodzi ten pierwszy raz, gdy Darek wraca do domu i czuć do niego alkohol! Co robić? Nakrzyczeć? Zbić? A może udać, że się nic zauważyło?

Wyniki badań przeprowadzonych w 1994 roku potwierdzają, że około 80-90% dorastających posiada doświadczenia związane z piciem alkoholu. W latach wcześniejszych liczba ta była mniejsza - jest więc coraz większe ryzyko, że także Twoje dziecko sięgnie po alkohol.

CO ZROBIĆ, ABY TAK SIĘ NIE STAŁO? JAK SIĘ ZACHOWAĆ, GDY TO SIĘ WYDARZY?

1. Rozmawiaj z dzieckiem o alkoholu i narkotykach.

Wszyscy ludzie pragną czuć się dobrze i mieć przyjemność z towarzystwa innych ludzi. Powiedz, że istnieją substancje chemiczne, które mogą zmieniać uczucia ludzi i tworzyć złudzenie szczęścia. Niestety, tworzą one pułapki, w które wielu ludzi wpada. Tymi substancjami są: nikotyna, alkohol, narkotyki. Alkohol zawarty w piwie, winie, wódce jest taki sam i działa tak samo. Różnica polega tylko na ilości zawartego alkoholu w napoju - najmniej jest go w piwie, najwięcej w wódce.

2. Naucz się uważnie słuchać dziecka

Nie wystarczy samemu mówić, trzeba umieć słuchać i rozumieć. Nie zaczynaj od razu pouczać. Bądź uważny w momentach, gdy wydaje ci się, że dziecko ma jakieś kłopoty. Słuchaj tego, co mówi „między wierszami". Okazanie zrozumienia i wsparcia liczy się bardziej niż sto mądrych pogadanek i pouczeń.

3. Pomóż dziecku radzić sobie z naciskiem kolegów

Powiedz dziecku, że decydowanie o tym co dobre, i odmawianie jest oznaką dorosłości i luzu. Zasugeruj kilka dowcipnych wymówek: „Nie, dziękuję. Poczekam na coś smaczniejszego" lub „Cały przydział alkoholu przypadający na naszą rodzinę wypił już dziadek". Czasem wystarczy powiedzieć: „Nie, dziękuję" i po prostu odejść. Dziecko może także zwalić winę na rodziców mówiąc: „Oni by mnie zabili, gdyby wyczuli ode mnie alkohol. Mają świra na tym punkcie".

4. Ustal jasno zasady dotyczące alkoholu i narkotyków

Powiedz wyraźnie dziecku, że nie wolno mu pić, palić, zażywać narkotyków. Mów wyraźnie, czego zabraniasz. Dzieci lubią wiedzieć, jakich granic nie wolno im przekraczać, nawet jeśli mówią, że w życiu będą robiły tylko to, na co mają ochotę. Ustal kary za przekraczanie zakazów. Pomoże to dzieciom odpierać zachęty kolegów przy pomocy argumentów, np. „Nie opłaca mi się pić, bo obetną mi kieszonkowe" lub „Jak ojciec się dowie, to zabroni mi...". Bądź konsekwentny - w razie złamania zakazu zastosuj karę, którą zapowiedziałeś.

5. Zachęcaj dziecko do zajęć zdrowych twórczych

Co robi twoje dziecko, gdy ma wolny czas? Zachęć je do sportu, gry na jakimś instrumencie, zabawy z komputerem, jakiegoś kółka zainteresowań w szkole, harcerstwa. Chwal dziecko za wysiłek, a nie tylko za osiągnięty efekt. Przecież nie musi zostać Maradoną, Rubinsteinem czy Edith Piaf. Ważne, ze się stara. Niech robi to, co lubi.

6. Porozmawiaj z rodzicami innych dzieci

Wszyscy mają te same problemy, co Ty. Pogadaj z sąsiadami, rodzicami innych dzieci ze swego otoczenia. Gdy Twoje dziecko wybiera się na prywatkę, upewnij się, że będzie tam jakaś dorosła osoba (dotyczy to dzieci młodszych) i że nie będzie żadnego alkoholu.

7. Przygotuj się do sytuacji, gdy dziecko wypije

To może się zdarzyć. Wtedy:

• nie wpadaj w panikę

• pamiętaj, że wiele dzieci próbuje tego zakazanego owocu, ale wcale nie wpada w nałóg

• nie rób z tego rodzinnej afery -to może tylko sprawę rozkręcić

• porozmawiaj z dzieckiem (oczywiście, gdy będzie trzeźwe) o tym, co się wydarzyło

• zapytaj, jak to się stało

• powiedz, dlaczego cię to martwi i czego się boisz

• nie udawaj, że nic się nie stało

• nie mów, że to świetny kawał i że Twoje dziecko śmiesznie wyglądało i mówiło zabawne rzeczy

• nie obśmiewaj, nie lekceważ.

8. Bądź dobrym przykładem

Dzieci dobrze znają obyczaje i postawy rodziców wobec alkoholu. Nie możesz głosić zasad, których sam nie przestrzegasz. Pamiętaj, że jeśli któreś z rodziców nadużywa alkoholu, jego dziecku bardziej grożą kłopoty z alkoholem niż innym rówieśnikom.

Pokaż swojemu dziecku, że można się dobrze bawić bez alkoholu.

Nie wyśmiewaj się z niepijących i nie nakłaniaj innych do picia.

Nie chwal się przy dzieciach, że masz lub miałeś „mocną głowę". Nie podziwiaj innych za to.

Nie bagatelizuj przypadków upijania się innych ludzi.

Nie opowiadaj przy dzieciach zabawnych historyjek o pijaństwie.

Nigdy nie proś dziecka, aby kupowało alkohol, otwierało butelkę, przyrządzało drinki, przypalało komuś papierosa.

9. Daj dziecku miłość i pewność siebie

Pokazuj dzieciom, że je kochasz - przytulaj, głaskaj, mów „kocham cię", „Jestem z ciebie dumny". Chwal, kiedy możesz -więcej zdziałasz pochwałami niż groźbami. Pozwól dziecku czuć się potrzebnym i odpowiedzialnym. To buduje wiarę we własne siły. Poproś dziecko o coś ważnego, oczywiście na jego miarę. Dziecko ma prawo się pomylić i mieć inne zdanie. Nie złość się. Wysłuchaj, co ma do powiedzenia. Przygotuj racjonalne argumenty. Powiedz, że to w porządku, że ludzie mają odmienne zdania, nawet w rodzinie. Nauczy to dziecko swobodnie dyskutować z rodzicami o wszystkim, nawet o tematach trudnych, a także dyskutować z rówieśnikami, gdy proponują coś głupiego.

Spędzaj z dzieckiem jak najwięcej czasu. l wreszcie ostatni problem.

DAĆ SPRÓBOWAĆ ALKOHOLU CZY NIE?

Rodzice, którzy na prośbę dziecka decydują się poczęstować je winem czy piwem (jeden, dwa łyczki, jednorazowo, a nie kilkakrotnie), zyskują niewątpliwie jego wdzięczność. Dziecko „zalicza" w domu degustację alkoholową i nie musi próbować tego zakazanego owocu w parku czy piwnicy. Alkohol przestaje być tabu, traci więc swą czarodziejską moc. Pamiętaj jednak, że nawet niewielkie ilości alkoholu, niegroźne dla dorosłych, mogą zakłócać procesy rozwojowe dzieci f młodzieży. Spróbowanie alkoholu nie może być odczytane przez dziecko jako aprobata dla rozpoczęcia picia.

Postawa rodziców wobec próbowania alkoholu zależy od ich własnych wzorów picia i przekonań.

RENATA DURDA

opr. TG/PO


Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |