słodki cukiereczek

Rodzina


Powrót | Przed ślubem | Idealne małżeństwo | Zaplanuj rodzinę | Adopcja | Wychowanie | Niepełnosprawni | Zdrowie | Nałogi | Mamy wnuki | Rodzina w dokumentach | Słownik małżeństwa i rodziny |


Człowiek stary powinien żyć w rodzinie

Prof. dr hab. n. med. JÓZEF KOCEMBA, kierownik Katedry Gerontologii i Medycyny Rodzinnej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie

- Czy słuszne są narzekania, że starość nie udała się Panu Bogu?

- Czy Panu Bogu starość się udała? Bardzo się udała, tylko ludziom nie. Bez starości życie byłoby niepełne. Często Pana Boga obciąża się odpowiedzialnością za złą starość, ale myślę, że jeśli okres ten zostanie dobrze zagospodarowany, to będzie on ogromną wartością dla człowieka. Starszy człowiek ma czas na spojrzenie wstecz, dokonanie bilansu. Może cieszyć się tym, czego dokonał. Ma też czas na stopniowe godzenie się ze swoim stanem, a jeśli uznaje wartości pozamaterialne - również na pokutę. Starość jest okresem ciężkiej pracy, zwłaszcza w zakresie troski o swoje zdrowie, o utrzymanie sprawności fizycznej. W tym czasie najistotniejsza jest medycyna prewencyjna. Zaufanie do medycyny naprawczej w starości powinno być bardziej ograniczone. Władysław Tatarkiewicz pisał przed laty, że "Leczenie w młodości polega na wspomaganiu natury, natomiast leczenie w starości jest działalnością naturze przeciwną".

- Czy to znaczy, że nie należy leczyć?

- Leczyć trzeba. Ale aby zapewnić starości ludzką jakość, trzeba by się o to starać już po trzydziestce, w ramach prewencji. Należy pamiętać, że są pewne czynniki, które starość przyśpieszają lub pomyślną zmieniają na uciążliwą, m.in: palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, lekarstw, narkotyki, a przede wszystkim choroby. Starszy człowiek bardzo często choruje i potrzebuje różnego rodzaju pomocy, przede wszystkim od rodziny. Niekiedy uważa się, że ludzie starzy są obciążeniem społecznym. Trzeba jednak pamiętać, że to oni, zanim się zestarzeli, pracowali, tworząc dobra materialne, co niestety nie znajduje odzwierciedlenia ani w nastawieniu społeczeństwa do nich, ani w cenach leków, które są dla nich za drogie. Uważam, że każdy młody człowiek powinien przez pewien czas pracować z ludźmi starymi, są oni bowiem godni podziwu, ale również dlatego, żeby zobaczyć, co czeka każdego z nas.

- Czego ludzie starzy oczekują od medycyny?

- Żeby opieka geriatryczna była dobra, należy spełnić trzy warunki. Po pierwsze, trzeba móc to zrobić. Drugim warunkiem są odpowiednie umiejętności, wynikające z edukacji lekarzy, pielęgniarek, a nawet rodziny. Oficjalne statystyki podają, że w krajach zachodnich na 10 tys. ludności przypada od 50 do 100 łóżek szpitalnych - geriatrycznych. W Krakowie wskaźnik ten wynosi tylko 0,5 łóżka. Jeśli chodzi o kształcenie umiejętności, muszę przyznać, że w polskich uczelniach jest różnie. Na razie gerontologia czy geriatria nie mają pełnych możliwości rozwoju. Ale w szkołach pielęgniarskich wygląda to dość dobrze. Obecnie Akademia Pedagogiczna w Krakowie zaczyna rozwijać ten kierunek. Najtrudniej o spełnienie trzeciego warunku: trzeba chcieć. Bo jeśli się nie będzie chciało, to zgotujemy starym ludziom domy opieki.

- Fakt ogłoszenia przez ONZ bieżącego roku Międzynarodowym Rokiem Seniora świadczy, że istnieje problem ludzi starych.

- Myślę, że należało zająć się tą sprawą, ponieważ społeczeństwa się starzeją. Nie tylko u nas, ale przede wszystkim w krajach rozwiniętych, gdzie odsetek ludzi starych w społeczeństwie wynosi ponad 20 proc. W Polsce jest to 16 proc., licząc osoby powyżej 60. roku życia. Przede wszystkim istnieje pilna potrzeba umocnienia związków społecznych na poziomie rodziny. Przecież to rodzina jest naturalnym środowiskiem, w którym stary człowiek powinien żyć, pracować w odpowiednim zakresie i wymiarze, bo tam czuje się najlepiej. Obecnie na Zachodzie w zakresie gerontologii szuka się możliwości życia ludzi starych u siebie.

- A jak jest u nas?

- U nas szczęśliwy jest ten, kto ma rodzinę, która się "starzykiem" chce zajmować. Natomiast stosunkowo niski jest stopień zabezpieczenia osobistego. W przyszłości ludzie starzy będą bazowali na własnym zabezpieczeniu indywidualnym, a także środowiskowym, ale potrzebna jest także pewna ilość miejsc w domach opieki. Myślę jednak, że bardziej jeszcze potrzeba oddziałów szpitalnych, gdzie stary człowiek będzie po prostu chorym, któremu należy, w miarę możliwości, przywracać zdrowie, żeby mógł być samodzielny. W starszym wieku często występuje kilka schorzeń naraz. W związku z tym diagnostyka musi być kompleksowa. Badania przeprowadzone przed laty w Polsce wykazują, że obok chorób serca najistotniejszym schorzeniem jest upośledzenie ruchowe. Dlatego niezwykle potrzebne są dla starszych osób oddziały rehabilitacyjne.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Anna Osuchowa


Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |