słodki cukiereczek

Rodzina


Powrót | Przed ślubem | Idealne małżeństwo | Zaplanuj rodzinę | Adopcja | Wychowanie | Niepełnosprawni | Zdrowie | Nałogi | Mamy wnuki | Rodzina w dokumentach | Słownik małżeństwa i rodziny |


Barwy starości

Każdy etap życia człowieka ma swoje bogactwo i swoją nędzę, swoje zwycięstwa i klęski. To jakże proste, a zarazem głęboko słuszne stwierdzenie pochodzi z redakcyjnego wstępu zamieszczonego w 47 (ostatnim) numerze kwartalnika "Ethos", który w całości poświęcony jest jesieni i zimie życia. Każdy etap, a więc także starość, dla której - to także cytat - charakterystyczny jest zwrot ku wnętrzu, uwewnętrznienie własnej egzystencji. Zajmująco na ten temat na famach "Ethosu" wypowiada się psycholog, ks. Józef Pastuszka. Zauważa on między innymi, że ludzie starzy na ogół unikają wysiłku, poza codziennymi zajęciami związanymi z ich trybem życia. Działa tu nie tylko lęk przed wysiłkiem fizycznym, ale i przed następstwami czynu, który jest przecież czymś "nowym", wymaga przestawienia skojarzeń myślowych, nowej adaptacji życiowej, bo człowiek stoi wobec nowej sytuacji, a to wszystko godzi w wypróbowane już formy życia. Wśród postaw przeważających u osób starszych zainteresowała mnie szczególnie ta wobec śmierci, bowiem to ona wywiera decydujący wpływ na drogę życiową człowieka: przygnębia go albo dodaje odwagi. Najwięcej optymizmu przynosi postawa chrześcijańska. Śmierć zachowała w niej swe podwójne tajemnicze oblicze: jest następstwem grzechu pierworodnego, wyrazem konfliktu między ciałem i duchem, a zarazem sądem nad ciałem, które buntując się przeciw duchowi ulega zniszczeniu przez śmierć.

Czy jednak na jesion życia należy przede wszystkim patrzeć poprzez pryzmat uwewnętrznienia własnej egzystencji i czekającej nieuchronnie śmierci? To pytanie zdaje się retoryczne. Lektura przywołanego numeru "Ethosu" wskazuje, z jak wielkim bogactwem problemów mamy do czynienia. Przykładowo - Tadeusz Ślipko SJ pisze o sensie starości w perspektywie chrześcijańskiej, Tomasz Ożóg snuje refleksje na temat wieku średniego, z kolei Halina Worach-Kardas stawia pytanie, czy wydłużenie się życia ludzkiego w ostatnich dziesięcioleciach oznacza życie w zdrowiu, w sprawności i niezależności, czy raczej zaprzeczenie tych cech. Autorka zmierza, między innymi, do stwierdzenia, że jednym z powodów, który często sprawia, że nie dostrzegamy w sobie faktu starości -zwłaszcza tej nadchodzącej łagodnie i bez żadnych dolegliwości - jest ontyczna tożsamość naszego bytu. Zauważamy zmiany wokół nas i w drugich osobach, ale mamy silne poczucie trwałości i tożsamości nas samych. I nie jest to żadna iluzja. Zmieniając się w procesie starzenia, zwłaszcza zewnętrznie, ciągle przecież pozostajemy sobą.

W tymże numerze "Ethosu" Robert Spaeman zatytułował swoje rozważania "Śmierć - samobójstwo - eutanazja", w których dochodzi do wniosku, że istnieje wewnętrzny związek między sposobem, w jaki obchodzimy się z umierającymi, i sposobem, w jaki traktujemy zmarłych. Traktowania procesu umierania w sposób odpowiadający ludzkiej godności nie można pogodzić z traktowaniem ciał zmarłych jako organicznych odpadków, których należy się pozbyć. Analizę socjologiczną samobójstw w Polsce przeprowadza z kolei Maria Jarosz. Co będzie z ludźmi starymi w XXI wieku? - pyta z kolei Wojciech Pędzich i sugeruje rozpoczęcie już od dzisiaj profilaktyki starzenia się społecznego (jako społeczeństwo stajemy się coraz starsi) w celu ochrony ludzi starych przed niepożądanymi konsekwencjami cywilizacji XXI wieku, bowiem współczesne społeczeństwa są organizowane przez ludzi w średnim wieku i dla ludzi w średnim wieku.

Myślę, że pomysł wydania monograficznego numeru "Ethosu" poświęconego starości i osobom starszym ze wszech miar zasługuje na życzliwe przyjęcie. Starość w dzisiejszej kulturze masowej, zdaje się nawet, że w kulturze masowej w ogóle, jest spychana na margines, tak jakby jej zupełnie nie było. Wypierana jest więc także z potocznej świadomości. Oczywiście "Ethos" ze swym programem nie dociera do odbiorców kultury masowej. Ale przynajmniej uświadamia problem. Bp przecież na paradoks zakrawa fakt, że starzejemy się coraz bardziej, a jednocześnie o starości nie chcemy nawet słyszeć. A o starzeniu się ludności naszego kraju pisze w ostatnim numerze "Ethosu" Andrzej Ochocki. Autor zaczyna zresztą od zalecenia: W Polsce, ze względu na spuściznę realnego socjalizmu, a także o wiele niższy poziom materialnych warunków życia w porównaniu z krajami Unii Europejskiej i rosnące zróżnicowanie w naszym społeczeństwie, należy usilnie dążyć do zmiany paradygmatu polityki społecznej, a tym samym tworzyć przestanki prawidłowe-go rozwoju rodziny. Chodzi najogólniej o to, że - jak pisze Ochocki - nie trzeba więc się lękać społeczeństwa starzejącego się, lecz poszukiwać takich rozwiązań systemowych, które pozwolą zachować więzi międzypokoleniowe.

Jesień i zima życia na łamach "Ethosu" pojawiają się w całej swej różnorodności form. Oto mamy "Wiersze jesieni" autorstwa Julii Hartwig {dlaczego jednak miałbyś odchodzić bez żalu, żal jest jedyną zapłatą za to, co otrzymałeś), ks. Janusza Pasierba, Małgorzaty Hillar, Andrzeja Madeja OMI, Czesława Miłosza i Ludmiły Mariańskiej. W cyklu zatytułowanym "Rozmowy Ethosu" Krzysztof Hudzik rozmawia z księdzem profesorem Jerzym Szymkiem. Rozmowa dotyczy sędziwych kapłanów, ale przede wszystkim problemów, jakie wiążą się z przemijaniem. Są wieczory - mówi ks. Szymek - kiedy jest się po ludzku samotnym, olbrzymie pasma życia przeżywa się po prostu samemu, ale to nie jest ów najgłębszy poziom osamotnienia...) Podejrzewam, że podobnie jest w życiu człowieka sędziwego. Być może pewien rodzaj samotności jest człowiekowi staremu po prostu potrzebny. Jest to biologicznie naturalne. Kościół - mówi w innym miejscu ks. Szymek - zawsze był schronieniem dla starości. Bardzo wielu ludzi starych czuje się tu u siebie{...) Stary człowiek czuje się w Kościele bezpieczny. Bóg nie stawia warunków dla swojej miłości, nie żąda ani urody, ani sukcesu."

"Ethos" jest kwartalnikiem katolickim. Starość w aspekcie religii zajmuje w nim, siłą rzeczy, ważne miejsce. Ale ciekawe jest spojrzenie poniekąd odwrotne. Dopóki starzy będą się pojawiali w kościelnych murach, dopóty Kościół pozostanie Kościołem — twierdzi ks. prof. Szymek.

CEZARY PRASEK

Ethos. Kwartalnik Instytutu Jana Pawła II KUL - Lublin i Fundacji Jana Pawła II - Rzym. Nr 47,1999

opr. TG/PO


Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |