¦wiadek Bo¿ego Mi³osierdzia —Rafa³
MI£OSIERDZIE BO¯E jedynym wybawieniem
List od Czytelnika Opoki
Witam! Chcia³em na wstêpie pozdrowiæ Ciebie, drogi Bracie, który dzisiaj borykasz siê z tym ogromnym problemem jakim jest masturbacja. Zdaje sobie sprawê z ogromnych problemów, jakie pojawi³y siê w Twoim ¿yciu od momentu popadniêcia w ten najgorszy na³óg. Wiem, ¿e nie jest w stanie zrozumieæ Ciê nikt, oprócz tej osoby, która sama "na w³asnej skórze" do¶wiadczy³a, jak wielkie zdeformowanie ludzkiej psychiki oraz wielkie nieszczê¶cia ¿yciowe powoduje ten na³óg. Tym kim¶ jestem ja.
Moje problemy zaczê³y siê ju¿ w ostatnie klasie podstawówki. Wszystko zaczê³o siê niewinnie -od drobnych obrazków, pó¼niej czasopism czy filmów. Moje popêdy z czasem zaczê³y wzrastaæ. Zaczynaj±c czyniæ ten najgorszy uczynek, na pocz±tku nie zdawa³em sobie sprawy z wielko¶ci z³a, jakie czyniê, ale przede wszystkim z konsekwencji jakie na mnie za to pó¼niej mog± spa¶æ. Z czasem stawa³em siê coraz bardziej „inny” ni¿ wszyscy. Przesta³y mnie tak bardzo jak kiedy¶ interesowaæ spotkania z przyjació³mi, lecz stara³em siê przede wszystkim zaspokoiæ swój popêd. To by³o najwa¿niejsze. Im d³u¿szy by³ okres, od kiedy pierwszy raz zacz±³em siê masturbowaæ, tym bardziej dawa³y mi siê we znaki gorzkie zniewagi i obra¼liwe teksty ze strony najbli¿szych, g³ównie w szkole. W nied³ugim czasie sta³em siê „kuk³±” do popychania, zniewa¿ania. Wszystkie dra¿liwe obelgi, obra¼liwe teksty, dokuczanie pod moim adresem stawa³o siê coraz trudniejsze do wytrzymania. Matka, s³ysz±c opiniê wychowawcy, jak równie¿ widz±c trudno¶ci z dostosowaniem siê do otoczenia postanowi³a i¶æ ze mn± do psychologa. Nie mogê tej wizyty jednak uznaæ za udane, bo wiele mi nie pomog³a, a nawet jeszcze bardziej mnie zdo³owa³a. Zacz±³em zdawaæ sobie sprawê z wielko¶ci rangi problemu, którego sta³em siê udzia³em. Nie chcia³em ju¿ siê masturbowaæ, bo wiedzia³em, ¿e w tym jest przyczyna moich nieszczê¶æ. Zda³em sobie jednak sprawê, ¿e jestem w wielkim na³ogu, a wszelkie wysi³ki zerwania z nim koñczy³y siê jedynie na postanowieniach. Nie wiedzia³em, co mam robiæ. ¦wiat coraz bardziej „stawa³ mi na g³owie”, a ja traci³em wszelk± nadziejê na mo¿liwo¶æ zerwania z tym okropnym czynem.
Wszystko zmieni³o siê diametralnie, gdy pozna³em kult Mi³osierdzia Bo¿ego. W mojej parafii w tym czasie odbywa³o siê nawiedzenie obrazu Pana Jezusa Mi³osiernego, a ja uczestniczy³em w tych uroczysto¶ciach. Od tego czasu poczu³em, ¿e Pan Bóg daje mi niesamowit± ³askê i si³ê przezwyciê¿enia tego na³ogu. Powiedzia³em sobie: „Raz, na zawsze trzeba z tym skoñczyæ”. Wkrótce uda³em siê do spowiedzi. Pan Bóg w mojej g³owie wzbudzi³ my¶l, ¿e jedyn± si³± jaka mo¿e dopomóc mi w przezwyciê¿eniu tego silnego na³ogu jest Mi³osierdzie Bo¿e. Od tego czasu codziennie zacz±³em odmawiaæ koronkê do Mi³osierdzia Bo¿ego. Zacz±³em czuæ siê jakby silniejszy i nieporównywalnie mocniejszy ni¿ wcze¶niej. Nie oznacza to, ¿e pokusy oraz wielkie popêdy zniknê³y. Wrêcz przeciwnie. By³o bardzo ciê¿ko, zw³aszcza na pocz±tku. Lecz z pomoc± Pana Jezusa Mi³osiernego czu³em, ¿e mogê to wszystko przezwyciê¿yæ. Tak te¿ siê sta³o. Od kiedy zacz±³em odmawiaæ koronkê nie uczyni³em samogwa³tu ani razu. W takim stanie trwam a¿ do dzisiejszego dnia (wkrótce ju¿ minie 3 lata ). Zaczê³y równie¿ znikaæ ró¿nego rodzaju obra¼liwe teksty i dokuczanie ze strony kolegów, a ja sta³em siê znowu „taki jak dawniej”. Cieszê siê, ¿e mog³em i mogê nadal byæ ¶wiadkiem tak wielkiej obfito¶ci ³ask p³yn±cych z Bo¿ego Mi³osierdzia. Do¶wiadczy³em, ¿e tylko Bo¿e Mi³osierdzie mo¿e daæ cz³owiekowi tak wielk± si³ê, która mo¿e pomóc przezwyciê¿yæ nawet tak straszny na³óg, jakim jest samogwa³t.
Dla jeszcze wiêkszego przekonania Ciebie do ufno¶ci w niezg³êbione Mi³osierdzie Bo¿e przytoczê s³owa wielkiego czciciela Bo¿ego Mi³osierdzia -Ojca ¦w. Jana Paw³a II: „Nic nie jest tak potrzebne cz³owiekowi, jak mi³osierdzie Bo¿e — owa mi³o¶æ ³askawa, wspó³czuj±ca, wynosz±ca cz³owieka ponad jego s³abo¶æ ku nieskoñczonym wy¿ynom ¶wiêto¶ci Boga”. „Ko¶ció³ nie mo¿e zapomnieæ o modlitwie, która jest wo³aniem o mi³osierdzie Boga wobec wielorakiego z³a, jakie ci±¿y nad ludzko¶ci± i jakie jej zagra¿a”.
Dziêkuje, ¿e mog³em podzieliæ siê swoim ¶wiadectwem z Tob±, który masz takie same lub podobne problemy, co niegdy¶ ja. Zachêcam Ciê do odmawiania koronki do Mi³osierdzia Bo¿ego, oraz wielkiej ufno¶ci w ten najwiêkszy przymiot Pana Boga. Je¶li przyjmiesz tak± postawê, zobaczysz niew±tpliwie, ¿e pozytywne efekty wkrótce przyjd± (choæ na pocz±tku mo¿e byæ na prawdê ciê¿ko). Ja za¶ zapewniam Ciê o modlitwie w Twojej intencji u Pan Boga Mi³osiernego. Je¶li dostanê pozwolenie przez kierowników tej strony, to przedstawiê kilka stron WWW przedstawiaj±cych formy kultu Bo¿ego Mi³osierdzia: http://www.katolicka.alleluja.pl/tekst.php?numer=1539
http://www.kuria.gliwice.pl/~wojciech/koronka.html
¦wiadek Bo¿ego Mi³osierdzia — Rafa³
opr. mg/mg
Copyright © by Rafa³

wy¶lij znajomym
Masturbacja (raczek, 2007-12-06 23:55:26)
veto (venus, 2007-12-01 19:09:06)