Jan Paweł II o Europie
Chrześcijańskie zasady moralne w Europie |
| Wydaje się, że w zbyt wielu społeczeństwach, także europejskich, rządzący przestali się kierować nakazami etyki politycznej, która uwzględnia transcendencję człowieka i relatywną wartość ustrojów społecznych. Czas już, by jednomyślnie powrócili do pewnych zasad moralnych, które obowiązują zarówno sprawujących władzę w społeczeństwie, jak i zwykłych obywateli. Pisałem o tym w cytowanej już encyklice: «Wobec szerzenia się groźnych form niesprawiedliwości społecznej i gospodarczej oraz korupcji politycznej, które dotykają całych krajów i narodów, narasta oburzenie wielkiej rzeszy ludzi, których podstawowe prawa zostały podeptane i znieważone; coraz powszechniejsza i pilniejsza jest też potrzeba radykalnej odnowy jednostek i społeczeństw, zdolnej zapewnić sprawiedliwość, solidarność, uczciwość i jawność |
| Cóż to jest odkupienie, jak nie przywrócenie wartości? Nie jest przywracaniem wartości człowiekowi spychanie go do tego wszystkiego, co zmysłowe, do tych wszystkich rodzajów pożądania, do tych wszystkich ułatwień w dziedzinie zmysłów, w dziedzinie życia seksualnego, w dziedzinie używania. Nie jest dźwiganiem człowieka, nie jest miarą kultury, nie jest miarą europejskości, na którą tak często powołują się niektórzy rzecznicy naszego "wejścia do Europy". Przede wszystkim my wcale nie musimy do niej wchodzić, bo my w niej jesteśmy. Pierwszy premier III Rzeczypospolitej mówił to w Radzie Europejskiej w Strasburgu: w jakiś sposób zawsze byliśmy i jesteśmy w Europie. Nie musimy do niej wchodzić, ponieważ ją tworzyliśmy, i tworzyliśmy ją z większym trudem, aniżeli ci, którym się przypisuje albo którzy sobie przypisują patent na europejskość, wyłączność. |
| W Europie dokonuje się proces budowania «unii». Kościół może w niego wnieść swój specyficzny wkład: chrześcijanie nie tylko mogą przyłączać się do wszystkich ludzi dobrej woli, aby uczestniczyć w realizacji tego wielkiego projektu, ale powinni stawać się niejako jego «duszą», wskazując innym właściwy sposób organizacji ziemskiego społeczeństwa. Nie można bowiem wyobrażać sobie Europy jedynie jako rynku wymiany gospodarczej ani jako przestrzeni wolnego ruchu idei, ale przede wszystkim jako prawdziwą wspólnotę narodów, pragnących połączyć swoje losy, aby żyć jak bracia, w postawie poszanowania dla kultur i dla społeczności duchowych, które nie mogą zatem ignorować tego wspólnego dążenia ani przeciwstawiać się mu. Zarazem umocnienie więzów jedności na kontynencie przypomina Kościołom i Wspólnotom kościelnym, że one także powinny postawić dalsze kroki na drodze do jedności. Zadaniem władz państwowych jest czuwanie nad tym, aby struktury i instytucje europejskie służyły zawsze człowiekowi, którego nie wolno nigdy traktować jako towaru do kupienia lub sprzedania ani jako przedmiotu wyzysku czy manipulacji. Człowiek jest osobą stworzoną na obraz Boży, w której odzwierciedla się łaskawa miłość Stwórcy i Ojca wszystkich. Każdy człowiek, kimkolwiek jest i jakiekolwiek jest jego pochodzenie i kondycja życiowa, zasługuje na bezwzględny szacunek. Kościół nieustannie przypomina te podstawowe zasady życia społecznego. Dzisiaj, w obliczu postępów nauki, zwłaszcza genetyki i biologii, oraz w obliczu niezwykłego rozwoju środków przekazu na skalę planetarną, Europa może i powinna występować wszędzie w obronie godności człowieka od chwili poczęcia i dążyć do dalszego polepszenia warunków jego życia, działając na rzecz sprawiedliwego podziału zasobów, starając się zapewnić wszystkim ludziom wykształcenie, które pomoże im stawać się twórcami własnego życia społecznego, oraz pracę, dzięki której będą mogli zaspokajać potrzeby swoich najbliższych. W tym kontekście należy także przypominać w porę i nie w porę o roli i nieocenionej wartości małżeństwa i rodziny, których nie można traktować na równi z innymi rodzajami relacji, gdyż prowadzi to do poważnego uszkodzenia tkanki społecznej i stwarza coraz większe zagrożenia dla dzieci i młodzieży. |
| Pięćdziesięciolecie Konwencji to dobra sposobność, by wyrazić wdzięczność za dotychczasowe dokonania i potwierdzić, że będziemy nadal zabiegać o to, aby prawa człowieka były w Europie coraz pełniej i powszechniej szanowane. Czas zatem dostrzec wyraźnie także problemy, które trzeba podjąć, jeśli ten cel ma zostać osiągnięty. Problemem fundamentalnym jest tendencja do oddzielania praw człowieka od ich antropologicznej podstawy — to znaczy od wizji człowieka zakorzenionej w europejskiej kulturze. Istnieje także tendencja do interpretowania praw wyłącznie w perspektywie indywidualistycznej, z pominięciem roli rodziny jako «podstawowej komórki społecznej» (Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 16). Paradoksem jest też sytuacja, w której z jednej strony głosi się stanowczo konieczność respektowania praw człowieka, a z drugiej neguje się najbardziej podstawowe z nich — prawo do życia. Rada Europy zdołała doprowadzić do zniesienia kary śmierci w prawodawstwie większości swoich państw członkowskich. Ciesząc się z tego szczytnego osiągnięcia i oczekując, że zostanie ono rozszerzone na cały świat, ufam gorąco, że już wkrótce nadejdzie chwila, gdy ludzie zrozumieją również, że dokonuje się ogromna niesprawiedliwość, gdy życie niewinnej istoty w łonie matki nie jest chronione. Tak radykalna sprzeczność jest możliwa tylko wówczas, gdy wolność jest oderwana od prawdy wszczepionej w istotę rzeczy, a demokracja zostaje pozbawiona więzi z transcendentnymi wartościami. |
