Duchowość, świadectwo chrześcijańskie i autentyczna relacja z Bogiem potrzebne są Europie |
| Europa pilnie potrzebuje spotkania z tym Bogiem, który kocha ludzi i jest obecny zawsze, gdy człowiek staje w obliczu prób i trudności. Aby to spotkanie nastąpiło, wierzący muszą być gotowi świadczyć życiem o swojej wierze. Dzięki temu będą powstawać dojrzałe wspólnoty kościelne, pragnące prowadzić nową ewangelizację wszelkimi środkami i właściwie do tego przygotowane.
|
Pragnąłem także, aby misji Kościoła w Europie poświęcone były dwa specjalne zgromadzenia Synodu Biskupów, obradujące w 1991 i w 1999 r. Zwłaszcza to ostatnie, którego temat brzmiał: «Jezus Chrystus żyjący w swoim Kościele źródłem nadziei dla Europy», przypomniało z mocą, że chrześcijaństwo może stać się dla kontynentu europejskiego decydującym i istotnym czynnikiem odnowy i źródłem nadziei, głosząc z nowym zapałem zawsze aktualne orędzie Chrystusa, jedynego Odkupiciela człowieka.
Kościół «mocą Pana zmartwychwstałego krzepi się, aby utrapienie i trudności swe, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, przezwyciężać cierpliwie i z miłością, a tajemnicę Jego wiernie w świecie objawiać» (por. Lumen gentium, 8). Także wy, drodzy bracia i siostry, winniście z tą świadomością podjąć zadanie ponownego budzenia i umacniania w europejskich chrześcijanach woli dawania świadectwa o ewangelicznej nadziei. Wymaga to podjęcia na nowo pracy misyjnej, która obejmie wszystkie środowiska chrześcijańskiego ludu. Bardzo słusznie wasza Komisja i Episkopaty kontynentu troszczą się o formację religijną i kulturową wiernych, starają się też konsekwentnie wspomagać tych, którzy na wszystkich płaszczyznach odpowiedzialni są za proces jednoczenia Europy. W budowie nowej Europy muszą bowiem uczestniczyć osoby obdarzone ludzką mądrością i wnikliwym rozeznaniem, opartym na solidnej antropologii i połączonym z osobistym doświadczeniem Bożej transcendencji.
|
| Niechaj zatem wzrasta Europa, niech się rozwija jako Europa ducha, idąc śladem swojej najlepszej tradycji, której najwznioślejszym wyrazem jest właśnie świętość. Jedność kontynentu, dojrzewająca stopniowo w ludzkiej świadomości i nabierająca coraz bardziej wyrazistych kształtów również na płaszczyźnie politycznej, otwiera niewątpliwie rozległe perspektywy nadziei. Europejczycy są powołani, aby raz na zawsze zamknąć rozdział historycznych rywalizacji, które często były przyczyną krwawych wojen na kontynencie. Jednocześnie winni tworzyć warunki dla ściślejszej jedności i współpracy między narodami. Wielkim wyzwaniem dla nich jest kształtowanie kultury i etyki jedności, bez nich bowiem wszelkie działania polityczne na rzecz jedności skazane są prędzej czy później na niepowodzenie. Aby zbudować nową Europę na trwałych fundamentach, nie można jedynie odwoływać się do interesów ekonomicznych, które czasem łączą, kiedy indziej jednak dzielą, lecz trzeba się oprzeć na autentycznych wartościach, mających podstawę w powszechnym prawie moralnym, wszczepionym w serce każdego człowieka. Gdyby Europa mylnie utożsamiła zasadę tolerancji i szacunku dla wszystkich z obojętnością etyczną i sceptycyzmem wobec nieodzownych wartości, weszłaby na niezwykle niebezpieczną drogę, na której prędzej czy później pojawiłyby się pod nową postacią najbardziej przerażające widma z jej przeszłości. Wydaje się, że kluczową rolę w zażegnaniu tej groźby znów odegra chrześcijaństwo, które niestrudzenie wskazuje ludziom horyzont ideałów. Liczne elementy wspólne, łączące chrześcijaństwo z innymi religiami, dostrzeżone już przez Sobór Watykański II (por. dekret Nostra aetate), pozwalają stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że otwarcie się na transcendencję to żywotny wymiar egzystencji. Jest zatem konieczne, aby wszyscy chrześcijanie, żyjący w różnych krajach Europy, podjęli na nowo wysiłek dawania świadectwa
|
| Na progu roku 2000, gdy cały Kościół Europy jest tu zgromadzony w osobach swoich godnych przedstawicieli, pragnę dziś z radością ogłosić trzy nowe Współpatronki kontynentu europejskiego. Są nimi św. Edyta Stein, św. Brygida Szwedzka i św. Katarzyna ze Sieny.Każda z nich to podziwu godny przykład syntezy kontemplacji i działania. Ich życie i dzieła świadczą bardzo wymownie o mocy Chrystusa zmartwychwstałego, żyjącego w swoim Kościele: o mocy wielkodusznej miłości Boga do człowieka, mocy autentycznej odnowy moralnej i społecznej. Nowe Patronki, niezwykle bogate w dary nadprzyrodzone i ludzkie, mogą być źródłem inspiracji dla chrześcijan i Wspólnot kościelnych wszystkich wyznań, jak również dla obywateli i państw Europy, szczerze poszukujących prawdy i wspólnego dobra.
|
| Braterska współpraca w tej dziedzinie jest szczególnie potrzebna w okresie, który obecnie przeżywamy, gdy dokonuje się nowa faza procesu integracji Europy oraz jej głęboka ewolucja w kierunku społeczności wieloetnicznej i wielokulturowej. Dlatego razem z wami, czcigodni bracia, słowami Orędzia końcowego Synodu wyrażam nadzieję, że Europa, przyjmując postawę twórczej wierności swojej tradycji humanistycznej i chrześcijańskiej, będzie umiała zagwarantować prymat wartości etycznych i duchowych. Ta nadzieja rodzi się z «głębokiego przekonania, że nie uda się zapewnić Europie prawdziwej i owocnej jedności, jeśli nie zostanie ona oparta na jej fundamentach duchowych».
|
| Czyż nie można powiedzieć, że po upadku jednego muru, tego widzialnego, jeszcze bardziej odsłonił się inny mur, niewidzialny, który nadal dzieli nasz kontynent — mur, który przebiega przez ludzkie serca? Jest on zbudowany z lęku i agresji, z braku zrozumienia dla ludzi o innym pochodzeniu i innym kolorze skóry, przekonaniach religijnych, jest on zbudowany z egoizmu politycznego i gospodarczego oraz z osłabienia wrażliwości na wartość życia ludzkiego i godność każdego człowieka. Nawet niewątpliwe osiągnięcia ostatniego okresu na polu gospodarczym, politycznym, społecznym nie przesłaniają istnienia tego muru. Jego cień kładzie się na całej Europie. Do prawdziwego zjednoczenia kontynentu europejskiego droga jeszcze jest daleka. Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha. Ten najgłębszy fundament jedności przyniosło Europie i przez wieki go umacniało chrześcijaństwo ze swoją Ewangelią, ze swoim rozumieniem człowieka i wkładem w rozwój dziejów ludów i narodów. Nie jest to zawłaszczanie historii. Jest bowiem historia Europy jakby wielką rzeką, do której wpadają rozliczne dopływy i strumienie, a różnorodność tworzących ją tradycji i kultur jest jej wielkim bogactwem. Zrąb tożsamości europejskiej jest zbudowany na chrześcijaństwie. A obecny brak jej duchowej jedności wynika głównie z kryzysu tej właśnie chrześcijańskiej samoświadomości.
|
| Stara Europa, która pragnie się stać rodziną narodów, wydaje się ziemią bezwodną. Kontynent próbuje zapomnieć o orędziu, które dotarło tu już w pierwszych wiekach nowej ery. W wielu krajach środkowej i wschodniej Europy przez ponad pięćdziesiąt lat głoszenie Ewangelii było zakazane. Pod panowaniem dyktatorskich, ateistycznych reżimów zgasło światło w tabernakulach. Kościoły stały się zabytkami dawno zamierzchłych czasów. Dziś jednak możemy się przekonać, że reżimy te przeminęły, a odwieczne źródła nie wyschły, lecz zachowały całą swoją świeżość: Pismo Święte jako niewyczerpany zdrój prawdy; sakramenty Kościoła, w których Chrystus obdarza nas mocą swojej obecności; modlitwa, dzięki której dusza może oddychać świeżym tlenem łaski Bożej.
|