słodki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!




Dziś polecamy


W księgarni Opoki












Źródło: Przewodnik Katolicki

Michał Bondyra

Loluś — błogosławiony od sportu



Loluś, bramkarz podwórkowej ekipy z Kościelnej, „Wujek”, amator kajakowych spływów i górskich wypraw, pierwszy kibic „Pasów” po kres swoich dni — Karol Wojtyła, a już za chwilę błogosławiony Jan Paweł II, sport miał w genach.

W pewnym stopniu zgadza się z tym ks. Henryk Surma, kapelan ukochanej przez papieża Cracovii, od lat zbierający materiały o sportowej stronie życia Jana Pawła II: „W genach miał nie tylko sport, ale i wszystko inne; miał zdolności teatralne, był mądry, znał języki. Tyle dobrego dostał po rodzicach”. — Mały, szczupły, ale niesłychanie ambitny. Często miał zadrapane kolano. Dzielnie fruwał w bramce, bo na tej pozycji czuł się najlepiej. Wojtyłowa nieraz załamywała ręce, widząc go w brudnych, podartych portkach — wspominał ks. Surmie 11 lat temu, nieżyjący już dziś, Franciszek Zatora, kolega papieża z kamienicy przy ul. Kościelnej w Wadowicach. Koledzy nazywali małego Karolka Lolusiem. — Bo tak kiedyś przezwała go jego matka — przypomina sobie słowa Zatory ks. Henryk i ponownie przytacza jego wypowiedź: „Kopało się zwykłą szmacianką. Był to kawałek pończochy, do której wkładano szmaty i gałgany. Mieliśmy ich pod dostatkiem od Cichoniów, krawców z kamienicy. Były nieraz rozróby, kiedy krawiec Cichoń rozpruł piłkę z pończochy. Synowie podkradali mu też kawałki materiałów, których używał do szycia płaszczów. Graliśmy ulica na ulicę. Kościelna, Karmelicka, parę ościennych. U nas byli Cichoniowie, Wojtyłowie, ja i kilku Żydów. Najczęściej graliśmy w klasztorze u ojców karmelitów i na plantach wokół Rynku. Boje trwały do późna”. Bramkarzem młody Wojtyła był także w gimnazjum, gdzie jak odnotowuje historyk wadowicki Andrzej Nowakowski, udzielał się też w pokazach gimnastycznych oraz startował w biegach.

K jak Karol, k jak kajak

Pasją Wojtyły księdza były kajaki i góry. „Wujek”, jak sam kazał nazywać się towarzyszącej mu podczas spływów młodzieży, chętnie zapraszał do swojego czółna, radząc tym, którzy o to prosili, w kwestiach ducha. Odwracał też kajak do góry dnem, a ze związanych wioseł robił prowizoryczny krzyż. W ten sposób „Wujek” odprawiał Msze. Pierwszy spływ ks. Wojtyła odbył po Mazurach w 1953 r. Pewnie nie spodziewał się, że 5 lat później na kolejnym spływie dotrze do niego informacja o nominacji na biskupa pomocniczego. 38-letni wtedy ks. Karol nominację odebrał i... wrócił na spływ, do przyjaciół. Do swojej pasji nawiązał już jako papież podczas pobytu w Elblągu: „Mnie również miasto Elbląg i Kanał Elbląski kojarzy się ze sportem, z doświadczeniem sportowym. Nie wiem, ile lat temu, ale pamiętam, że ostatni raz byłem tutaj, ażeby rozpocząć spływ po Kanale Elbląskim i przez jeziora”.

Kapłan Wojtyła kochał góry. Zszedł je zresztą wzdłuż i wszerz. Jeszcze jako papieża można było go spotkać na górskim szlaku. Jak sam kiedyś wyznał, bo „tutaj łatwiej się modlić”. Z nie mniejszą pasją zjeżdżał na nartach. Ks. Stanisław Tokarski, proboszcz w Racocie, od lat zapalony narciarz, tak wspomina spotkanie z kard. Wojtyłą na Jaszczurówkach: „Kiedy dotarliśmy tam jako młodzi klerycy, mówili, że on zjeżdża z Nosala. My jeździliśmy wtedy po oślich łączkach”. Ks. Tokarski doskonale pamięta też spotkanie kardynała z londyńską Polonią. — Jeden z nas zapytał przyszłego papieża, czy zjedzie z Kasprowego w tym roku, na co on odparł; „Nie jestem jeszcze taki głupi, życie jest mi miłe”. A były wtedy kiepskie warunki, oblodzone stoki — relacjonuje. Przez długie lata, już jako Jan Paweł II, szusował na światowych stokach. Do sierpnia 2002 r. pływał też w basenie, który kazał wybudować rok po wyborze na stolicę Piotrową w letniej rezydencji w Castel Gandolfo. Później pogarszający się stan zdrowia nie pozwolił mu już ani na narty, ani na pływanie.

P jak papież, P jak „Pasy”

Stan zdrowia nie był jednak przeszkodą dla papieża kibica. Podobno, gdy zawiesił narty na kołku, z radością oglądał sukcesy Adama Małysza w skokach. Z pewnością jednak najbardziej i najwierniej kibicował swojej ukochanej Cracovii. — Zobaczył ją po raz pierwszy jako kilkuletni chłopak w Wadowicach, w meczu pokazowym, fascynacją do której całkowicie, po jego przybyciu do Krakowa, zarazili go jego serdeczni przyjaciele, bracia Ciesielscy — mówi ks. Henryk Surma, kapelan „Pasów”. Ks. Wojtyłę widywano zarówno na meczach piłkarskich, jak i hokejowych krakowskiej drużyny. — Gdy został biskupem, obowiązki uniemożliwiły mu częste bywanie na zawodach, jednak gorącą sympatię do Cracovii zachował do końca życia — przekonuje ks. Surma. Dowodem na to były chociażby dwie audiencje „Pasów” w Watykanie. Podczas pierwszej z nich, w 1996 r. Ojciec Święty zapytał ówczesnego prezesa Antoniego Łopatę, czy stadion stoi na dawnym miejscu. — Nie ukrywał swojej sympatii do klubu. Interesował się aktualnymi wynikami Cracovii. Wymienił m.in. nazwiska piłkarzy Jabłońskiego i Rejtana oraz hokeistów Marchewczyka i Kowalskiego — mówi kapelan „Pasów”. Druga audiencja przypadła na kilka miesięcy przed śmiercią papieża w styczniu 2005 r. Tak wspomina ją ks. Surma: „Papież poklepał prezesa Filipiaka po ramieniu i rzekł z uśmiechem: «Cracovia pany!», po czym powiedział: «Miło mi słyszeć, że ostatnie lata przyniosły nowe sukcesy, życzę, aby było ich coraz więcej. Niech Cracovia daje świadectwo, że sport, kształtując charaktery, ucząc szlachetnego współzawodnictwa i solidarności w wysiłku, musi być wyrazem najwyższych wartości ludzkich i społecznych»”.

* * *

To kształtowanie charakteru przez sport Jan Paweł II podkreślał wielokrotnie. Podczas swojego pontyfikatu na audiencjach przyjmował setki sportowców. W 2004 r. z jego inicjatywy powstał w Watykanie departament sportu dla podkreślenia wagi sportu w obecnym świecie. W październiku 2000 r. na stadionie olimpijskim w Rzymie, w obecności 60 tys. sportowców, powiedział słowa, które były chyba najlepszym podsumowaniem jego stosunku do sportu i uprawiających go zawodników. Były zarazem przestrogą, by nie wykoślawiać idei, jaką sport ze sobą niesie. „Sport ujawnia nie tylko bogate możliwości fizyczne człowieka, ale także jego zdolności intelektualne i duchowe. (...) Potencjał ukryty w sporcie sprawia, że jest on szczególnie ważnym narzędziem integralnego rozwoju człowieka oraz czynnikiem niezwykle przydatnym w procesie budowania społeczeństwa bardziej ludzkiego. Poczucie braterstwa, wielkoduszność, uczciwość i szacunek dla ciała — stanowiące cnoty każdego dobrego sportowca — przyczyniają się do budowy społeczeństwa, gdzie miejsce antagonizmów zajmuje sportowa rywalizacja, gdzie wyżej ceni się spotkanie niż konflikt, uczciwe współzawodnictwo niż zawziętą konfrontację”.


opr. mg/mg





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Anna Łoś, Danuta Michałowska, Wspomnienie o Karolu Wojtyle - bł. Janie Pawle II
Ireneusz Skubiś, Nie dajmy się zwariować! [N]
Lidia Tkaczyńska, Co mówi o Tobie twoje ubranie? [N]
Ryszard Groń, Tajemnice światła - bł. Jana Pawła wkład w rozwój pobożności maryjnej
Aleksander Kowalski, Wspólne dziedzictwo. Spotkania z Żydami podczas papieskich podróży 1991 roku
RV, Rocznica beatyfikacji bł. Jana Pawła II
Ryszard Groń, Przełomowy papież - Jana Pawła II wkład w polepszenie relacji chrześcijan z żydami
Krzysztof Pilch, Rok po beatyfikacji
Janina Lankau, Jan Paweł II oddaje hołd bohaterom Monte Cassino
Henryk Zieliński, Rok z Błogosławionym
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła