słodki cukiereczek

Internet i komputery


Biznes | E-biznes | Ekologia | Etyka biznesu | Filantropia | Internet | Media | (Nie)moralność | Pracuj | Reklama | Reklama społeczna |
Sponsoring | Wizerunek = PR |


Igła w stogu siana

Robert Milewski

Poszukiwanie wartościowych informacji w Internecie często przypomina szukanie igły w stogu siana. Zgłębiamy Wszystkie Wyszukiwarki Wiedzy, aby pomóc Ci odnaleźć najskuteczniejsze narzędzia w polskim odgałęzieniu Sieci.

Przybliżone szacunki mówią, że na całym świecie dostęp do Internetu ma około 400 milionów osób (według danych Global Reach) przy czym liczba ta rośnie w lawinowym tempie. Wraz z powiększaniem się liczby użytkowników wzrasta również liczba stron WWW. Dotychczas zasoby te szacowano na grubo ponad miliard dokumentów przyrastających w tempie miliona dziennie. Z badań, jakie przeprowadziła firma BrightPlanet za pomocą własnej technologii wyszukiwania, nazwanej LexiBot, wynika, że zasoby WWW są 400-500 razy potężniejsze, niż do tej pory sądzono. Mechanizmy wyszukiwania, których używano dotychczas w pomiarach zawartości Sieci, były w stanie przeszukiwać jedynie "powierzchnię" Internetu, nie sięgając głębiej.

Według BrightPlanet, istnieje ponad 100 tysięcy dostępnych publicznie baz danych, które należą do tak zwanych Deep Web - zasobów zawierających około 7500 terabajtów informacji, w porównaniu z 19 terabajtami dostępnymi na powierzchni Sieci. Strony z Deep Web, w odróżnieniu od "powierzchniowych", charakteryzuje na ogół węższa tematyka, ale zdecydowanie bardziej pogłębiona. Ocenia się, że zawierają prawie 550 miliardów dokumentów, w porównaniu z miliardem dokumentów znajdujących się na powierzchni Sieci. 60 największych witryn "głębokiej Sieci" publikuje razem 750 terabajty danych, czyli 40 razy więcej niż "powierzchnia" WWW. Ponad połowa zawartości "głębokiej Sieci" to tematyczne bazy danych, z których 95 procent gromadzi informacje dostępne publicznie, wolne od opłat czy obowiązkowej rejestracji. Takie morze informacji powoduje jednak, że użytkownikom jest coraz trudniej dotrzeć do potrzebnych i wartościowych danych. Na szczęście, istnieją narzędzia ułatwiające wyszukiwanie informacji.

Sieć roi się od stron mających służyć pomocą w zmaganiach z nią. Te miejsca, nazywane serwisami wyszukującymi, korzystają z pięciu rodzajów narzędzi: wyszukiwarek, katalogów, multiwyszukiwarek, wyszukiwarek specjalistycznych oraz stron ekspertów. To właśnie rodzaj i jakość tych narzędzi decydują o skuteczności wyszukiwania. Postanowiliśmy pomóc Ci w wyborze idealnego serwisu, abyś zawsze mógł uzyskać optymalne wyniki jak najmniejszym kosztem. W tym celu poddaliśmy morderczym testom polskie strony oferujące systemy wyszukujące, poczynając od nowych i mniej znanych (takich jak G7), a na rynkowych gigantach kończąc (Wirtualna Polska, Onet).

Sprawdzian składał się z dwóch części. Pierwsza polegała na wpisywaniu krótkich tematycznych haseł z kilku dziedzin (na przykład historia, biologia, sztuka, ekonomia). Zapytania dotyczyły zarówno szczegółów (na przykład barwy bociana czarnego), jak i kwestii ogólnych (na przykład teorii wzrostu ekonomicznego). W drugiej części postanowiliśmy sprawdzić, co serwisy odpowiedzą na nurtujące nas pytania typu "Czy Święty Mikołaj naprawdę istnieje?" Efekty były niekiedy zaskakujące i śmieszne, a niekiedy żenujące. Zebrane wyniki przedstawiamy w tabeli Zestawienie wyszukiwarek.

Grunt to dobry silnik

Narzędziami wyszukiwawczymi cieszącymi się największą popularnością wśród polskich internautów są wyszukiwarki i katalogi. Każde z nich ma swoje wady i zalety, a różni je także stopień ingerencji człowieka w ich działanie (na przykład weryfikacja).

Wyszukiwarki (w angielskim nazywane search engines, czyli dosłownie silniki szukające) używają zautomatyzowanych programów, zwanych pajączkami (spiders), które wędrując po Sieci, odwiedzają kolejne strony i zapamiętują zapisane na nich informacje (indeksują je). Sposób, w jaki sporządzony indeks stron jest segregowany, filtrowany i uaktualniany, zależy od rodzaju wyszukiwarki. Gdy wpiszesz zapytanie, odpowiedni algorytm przeszukuje zindeksowaną bazę i dobiera najbardziej adekwatne odpowiedzi. Pilnie strzeżoną tajemnicą jest informacja, na jakiej podstawie maszyna dokonuje wartościowania, czy dana strona jest trafna i należy ją podać jako wynikową. Z punktu widzenia internauty, właśnie ten moduł wyszukiwarki w znacznej mierze decyduje o jej jakości.

Katalogi (directories) to narzędzia, które opierają swoje funkcjonowanie prawie w całości na działaniach człowieka. Dokumenty, które do nich trafiają, mogą być dobierane i selekcjonowane przez użytkowników danego katalogu, ochotników lub administratora. W związku z ograniczonymi możliwościami działania ludzi, katalogi zawierają dużo mniej zindeksowanych stron niż wyszukiwarki (największy polski katalog Onet.pl gromadzi opisy 270 tysięcy stron, a najzasobniejsza polska wyszukiwarka - Google w Ahoj.pl - ma ich około miliard 326 milionów). Cechą wyróżniającą katalogi jest ścisły podział zasobów na bloki tematyczne, w których można wyróżnić podkategorie. Taka narzucona hierarchizacja daje pewność, że na przykład pod nazwą "Komputery" nie natkniesz się na zbiór stron "Hodowla koni arabskich". Przyspiesza to znacznie poszukiwania przez ograniczanie zbioru dopuszczalnych wyników i stopniową eliminację niepotrzebnych informacji. Sprawdzanie aktualności zasobów danego katalogu należy do obowiązków zarządzających nim ludzi, co może w praktyce oznaczać, że im więcej mają chęci do pracy, tym mniej nieistniejących lub źle sklasyfikowanych stron napotkasz w katalogu.

Bardzo trudno ocenić, które z dwóch wyżej scharakteryzowanych narzędzi preferują polscy twórcy serwisów wyszukujących, gdyż najczęściej korzystają z obu systemów. Doskonałym przykładem mogą być prawie wszystkie portale internetowe, na przykład Wirtualna Polska, Onet.pl, Poland.com, Arena.pl, Hoga.pl, które mają w swojej strukturze zarówno wyszukiwarkę, jak i katalog. Niektóre w odpowiedzi na zapytanie prezentują odpowiednio posortowane dane zebrane z obu źródeł.

Oczywiście w Sieci można też znaleźć klasyczne (nie obudowane serwisami informacyjnymi) wyszukiwarki i katalogi, takie jak Poland on the Net, Flob.net i Czas na Links! Są to z reguły małe serwisy, których dewizą jest maksymalizacja szybkości działania, dzięki czemu są doskonałe dla osób chcących za wszelką cenę uniknąć przesadnego nagromadzenia efektów wizualnych. Niestety, ich zasoby są znacznie mniej rozległe od oferowanych przez gigantów sektora wyszukiwawczego.

Wielkie szukanie

Nasz sprawdzian wykazał kilka charakterystycznych cech polskiego rynku. Mamy do czynienia z kilkoma serwisami, które tworzą ścisłą czołówkę, a ich wyniki różnią się od siebie zaledwie o procenty. Widać, że firmy "portalowe" na bieżąco śledzą nastroje i upodobania klientów oraz dostosowują się do najnowszych światowych trendów, starając się rozszerzać zakres oferowanych usług i podwyższać ich jakość. Stąd częste zmiany w układzie stron, wprowadzenie wyszukiwania we własnych serwisach, możliwość odwiedzenia internetowego sklepu, rozszerzenia opcji zaawansowanych itp.

W naszym teście uwzględniliśmy wszystkie te dodatki, jednak podstawowym kryterium oceny pozostała trafność wyników wyszukiwania, czyli odnośniki, które wyszukiwarki przedstawiły w odpowiedzi na zapytania. Aby uzyskać wiedzę o poprawności działania systemów wyszukiwawczych, przyznawaliśmy także ułamki punktów za odesłania, które były mniej dokładne i dawały niepełną informację. Za strony nieistniejące punkty były odejmowane. W ten sposób wyrównaliśmy szansę wszystkich serwisów - ubogie opcje nie wykluczały konkurentów z rankingu, a marnej skuteczność szukania nie mogły przysłonić fajerwerki graficzne.

Wyniki nie były dla nas niespodzianką - żadnej z wyszukiwarek nie udało się uniknąć pomyłek. Gdy poprosiliśmy serwis Arena.pl o wyszukanie salonów meblowych, wysłano nas między innymi do PSS Społem w Katowicach, gdzie akurat można było zdobyć kartę klienta (czyżby zapewniała rabat przy zakupie stoliczka?) Z kolei Onet.pl na pytanie o freski Michała Anioła skierował nas na stronę dotyczącą święta śmiechu. Wirtualna Polska w tym samym przypadku poleciła nam firmę, która zamontowała szklane ekrany chroniące malowidła w Kaplicy Sykstyńskiej. Ahoj.pl dał odpowiedź najciekawszą - dowiedzieliśmy się o trwających eliminacjach do turnieju Polish Open (przypominamy, że Buonarotti był malarzem i rzeźbiarzem...) Interia.pl zaprosiła nas tymczasem do Węgorzewa, gdzie wspaniałe freski pozostawił po sobie Michał Anioł... Palloni (ta odpowiedź jednak została uznana).

AltaVista - światowa premiera tego narzędzia odbyła się w grudniu 1995 roku. Początkowo jego właścicielem była firma Digital Equipment Corporation, która w 1998 została wykupiona przez Compaqa. Obecnie zarządza nim CMGI. AltaVista jest jedną z najstarszych wyszukiwarek i ma około 250 milionów zindeksowanych stron z całego świata. Internauci polecają ją w przypadku bardzo szczegółowych zapytań.

InfoSeek (obecnie Go) - założony w 1995 roku, mimo zindeksowania zaledwie 75 milionów stron zaliczany był do ścisłej czołówki światowych wyszukiwarek. Mariaż firmy z koncernem Disneya nie wyszedł mu na zdrowie - powstały w ten sposób w styczniu 1999 roku Go cieszy się już mniejszym uznaniem. Użytkownicy skarżą się, że radzi sobie jedynie z prostymi zapytaniami. Przy bardziej złożonych wyszukiwarka zbyt często rekomenduje nietrafne odsyłacze.

Google - robi obecnie zawrotną karierę, głównie dzięki deklarowanym 1326 milionom zindeksowanych stron. Ma bardzo sprawnego robota, który indeksuje całe strony, biorąc pod uwagę głównie ich popularność. Serwis wprowadził z powodzeniem przycisk Szczęśliwy Traf (I'm feeling Lucky), który od razu przenosi Cię na stronę, która została przez maszynę uznana za najbardziej odpowiednią. Internauci cenią Google za dokładność, jednakże polecają ten serwis do bardzo ogólnych zapytań.

Fast Search - uruchomiony w maju 1999 roku, w krótkim czasie zebrał ponad 200 milionów dokumentów. Obecnie deklaruje, że ma ponad 575 milionów adresów URL. Celem jego pajączka jest w najbliższym czasie zindeksowanie ponad miliarda stron. Wyszukiwarka oferuje duży wybór stron, jednakże czasem trzeba się przedzierać przez mnóstwo linków, które pochodzą z tej samej lokacji.

Netoskop+, pierwotnie Netoskop, - wyszukiwarka napisana w 1996 roku wyłącznie na potrzeby polskich zasobów Internetu, co, jak twierdzili producenci, miało zapewniać dobrą jakość i skuteczność. Ponieważ jego działanie było czasami wyraźnie poniżej oczekiwań, narzędzie przeszło gruntowny remont, w czym udział mieli także na przykład norwescy specjaliści. Obecnie wyszukiwarka radzi sobie dość dobrze, chociaż nie rewelacyjnie.

Netsprint - inauguracja systemu odbyła się 21 września 2000 roku - odwołuje się do technologii wyszukiwania zastosowanej również w Google (analiza powiązań między dokumentami). Ma także wiele nowatorskich rozwiązań, korzystających z doświadczeń wielu serwisów wyszukiwawczych. Program indeksuje całe strony, a gdy poszukiwany dokument nie jest chwilowo dostępny w Sieci, sięga do swojej bazy i umożliwia użytkownikowi skorzystanie z zapisanych tam stron bez konieczności odwoływania się do miejsc, z których zostały pobrane.

Bitwa pod Wiedniem wszystkim nam się kojarzy zapewne z wielkim sukcesem Jana III Sobieskiego, a serwisowi Portal.pl dodatkowo z egzaminami wstępnymi do Akademii Obrony Narodowej (Wojsk Lotniczych Obrony Powietrznej). Tematyka zbliżona, ale odesłanie zastanawiające - może jednak kandydaci tam zdający muszą wiedzieć wszystko na temat pola walki. Najbardziej rozbrajająca była odpowiedź Onet.pl na zapytanie o boćka czarnego - przeniesiono nas na stronę encyklopedii WIEM, gdzie wśród "haseł podobnych" do naszego znaleźliśmy... stronę o łosiu!

Takich przykładów można przytoczyć dziesiątki. Na szczęście serwisy udzielały również poprawnych odpowiedzi i dzięki temu udało nam się wyłonić zwycięzcę w kategorii Najlepsza polska wyszukiwarka. Został nim portal Hoga.pl (NetSprint). Charakteryzował go relatywnie wysoki współczynnik trafnych odniesień, szybkość i elegancja. Znamienne jest to, że serwis miał jedną z najniższych średnich dotyczącą nieistniejących dokumentów (zaledwie 2 procent - to pozwoliło mu wypracować wysoką końcową wydajność). Jedynie w tej kategorii pobił go zajmujący drugą pozycję Portal.pl (Altavista), gdzie nie natknęliśmy się ani razu na nieaktualną stronę. Na trzeciej pozycji uplasowała się Wirtualna Polska (Fast SearchWeb), która za swoje mocne strony może uznać między innymi wysoką trafność odniesień. Jej wadą, która zaważyła na przegranej, było to, że średnio z 13 procent stron nie można było skorzystać ze względu na ich niedostępność. Godne uwagi jest to, że dalsze pozycje zajęły tak znane serwisy jak Ahoj.pl (Google), Arena.pl (InfoSeek), Poland.com (Netoskop) i Onet.pl (InfoSeek).

Koniecznie trzeba także wspomnieć o klęsce serwisu Interia.pl (Altavista), który wypadł niespodziewanie słabo. Rażąco niska była trafność wskazań wyszukiwarki. Odesłania, które otrzymywaliśmy, były często nieprzydatne lub w ogóle nie istniały (25 procent). Firmę z takim zapleczem stać zdecydowanie na więcej, więc mamy nadzieję, że ta porażka będzie sygnałem dla osób zarządzających portalem, że chyba dzieje się z nim coś niedobrego.

Mali i duzi

Obecnie na polskim rynku można znaleźć wiele serwisów udostępniających katalogi. Odwiedzając i porównując je między sobą, przekonaliśmy się, że biorąc pod uwagę na przykład oprawę graficzną czy łatwość korzystania, nie można jednoznacznie określić, który z katalogów jest najlepszy. Wszystko to bowiem sprawa gustu i, oczywiście, pieniędzy. Duże serwisy zatrudniają profesjonalnych grafików i bibliotekarzy, którzy dbają, aby każdy detal sprawiał na użytkowniku wrażenie. Mniejsze, obsługiwane przez niewielką grupę ludzi, opierają się na wiedzy i pomysłowości prowadzących. Mimo to w każdym katalogu można znaleźć praktycznie te same kategorie, ułożone według podobnych zasad.

Zasadniczą cechą, która może pomóc w wyborze katalogu, pozostaje liczba zindeksowanych stron. Nie ma tu bezpośrednio zastosowania metoda trafnych odniesień, gdyż - jak wiadomo - każdy dokument dobiera człowiek. Rozmiary polskich katalogów są zróżnicowane: od 3 tysięcy do 270 tysięcy stron. Tendencja jest następująca: Ci, którzy są dłużej na rynku, mają większe i jednocześnie staranniej opracowane zasoby.

Ale czy w naszym kraju katalogi mają szansę konkurowania z wyszukiwarkami? Na całym świecie internauci w wielu przypadkach nie chcą korzystać z zasobów katalogów, bo uważają je za niewielkie i niewystarczające ("Co to jest te 50 tysięcy stron?"). Z tego powodu zagraniczni administratorzy za wszelką cenę starają się zwiększyć liczbę zarejestrowanych w bazie dokumentów. Z reguły odbija się to znacząco na jakości i trafności wyselekcjonowanych stron, a dodatkowo pokazuje, że ludzie nie są w stanie nadążyć za ekspansją globalnej Sieci (obecnie zindeksowane jest około 50 procent jej zasobów). Zwiększeniu atrakcyjności katalogów ma służyć niedawno podjęta w Stanach Zjednoczonych próba zwiększenia ich objętości i przydatności. Firma HotLinks utworzyła megakatalog HotLink Guide, działający na zasadzie porównywania rankingów i przesyłanych przez użytkowników list ulubionych stron.

Jeżeli chcesz zadać pytanie składające się z więcej niż jednego wyrazu, musisz użyć specjalnych wyrażeń. Pamiętaj jednak, że ich skuteczność może zależeć od typu wyszukiwarki. Wyrażenia dzielą się na trzy grupy.

Abecadło:

Operatory logiczne:
żółw AND żaba - oba słowa muszą wystąpić w szukanym dokumencie
żółw AND NOT żaba - w dokumencie musi wystąpić pierwsze słowo, drugie nie (czasami używane jest również NOT albo ANDNOT)
żółw OR żaba - w dokumencie musi wystąpić pierwsze lub drugie słowo
PHRASE żółw i żaba - w dokumencie musi wystąpić podana po operatorze fraza

Podstawowe symbole specjalne:
+żółw - słowo musi wystąpić w szukanym dokumencie
-żaba - słowo nie może wystąpić w szukanym dokumencie
"żółw i żaba" - w szukanym dokumencie musi wystąpić fraza składająca się ze słów ujętych w cudzysłów

Dodatkowe symbole specjalne:
żab* - w szukanym dokumencie musi wystąpić słowo, którego przedrostek to "żab" (część wyszukiwarek wymaga, aby przedrostek miał minimum 3 litery); znacznik można wstawiać także w środek wyrazu
żółw/żaba - dla niektórych wyszukiwarek oznacza to, że w szukanym dokumencie musi wystąpić pierwsze lub drugie ze słów; inaczej interpretuje ten symbol na przykład InfoSeek, który traktuje go podobnie jak operator AND
(żółw AND żaba) ANDNOT żółte - grupowanie operatorów logicznych

Przedstawiciele HotLinks zadeklarowali, że jeden z największych katalogów na świecie, Yahoo!, zawiera zaledwie 61 procent adresów stron zamieszczonych w Guide, a serwisy Netscape, LookSmart czy Snap.com odpowiednio 54, 50 i 34 procent. Jak widać, krok naprzód został uczyniony, ale czy będzie to przełom? Na razie Hot-Links Guide ma 100 tysięcy opracowanych dokumentów i 30 milionów stron oczekujących w bazie danych. Pozostaje pytanie, czy w polskim Internecie konieczny jest taki rozwój katalogów? Obecnie chyba nie. Liczba polskich stron wzrasta wprawdzie bardzo szybko, jednakże obecnie funkcjonujące serwisy radzą sobie z nimi dość dobrze. Jeżeli będą sprawnie rozbudowywane, to nie grozi nam bałagan informacyjny. Inna sprawa, że nie dysponują tak potężnymi funduszami jak ich zagraniczne odpowiedniki, więc ich rozwój jest z konieczności nieco mniej dynamiczny. Biorąc pod uwagę specyfikę polskiego rynku, nie sporządziliśmy klasyfikacji katalogów i wybór, którego używać, pozostawiamy Tobie. W podjęciu właściwej decyzji na pewno przydadzą się informacje zawarte w poniższej tabeli.

Udaj się po pomoc do specjalisty

Czasami potrzebujesz informacji z konkretnej dziedziny. Wpisywanie zapytania w standardowej wyszukiwarce może dać w efekcie wiele odniesień, których sprawdzenie zajęłoby sporo czasu. Możesz wówczas skorzystać ze specjalistycznej wyszukiwarki. Jej zasoby to zindeksowane dokumenty dotyczące wyłącznie jednego, ściśle określonego tematu. Takie serwisy oferują praktycznie stuprocentowo trafne odesłania i mogą być uważane za autorytety w porównaniu z ogólnymi wyszukiwarkami, mimo że liczba stron, które mają w swoich zbiorach, rzadko przekracza parę tysięcy. Niestety, jak zwykle jest jedno "ale". Specjalistyczne wyszukiwarki są z reguły mniej znane od swych wielodziedzinowych odpowiedniczek. Gdzie ich szukać?

Jest kilka miejsc, do których należy się udać na początek. Jednym z nich jest serwis www.informacja.pl , który podaje, że ma adresy ponad 3 tysięcy światowych i polskich specjalistycznych wyszukiwarek. Z naszych doświadczeń wynika jednak, że część z nich to po prostu domeny o określonej tematyce, więc należy dokładnie czytać opisy zamieszczone pod odesłaniami. Nie możesz przeoczyć strony www.szukaj-.com , na której znajduje się niewielka na razie, ale stale rosnąca liczba specjalistycznych wyszukiwarek dotyczących firm, słowników, ogłoszeń, ludzi itd. Zaletą tego serwisu jest niewątpliwie to, że często można zadać pytanie bezpośrednio z jego stron, bez łączenia się z wybranym adresem. Źródłem informacji na temat specjalistycznych wyszukiwarek, zarówno polskich jak i zagranicznych, może być także strona www.pomoerium.com/links/spec.htm , która zaskoczyła nas liczbą zebranych tam adresów. Jedyny zarzut, jaki można jej postawić, to pojawianie się ostatnio odesłań do nieistniejących stron.

Multiefektywność

Narzędziem, o którym nie można zapominać, jest multiwyszukiwarka (metasearcher). Jej działanie polega na wyszukiwaniu odpowiedzi na pytania z użyciem nie jednej, lecz kilku wyszukiwarek. Dane płynące spod każdego adresu są weryfikowane, porównywane z innymi i, jeżeli się nie powtarzają, wyświetlane jako wynik poszukiwań. Zalety takiego rozwiązania są oczywiste. Nie wszystkie odesłania z Hoga.pl muszą być identyczne z tymi z Arena.pl. Korzystanie z serwisu, który umożliwia jednoczesne użycie obu, to czysty zysk!

W zasobach Internetu można znaleźć dwie interesujące polskie multiwyszukiwarki: YoYo! i Emulti.pl. Nam bardziej do gustu przypadła ta druga. Korzysta z systemu Emulti i opiera się na następujących "zwykłych" wyszukiwarkach: Polska AltaVista, AltaVista, Polski InfoSeek, InfoSeek, Netoskop, Inktomi, Excite, Hotbot, WebCrawler.

1. Umiem się dogadać
Używając każdego serwisu wyszukującego, możesz precyzować zapytania, używając operatorów logicznych i znaków specjalnych. Wyszukiwarki niekiedy różnią się od siebie składnią języka, co oznacza, że trzeba w nich na różne sposoby deklarować chęć wprowadzenia tych operatorów. W razie kłopotów zapoznaj się z instrukcją umieszczoną przez administratora danej strony - pomoże Ci to w budowaniu pytania.

2. Jestem precyzyjny
Unikaj używania słów często występujących w mowie potocznej. Szukając informacji o czarodziejskiej lampie Aladyna, nie wpisuj tylko słowa "lampa". Ujmuj słowa we frazy i stosuj operatory - da to wyszukiwarce cenne informacje o tym, czego potrzebujesz. Ominie Cię wtedy przeglądanie stron oddzielnie o czarodziejach, nafcie i bajkach dla dzieci.

3. Odrzucam śmieci
Stosuj w zapytaniu jak najwięcej ograniczeń. Jeżeli skorzystasz z opcji zaawansowanego szukania i określisz na przykład graniczne daty utworzenia i modyfikacji dokumentu oraz język, w jakim jest napisany, to ułatwisz maszynie odrzucenie niepotrzebnych stron. W ten sposób można znacząco (nawet o kilkadziesiąt procent) zmniejszyć liczbę dokumentów, które wyszukiwarka uzna za odpowiadające Twojemu kryterium.

4. Próbuję wszystkiego
Jeżeli ogólna wyszukiwarka nie zaspokoiła Twojej ciekawości, poszukaj specjalistycznego serwisu, w którym zindeksowane są strony z interesującej Cię dziedziny. Tam najłatwiej będzie dotrzeć do potrzebnych informacji.

5. Nie rezygnuję
Bądź cierpliwy jak student w kolejce po stypendium. Pamiętaj , że strona, której szukasz, na pewno istnieje i tylko czeka na Twoje odwiedziny. Jeżeli jeszcze do niej nie dotarłeś, może to oznaczać, że nieodpowiednio posługujesz się wyszukiwarką. Zastanów się dokładnie, czego szukasz i czy wyczerpałeś już wszystkie metody - jeżeli nie, spróbuj jeszcze raz.

Emulti pobiera dane błyskawicznie, mimo że liczba zindeksowanych przez nią stron jest sumą odpowiednich wielkości z każdej wyszukiwarki. Aby sprawdzić, czy rzeczywiście użycie Emulti.pl zwiększa możliwości uzyskania informacji, ją również przetestowaliśmy. Jej wynik był nieco lepszy niż pierwszej na liście Hoga.pl. Odesłania były trafne i było ich dużo, co oznacza, że system naprawdę działa. Cieszy również, że zachowano przy tym przyzwoitą oprawę graficzną i funkcjonalność. W porównaniu z Emulti YoYo! jest narzędziem nieco uboższym. Korzystając z MULTIsearch, obsługuje zaledwie Fast SearchWeb, Polski InfoSeek i Polską AltaVistę. W konsekwencji proponuje wyraźnie mniej odniesień niż konkurent. Jakby na pocieszenie stawia do dyspozycji ciągle rozrastający się katalog, zawierający jak na razie 13 tysięcy stron. Emulti takiego rozwiązania nie ma. Można mieć nadzieję, że w najbliższej przyszłości w polskiej Sieci pojawi się więcej multiwyszukiwarek, gdyż są niezwykle przydatne.

Quo vadis?

Polski rynek serwisów wyszukiwawczych jest niewątpliwie jeszcze niewielki i niedoskonały w porównaniu ze światowym. Nie można na przykład znaleźć na nim narzędzia zwanego stronami ekspertów. Są to centra informacji wspomagane ludzką wiedzą i umiejętnościami. Ich użytkownik musi na początek przebrnąć przez standardowy katalog tematyczny. Po znalezieniu interesującego go działu wpisuje zapytanie i czeka na odpowiedź. Nadejdzie ona pocztą elektroniczną od innych internautów, którzy, wchodząc na strony danego serwisu, zadeklarowali się jako eksperci w wybranej dziedzinie (i którzy, oczywiście, zechcą mu pomóc). Często można również sprawdzić, czy pytanie, które się sformułowało, pojawiło się już kiedyś na stronach serwisu w identycznej lub podobnej formie. Jeżeli tak, to można od ręki skorzystać z udzielonych na nie odpowiedzi. Jeżeli podoba Ci się ta forma szukania informacji, to udaj się na strony AskMe.com (askme.com), Abuzz (www.abuzz.com), Ask Jeeves AnswerPoint (answerpoint.ask.com), LookSmart Live (live.looksmart.com), gdzie w większości przypadków bez żadnych opłat będziesz mógł skorzystać z pomocy innych.

Podsumowując: dynamiczny rozwój polskiego Internetu nie pozostaje bez oddźwięku ze strony firm. Powstają nowe serwisy i portale, które rozpoczynają bój o klienta, jego czas i portfel. Trudno przewidzieć, jaki będzie ten rok dla krajowych wyszukiwarek i katalogów. Jeżeli tempo przyłączania się nowych użytkowników z Polski do globalnej pajęczyny nie osłabnie (szacuje się, że jest ich od 3,5 do 5 milionów), to może oznaczać większe zapotrzebowanie na usługi internetowe. Jeżeli jednak wzrost liczby internautów zostanie zahamowany, to pewnie czekają nas w najbliższym czasie konsolidacje firm, mające na celu zebranie większej ilości kapitału i przetrwanie w mocno konkurencyjnym środowisku.

Użyteczne użytki

Jeżeli żaden z opisanych przez nas serwisów nie pomógł Ci w poszukiwaniach, masz jeszcze jedną szansę. Poniżej zamieszczamy opis kilku najlepszych programów wyszukujących, które możesz zainstalować w swoim komputerze. Ich wersje testowe znajdziesz na naszym CD-ROM-ie.

Program: Copernic 2000 4.55
Platforma: Windows NT, 95/98, 2000, ME
Adres www.copernic.com
Zdecydowanie produkt numer jeden w swojej kategorii. Ma wszystko - ładny, przejrzysty interfejs i potężną moc wyszukiwania. Jego atutem jest także wyjątkowa elastyczność - praktycznie wszystkie opcje można łatwo konfigurować. Wpisując zapytanie, możesz odwołać się do w pełni edytowalnych 40 kategorii tematycznych (wersja Plus/Pro), wybierając, czy odnalezione dokumenty mają zawierać jedno z podanych słów, wszystkie słowa czy może ich odmiany. Dopuszczalne jest również zadawanie pytań i wpisywanie fraz. Program sprawdza zasoby 18 wyszukiwarek, a wyniki wyświetla, podając źródło dokumentu i jego trafność. Urzekają również funkcje dalszej selekcji odniesień. Możemy odrzucić strony nieaktualne (opcja Validate) oraz dokonać wśród nich dalszych poszukiwania (opcja Refine). Nareszcie koniec z napisami "znaleziono 1 103 344 odniesień"!

Program: Infranet 2000 1.75
Platforma: Windows NT, 95/98, 2000, ME
Adres: infradev.freeshell.org
Jak na porządne narzędzie wyszukiwawcze przystało, program ma katalog tematyczny, który można samodzielnie rozbudowywać. W bazie danych jest 630 specjalistycznych wyszukiwarek z całego świata oraz wyszukiwarki ogólne w kilkunastu językach. Przynajmniej połowa z nich nie odpowiada, lecz reszta w zupełności wystarczy do odnalezienia potrzebnych informacji. Na plus można programowi policzyć także intuicyjny interfejs... i śmieszne przyciski opcji.

Program: Subject Search Spider 2.3
Platforma: Windows NT, 95/98, 2000, ME
Adres: www.kryltech.com
Widać tu próbę innego podejścia do problemu. Każde zapytanie traktowane jest jak osobny proces, do którego można dowolnie konfigurować program. Zaskakują też zaawansowane opcje - i dotyczące obsługiwanych 240 wyszukiwarek oraz kilkudziesięciu katalogów, i umożliwiające regulowanie czasu oraz zakresu poszukiwań (im krócej, tym mniej dokładnie). Liczba wyszukiwarek współpracujących z programem jest na bieżąco uaktualniana.

Program: InfoSeek Express 2.2
Platforma: Windows NT, 95/98, 2000, ME
Adres: express.infoseek.com
Program integruje się z przeglądarką stron internetowych. Wbrew pozorom, nie opiera się wyłącznie na zasobach wyszukiwarki InfoSeek. Masz do wyboru aż 11 wyszukiwarek, a do tego katalog podzielony na 56 kategorii. Oczywiście ustawienia te można dowolnie zmieniać. Dostępna jest także encyklopedia. Niespotykanym dotąd rozwiązaniem jest możliwość obejrzenie wszystkich znalezionych stron w trybie offline.

Program: JOC Web Finder 2.30
Platforma: Windows NT, 95/98, ME
Adres: www.jocsoft.com
Jeden z szybszych programów wyszukujących, bardzo prosty w obsłudze, korzysta tylko z 8 źródeł. Nie ma zawiłych i zaawansowanych opcji, mimo to pozostawia użytkownikowi duże możliwości personalizacji poszukiwań. Wyniki wyświetlane są w grupach, zależnie od miejsca pochodzenia. Najbardziej przydatny tym, którzy nie mają zbyt wiele cierpliwości.

Program: Hurricane WebSearch 1.30
Platforma: Windows NT, 95/98, 2000, ME
Adres: www.gatecomm.com
Najbardziej poręczna programowa wyszukiwarka ze wszystkich dotąd omawianych. Jest nadzwyczaj intuicyjna w obsłudze, ale możliwości precyzowania zapytań są, niestety, ograniczone. Jeżeli potrzebujesz narzędzia funkcjonalnego, ale niezbyt skomplikowanego, to jest idealny program dla Ciebie.

opr. JU/PO


Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |