|
Biznes |
E-biznes |
Ekologia |
Etyka biznesu |
Filantropia |
Internet |
Media |
(Nie)moralność |
Pracuj |
Reklama |
Reklama społeczna | Niechciany e-mailBeata WinklerSpam, czyli śmieci elektroniczne, to jedna z najbardziej niepożądanych właściwości Internetu. Przepełniając skrzynki e-mail i powodując stratę czasu na czytanie niechcianych informacji wywołuje w nas zdenerwowanie, a najgorszy jest w tym wszystkim fakt, że sami musimy za to - płacić. Spam to przede wszystkim naruszenie praw netykiety, stanowiące jedno z najczęstszych, uciążliwych i wyjątkowo irytujących zjawisk w Sieci. Rozsyłanie informacji tekstowych, najczęściej o charakterze reklamy, dotyka przede wszystkim odbiorców grup dyskusyjnych. Sprzyja temu prostota realizacji tej formy promocji, przy nikłym nakładzie wysiłku i jeszcze mniejszych nakładach finansowych (nie licząc opłaty za połączenie z Internetem). Istnieje wiele sposobów obrony przed spamem. Zanim jednak nauczymy się przeciw-stawiać temu zjawisku, należy się do tego odpowiednio przygotować. Pojęcie spamu W literaturze fachowej znaleźć możemy przynajmniej kilka definicji spamu, pod-chodzących do tego zjawiska od różnych stron, ale zbieżnych ze sobą. Standardowa definicja określa spam jako "pocztowego rupiecia" (junk e-mail), czyli nie-chciany list elektroniczny, będący najczęściej reklamą, "łańcuszkiem szczęścia" czy obietnicą możliwości zarobku przy małym nakładzie czasu i pieniędzy. Początki Za początek pojawienia się spamu przyjmuje się rok 1994, w którym to firma prawnicza Canter & Siegel z Phoenix (USA) przez nikogo nieproszona wystosowała, do prawie wszystkich grup dyskusyjnych, ofertę swych usług. Dotyczyła ona wypełniania formularzy amerykańskiej loterii wizowej. Internauci odpowiedzieli na to masowym wysyłaniem odpowiedzi (mail-bombing - bombardowanie skrzynki pocztowej) wyrażających oburzenie. Tysiące listów zapełniały dyski serwera, aż zmusiły providera do zablokowania konta firmy. Bardzo dużo podobnych faktów oraz informacji o historii spamu można odnaleźć pod adresem www.cusd.cla-remont.edu/~mrosenbl/spam.html. Mniejsze zło? Warto zastanowić się, czy i które formy szeroko rozumianego spamu można ewentualnie tolerować. Większość firm chcących zareklamować swe produkty lub usługi korzysta ze zdobywanych list adresów e-mail, wysyłając oferty do wszystkich adresatów z listy. Jest to postępowanie zupełnie nieprzemyślane i grożące odwetem ze strony potencjalnych odbiorców. Natomiast światowe badania donoszą, że internauci chętnie czytają reklamy przesyłane w formie e-maili, jeśli dotyczą one ich zainteresowań. Nieco inaczej można zatem spojrzeć na propozycje firm, które oferują swoje propozycje starannie dobranym grupom docelowym. I wcale nie jest to trudne, chociaż bardziej pracochłonne. Wystarczy odwiedzić np. określoną grupę dyskusyjną i wybrać użytkowników, którzy mogą być zainteresowani daną ofertą. Kosztuje to nieco czasu, ale jest szansa, że ktoś taki list przeczyta. Skuteczna obrona Nasze prawodawstwo nie przewiduje konkretnych kar dla osób wysyłających spamy. Jednak istnieją pewne możliwości obrony. Przede wszystkim do obrony przed spamem służy właściwie wybrany i odpowiednio skonfigurowany program pocztowy. To pierwsza bariera. Warto zainstalować dobrą aplikację (np. Eudora Pro czy Outlook Express), którą można skonfigurować tak, aby niechciane przesyłki były automatycznie odsyłane lub kasowane. Służą do tego odpowiednio ustawione filtry lub jak w przypadku aplikacji Microsoftu tzw. reguły wiadomości, które mogą rozpoznawać np. temat listu lub słów kluczowych ("Free sex" itp.). Filtry (reguły) te można ustawić też tak, aby kasowały wszystkie przesyłki pochodzące z serwerów o określonych adresach. W Sieci istnieją spisy serwerów najczęściej rozsyłających spamy. Ze względu jednak na częste zmiany adresów przez nadawców spamów metoda ta bywa mało skuteczna. Jeśli program oceni, że istnieją jakieś wątpliwości, listy takie są kasowane lub umieszczane w specjalnym katalogu. Najnowocześniejsze wersje tych aplikacji mają wbudowane bazy danych z danymi (w tym adresami) najbardziej aktywnych spamerów i na tej podstawie automatycznie eliminują z serwerów pochodzące od nich e-maile. Do popularnych programów tego typu należą: SpamKiller ( www.spamkiller.com ), Spam Exterminator (www.unisyn.com/spamex) i SpammerSlammer (www.spammerslammer.com). Dodatkowe okienka Pojawiające się, podczas uruchamiania wybranych stron WWW, dodatkowe okna przeglądarki zawierające reklamy można niekiedy zlikwidować. Profesjonalne wykonanie takiego mechanizmu wymaga zazwyczaj zastosowania skryptów JavaScript. Kto mieczem wojuje... Zgłoszenie administratorowi serwera, skąd niechciana poczta napływa jest kolejnym krokiem w samoobronie. Jeżeli wysyłanie spamów z danego konta będzie się powtarzało mimo zakazu, konto takie może zostać zablokowane. Nie zawsze jednak jest to skuteczne. Dlatego można wykorzystać kilka metod mniej eleganckich, ale stosunkowo skutecznych. Warto jednak przedtem zajrzeć na stronę organizacji Netizens Against Gratitious Spaming (www.nags.org). Zamieszczono tutaj informacje pomagające w ochronie przed spamem i pomagające zlokalizować adres nadawcy. Wśród wspomnianych niezbyt eleganckich sposobów znaleźć można kilka bardzo pomysłowych i naprawdę dokuczliwych. Przykładowo jeżeli znamy adres e-mail spamera, możemy zapisać go na wiele (np. kilkadziesiąt) list dyskusyjnych, najlepiej z krajów o oryginalnych językach. Nieprzestrzegająca netykiety osoba lub firma będzie regularnie zasypywana informacjami w najdziwniejszych językach, a skrzynka pocztowa delikwenta ciągle będzie zapełniana. Zabezpieczenia serwera Serwery mogą mieć zainstalowane cancelbots, czyli aplikacje wykrywające nadejście do wielu grup usenetowych identycznych lub bardzo podobnych e-maili i automatycznie je kasujących. Ponadto instalowane są filtry automatycznie usuwające listy przesyłane z określonych (podejrzanych) adresów. Stworzono też grupy usenetowe (admin.net-abuse), zajmujące się problemem spamu i informujące o zarejestrowanych przypadkach naruszenia netykiety. Dostawcy Internetu oferują specjalne adresy, pod którymi można zgłaszać przypadki spamu przez użytkownika mającego skrzynkę na ich serwerze. Takie konto najczęściej bywa likwidowane. Istnieje też "czarna lista" (www-math.uni-paderborn.de/~axel/BL), na której umieszczane są dane spamerów i opis ich negatywnych działań. Trzeba jednak pamiętać, że choć wszystkie te sposoby nie zabezpieczą nas w pełni przed spamem, to na pewno znacznie zmniejszą obciążenie naszych skrzynek. Czarna lista spamu:
Copyright by MK ENTER opr. JU/PO |

