słodki cukiereczek

Internet i komputery
















Biznes | E-biznes | Ekologia | Etyka biznesu | Filantropia | Internet | Media | (Nie)moralność | Pracuj | Reklama | Reklama społeczna |
Sponsoring | Wizerunek = PR |


M-commerce: Europa górą (fragment)

McKinsey Quarterly

Europa nie mogła się przebić w Internecie z dwóch powodów. Pierwszy - koszt połączeń lokalnych wliczony jest w komorne za mieszkanie płacone przez Amerykanów. Oznacza to, że mogą oni korzystać z Internetu bez dodatkowych opłat. Natomiast Europejczycy płacą za każdą minutę takich rozmów. Nawet przed rozpowszechnieniem się Internetu Amerykanie spędzali przeciętnie trzy razy więcej czasu niż Europejczycy, rozmawiając przez telefon. Następną słabą stroną Europy był brak konkurencji w przemyśle telekomunikacyjnym. Ostatnie badania, próbujące wyjaśnić nierównomierny rozwój Internetu na świecie, pokazały, że najważniejszym bodźcem dla zwiększania zasięgu przez sieć jest konkurencja - o wiele istotniejszym niż biegła znajomość angielskiego. W Finlandii, gdzie od pewnego czasu trwa walka między firmami telekomunikacyjnymi, zasięg i rozwój Internetu jest szerszy i szybszy niż w Stanach Zjednoczonych. Finowie szczycą się 881 portalami internetowymi na 10 tys. mieszkańców (w USA - 784 portali). Dla porównania w innych krajach Europy, gdzie rywalizacja rozpoczęła się niedawno, liczby te wyglądają znacznie skromniej: 26 portali na 10 tys. mieszkańców w Grecji, 42 we Włoszech i 43 w Hiszpanii. Dostęp do szerokopasmowego złącza jest przykładem na to, jak przepisy prawne mogą utrudniać rozwój Internetu. Superszybkie szerokopasmowe łącza mogą dostarczać usługi przez starą miedzianą instalację telefoniczną dzięki zainstalowaniu nowych urządzeń elektronicznych. W Stanach Zjednoczonych regulacje prawne zmusiły firmy telekomunikacyjne do umożliwienia ich konkurentom zainstalowania w istniejących sieciach niezbędnego oprzyrządowania. Używają one później lokalnych węzłów firm telekomunikacyjnych w celu świadczenia własnych usług. To rozwiązanie zwiększyło rywalizację i znacznie przyspieszyło rozwój sieci. W przeciwieństwie do Europy, gdzie wykorzystanie tego rodzaju technologii dopiero raczkuje. Rozwój Internetu w Europie był powolny nie z powodu europejskiej sztywności, ale raczej w związku z niesprzyjającym mu brakiem konkurencji. Prawdziwość tej tezy potwierdza europejski prym w dziedzinie komunikacji komórkowej, w której Stary Kontynent nadal ma przewagę. Ponad 10 lat temu regulacje prawne w Europie narzuciły jeden standardowy system technologiczny dla telefonów cyfrowych - GSM. Podobnie stało się w przypadku nowej generacji telefonów, które oferują superszybkie przekazywanie danych oraz szeroką gamę usług multimedialnych. Pierwszą licencję na nowy system UTMS zatwierdzono w Finlandii rok temu, a niebawem dojdzie do tego w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Jeszcze zanim sieć UMTS pojawi się w tych krajach, czyli przed 2002 i 2003 r., przystosowanie oprogramowania do nowej sieci umożliwi transmisję danych 5 do 10 razy szybciej niż za pośrednictwem tradycyjnych linii telefonicznych. Zunifikowany system jest bardzo istotny dla rozwoju komunikacji komórkowej: ten sam telefon może bowiem odbierać przekaz i w Grecji, i w Portugalii. Jeden wspólny system zwiększa skalę rynku dla operatorów i dostawców usług, którzy mogą sprzedawać swe produkty większej liczbie klientów. W ten sposób rozwój technologii komórkowej nabrał jeszcze szybszego tempa. Fińska Nokia i szwedzki Ericsson są światowymi liderami w dziedzinie telefonii komórkowej i największymi dostawcami oprzyrządowania, a operatorzy europejscy gwałtownie rozwijają swe portale. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja komunikacji komórkowej w Stanach Zjednoczonych, w których rozwój tych usług utrudniały niedopasowane sieci i systemy. Telefony były bezużyteczne bez swoich lokalnych operatorów w danym regionie, a wiele z nich jest nadal o wiele niższej jakości niż w Europie, gdzie działa system cyfrowy. Stany Zjednoczone odstraszają też użytkowników telefonów komórkowych koniecznością częściowego pokrywania opłat za telefony otrzymane, co powoduje, że użytkownicy niechętnie podają swe numery i zapobiegliwie wyłączają telefony, redukując czas ich użytkowania, a zarazem ich użyteczność.

Słowem, Europa górą: prawie 70% populacji ma telefon komórkowy w krajach skandynawskich, a około 50% we Włoszech. Dla porównania, to samo dotyczy tylko 30% mieszkańców USA. łącząc ten fakt z zaawansowanym poziomem wiedzy na temat telefonii komórkowej w Europie, łatwo jest przewidzieć, kto zostanie liderem w m-commerce. Telefony komórkowe będą tylko jedną z nowych dróg do coraz popularniejszych usług internetowych. Specyficzne usługi telefonii komórkowej będą prawdopodobnie rozwijane w oparciu o kilka prostych spostrzeżeń: użytkownicy telefonów komórkowych są bez przerwy w zasięgu (zakładając, że telefon jest włączony), można ich zlokalizować (sieć umożliwia namierzenie, skąd dochodzi sygnał) oraz telefon komórkowy jest urządzeniem bardzo osobistym. Jako że systemy telefonii komórkowej są idealne do przesyłu nagłych wiadomości, wymagających szybkiej reakcji (na przykład ostrzeżenia o zmianie cen giełdowych), niebawem pewnie pojawią się też w zinternetowanej telefonii komórkowej "elektroniczne kupony", informujące przechodzącego nieopodal właściciela "komórki", że jeśli na przykład wpadnie na drinka do pubu obok, dostanie 50% zniżki na piwo.

Telefony komórkowe mogą się również stać urządzeniami do przeprowadzania transakcji lub plastikowymi pieniędzmi przyszłości. Już teraz prowadzone są eksperymenty, w których klienci płacą za produkty i usługi, dzwoniąc pod odpowiedni numer. A ponieważ przenośne telefony transmitują fale radiowe na krótkie odległości, użytkownik mógłby, płacąc za gazetę, wystukać cenę na swoim telefonie, skierować antenę słuchawki w stronę kasy i nacisnąć przycisk. W niektórych krajach południowej Europy użytkownicy już mogą wyjmować karty ze swoich telefonów, żeby skorzystać z bankomatu w celu "doładowania" limitu. Do roku 2005 więcej ludzi będzie miało telefon komórkowy niż telewizor lub komputer. Oznacza to, że właśnie informacje pochodzące z telefonów komórkowych mogą ludziom odkryć pożytki płynące z Internetu oraz innych usług interaktywnych. Europa i Japonia są liderami tej rewolucji. Stany Zjednoczone pozostają daleko w tyle.

Businessman Magazine ma wyłączne prawa przedruku w Polsce tekstów i raportów publikowanych przez The Economist.

opr. JU/PO




Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła