słodki cukiereczek

Drodzy Czytelnicy,

Każdego dnia miliony ludzi szukają Tego, który zaspokoi tęsknotę ich serc. Sam do nich nie dotrzesz, lecz z Opoką przemówisz do 4 mln osób! Wyraź swoją troskę o dzieło ewangelizacji i twórz z nami jeden z największych portali katolickich.

Potrzebujemy zebrać deklaracje regularnych, comiesięcznych wpłat po 10zł (lub więcej) od 4000 osób. Mała kwota ma ogromne znaczenie, jeśli dodasz ją do kilku tysięcy innych!

Ustaw stały przelew na konto: 65 1240 2034 1111 0000 0306 7501, z tytułem "Wspieram Opokę regularnie". Powiadom nas o tym pisząc na wspieram_regularnie@opoka.org.pl - będziemy w kontakcie!

Kliknij tutaj i zobacz siebie oraz swoich przyjaciół na liście Darczyńców.

Dziękujemy
Zespół Fundacji "OPOKA"

Dołącz do grona Darczyńców!

kwota
Wpłacając zgadzasz się na przetwarzanie danych w celu obsługi darowizny
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach





 


PAWEŁ VI

PRAWO NATURALNE I POZYTYWNE

Rozważanie w czasie Audiencji Generalnej - 18 III 1970



W oparciu o naukę Soboru zastanawiamy się nad moralnością człowieka, co prowadzi nas do dwóch bardzo ważnych spostrzeżeń wymagających - i to dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek - rewizji i wyjaśnienia. Chodzi mianowicie o sprawę istnienia prawa naturalnego i podstawowego chrześcijańskiego prawa moralnego. Jest rzeczą oczywistą, że prawo działania, prawo moralne wywodzi się z natury człowieka, bo w oparciu o naturę człowieka rodzą się jego obowiązki. Kimże więc jest człowiek? Kim jest chrześcijanin? Trzeba mieć przynajmniej instynktowne, intuicyjne pojęcie natury ludzkiej, by wiedzieć, jak człowiek ma działać: trzeba mieć przynajmniej ogólne pojęcie człowieka, który został chrześcijaninem, by wiedzieć, jak ten człowiek ma postępować jako chrześcijanin.

Są to pojęcia podstawowe, odnoszące się do bardzo trudnych i skomplikowanych zagadnień, których tutaj teraz nie możemy odpowiednio i w pełni rozstrzygnąć. Wspominamy o tym, by zdać sobie sprawę z zagadnień moralnych podjętych przez Sobór, i nie tylko przez Sobór, ale także przez głosy opinii publicznej i nowoczesne doświadczenia. Zagadnienia te bowiem zasługują na ponowne przemyślenie, na jasne i zdecydowane uświadomienie ich sobie przez tych, którzy chcą być prawdziwymi ludźmi i prawdziwymi chrześcijanami.

Najwyższe prawo

Zadajmy sobie tylko kilka pytań: czy istnieje prawo naturalne? Pytanie wydaje się naiwne, zwłaszcza gdy spodziewamy się otrzymać odpowiedź pewną. Pytanie to jednak nie jest naiwne, gdy zdamy sobie sprawę z zastrzeżeń wysuwanych z różnych stron wobec istnienia prawa naturalnego. W pewnej mierze jest to rzeczą zrozumiałą.

Pomieszanie, zmiana pojęć o człowieku powoduje zmianę i pomieszanie pojęć o jego życiu, działaniu i moralności. Dla nas jednak, którzy wierzymy w możliwość odpowiedzi na to pytanie - przez refleksję oświeconą mądrością chrześcijańską, wyrażoną w starożytnej maksymie: "poznaj samego siebie" - jasne (o czym mówi nam głos sumienia, a jeszcze jaśniej rozum), ze podlegamy prawu będącemu jednocześnie uprawnieniem i obowiązkiem. Prawo to ma początek w naszej ludzkiej istocie, wywodzi się z naszej natury, jest nie pisanym, ale przeżywanym prawem - non scripta, sed nota lex(1). Istnienie tego prawa uznaje św. Paweł także u pogan będących poza światłem Objawienia Bożego, gdy mówi, że "sami dla siebie są Prawem"(2). Zresztą w dzisiejszych czasach, w czasach reformowania i "kontestacji" nikt lepiej od nas nie zauważa, że tajemnicza siła niepokoju moralnego często się rodzi nie z ponawianych wezwań, nie z wątpliwego szacunku dla istniejącego prawa pozytywnego ani z bardzo ludzkiego, jeszcze wyższego prawa nieskodyfikowanego - ale pochodzi z silnego źródła wewnętrznego (lepiej lub gorzej odczytywanego), z prawa, które domaga się uzewnętrznienia i uznania prawa naturalnego. Ciągle jeszcze jesteśmy wrażliwi na straszny i potężny konflikt klasycznej tragedii greckiej, rozgrywającej się w bardzo ludzkim sercu Antygony, która sprzeciwia się niesprawiedliwej i tyrańskiej władzy Kreona. Bardziej niż kiedykolwiek jesteśmy stronnikami osoby i godności ludzkiej. Dlaczego tak jest? Dlatego, że w człowieku uznajemy istotę mającą "prawo do bytu", na mocy zasady, którą nazywamy prawem naturalnym.

Prawo łaski

Drugie pytanie: czy to prawo naturalne jest wystarczające do kierowania życiem społecznym człowieka? Otóż - nie jest wystarczające, jeżeli nie stanie się prawem wyraźnym, w pewien sposób skodyfikowanym, społecznym. Musi być sformułowane, poznane i uznane oraz usankcjonowane przez prawowitą władzę. Dlatego właśnie istnieją prawodawcy, których obowiązkiem jest tłumaczenie prawa naturalnego (prawdziwego lub domniemanego) i wyrażanie go w normach prawa pozytywnego. Dla nas jednak - świadomych Boskiej nauki o nadprzyrodzonym przeznaczeniu człowieka, o smutnych konsekwencjach odziedziczonych przez niego po grzechu pierworodnym, o odkupieniu nas przez Chrystusa dzięki włączeniu naszego życia w Jego Boskie życie - prawo naturalne nie wystarcza. Potrzebne jest nam prawo łaski z własną ekonomią, z własnym "królestwem", do którego normalnie prowadzi i wychowuje nas Kościół. Chrystus jest konieczny. Zbawieniem naszym jest życie według Jego Słowa i Jego Ducha.

Nastawienie młodzieży dzisiejszej do praw podstawowych

W takim razie powstaje nowe pytanie: jaki jest wzajemny stosunek prawa natury i prawa łaski? Które z nich jest ważniejsze? Czy pozostają w sprzeczności z sobą? Albo też, czy jedno nie jest uzupełnieniem drugiego? Zbyt dużo byłoby do powiedzenia na ten temat. Dzisiaj zatrzymamy się na jednym, na jednej odpowiedzi, która wynika z tak wielu stronic dokumentów soborowych: chrześcijańskie pojęcie życia uznaje za ważne i obowiązujące prawo naturalne, a także prawa pozytywne, które na prawie naturalnym się opierają i dlatego nazywamy je sprawiedliwymi. Zadowolimy się zacytowaniem Konstytucji Gaudium et spes: "Wielu współczesnych ludzi zdaje się żywić obawy, aby ze ściślejszego połączenia ludzkiej aktywności z religią nie wynikły trudności dla autonomii ludzi, społeczeństw czy nauk. Jeżeli przez autonomię w sprawach ziemskich rozumiemy to, że rzeczy stworzone i społeczności ludzkie cieszą się własnymi prawami i wartościami, które człowiek ma stopniowo poznawać, przyjmować i porządkować, to tak rozumianej autonomii należy się domagać; nie tylko bowiem domagają się jej ludzie naszych czasów, ale odpowiada ona także woli Stwórcy. Wszystkie rzeczy bowiem z samego faktu, że są stworzone, mają własną trwałość, prawdziwość, dobroć i równocześnie własne prawa i porządki, które człowiek winien uszanować, uznawszy właściwe metody poszczególnych nauk czy sztuk"(3).

Z tego zaś płynie następna odpowiedź: prawo właściwe człowiekowi, czyli prawo naturalne, oraz prawo właściwe chrześcijaninowi, czyli życie wiary i miłości, życie łaski - mogą i powinny w praktyce, we wzroście cnót chrześcijańskich łączyć się, dając w ten sposób człowiekowi swoją doskonałość(4).

W tym miejscu są dwa pytania dalsze: czy chrześcijanin nie powinien wyróżniać się praktykowaniem fundamentalnych cnót naturalnych, jakimi są np. szczerość i sprawiedliwość? Oczywiście, powinien się wyróżniać. Powinniśmy sobie życzyć, by wychowanie chrześcijańskie coraz bardziej wyciskało swoje piętno na sumieniu i na sposobie praktykowania tych cnót naturalnych, jakimi właśnie są: szacunek dla prawdy w słowach i w postępowaniu oraz wierność cnocie sprawiedliwości, zwłaszcza w stosunkach społecznych(5). I to samo odnosi się do innych cnót naturalnych, które tradycja nazywa cnotami kardynalnymi(6).

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dzisiejsza młodzież mocno i śmiało odwołuje się do tych podstawowych zasad moralnych, które życiu nadają autentyczność i prawidłową postawę człowieka. Musimy jeszcze zauważyć, że ten wysiłek utworzenia prawdziwego człowieka może w wymaganiach ewangelicznych, zwłaszcza tych, które odnoszą się do osobowości i stosunków międzyludzkich, znaleźć mocny bodziec i nadprzyrodzone powołanie. Jest to jedno z najpiękniejszych zjawisk wśród nowego pokolenia, nadzieja lepszej przyszłości.

Dynamizm prawa naturalnego

I jeszcze jedno pytanie - tym razem już ostatnie. Odnosi się ono do sprawy dynamizmu prawa moralnego, naturalnego i chrześcijańskiego, czyli do możliwości jego ciągłego postępu.

Oczywiście, postęp moralny jest zawsze możliwy, a nawet zawsze obowiązujący, niemniej jednak podstawy i normy fundamentalne zawsze muszą pozostać niezmienne. Zastosowanie prawa moralnego może być zawsze udoskonalane. Człowiek jest zawsze w stanie "stawania się", czy to w znaczeniu wzrostu jego człowieczeństwa, czy w znaczeniu doskonalenia się według Ewangelii, czyli stawania się świętym. Prawdziwa historia człowieka jest historią jego wychowania, jego usamodzielnienia się - jak mówi Tommaseo, jego uwalniania się - jak często w sposób dwuznaczny wyraża to dzisiejszy świat. Trzeba tylko zobaczyć, jakie jest to uwolnienie, które daje człowiekowi jego pełnię. To, co mówiliśmy o poszczególnym człowieku, odnosi się do całego społeczeństwa ludzkiego, do całej cywilizacji. Ludzkość bowiem powinna ciągle postępować na drodze rozwoju moralnego, to znaczy rozwoju ludzkiego i chrześcijańskiego, a więc kulturalnego, społecznego, ekonomicznego itd. Znaczy to wreszcie, że prawdziwym motorem naszego istnienia jest obowiązek, który dla nas chrześcijan przyjmuje jeszcze silniejsze i bardziej wewnętrzne określenie: miłość.

Chrystus mówi: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, a swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe prawo"(7).



Przypisy:

1. "Nie wypisane, lecz wrodzone prawo" (Cycero).

2. Rz 2, 14.

3. KDK n. 38.

4. Por. Schuller, La theologle morale peut-elle se passer du naturel? [w:] N.Th 88 (1966) 449 n.

5. KDK n. 30.

6. Ambrosius, De officiis 1, 27.

7. Mt 22, 37 - 40.



Źródło: Paweł VI - Trwajcie Mocni w wierze t.2 - wyd. Apostolstwa Młodych - Kraków 1974, s. 454 - 459.



opr. kkk/mg




Kwota
Zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych w celu realizacji daru
Możesz także dokonać wpłaty dowolnej kwoty na konto Fundacji: 65 1240 2034 1111 0000 0306 7501, Pekao SA XIII O/Warszawa
z dopiskiem: "Darowizna na działalność Fundacji - Cegiełka na Opokę."




 wyślij znajomym

Zobacz także:
Komentarze internautów: