Jan Paweł II
Przemówienie podczas ceremonii powitania w międzynarodowym porcie lotniczym w Kijowie
Panie Prezydencie,
Wielce szanowne Władze Państwowe i Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Czcigodni Bracia Biskupi,
Drodzy Bracia i Siostry!
1. Długo czekałem na tę wizytę i modliłem się gorąco, aby mogła mieć miejsce. W końcu, z głęboką radością, mogę ucałować umiłowaną ziemię ukraińską. Dziękuję Bogu za ten dar, którego dziś dostąpiłem.
Historia odnotowała dwa imiona rzymskich papieży, którzy, w odległej przeszłości, dotarli aż tutaj. Święty Klemens I pod koniec pierwszego wieku oraz święty Marcin I w połowie wieku siódmego. Byli oni deportowani na Krym, gdzie zmarli śmiercią męczeńską. Ich obecny następca, jednakże, przybywa do was w atmosferze świątecznego powitania. Z wielką ochotą chce odbyć pielgrzymkę do sławetnych kościołów Kijowa, kolebki kultury chrześcijańskiej całej Europy Wschodniej.
Przybywam do was, drodzy obywatele Ukrainy, jako przyjaciel Waszego zacnego Narodu. Przybywam jako brat w wierze, by objąć wszystkich chrześcijan, którzy, pośród najokrutniejszych prześladowań, zachowali swoją wierność Chrystusowi.
Przybywam w miłości, aby wyrazić wszystkim synom i córkom tego Narodu, Ukraińcom wszelkiego pochodzenia kulturowego i religijnego, mój szacunek i serdeczną przyjaźń.
2. Pozdrawiam cię, Ukraino, odważny i zdecydowany świadku trwania przy wartościach wiary. Jak wiele wycierpiałaś, aby potwierdzić, w czasach trudnych, wolność wyznawania tej wiary!
Przypominają mi się słowa Apostoła św. Andrzeja, który, według tradycji powiedział, iż ujrzał chwałę Boga świecącą jasno na wzgórzach Kijowa. I tak właśnie stało się wieki później, w momencie chrztu księcia Włodzimierza i jego ludu.
Ale wizja Apostoła nie dotyczy tylko waszej przeszłości, jej światło jaśnieje także ku przyszłości waszego kraju. Oczyma serca, w rzeczy samej, dostrzegam już, jak się wydaje, nowe promienie rozchodzące się nad tą błogosławioną ziemią; promienie, które będą miały swe źródło w potwierdzeniu wyboru, dokonanego w odległym roku 988, gdy Chrystus przyjęty został przez naród ukraiński jako Droga, Prawda i Życie (J 14,6).
3. Jeśli dziś dana jest mi radość bycia pomiędzy wami, zawdzięczam ją zaproszeniu wystosowanemu do mnie przez Pana, Panie Prezydencie Leonidzie Kuczmo i przez was wszystkich, moi drodzy bracia Biskupi obydwu tradycji ,Wschodniej i Zachodniej. Jestem wielce wdzięczny za ten miły gest, który umożliwił mi postawienie stopy po raz pierwszy jako Następca Apostoła Piotra na ziemi tego kraju.
Moja wdzięczność kieruje się przede wszystkim ku Panu, Panie Prezydencie, za ciepłe powitanie i za uprzejme słowa, które wystosował Pan właśnie do mnie w imieniu wszystkich swoich współobywateli. Za Pana pośrednictwem pragnę pozdrowić cały naród ukraiński. Gratuluję wam waszej odzyskanej niepodległości i składam dzięki Bogu za fakt, że odbyło się to bez rozlewu krwi. W moim sercu rodzi się pragnienie na przyszłość: aby naród ukraiński w dalszym ciągu szedł tą drogą pokoju, dzięki harmonijnemu współudziałowi różnych grup etnicznych, kulturowych i religijnych. Bez pokoju nie ma możliwości wspólnego i trwałego dobrobytu.
4. Moje podziękowanie kieruję teraz ku wam, moi drodzy Bracia Biskupi Kościoła greckokatolickiego i łacińskiego Kościoła katolickiego. W swym sercu noszę wasze wielokrotne zaproszenia do odwiedzenia Ukrainy i jestem szczęśliwy, że w końcu dane mi było tu przybyć. Jestem napełniony radością i oczekiwaniem na myśl o różnych sposobnościach, które będą nam dane w nadchodzących dniach, aby jednoczyć się w modlitwie do Chrystusa, naszego Pana. Ku wiernym waszych wspólnot kieruję swe serdeczne pozdrowienia.
Cóż za ogromne jarzmo cierpień musieliście znosić w przeszłych latach! Teraz jednak z entuzjazmem podejmujecie działania i na nowo się organizujecie, poszukując światła i pociechy w swej chwalebnej przeszłości. Waszym zamiarem jest odważnie podążać w postanowieniu głoszenia Ewangelii, światła prawdy i miłości dla każdej istoty ludzkiej. Nie traćcie ducha! Jest to przedsięwzięcie, które jest waszą chwało i Pan z pewnością nie odmówi wam łaski doprowadzenia go do skutku.
5. Jako pielgrzym pokoju i braterstwa pewny jestem, że zostanę przyjaźnie powitany także przez tych, którzy, choć nie są katolikami, mają serca otwarte na dialog i współpracę. Pragnę zapewnić ich, że nie przybywam tu z zamiarem prozelityzmu, ale by dawać świadectwo o Chrystusie razem ze wszystkimi chrześcijanami z każdego Kościoła i wspólnoty kościelnej i by zachęcić wszystkich synów i córki tej szlachetnej ziemi do zwrócenia swych oczu na Tego, który oddał swoje życie za zbawienie świata.
W tym duchu kieruję serdeczne pozdrowienie do drogich braci biskupów, mnichów i kapłanów oraz wszystkich wiernych Kościoła Prawosławnego, którzy stanowią większość obywateli tego kraju. Przypominam sobie z radością, że w ciągu historii relacje między Kościołem rzymskim oraz Kościołem kijowskim miały swoje jasne okresy: przypominając je sobie, czujemy zachętę ku nadziei na przyszłość na coraz większe zrozumienie ścieżki ku pełnej jedności.
Niestety, były też czasy smutne, gdy obraz miłości Chrystusa był przyćmiewany: skłaniając się przed naszym jednym Panem, uznajmy swoje winy. Prosząc o wybaczenie za błędy popełnione zarówno w odległej, jak i niedawnej przeszłości, ofiarujmy sobie także nawzajem wybaczenie za wycierpiane krzywdy. Najbardziej gorącym pragnieniem, rodzącym się w mym sercu jest, aby błędy przeszłych dni nie powtórzyły się w przyszłości. Oby ich pamięć nie była przeszkodą w drodze do wzajemnego poznania się, które jest źródłem braterstwa i współpracy.
Świat zmienia się szybko: to co było wczoraj nie do pomyślenia, jest dziś w naszym zasięgu. Chrystus napomina nas, byśmy odnowili w swych sercach uczucia braterskiej miłości. Jeśli oprzemy się o tę miłość, jest możliwe z pomocą Bożą przemienić świat.
6. Na koniec, moje pozdrowienia kieruję ku wszystkim pozostałym obywatelom Ukrainy. Poza różnorodnością waszego pochodzenia religijnego i kulturowego, drogi ludu Ukrainy, jest jeden element, który was jednoczy: dzielicie tę samą historię oraz nadzieje i rozczarowania, które przyniosła ona ze sobą.
W przeciągu stuleci, naród ukraiński doznał ostrych i wyczerpujących prób. Jak moglibyśmy nie wspomnieć, w kontekście dopiero co zakończonego stulecia, plagi dwóch wojen światowych, powtarzających się głodów, straszliwych klęsk żywiołowych niezmiernie smutnych wydarzeń, które pozostawiły za sobą miliony martwych istnień ludzkich? Zwłaszcza zaś, pod jarzmem reżimów totalitarnych takich jak komunizm i faszyzm, groziła ludziom utrata swej tożsamości narodowej, kulturowej i religijnej; oglądali oni wyniszczenie swej elity intelektualnej, strażników świeckiego i religijnego dziedzictwa narodu. Niedawno zaś, wydarzył się wypadek radioaktywny w Czernobylu, ze swymi tragicznymi i bezwzględnymi konsekwencjami dla środowiska i życia tak wielu istot ludzkich. Ale właśnie w tamtym momencie rozpoczęły się zdecydowane przemiany na lepsze. To apokaliptyczne wydarzenie, które doprowadziło wasz kraj do porzucenia broni nuklearnej, przyniosło waszym obywatelom także silne przebudzenie, dając im natchnienie do wejścia na drogę odważnej odnowy.
Trudno wyjaśnić epokowe przemiany ostatnich dwóch dziesięcioleci jako skutek dynamiki wyłącznie ludzkiej. Jakakolwiek byłaby jednak ich interpretacja, pewne jest, że z tych doświadczeń narodziła się nowa nadzieja. Ważne jest, by nie rozwiać oczekiwań, którymi wypełnione są obecnie serca tak wielu, zwłaszcza młodych. Pilne i ważne jest teraz, by przy udziale wszystkich wspierać w miastach i wsiach Ukrainy rozkwit nowego, autentycznego humanizmu. Jest to marzenie, które wasz wielki poeta Taras Szewczenko wyraził w swym sławnym wierszu: ... nie będzie już wrogów, ale będzie dziecko, będzie matka, będą ludzie na ziemi!.
7. Obejmuję was wszystkich, drodzy Ukraińcy, od Doniecka do Lwowa, od Charkowa do Odessy i Symferopola! W samej nazwie Ukrainy zawarte jest przypomnienie wielkości waszego kraju, który razem ze swą historią jest świadectwem jedynego w swym rodzaju powołania jako granicy i bramy między Wschodem i Zachodem. W przeciągu wieków kraj ten był uprzywilejowanym miejscem krzyżowania się dróg różnych kultur, miejscem spotkania duchowych skarbów Wschodu i Zachodu.
Ukraina ma wyraźnie europejskie powołanie, podkreślone także przez chrześcijańskie korzenie waszej kultury. Jest moją nadzieją, że korzenie te umocnią waszą jedność narodową, przynosząc ożywczą krew autentycznych i wspólnych wartości dla dokonujących się obecnie reform. Oby ziemia ta kontynuowała swą szlachetną misję, z dumą dopiero co cytowanego poety: Nigdzie na świecie nie ma innej Ukrainy, nigdzie nie ma innego Dniepru. Wy, którzy mieszkacie w tej ziemi, nie zapominajcie o tym!
To są myśli, które wypełniają moje serce w chwili, gdy stawiam pierwsze kroki podczas tej wizyty, której z niecierpliwością wyczekiwałem, a która dziś szczęśliwie się rozpoczęła. Niech Bóg was błogosławi, drogi ludu Ukrainy i niech zawsze chroni waszą umiłowaną ziemię ojczystą!
Tłumaczenie Maciej Górnicki
Uwaga. Niniejsze tłumaczenie ma charakter roboczy i zostanie zastąpione oficjalnym z chwilą ukazania się tegoż w L'Osservatore Romano
opr. mg/mg
Copyright © by Opoka
