słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 


Benedykt XVI

Zjednoczenie chrześcijan naszą wspólną misją

25 I 2005 — Homilia Ojca Świętego w bazylice św. Pawła za Murami



W ostatnim dniu Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, 25 stycznia, Benedykt XVI przewodniczył Nieszporom w bazylice św. Pawła za Murami, w których uczestniczyli liczni kardynałowie, biskupi oraz przedstawiciele innych Wspólnot chrześcijańskich Wiecznego Miasta, a także delegacje Rady Konferencji Episkopatów Europy i Konferencji Kościołów Europy. Na początku liturgii w imieniu zgromadzonych powitał Papieża przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan kard. Walter Kasper. «W swojej pierwszej encyklice — powiedział — ogłoszonej dzisiaj, w święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła, Wasza Świątobliwość wskazał na najgłębszy motyw działalności ekumenicznej: miłość Boga rozlana w naszych sercach pobudza nas do przezwyciężania nieporozumień i różnic istniejących jeszcze między nami i do szukania pełnej jedności, do wypełniania woli naszego wspólnego Pana, który modlił się, 'aby wszyscy stanowili jedno'». W homilii Ojciec Święty mówił m.in. o potrzebie nawrócenia i o znaczeniu wytrwałej modlitwy w dążeniu do zjednoczenia wszystkich wyznawców Chrystusa.

Drodzy Bracia i Siostry!

1. W tym dniu, w którym obchodzimy święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła, braterskim zgromadzeniem liturgicznym kończymy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Wymowny jest fakt, że wspomnienie nawrócenia Apostoła Narodów przypada w ostatnim dniu tego ważnego Tygodnia, podczas którego szczególnie gorąco prosimy Boga o cenny dar jedności wszystkich chrześcijan, włączając się w modlitwę Jezusa do Ojca za uczniów: «aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś» (J 17, 21). Dążenie każdej Wspólnoty chrześcijańskiej i każdego poszczególnego wiernego do jedności oraz siła do jej osiągnięcia są darem Ducha Świętego i idą w parze z coraz głębszą i radykalną wiernością wobec Ewangelii (por. Encyklika Ut unum sint, 15). Jesteśmy świadomi, że u podstaw zaangażowania ekumenicznego jest nawrócenie serca, jak stwierdza to jasno Sobór Watykański II: «Rzeczywisty ekumenizm nie istnieje bez wewnętrznej przemiany. Wszak z nowości ducha, z zaparcia się samego siebie i z swobodnego wylania miłości pochodzą i dojrzewają pragnienia jedności» (Dekret Unitatis redintegratio, 7).

«Deus caritas est» (1 J 4, 8. 16) — «Bóg jest miłością». Na tej solidnej skale opiera się cała wiara Kościoła. W szczególności opiera się na niej cierpliwe dążenie do pełnej jedności wszystkich uczniów Chrystusa: gdy kontemplujemy tę prawdę, stanowiącą szczyt Objawienia Bożego, podziały, chociaż nadal są bolesne i poważne, wydają się możliwe do przezwyciężenia i nie zniechęcają nas. Pan Jezus, który krwią swojej Męki zburzył «rozdzielający mur — wrogość» (por. Ef 2, 14), z pewnością tym, którzy proszą Go z wiarą, udzieli siły, by zaleczyć wszelkie rany podziału. Trzeba jednak zawsze zaczynać od tego: Deus caritas est. Zagadnieniu miłości poświęciłem moją pierwszą encyklikę, która właśnie dziś została opublikowana, a ta szczęśliwa zbieżność z zakończeniem Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan skłania nas, abyśmy spojrzeli na to nasze spotkanie, co więcej, na całą drogę ekumeniczną w świetle miłości Bożej, Miłości, którą jest Bóg. Skoro już w wymiarze ludzkim miłość jawi się jako niezwyciężona siła, cóż mamy powiedzieć my, którzyśmy «poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam» (1 J 4, 16)? Prawdziwa miłość nie znosi słusznych różnic, ale łączy je harmonijnie w wyższą jedność, która nie jest narzucona z zewnątrz, ale która od wewnątrz — jeżeli tak można się wyrazić — nadaje kształt całości. Jest to tajemnica komunii, która podobnie jak łączy mężczyznę i kobietę we wspólnotę miłości i życia, jaką jest małżeństwo, tak też formuje Kościół jako wspólnotę miłości, zespalając w jedno bogactwo wielorakich darów i tradycji. Służbie takiej jedności miłości oddany jest Kościół Rzymu, który zgodnie z powiedzeniem św. Ignacego Antiocheńskiego «przewodzi w miłości» (Ad Rom., 1, 1). Drodzy bracia i siostry, wobec was pragnę dziś ponowić zawierzenie Bogu mojej szczególnej posługi Piotrowej, upraszając dla niej o światło i moc Ducha Świętego, ażeby zawsze przyczyniała się do braterskiej jedności wszystkich chrześcijan.

Motyw miłości łączy głęboko dwa krótkie czytania biblijne dzisiejszej liturgii Nieszporów. W pierwszym czytaniu miłość Boża jest siłą, która przemienia życie Szawła z Tarsu i czyni z niego Apostoła Narodów. Pisząc do chrześcijan w Koryncie, św. Paweł wyznaje, że łaska Boża dokonała w nim nadzwyczajnego nawrócenia: «za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna» (1 Kor 15, 10). Z jednej strony czuje ciężar tego, że był przeszkodą w szerzeniu orędzia Chrystusowego, a jednocześnie żyje w radości, że spotkał zmartwychwstałego Pana i został oświecony i przemieniony przez Jego światło. Nieustannie pamięta wydarzenie, które odmieniło jego życie i stało się tak ważne dla całego Kościoła, że Dzieje Apostolskie wspominają o nim trzy razy (por. Dz 9, 3-9; 22, 6-11; 26, 12- -18). Na drodze prowadzącej do Damaszku Szaweł usłyszał wstrząsające pytanie: «Dlaczego Mnie prześladujesz?» Upadłszy na ziemię, głęboko poruszony, zapytał: «Kto jesteś, Panie?», i otrzymał odpowiedź, która stała się podstawą jego nawrócenia: «Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz» (Dz 9, 4-5). Paweł pojął w jednej chwili to, co później wyraził w swoich pismach — że Kościół tworzy jedno ciało, którego Głową jest Chrystus. I tak z prześladowcy chrześcijan stał się Apostołem Narodów.

We fragmencie Ewangelii Mateusza, którego przed chwilą wysłuchaliśmy, miłość działa jako zasada jednocząca chrześcijan i sprawiająca, że ich zgodna modlitwa zostaje wysłuchana przez Ojca niebieskiego. Jezus mówi: «Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca» (Mt 18, 19). Słowo, którego używa Ewangelista dla wyrażenia pojęcia «zgodnie», to synphonesosin: nawiązuje ono do «symfonii» serc. Właśnie to wzrusza Serce Boga. A zatem zgodność w modlitwie okazuje się ważna, by mogła być ona przyjęta przez Ojca niebieskiego. Wspólne błaganie już jest krokiem w kierunku jedności tych, którzy proszą. Oczywiście nie oznacza to, że odpowiedź Boga jest w jakiś sposób zdeterminowana przez naszą prośbę. Wiemy o tym dobrze: osiągnięcie upragnionej jedności zależy przede wszystkim od woli Boga, którego plan i wielkoduszność przekraczają pojęcie człowieka, a także jego prośby i oczekiwania. Licząc właśnie na dobroć Bożą, uczyńmy bardziej intensywną naszą wspólną modlitwę o jedność, jest ona bowiem koniecznym i bardzo skutecznym środkiem, jak przypominał Jan Paweł II w Encyklice Ut unum sint: «Na ekumenicznej drodze do jedności trzeba przypisać stanowczy prymat wspólnej modlitwie — modlitewnemu zjednoczeniu wokół samego Chrystusa» (n. 22).

Analizując następnie głębiej te ewangeliczne wersety, lepiej zrozumiemy powód, dla którego Ojciec odpowie pozytywnie na prośbę wspólnoty chrześcijańskiej: «Bo — mówi Jezus — gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich». To obecność Chrystusa sprawia, że skuteczna jest wspólna modlitwa tych, którzy gromadzą się w Jego imię. Gdy chrześcijanie gromadzą się, aby się modlić, Jezus jest pośród nich. Są zjednoczeni z Nim, który jest jedynym pośrednikiem między Bogiem i ludźmi. Konstytucja o liturgii świętej Soboru Watykańskiego II nawiązuje właśnie do tego fragmentu Ewangelii, by wskazać na jeden ze sposobów obecności Chrystusa: «Jest obecny, gdy Kościół modli się i śpiewa psalmy, gdyż On sam obiecał: 'Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich' (Mt 18, 20)» (Sacrosanctum Concilium, 7).

Komentując ten tekst ewangelisty Mateusza, św. Jan Chryzostom pyta się: «Otóż, czyż nie ma dwóch lub trzech, którzy gromadzą się w Jego imię? Owszem, są — odpowiada — ale rzadko» (Homilie do Ewangelii Mateusza, 60, 3). Dziś wieczorem wielką radością napełnia mnie widok tak wielkiego zgromadzenia modlących się, błagających zgodnie, niczym brzmienie dźwięków w symfonii, o dar jedności. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i każdego z osobna. Szczególnie serdecznie pozdrawiam braci z innych Kościołów i Wspólnot kościelnych tego miasta, złączonych w jednym chrzcie, dzięki któremu jesteśmy członkami jedynego mistycznego Ciała Chrystusa. Niedawno minęło 40 lat od dnia, w którym właśnie w tej bazylice, 5 grudnia 1965 r., świętej pamięci sługa Boży Paweł VI poprowadził pierwszą wspólną uroczystą modlitwę na zakończenie Soboru Watykańskiego II, w obecności Ojców Soborowych; aktywnie uczestniczyli w niej obserwatorzy z innych Kościołów i Wspólnot kościelnych. Później umiłowany Jan Paweł II wytrwale podtrzymywał tradycję zakańczania tutaj Tygodnia Modlitw. Jestem pewien, że tego wieczoru obydwaj patrzą na nas z nieba i przyłączają się do naszej modlitwy.

Spośród uczestników naszego zgromadzenia chciałbym szczególnie pozdrowić — i podziękować im — grupę delegatów Kościołów, Konferencji Episkopatów, Wspólnot chrześcijańskich oraz organizacji ekumenicznych, którzy rozpoczynają przygotowania do III Ekumenicznego Zgromadzenia Europejskiego. Ma się ono odbyć w Sěbiu, w Rumunii, we wrześniu 2007 r. Jego tematem będzie: «Światło Chrystusa oświeca wszystkich. Nadzieja na odnowę i jedność w Europie». Tak, drodzy bracia i siostry, my chrześcijanie mamy być «światłem świata» (Mt 5, 14) w Europie i pośród wszystkich narodów. Oby Pan pozwolił nam osiągnąć rychło upragnioną pełną komunię. Przywrócenie jedności wśród nas uczyni bardziej skuteczną naszą ewangelizację. Jedność stanowi naszą wspólną misję; jest ona warunkiem tego, by światło Chrystusa skuteczniej szerzyło się w każdym zakątku świata oraz by ludzie nawracali się i byli zbawieni. Jak długa jeszcze droga przed nami! Ale nie traćmy ufności, co więcej, z większą gorliwością razem podejmujmy na nowo drogę. Chrystus nas poprzedza i nam towarzyszy. Liczymy na Jego niezawodną obecność. Pokornie i niestrudzenie błagamy Go o cenny dar jedności i pokoju.


opr. mg/mg








 wyślij znajomym

Zobacz także:
Enzo Bianchi, Metoda nawrócenia
Papież Franciszek, Jezus wzywa nas do poświęcenia się na rzecz jedności i miłości
Andrzej Cichoń, Bóg wie, co robi
Paweł Zuchniewicz, Nie jest dobrze, aby mężczyzna był sam
Julian Pomeriusz, Pochwała miłości
Andrzej Cichoń, Recepta na szczęście
Agnieszka Warecka, Niepełnosprawność nie może zabrać ci szczęścia
Papież Franciszek, Ewangelia rodziny radością dla świata
Paweł Rozpiątkowski, Ewangelia czytana z twarzy
Nuria Calduch-Benages, Kobieta z wonnym olejkiem
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła