słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Materiały nadesłane

Uwaga. W dziale "Materiały nadesłane" publikowane są rozmaite teksty nadesłane przez czytelników Opoki. Fundacja Opoka nie ponosi odpowiedzialności za treść i formę materiałów nadesłanych, w tym ich zgodność z nauczaniem Kościoła, zgodność ze stanem faktycznym i obowiązującym porządkiem prawnym.




Mariusz Tomczak

O ludzkiej gadatliwości



Starożytni Rzymianie powiadali, że nie ma nic lepszego nad rozsądne milczenie. Niestety wielu z nas zapomina o tej roztropnej zasadzie w codziennym postępowaniu. A potem jest płacz i zgrzytanie zębów...

W życiu prywatnym często mówimy więcej, aniżeli powinniśmy. Chwalimy i wywyższamy się, zdradzamy sekrety, krytykujemy i utyskujemy. Później rozdzieramy szaty, bo rozmówcy używają tych informacji ze szkodą dla nas. Można temu zapobiegać trzymając język na wodzy. „Dopóki kogoś lepiej nie poznasz, uważaj każdego spotkanego człowieka za złośliwego głupca” - radzi o. Józef Bocheński w Podręczniku mądrości tego świata. Nie do mnie należy ocena tej tezy, aczkolwiek uważam, że wiele w niej racji. Ta norma z pewnością godna jest dłuższej chwili namysłu.

W polityce podobnie jak w życiu: gadatliwość gubi niejednego. Ten, kto nie potrafi trzymać języka za zębami daje rywalom niejako na tacy ważne informacje o sobie i swoim stronnictwie. A przecież z adwersarzami nie rozmawia się dla przyjemności. Rozmowy poniekąd prowadzimy z obowiązku. Od rozmówcy trzeba wyciągnąć jak najwięcej ważnych wiadomości, jednocześnie starając się możliwie mało powiedzieć samemu. „Energia, którą tracisz przez brak dyskrecji, jest energią odebraną skuteczności twojej pracy. Bądź dyskretny” — przestrzegał bł. Josemaria Escriva założyciel „Opus Dei”. W polityce żeruje się na skłonności innych do wielomówstwa.

Skutki wielomówstwa są zwykle opłakane. „Zdaje się nam czasem, że przypodobamy się drugim zażyłością naszą, aż oto poczynamy się niepodobać, bo nagle spostrzegają nieprawość naszych obyczajów i nasze natręctwo” - pisał Tomasz a Kempis. Milczenia raczej nigdy nie żałujemy, a nadmiaru mowy prawie zawsze.

Nie chodzi o to, aby nie zwierzać się nikomu. Osoba wierząca zawsze może porozmawiać w Wszechmogącym. A co z tymi, którzy nie znają Pana Boga? Ateusze bynajmniej nie muszą rwać włosów z głowy. Nie tylko mogą, ale i powinni rozmawiać nawet o bardzo prywatnych sprawach. Rzecz w tym, aby nie dyskutować o pewnych kwestiach w obecności przypadkowych osób, bo od wysłuchiwania zwierzeń są wypróbowani przyjaciele, a nie tzw. ogół. Jedynie wówczas wyjdzie nam to na dobre.


opr. mg/mg



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Benedykt XVI, Sekularyzacja jest trudną próbą dla Kościoła
Elizabeth Johnston Taylor, Zaczynamy!
Elizabeth Johnston Taylor, Co powiedzieć?
Benedykt XVI, Patrzę z podziwem na wasze świadectwo
Benedykt XVI, Papież o tolerancji, wolności i dialogu
Marek Dziewiecki, Małżeństwo: tolerancja czy cierpliwa miłość?
Małgorzata Nawrocka, AMEN, czyli czego matki mogą się nauczyć od Matki Bożej?
Aleksander Radecki, Ja, Judasz
Aleksander Radecki, We mnie zawsze dwóch
Aleksander Radecki, Dziękczynienie po spowiedzi św.
Komentarze internautów:

pokuta dla plotkarza (M, 2004-07-23 09:10:15)
 Znakomity pomysł...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

autor ma rację (Anna, 2004-07-19 16:13:31)
 Interesujący tekst:...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |