słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 


Kościół w Korei: Kolumba Kang Wan Suk

Cristian Martini Grimaldi

Skarb Kolumby

Helen Kyung Soo Kwon opowiada, kim była męczennica z pierwszej koreańskiej wspólnoty katolickiej, beatyfikowana przez Papieża Franciszka



«Kolumba Kang Wan Suk, katechetka i męczennica z pierwszej koreańskiej wspólnoty katolickiej, urodziła się w 1761 r. w prowincji Chungcheong».

Opowiada Helen Kyung Soo Kwon, kobieta elegancka, o miłym sposobie bycia, posługująca się doskonałym angielskim, tak bardzo zaangażowana w działalność społeczną, że dopiero po dwóch miesiącach udaje mi się umówić na spotkanie. Wystarczy spojrzenie na jej curriculum, aby zorientować się co do ilości jej obowiązków. Była przewodniczącą Organizacji Kobiet Katolickich z archidiecezji seulskiej, wiceprzewodniczącą Rady ds. Świeckich w arcybiskupstwie Seulu, członkiem podkomitetu ds. kobiet Apostolstwa Świeckich, przewodniczącą Organizacji Koreańskich Kobiet Katolickich, członkiem zarządu komitetu ds. działalności na rzecz obrony życia przy Katolickiej Konferencji Episkopatu Korei, a obecnie jest członkiem stałej Rady Światowej Unii Organizacji Kobiet Katolickich.

Nie ma zbyt wielu pisanych źródeł na temat historii chrześcijaństwa w Korei, a jeszcze mniej jest ich na temat roli odgrywanej przez kobiety — dlaczego? «Przez bardzo długi czas, aż do otwarcia się kraju pod koniec XIX w. — odpowiada Helen Kyung Soo Kwon — Korea była krajem bardzo zamkniętym, nie przypadkiem na Zachodzie znanym jako «królestwo pustelnicze». Społeczeństwo w tamtym czasie kierowało się zasadami konfucjanizmu, ideologii politycznej, która nie dawała kobietom wiele miejsca w sferze społecznej, zwłaszcza w przypadku kobiet należących do klasy zamożnej».

Kolumba Kwang Wan Suk zostanie beatyfikowana przez Papieża Franciszka właśnie teraz w sierpniu. Czy może nam pani opowiedzieć jej historię? «Kolumba była córką nieślubną, ale wywodzącą się z rodziny szlacheckiej. Poślubiła Honga Ji-yeonga, który miał już dziecko z poprzedniego związku. Dopiero w tym okresie — wyjaśnia nam Helen Kyung Soo Kwon — Kolumba, dzięki lekturze książek napisanych przez jezuitów, a pochodzących z Chin, poznaje religię katolicką. Już w czasie pierwszego prześladowania, w 1791 r. zatroszczy się o chrześcijan, którzy trafili do więzienia. Poleciła nauczyć katolicyzmu przybranego syna, który później również zostanie męczennikiem, za czasów pierwszego wielkiego prześladowania. Mąż natomiast ciągle krytykował tę jej gorliwość religijną i ostatecznie wybrał konkubinę. W tej sytuacji Kolumba przeniosła się do Seulu, gdzie jak się dowiedziała, chrześcijan było bardzo wielu. Tutaj — po nawiązaniu kontaktu ze wspólnotą wiernych, dzięki swojemu statusowi społecznemu, a zatem znacznej potędze finansowej — postanowiła 'sponsorować' wysłanie posłańców do Chin, aby kapłani mogli nareszcie przybyć do Korei».

W tym okresie — kontynuuje swoje opowiadanie Helen Kyung Soo Kwon — «nie istniała żadna wspólnota katolicka o właściwej strukturze. Dopiero po przyjeździe do kraju o. Jamesa Zhou Wena Moe, to znaczy pierwszego księdza, który postawił stopę w królestwie Joseon, doszło do pierwszych chrztów udzielonych przez wyświęconego księdza — Kolumba była wśród pierwszych ochrzczonych. Została zatem wybrana przez o. Jamesa na katechetkę, i rzeczywiście przez całe życie zajmowała się uczeniem katolicyzmu. Gościła też przez długi czas o. Jamesa w swoim domu w Seulu w okresie, kiedy był ścigany przez lokalne władze, które dowiedziały się o jego obecności w mieście. W tamtych czasach inspekcje w domach należących do kobiet były zabronione. Dzięki temu pierwszy kapłan, który przybył do Korei, zdołał przez wiele lat uniknąć pewnego wyroku śmierci».

Decyzja o udzieleniu gościny w domu mężczyźnie, nawet jeśli był to ksiądz, była mocnym znakiem zerwania z obyczajami tamtych czasów, jeśli pomyśleć, że kobiety z klasy szlacheckiej za dnia nie mogły nawet wychodzić z domu, czekały, aż zapadnie wieczór, kiedy ulice pustoszały. Jeszcze w 1897 r. Elizabeth Bird pisała, że ok. ósmej wieczorem rozlegało się bicie wielkiego dzwonu w centrum Seulu, co było sygnałem dla mężczyzn, by wrócili do swych domów, a dla kobiet do wyjścia.

Helen Kyung Soo Kwon uśmiecha się: «Oczywiście Kolumba była prawdziwą liderką i prekursorką emancypacji kobiet. Mam na myśli także jej decyzję o definitywnym odejściu od męża, który wolał od niej konkubinę. Wiele kobiet wówczas w milczeniu znosiło obecność innej kobiety w domu. Właśnie dzięki temu jej wielkiemu charyzmatowi później, przy współpracy o. Jamesa, doszło do przystąpienia rodziny królewskiej do Kościoła katolickiego. Helen Kyung Soo Kwon opowiada dalej: «Przyrodni brat króla, Mary Song i jej przybrana córka Mary Sin — również one spokrewnione z rodziną królewską — wszyscy przyjęli chrzest z rąk o. Jamesa. Wraz z chrześcijaństwem pojawiły się pierwsze kobiety pełniące funkcję przewodniczących stowarzyszeń katolickich. Wcześniej jeszcze, zanim Kościół koreański zyskał strukturalną i zorganizowaną przez zagranicznych misjonarzy hierarchię, kobiety stworzyły swoje stowarzyszenie kobiece, na którego czele stała właśnie kobieta. To były pierwsze sygnały, że możliwa jest emancypacja».

Znamy już koniec tej historii, ale prosimy Helen Kyung Soo Kwon, by ją nam opowiedziała: Jak zmarła Kolumba? «W czasie prześladowań Sinyu, w 1801 r., Kolumba została zadenuncjowana z powodu swojej działalności religijnej. Aresztowano ją 6 kwietnia razem z innymi wiernymi, którzy znajdowali się w jej domu. Była poddawana długim torturom, aby ujawniła miejsce, gdzie krył się o. James, jednak nie ugięła się w ich obliczu. 2 lipca tego samego roku została skazana na śmierć. Ścięto jej głowę za zachodnią bramą Seulu. Miała zaledwie 40 lat».


opr. mg/mg








 wyślij znajomym

Zobacz także:
Papież Franciszek, Opór kontra uległość
Papież Franciszek, Solidarność z prześladowanymi chrześcijanami
L'Osservatore Romano, Kard. Ernest Simoni
Witold Gadowski, Wiesława Lewandowska, Łowca smoków
Agnieszka Czylok, Marek Leszczyna, Święta Bibiana
Papież Franciszek, Zabijanie w imię Boga jest szataństwem
Papież Franciszek, Niech jaśnieje w was miłość Chrystusa i troska Kościoła o wszystkich ludzi
Papież Franciszek, To nie jest czas stracony
L'Osservatore Romano, Kard. Patrick D'Rozario CSC
Papież Franciszek, Jeśli męczennik nie budzi sensacji
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła