słodki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!
















Bł. Artemiusz Zatti



Urodził się w Boretto, w prowincji Reggio Emilia (Włochy), 12 października 1880 r. Gdy miał 17 lat, cała rodzina wyemigrowała do Bahia Blan-ca w Argentynie. Początkowo imał się różnych prac, aby zarobić na chleb. Jednocześnie pomagał swemu proboszczowi ks. Carlo Cavalle-mu, salezjaninowi, w różnorakich pracach duszpasterskich, zwłaszcza zaś w opiece nad chorymi. Za jego radą postanowił zostać kapłanem. Jednakże choroba zmusiła go do przerwania studiów. Udał się na leczenie do Viedmy (Rio Negro), gdzie Matce Bożej Nieustającej Pomocy złożył obietnicę, że całe swe życie poświęci trosce o chorych.

Wkrótce też za Jej wstawiennictwem odzyskał zdrowie i wstąpił do nowicjatu salezjanów. Złożył śluby czasowe brata zakonnego 11 stycznia 1908 r., a trzy lata później śluby wieczyste. Przez 40 lat pracował z heroiczną gorliwością, pełniąc różne funkcje. Był kierownikiem Szpitala św. Józefa, jednego z pierwszych w Patagonii, aptekarzem, asystentem na sali operacyjnej, pielęgniarzem, administratorem odpowiedzialnym za sprawy finansowe. Uważano go za prawdziwego «dobrego samarytanina».

Jego działalność nie ograniczała się do szpitala. Nie szczędząc trudu pomagał także z wielkim poświęceniem ubogim. Odznaczał się ewangeliczną miłością, będącą świadectwem niezwykłej stałości w wierze, a także cierpliwością i ofiarnością.

Był bezwzględnie posłuszny przełożonym, choć niekiedy dostosowanie się do ich woli kosztowało go wiele poświęcenia. Gdy powierzono mu budowę kurii biskupiej, w wolnych chwilach zajmował się chorymi i nie przestał być «krewnym wszystkich biedaków». W jego życiu przedziwnie przenikały się i uzupełniały życie czynne i kontemplacja, miłość bliźnich i dar z siebie, służba Kościołowi i własnemu zgromadzeniu. Zmarł 15 marca 1951 r. w Viedmie. W uznaniu wielkich zasług błogosławionego mieszkańcy Viedmy nazwali jego imieniem szpital i główną ulicę swego miasta oraz postawili ku jego czci pomnik.


opr. mg/mg





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Benedykt XVI, Modlitwa umacnia naszą więź z Bogiem Ojcem i otwiera serca na potrzeby ludzi
Przemysław Radzyński, Brygida Grysiak, Wybrałam życie. Aborcja to nie jest powód do dumy
Janina Lankau, Jan Paweł II oddaje hołd bohaterom Monte Cassino
Ewa Maria Prokop, A co na to Hipokrates?
Jan Paweł II, Komentarz... Święty Piotr uzdrawia chorego. Święty Piotr przemawia w Świątyni
JAG, Z potrzeby serca
Piotr Kieniewicz MIC, Bioetyczny labirynt. Zasada proporcjonalności
Zbigniew Kopczyński, Chore zdrowie
Agnieszka Ścibik, Piekło na ziemi
Piotr Kieniewicz MIC, Co zagraża istnieniu hospicjum?
Komentarze internautów:

Mam jego medalion (takitam, 2008-03-15 19:26:10)
 w samochodzie....  więcej   skomentuj tę wypowiedź

jowita (2004-01-07 13:34:43)
 a gdzie jest jowita   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła