Jan Nowak-Jeziorański
SPOTKANIE U METY
Załodze "Tygodnika Powszechnego", która utraciła swego Ojca-Założyciela i Redaktora Naczelnego w ciągu 53 lat istnienia pisma - przesyłam serdeczne słowa współczucia.
Odszedł od nas człowiek, który stał się jedną z najpiękniejszych postaci powojennego półwiecza. Przetrwał najtrudniejsze próby i od początku aż do końca pozostał rycerzem bez skazy. Łączył w sobie spokojną, heroiczną odwagę połączoną z mądrą rozwagą. Sterował przez pół wieku tą Arką Noego, którą stał się w najgorszych latach PRL założony przez niego "Tygodnik Powszechny". Zachował w niej nietknięte te wartości, których on sam był uosobieniem. Był niezłomnie wierny Kościołowi i Polsce, a także samemu sobie.
Polska traci w Jerzym Turowiczu jeden z nielicznych, wielkich autorytetów moralnych. Ja sam odczuwam boleśnie stratę przyjaciela, który mimo odległości był mi bardzo bliski. "Tygodnik Powszechny" walczył o zachowanie wolności ducha i umysłów sposobami, które były mu dostępne. Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa walczyła o to samo inaczej. Cel był wspólny i spotkaliśmy się u mety.
Żegnaj, Przyjacielu, który stałeś się światłem w mrokach.
wyślij znajomym |
|
|


wyślij znajomym