Ks. Stanis³aw Strzelecki
EWANGELIA MI£OSIERDZIA
Gdy w duchu wiary zg³êbiamy biblijne orêdzie zbawienia, stwierdzamy z pokornym zdumieniem, i¿ przenika je na wskro¶ idea Mi³osierdzia. Ca³o¶æ bowiem zbawczych planów Bo¿ych opiera siê na mi³osiernej mi³o¶ci Boga do ludzi, stworzonych na Jego obraz i powo³anych do uczestnictwa w Jego ¿yciu. W bieg dziejów ludzko¶ci, znaczonych od swego zarania tragicznym piêtnem grzechu, wplata siê nurt Objawienia, które ods³ania prawdê o Mi³osiernym Bogu i stale potrzebuj±cym Jego Mi³osierdzia cz³owieku. Jej synteza zamyka siê w s³owach: „Bóg tak umi³owa³ ¶wiat, ¿e Syna swego Jednorodzonego da³, aby ka¿dy, kto w Niego wierzy, nie zgin±³, ale mia³ ¿ycie wieczne"' (J 3,16).
Pismo ¦wiête wielokrotnie ukazuje znamienne przejawy Mi³osierdzia Bo¿ego w historii zarówno ca³ego rodzaju ludzkiego, jak i narodu, który na mocy wybrania i Przymierza sta³ siê Ludem Bo¿ym w sposób szczególny. Podstawowe prze¿ycia obecno¶ci Boga w¶ród ludzi daj± siê zamkn±æ w do¶wiadczeniu Jego ojcowskiego Mi³osierdzia, zw³aszcza w sytuacjach skrajnie ciê¿kich. Bóg Jahwe dlatego JEST, ¿e ¿yje i dzia³a zbawczo na rzecz Ludu, z którym zwi±za³ siê Przymierzem jedynie po to, by przez czyny i s³owa ujawniæ moc swojej mi³osiernej mi³o¶ci, potê¿niejszej ni¿ wszelkie z³o. Nic dziwnego, i¿ Bo¿e Mi³osierdzie sta³o siê tre¶ci± ¿ycia Ludu Bo¿ego, przewodnim motywem jego pokutnej, b³agalnej i dziêkczynnej modlitwy, tre¶ci± codziennego obcowania z Bogiem.
W doznawaniu wspó³czuj±cej i jak¿e czêsto przebaczaj±cej mi³o¶ci Boga, zakorzenia siê ufno¶æ Jego Ludu w niezawodne Mi³osierdzie, którego mo¿na wzywaæ w obliczu najwiêkszych nieszczê¶æ i zagro¿eñ, nie wy³±czaj±c tych zawinionych przez siebie. Jedyny lecz nieodzowny warunek dost±pienia Mi³osierdzia, to u¶wiadomienie i wyznanie w³asnej winy, skrucha i prawdziwe nawrócenie.
Jakkolwiek donios³e w swoim znaczeniu by³o tamto Przymierze, zawarte u stóp Synaju, okaza³o siê ono nieskuteczne z winy ludzkiego partnera. Jednak¿e Bo¿y zamys³ zbawienia nie mo¿e byæ w ¿aden sposób udaremniony. Dlatego prorok Jeremiasz zapowiada nowe Przymierze Boga z lud¼mi, którego prawo nie bêdzie ju¿ wypisane na kamiennych tablicach, lecz w ludzkich sercach, odnowionych i przemienionych na skutek g³êbszego wnikniêcia w tajemnicê Mi³osierdzia. Nowe Przymierze stanie siê ¶wiat³em i si³± wewnêtrzn±, które uzdolni± ludzi do lepszego poznania Boga i zawierzenia Jego mi³o¶ci. Znamieniem tej nowej ery bêdzie otwarcie siê ludzkich serc na dar Bo¿ego przebaczenia, umo¿liwiaj±cy ¿ycie w wiêkszej ni¿ dotychczas wierno¶ci Bogu.
I nie bêd± siê musieli wzajemnie pouczaæ jeden mówi±c do drugiego: „Poznajcie Jahwe!" Wszyscy bowiem od najmniejszego do najwiêkszego poznaj± Mnie - wyrocznia Jahwe, poniewa¿ odpuszczê im wystêpki, a o grzechach ich nie bêdê wspomina³ (Jr 31, 34 ).
Nowe, doskona³e Przymierze, zapowiedziane przez Jeremiasza, ustanowi³ we krwi swojej Jezus Chrystus „na odpuszczenie grzechów". Powo³a³ zarazem nowy Lud Bo¿y, by przej±³ od Ludu Starego Przymierza bezcenne dziedzictwo Mi³osierdzia oraz stale je wzbogaca³ w swoim ¿yciu i pos³annictwie.
Jezus Chrystus nadaje starotestamentalnej tradycji Mi³osierdzia ostateczne znaczenie. Ca³a Jego zbawcza misja rodzi siê z Bo¿ego zmi³owania nad uwik³an± w grzech ¶wiata ludzko¶ci±. On, stanowi±c jedno z Ojcem, jest wykonawc± Jego planu Odkupienia, opartego na mi³o¶ci mi³osiernej, wiêkszej ni¿ grzech, ¶mieræ i jakakolwiek potêga z³a. Zbawiciel nie tylko naucza o Mi³osierdziu Bo¿ym, nie tylko daje mu ¿ywe ¶wiadectwo w³asn± postaw±, ale wrêcz je wciela i uosabia, przybli¿a i uobecnia ka¿demu, kto nie zamknie przed nim swego serca. Chrystus Paschalny - ukrzy¿owany i zmartwychwsta³y - to szczytowy moment objawienia tajemnicy mi³osiernej mi³o¶ci Boga, niewyczerpanej w swoim bogactwie i mocy zbawczej.
Wielkanocna rado¶æ, spotêgowana nadziej± na zmartwychwstanie z Chrystusem, do¶wiadczenie Bo¿ego Mi³osierdzia w sakramencie pokuty i wiara chrze¶cijañska, nieodparcie kieruj± ca³± nasz± ufno¶æ ku Zbawicielowi, który w dniu Zmartwychwstania stan±³ w¶ród uczniów w Wieczerniku ze s³owami „Pokój wam!" Ten Bo¿y dar pokoju rodzi siê z przywrócenia moc± Mi³osierdzia owej sprawiedliwo¶ci i ³adu, jakie Bóg na pocz±tku stworzenia zamierzy³ w cz³owieku, a przez cz³owieka w ¶wiecie. Orêdzie Mi³osierdzia stanowi klucz do rozwi±zania wszelkich pal±cych problemów ludzko¶ci, targanej niepokojem, jaki bierze siê z wyziêbienia mi³o¶ci.
Mi³osierny Zbawiciel, objawiaj±c i przybli¿aj±c ludziom tajemnicê mi³osiernej mi³o¶ci Bo¿ej, stawia³ jednocze¶nie wymaganie, aby równie¿ w swoim ¿yciu kierowali siê mi³o¶ci± i mi³osierdziem. Zaleca³ postawê mi³osierdzia ludzkiego jako warunek do¶wiadczenia Bo¿ego Mi³osierdzia: „B³ogos³awieni mi³osierni, albowiem oni mi³osierdzia dost±pi±" (Mt 5,7). Chocia¿ Bóg jest zasadniczo inny ni¿ cz³owiek, to Mi³osierdzie jest tym przymiotem Stwórcy, który cz³owiek mo¿e i powinien na¶ladowaæ (por. £k 6,36), doskonal±c w sobie obraz Bo¿y.
Autentyczny kult Mi³osierdzia Bo¿ego polega na przyjêciu ca³ym sercem Dobrej Nowiny o tym, ¿e Bóg jest mi³o¶ci± mi³osiern±, której b³ogos³awieñstwa do¶wiadczaj± przede wszystkim ci, co s± mi³osierni. Mi³osierni dla siebie, zw³aszcza w stanie grzechu, mi³osierni dla drugich i, jakkolwiek to brzmi paradoksalnie, mi³osierni wobec Boga, cierpi±cego na skutek odrzucenia Jego mi³o¶ci. Ewangelia Mi³osierdzia domaga siê zanurzenia w jej tajemniczej g³êbi, zrozumienia i przyjêcia zawartego w niej programu oraz ¶wiadectwa zalecanych przez ni± czynów. Uosobione w Chrystusie Bo¿e Mi³osierdzie udziela siê po to, a¿eby wzbudzaæ i zasilaæ mi³osierdzie ludzkie w jego ró¿norodnym kszta³cie. Dziêki temu obiegowi Mi³osierdzia wci±¿ jeszcze trwa ¶wiat i zachowuje swe ludzkie oblicze.
Ko¶ció³ wyznaje Mi³osierdzie Bo¿e jako fundamentaln± prawdê swej wiary i ¿ycia z wiary. Wytrwale g³osi Ewangeliê Mi³osierdzia najpe³niej objawion± w osobie i dziele Mi³osiernego Zbawiciela. G³osi j± tak ¿arliwie, gdy¿ wie, ¿e od jej przyjêcia i przejêcia siê zawartym w niej przes³aniem zale¿y ostateczny los cz³owieka i ¶wiata.
opr. mg/mg
Copyright © by Czas Mi³osierdzia (4/1999)

wy¶lij znajomym
Dziêkuje za t± stronke (basiadwa@interia.pl, 2008-02-28 09:06:21)