|
ks. Tomasz Jelonek KULTURA PERSKA A BIBLIA |
|
WPROWADZENIE
Większość publikacji zajmujących się związkami Izraela, a konsekwentnie Biblii, z kulturami i religiami ościennymi, ogranicza swój horyzont do Egiptu, Mezopotamii, a następnie Grecji i Rzymu. Jest to oczywiście niezrozumiałe zacieśnienie problematyki, którego wyjaśnieniem może być jedynie to, że wspomniane kultury zostały wcześniej i lepiej poznane i przyzwyczajono się do takiego zakresu rozważań, chociaż w miarę upływu czasu wiele innych sąsiednich kultur ukazało współczesnemu człowiekowi swoje oblicze. Związki natomiast, którymi się zajmujemy, w wypadku tych innych kultur okazują się nie tylko bardzo bogate, ale także wyjaśniają nam liczne kwestie związane z interpretacją Biblii.
Między innymi chodzi tu o kulturę perską, z którą Izraelici spotkali się w czasie deportacji do Babilonii (586-539 przed Chrystusem), która potem miała szerokie możliwości oddziaływania, gdy Izraelici stanowili część rozległego imperium perskiego aż do podboju tego imperium przez Aleksandra Wielkiego i przejścia pod wpływ kultury, która była konsekwencją tego podboju, a stanowiła połączenie kultury greckiej (helleńskiej) z kulturami Bliskiego Wschodu i została nazwana kulturą hellenistyczną.
Przechodząc do poznawania Persji starożytnej, jej dziejów, kultury i religii, kierujemy nasz wzrok na wschód od Mezopotamii, na rozległe tereny Wyżyny Irańskiej, otwierające się bardziej ku wschodowi aż do Indii. Granicą pomiędzy tą pustynną Wyżyną a dobrze nawodnioną Mezopotamią stanowiły Góry Zagros.
Chcemy zaglądnąć poza tę granicę i zapoznać się z dziejami i kulturą Persji. Sięgając do własnych wspomnień stwierdzam, że o Persji dowiedziałem się w latach szkolnych i wtedy Persja była przedstawiona mi jako despotycznie rządzone państwo zagrażające przede wszystkim Grecji, która uchodziła za ostoję wolności i demokracji, sprzyjającej rozwojowi nauki i sztuki. Persowie nieśli zniszczenie, ale Grecy oparli się jej atakom. Obraz Persji w tamtym czasie kształtował się zgodnie z treścią utworu Kornela Ujejskiego pod tytułem Maraton. W greckich miastach Jonii, leżącej w południowo zachodniej Anatolii i podbitej przez Persów wybuchł bunt przeciw temu ujarzmieniu. W szczególności płonie Sardes, podpalone przez Greków.
Ha! Sardes gore! A spowity w dymie Gnuśny mieszkaniec snem rozkoszy drzymie I osmolone nim przetarł powieki, Już go objęły złote ognia rzeki, Już nieprzyjaciel stopą pierś mu tłoczył I nóż ocierał, co się w niej obroczył... Ha! Sardes gore! lament się rozrasta, Ha! Sardes gore!
Z miasta wybiega goniec i sztafetą wieść dochodzi do Suzy, jednej z czterech stolic państwa perskiego.
W Suzie , na dworze, król Dariusz ucztuje; Sto cudnych dziewic jemu usługuje, Sto niewolników na klęczkach się wije; - On innej wody przy stole nie pije, Tylko z Choapsu dalekiej krynicy, A chleb je tylko z eolskiej pszenicy, A wino jego to aż z Chalibamu, Sól z puszcz Afryki, ze świętego chramu Zewsa-Ammona. Bo każda kraina Pod jego ręka żelazną się zgina, Co ma najlepsze, z drugimi pospołu W pokorze znosi do pańskiego stołu. A gdy tak Dariusz rozległ się za stołem, Przybieżał goniec i padł przed nim czołem I woła: „Panie! Sardes płonie! Sardes to klejnot w twej złotej koronie, A oto rokosz podnieśli Jończycy, Sprzymierzeńcami są im Ateńczycy I palą miasto!”
Przedstawione zostało tu panowanie Persów nad wieloma narodami, które znoszą do Suzy swoje dobra, składane jako daniny królowi, żyjącemu w przepychu w otoczeniu licznej służby. Dariusz zna swoja potęgę i wie, że Ateńczycy są małym narodem, choć w obronie swej wolności mogą być groźni. Wysłani do Aten heroldowie zostali zabici, a także Grek tłumacz, który ich słowa przekładał na język grecki.
Niech więc i tego nie ominie kara, Co plugawymi wyrazy barbara Dziś do niewoli wzywać nas się ważył. Ojcowie! On nam język nasz znieważył. On jego świętość pokalał i zbrukał, Na hańbę naszą słowa w nim wyszukał. Od kiedy przyszła z Olimpu ta mowa Jeszcze tak w niej się nie wiązały słowa.
Po tym pięknym wyrazie przywiązaniu do czystości własnej mowy, Ateńczycy stanęli jednak wobec śmiertelnej groźby. Cała potęga perska ruszyła przeciw nim, niszcząc wszystko po drodze. I chociaż Persowie mieli ogromną przewagę, to jednak wolna Ateńczycy pogromili wroga.
A przeciw Persom stoi garstka ludzi, Persom się zdaje, że ich oko łudzi; A gdy poznali istotę zjawiska, Zagrzmiał w ich szykach śmiech uragowiska. Med Pomrukuje: „Szaleni! Szaleni! Jeden na tysiąc! my niezwyciężeni!” ........................................................... Gdzie Med okrutny, co swe straszne imię Obwieszczał Grekom w krwi, w pożarów dymie. Teraz bezwładny snem spokojnym drzymie.
To jednostronne ujęcie problematyki perskiej uległo przemianie, gdy na studiach biblijnych poznałem inne oblicze Persji. Pozostała wielkim i potężnym państwem, ale przede wszystkim trzeba było zwrócić uwagę na tolerancję właściwą perskim zwycięzcom. Persowie podbili Babilonię, która Żydów pognała w niewolę i osiedliła ich nad swymi rzekami. Perski król Cyrus natomiast pozwolił, a nawet nakazał, im powrócić do ziemi ich ojców i tam odbudować świątynię. Będziemy dokładniej śledzić te dzieje, zobaczymy również jak Persowie stawali się strażnikami lokalnych tradycji, co w dziejach Izraela przejawiło się przybyciem Ezdrasza do odbudowanej Jerozolimy, aby tam uczył ludzi tradycyjnego prawa, które decydowało o tożsamości narodu. Ezdrasz przybył za wiedzą i z woli władców perskich.
Takie fakty nakazują nam ostrożność w sądach na temat Persów i formowanie ich po wszechstronnym zbadaniu zagadnienia. Temu zostaną poświęcone dalsze strony tej książki, w której po prześledzeniu historii starożytnej Persji, będziemy starali się poznać to, co na kartach Biblii wiąże się z tą historią, aby na końcu zająć się problemem perskiej religii i jej oddziaływaniem na sposób biblijnego przekazu.
opr. aw/aw
Copyright © by Wydawnictwo PETRUS


