słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Willi Hoffsümmer

Nie służyć dwóm panom!

(Spirala - namalować na cienkim papierze i wyciąć; w środku zaopatrzona w nitkę, przy pomocy której trzyma ją kaznodzieja)

Czytania: Łk 16,10-13 (Komu służymy: Bogu, czy mamonie?); wygórowane życzenia powodują niezadowolenie.

Nie możecie służyć Bogu i mamonie! (Kaznodzieja pokazuje spiralę, którą trzyma na sznureczku, tak, że jest przewieszona.)

W życiu jest tak jak z tą spiralą: Na początku wszystko jest jeszcze jasne i przejrzyste. Tu (kaznodzieja wskazuje na początek spirali) panuje jeszcze spokój. Tu mogę z całego serca podziękować Bogu, który dał mi życie i od którego zależę. Przy końcu spirali już daleko oddaliłem się od źródła, mogę być wyrzucony jak z karuzeli, śpieszę się w szalonym tempie: Jestem niewolnikiem moich pragnień, służę duchowi pieniądza, mamonie!

Jak przechodzę od spokojnego początku do takiego wiru, który pozbawia mnie panowania nad zmysłami? Zaczyna się to całkiem skromnie: Chciałbym dostać tyle kieszonkowego, co Tino z sąsiedztwa. Chciałbym mieć motorower, potem samochód, potem jacht z żaglami albo podróż naokoło świata. Coraz więcej. Żeby spełnić te życzenia muszę się ograniczać, pracować, pracować, pracować. A więc jestem przemęczony i chciałbym się wyspać w końcu tygodnia; przecież Bóg to zrozumie! I już oddalam się coraz bardziej od Źródła, pochłaniają mnie moje najczęściej nadmierne życzenia i w końcu nie mam już ani czasu ani zapału, żeby korzystać z tego, co osiągnąłem. Ta pokusa istniała we wszystkich czasach. Została ona zapisana w jednej z bajek braci Grimm: Baśń „o rybaku i jego żonie”. Rybak złowił w morzu rybę na wędkę. Poprosiła o darowanie życia mówiąc, że jest zaczarowaną księżniczką. Rybak darował jej życie. W domu opowiedział o tym żonie. Ta postanowiła wykorzystać sytuację: „Człowieku, biegnij z powrotem nad morze i przedstaw rybce życzenie, na pewno je spełni dla ciebie. Powiedz jej, że chciałbyś mieć małą chatkę. W tej cuchnącej norze nie można wytrzymać!”

Mężczyzna czuje, że żądanie jego żony nie jest stosowne. Ale jej ciągła gadanina wypędza go nad morze i wtedy mówi między innymi słowa, które wielu zna jeszcze na pamięć: „Moja żona tego chce, na co ja nie zgadzam się”. „Idź do domu”, mówi zaczarowana księżniczka, „ona już ma chatkę!”

A potem zaczyna się spirala życzeń, uderzenie po uderzeniu. Początkowo kobieta czeka jeszcze czternaście dni, potem chce mieć zamek, ponieważ chata, podwórze i ogród są za małe. Dostała zamek i już następnego ranka chce być królową; w tym samym dniu - cesarzową. Chciwości nie można zaspokoić: Natychmiast chce zostać papieżem. A gdy widzi wspaniałe słońce, które wschodzi, chce stać się jak Bóg. - Co się teraz dzieje? Rybka mówi: „Idź z powrotem, ona już znów siedzi w starej norze!”

Jest też ciekawe, jak zachowuje się przyroda w tej baśni: stopniowo staje się bardziej niespokojna, ciemniejsza, burzliwa - aż morze gotuje się i eksploduje... Także dzisiaj przyroda już „gotuje się”. Jest jedna minuta przed dwunastą. „Bożek rozwoju” to ostatnio dalszy łuk w sprali, która odpędza nas coraz dalej od prawdziwego Boga i sprawiedliwości. Nasze wymagania coraz bardziej są zaspokajane kosztem życia przyrody i ludzi.

Istnieje tylko jedna droga, jeżeli chcemy się uratować: powrót do prostoty, do mówienia „nie” wobec wymagań. Nikt nie może powiedzieć, jak ta droga wygląda dokładnie. Jeśli na przykład wzywałbym, żeby od zaraz zrezygnować z samochodów, następnego dnia ludzie zatrudnieni w przemyśle samochodowym staliby pod drzwiami mojego domu i skarżyliby się na brak pracy. W jednym z innych opowiadań rybak wskazuje kierunek: Gdy turysta uważa, że rybak mógłby siedzieć cały dzień i pogodnie patrzeć na morze, odpowiada mu, że to właśnie już teraz robi. Często dochodzimy do momentu rozwagi poprzez sytuację krańcową. Uświadamiam sobie, ile mam już albo jeszcze, ale to nie zadowala mnie wewnętrznie. - A może pytacie samych siebie w rozterce i pośpiechu w ciągu tygodnia: Czy życie to tylko praca z krótkimi przerwami na odpoczynek, aby móc znowu pracować? Istnieje jedynie droga powrotna „do wnętrza”, „w górę”. Nie możesz służyć Bogu i nakazom pieniądza.


Spis znajdujących się na "Opoce" fragmentów ksiązki "86 kazań opartych na symbolach":

opr. ab/ab



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Magdalena Wielgus MChR, Być siostrą św. Klary...
Joanna Jureczko-Wilk, Weź starość w swoje ręce
Adam Suwart, Fundusz Kościelny do likwidacji?
Przemysław Ciesielski, Beata Kolek, Anna Dąbrowska, Zanim spotkasz Boga musisz spotkać siebie
Andrzej Grudzień, Bogactwa, które można gromadzić bez lęku
Mariusz Pohl, Czy nasze pieniądze przetrwają?
Stefan Cichy, Bogu służyc i Jemu ufać
Wojciech Łazewski, Kazania Świętego Augustyna
Benedykt XVI, Musimy być dobrymi zarządcami tego, co Bóg nam powierza
Michał Gryczyński, Gdzie te decyzje?
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |