Mój ojciec słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 


Rozmowa z Zofią Pilecką-Optułowicz

Zofia Pilecka-Optułowicz

Mój ojciec

Żołnierz niezłomny, żołnierz wyklęty, żołnierz „Rzeczypospolitej utraconej”, ochotnik do Auschwitz, jeden z sześciu najodważniejszych ludzi europejskiego ruchu oporu w czasie drugiej wojny światowej – Witold Pilecki.

Dziś Zofia Pilecka-Optułowicz, mając już ponad osiemdziesiąt lat, wspomina swojego ojca takiego, jakiego znała. Witold Pilecki był nie tylko bohaterem narodowym. Był przede wszystkim człowiekiem, którego szanowano za to, jaki jest.



Jakim człowiekiem był Witold Pilecki?

Cechowała go niezwykła wrażliwość. To właśnie pragnę powiedzieć tym wszystkim, którzy chcieliby bliżej poznać Witolda Pileckiego, i tym, którzy znają go tylko od strony wojskowej – jako niezłomnego żołnierza. Kochał przyrodę i każde stworzenie. Był wielkim humanistą. Każde istnienie było dla niego ważne. Dla mnie to niebywałe, że przy tak ogromnej wrażliwości na piękno i wyjątkowej ocenie wszystkiego, co go otaczało, ojciec zdołał przetrwać piekło, jakim był obóz koncentracyjny, do którego przecież poszedł dobrowolnie, by tam działać dla dobra innych. Według mnie ta cecha jego osobowości jest kluczem do zrozumienia jego wyjątkowej misji.

Jakim był ojcem?

Był wspaniałym ojcem! Zastanawiam się, czy wiedział, że ma tak mało czasu… Zawsze dbał o to, by mówić nam o wartościach, o tym, co w życiu cenne. Nawet zwykły spacer z ojcem po polu był okazją do nauki. (…) Często podkreślał, że ziemi nie wolno niszczyć, bo to, co w niej żyje, jest święte i jego istnienie ma sens (…). Mówił: „Jeśli zerwiesz łańcuszek z medalikiem Matki Bożej, który nosisz na szyi, to znaczy, że nie ma on już dla ciebie żadnej wartości. Tak samo jest z przyrodą: kiedy ją niszczysz, okazujesz brak szacunku dla tego, co stworzył Bóg”.

Jak wyglądały Pani kontakty z ojcem po wybuchu wojny?

Przez ten krótki czas, do 19 września 1940 r., kiedy ojciec dobrowolnie zgłosił się do obozu koncentracyjnego Auschwitz, byłam bardzo szczęśliwa, bo mogłam często się z nim widywać. (…) W tym czasie ojciec zabierał mnie na spacery po Warszawie, podczas których uczył mnie konspiracji. (…) ja szłam pierwsza, tata kilkadziesiąt kroków za mną. Byliśmy umówieni, że jeśli zobaczę niemieckiego strażnika, skręcę i zatrzymam się przed wystawą sklepową albo wejdę w bramę – to będzie dla taty sygnał, że może mu grozić niebezpieczeństwo. W ten sposób ojciec uczył nas też troski o mamę. Prawdopodobnie przypuszczał, że jego zabraknie, a mama zostanie sama. Uczył nas także, że beztroska ma swoje konsekwencje.

Pani ojciec nie został zwolniony z obozu. Żeby wypełnić swoją misję i złożyć relację, musiał uciec.

Głównym powodem ucieczki ojca z obozu nie była chęć wydostania się z oświęcimskiego piekła. Ojciec do obozu poszedł dobrowolnie, miał tam zorganizować konspirację i przygotować więźniów do walki zbrojnej. Kiedy udało mu się tego dokonać, czekał już tylko na sygnał i pomoc z zewnątrz. Niestety, pomimo przynagleń sygnału do walki nie było, a czas działał na niekorzyść, groziła mu dekonspiracja i cały wysiłek poszedłby na marne. Dlatego ojciec w 1943 r. podjął decyzję o ucieczce, by osobiście interweniować u gen. „Grota” w sprawie podjęcia walki zbrojnej przez więźniów obozu.

Fragment książki Zofii Pileckiej-Optułowicz „Mój ojciec. Wspomnienia”. Wydawnictwo Sióstr Loretanek 2017. Polecamy!

opr. ac/ac






 wyślij znajomym

Zobacz także:
Papież Franciszek, Patrzeć sercem
Mateusz Wyrwich, Na to muzeum czekała nie tylko Warszawa
Henryk Zieliński, Musimy to wygrać
Marzena Cyfert, Symbol dramatów Europy
Papież Franciszek, Jak w Efezie
Leon Knabit OSB, Rozejrzyj się
Papież Franciszek, Jak gdyby nigdy nic
Marek Łuczak, Heroiczni Polacy ratowali Żydów
Papież Franciszek, Prawdziwy post
Katarzyna Murawska FMM, Wejść w noc po moc!
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła