słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Zapis rozmowy Tomasza Sekielskiego z Lechem Nikolskim

wyemitowanej na antenie Radia Plus w programie SEKIELSKI PLUS dnia 2002-11-12

Zapis rozmowy jako plik Mp3 do pobrania (1,81mb)

TS: Lech Nikolski szef gabinetu politycznego premiera, dzień dobry Panie ministrze.

LN: Dzień dobry.

TS: Panie ministrze, druga tura wyborów samorządowych to porażka czy klęska SLD?

LN: Wie Pan, na pewno w paru miejscach można mówić o prestiżowej porażce, ale także proponowałbym nie zapominać o fakcie, że w drugiej turze w wyborach na burmistrzów, wójtów i prezydentów kandydaci Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Unii Pracy wygrali w największej ilości tych miejscowości, bo to też jest komunikat, który należy podawać.

TS: No, ale w tych największych miastach wygrała prawica.

LN: A to specyficzny konkurencja, bo to zawsze można wybrać największe miasta na „W”, największe miasta na „A”, owszem. Tylko mnie chodzi o jedną rzecz, że jeśli mówimy o drugiej turze wyborów to pamiętajmy, że odbyły się one w 1200 miejscowościach, a nie w wybranych przez kogoś jedenastu. W dużych miastach rzeczywiście można powiedzieć o paru prestiżowych porażkach w Bydgoszczy, w Łodzi, ale tez o paru prestiżowych zwycięstwach w Krakowie, w Rzeszowie.

TS: Ale prestiżowych porażek było więcej niż zwycięstw.

LN: Sytuacja jest oczywiście zróżnicowana i wymaga ona nie tylko głębszej analizy, ale i wyciągania wniosków.

TS: Wniosków personalnych?

LN: Wobec kogo?

TS: Nie wiem, wobec sekretarza generalnego partii?

LN: Ale on nie kandydował w tych wyborach.

TS: Ale organizował wybory.

LN: Wie Pan, oczywiście organizował te wybory, więc wnioski trzeba wyciągać patrząc na całość sprawy. W tych wyborach bardzo wyraźnie odgrywały znaczenie osobiste cechy personalne kandydatów. Jedni lepiej je zaprezentowali, drudzy zaprezentowali je gorzej. Tu nie ma uogólnień krajowych, tu nie ma uogólnień centralnych.

TS: Marek Dyduch mówi: „...To jest na pewno ostrzeżenie dla SLD. Jeśli nie rozwiążemy poważnych problemów w Polsce takich jak bezrobocie, nie zapewnimy odpowiedniego wzrost gospodarczego to dalszy ciąg możemy sobie wyobrazić...”.

LN: Generalnie zgadzam się z Markiem Dyduchem. To jest ostrzeżenie dla każdej formacji, jeśli miała wpływy w poszczególnych miastach i je traci to, to jest ostrzeżenie. Ale równie dobrze ostrzeżeniem może być to, znaczy sygnałem pozytywnym, ostrzeżeniem pozytywnym, może być to, że w innych zyskuje. Wybory samorządowe to nie są wybory, które da się oceniać czy rozpatrywać z jednego punktu widzenia. Proszę pamiętać, że one się odbywają w ogromnej liczbie miejscowości, w każdej z nich jest inna sytuacja. Jeżeli byśmy tak jak tutaj się sugeruje, powiedzieli, że powodem wyników takich, a nie innych jest bezrobocie to ono się nie różni. W Rzeszowie nie różni się od tego w Bydgoszczy, w Krakowie nie różni się od tego w Łodzi, więc nie można uniwersalnych przyczyn takich czy innych wyników odnajdywać.

TS: Według Pana, nie miał wpływy na wyniki wyborów, rok rządów Leszka Millera? Efekty tego roku?

LN: Na zwycięstwo w sejmikach ma.

TS: A na przegraną w miastach?

LN: W jakiejś mierze pewnie też ma, ale jeszcze raz pokazuję, Panie redaktorze, proszę nie szukać sobie specyficznej konkurencji typu miasta wojewódzkie, bo za chwilę zrobimy miasta wojewódzkie na południu Polski i to też będzie jakaś konkurencja, którą w tych wyborach samorządowych wygramy.

TS: Pan uspokaja, ale dlaczego tylu polityków SLD nie jest zadowolonych z tych wyników?

LN: Panie redaktorze, nie uspokajam. Wcale nie uspokajam i nie taka jest moja intencja, tylko chcę powiedzieć, że wybory samorządowe trzeba oceniać w całej płaszczyźnie miejsc, w których się dokonywała. To są zarówno wybory do rad gmin, to są wybory do rad powiatów, to są wybory do sejmików województw i to są wybory personalne na funkcje wójtów, burmistrzów i prezydentów. I proszę też pamiętać, że w tym roku po raz pierwszy one odbywały się w sposób bezpośredni. Jeśli mówimy o bastionach, jak Pan powiedział o bastionach lewicy, to akurat do rad zarówno w Bydgoszczy jak i w Łodzi, w miastach, o których mówimy w radach większość posiada Sojusz Lewicy Demokratycznej- Unia Pracy. I pewnie gdyby nie było tych bezpośrednich wyborów, to pewnie konstrukcja władz przebiegałaby inaczej. Bezpośrednie wybory to spora wartość, to ogromna wartość.

TS: To prawdziwa weryfikacja kandydatów.

LN: I dobrze, że zostały one przeprowadzone. No wie Pan, czy prawdziwa weryfikacja przy tej frekwencji to jest tez nie do końca pewne. Nie zapominajmy, że w dużych miastach frekwencja wyborcza wahała się w granicach między 25 a 30 procent. To jest, co piąty, co czwarty, co trzeci mieszkaniec oddał głos.

TS: Ale każdy mieszkaniec miał możliwość głosowania.

LN: Zgoda, ale to niczego nie tłumaczy. Tylko, jeśli Pan używa słowa określona weryfikacja to niech Pan też mówi, że w ograniczonym obywatelskim zakresie.

TS: To zweryfikowano też, że tak powiem, postawę obywatelską Polaków, jeśli chodzi o frekwencję.

LN: A to Polacy sami ją zweryfikowali.

TS: Pan mówi o sejmikach, ale jeśli spojrzeć na wynik wyborów na przykład parlamentarnych i porównać to z wynikiem do sejmików SLD traci poparcie.

LN: W jakiejś mierze pewnie tak, ale dalej pozostaje najsilniejszym ugrupowaniem politycznym, posiada rzeczywiście bardzo sprawne struktury, choć można powiedzieć, że na poziomie rzeczywiście lokalnych wyborów, jeśli chodzi o takich wyrazistych lokalnych liderów to oni muszą się ukształtować, muszą się po prostu pokazać. Jest jeszcze ogrom pracy.

TS: A może, jak mówią niektórzy socjolodzy, SLD ma za krótką kołdrę? Jest centrala i nagle w terenie nogi są odkryte.

LN: Pewnie w niektórych miejscowościach tak, w niektórych miejscowościach nie, ale ja myślę, że krótka kołdra, jak rozumiem odnosi Pan to do zaplecza kadrowego, dotyczy w ogóle tego wszystkiego, co jest związane z polska polityką. To się okazuje, moim zdaniem, we wszystkich ugrupowaniach. Gdzieniegdzie można by powiedzieć, że była długa kołdra, aż za długo, bo rywalizowali kandydaci z tego samego ugrupowania w nadmiernej ilości. Więc to jest jakieś zadanie, żeby kształtować i szukać tych regionalnych liderów.

TS: Nie jest porażką, osobistą porażką premiera, przegrana Krzysztofa Jagiełły w Łodzi?

LN: Wie Pan, na pewno jest to dla niego prestiżowa porażka w łodzi czy porażka kandydata, z którym się identyfikował i myślę, że tak to będzie oceniał.

TS: Nie za mocno się premier zaangażował w tym ostatnim tygodniu we wspieranie kandydatów SLD, jeśli spojrzeć na ich wyniki na przykład Lidia Geringer we Wrocławiu, w Bydgoszczy też przegrana tam też był premier, w Łodzi.

LN: A gdzie jeszcze był?

TS: Był chyba w Olsztynie, no tam zwycięstwo.

LN: A w Rzeszowie go nie było?

TS: W ostatnim tygodniu był?

LN: Oczywiście, że był.

TS: Nie wiem, nie śledziłem aż tak dokładnie.

LN: No widzi Pan, to zachęcam. Zachęcam nie tyle do śledzenia, co do wyciągania wniosków na podstawie wszystkich faktów.

TS: No dobrze, ale według Pana szef rządu powinien tak intensywnie angażować się w kampanię wyborczą?

LN: Panie redaktorze, przecież to jest szef ugrupowania, szef koalicji Sojusz Lewicy Demokratycznej- Unia Pracy. No trudno, żeby się w ostatnim tygodniu kampanii nie angażował.

TS: Obawia się Pan Lecha Kaczyńskiego, jako lidera, nowego lidera prawicy?

LN: Nie.

TS: Dziękuję bardzo. Lech Nikolski szef gabinetu politycznego premiera był moim gościem.

LN: Dziękuję.

Poranna rozmowa SEKIELSKI PLUS  jest emitowana od poniedziałku do piątku o 8.02 na antenie Radia Plus. Najważniejsi goście, najistotniejsze pytania, tylko ważne odpowiedzi — codziennie rano dowiesz się, o czym powinieneś wiedzieć. Tomasz Sekielski dziennikarz TVN w Radio Plus.


PO/PO



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Andrzej Grajewski, Maciej Zięba, Żywa Solidarność
Michał Gryczyński, Pomiędzy wrzeniem a iskrzeniem
Krzysztof Bronk, Niedopracowana apolityczność Kościoła
Jacek Wł. Świątek, Potęga smaku
Tomasz Rożek, Autostrada się ślimaczy
Michał Gryczyński, Znowu powiało hipokryzją
Łukasz Kaźmierczak, Nowa świecka humadecja
Przemysław Kucharczak, Lwice pasą osiołki
Aleksandra Jasińska-Kania, Wartości i normy moralne a procesy przemian w Polsce i Europie
Benedykt XVI, Obowiązkiem Kościoła jest przypominać o wielkich wartościach, które są zagrożone
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |