słodki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!
















Andrzej Sarnacki SJ

SKŁÓCENI SĄSIEDZI

Konflikt w Irlandii Północnej, w swojej zbrojnej i obfitującej w zamachy terrorystyczne postaci, trwa już ponad 30 lat. Pochłonął blisko 3000 ofiar i wprowadził nieodwracalne zniszczenia w dwie sąsiadujące z sobą społeczności, potocznie określane jako katolicka i protestancka. Poprawniej należałoby mówić o społeczności, która ma rdzennie irlandzkie korzenie, i o tej, której przodkowie od trzech wieków osiedlali się w Irlandii, głównie ze Szkocji i Anglii.

Pozorna demokracja

Jak każdy konflikt, tak i ten w Irlandii Północnej ma swoje historyczne podłoże. Irlandia po wielu wiekach panowania brytyjskiego zdobyła niepodległość w 1921 r., ale została podzielona na dwie nierówne części: na większą południową część z jednolitą społecznością katolicką i ze stolicą w Dublinie oraz na część północną, z katolicką mniejszością i dominującą grupą protestancką. Podczas gdy Południe kraju stało się wkrótce niepodległą republiką, Północ ze stolicą w Belfaście pozostała częścią Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii. Konflikt, który rozpoczął się od krwawych zamieszek w 1969 r. w Derry, przez wiele lat dojrzewał w systemie, który dyskryminował stronę katolicką. Przez kilka dziesięcioleci katolicy byli praktycznie wyłączeni z życia politycznego i gospodarczego, a ich udział w życiu publicznym był skutecznie blokowany. Irlandia Północna była zatem państwem pozornie demokratycznym, w którym dostęp do miejsc pracy, świadczeń, zasiłków, emerytur czy nawet do mieszkań był uwarunkowany przynależnością etniczną i religijną.

Konflikt w Irlandii Północnej

Zamieszki w Derry rozpoczęły nowy etap w historii Północy, kiedy odpowiedzią na niesprawiedliwy system stała się przemoc. Irlandzka Armia Republikańska (IRA), która w latach 1916-1920 walczyła o niepodległość, 50 lat później stała się tajną organizacją, sięgającą po metody terrorystyczne. Podobne bojówki paramilitarne powstały po stronie protestanckiej. Działalność takich organizacji jak: Siły Ochotnicze Ulsteru (UVF), Bojownicy o Wolność Ulsteru (UFF) czy Stowarzyszenie Obrońców Ulsteru (UDA) na ogół była przemilczana w mediach brytyjskich i światowych, wzmagając tylko ogólną eskalację przemocy. Ogólna sytuacja przypominała nasz polski stan wojenny z grudnia 1981 r. z racji obecności wojsk brytyjskich, których oddziały przybyły do Irlandii Północnej w 1969 r., by początkowo bronić ludności katolickiej w czasie zamieszek w Derry. System policyjny był podtrzymywany przez złożoną prawie wyłącznie z unionistów Policję Północnoirlandzką (RUC). Regularne patrole, punkty kontrolne i rewizje stały się codziennością.

Przez kilkadziesiąt lat konflikt w Irlandii Północnej nie mógł znaleźć rozwiązania. Błędne koło przemocy utrzymywało się z powodu niechęci polityków z Londynu do wprowadzenia radykalnych rozwiązań, które usunęłyby źródło konfliktu. Chodziło o to, że przy brytyjskim systemie równowagi politycznej głosy z Irlandii Północnej były potrzebne do osiągnięcia przewagi wyborczej. Dlatego w interesie politycznym leżało zaspokajanie żądań unionistów z Ulsteru, chcących utrzymać swą dominację w Irlandii Północnej. Tymczasem wrogość dwóch istniejących obok siebie społeczeństw narastała tym bardziej, że uprzedzenia po obu stronach były wzmacniane przez fakt separacji: osobne dzielnice dla katolików i protestantów, osobne szkoły, restauracje i, oczywiście, kościoły. W Irlandii Północnej mamy do czynienia z konfliktem o podłożu ekonomiczno-społecznym, gdzie religia i odrębność kulturowa pełnią ważną rolę identyfikacji, co z kolei służy scaleniu własnej społeczności i jasnemu określeniu, kto jest wrogiem. Znana jest teza, że im dana społeczność jest silniejsza, tym tworzy bardziej zamkniętą i samowystarczalną kulturę, z czego z kolei wynika mniejsza tolerancja.

Przemoc z politycznymi celami

W Irlandii Północnej odpowiedzią na pierwotną przemoc strukturalną stała się przemoc fizyczna. IRA zaczęła działać na zasadzie organizacji terrorystycznej i była zwalczana zarówno przez legalne, jak i inne paramilitarne organizacje, stosujące podobne środki: zamachy i egzekucje wybranych osób. Terroryzm jest opisywany ogólnie jako forma przemocy posiadająca polityczne cele. Choć w poszczególnych wypadkach chodzi o eliminację konkretnych przeciwników, zamachy terrorystyczne mają na celu nie tyle dokonanie faktycznego zniszczenia, co zakomunikowanie przesłania i zwrócenie uwagi na sprawy, o które dana organizacja walczy. Dlatego cele ataków są skrupulatnie wybierane (np. zamachy IRA w Londynie w latach 90.: ostrzał domu premiera, lotniska Heathrow, eksplozje w centrum handlowym). Dla terrorystów znacząca jest rola mediów, które nagłaśniają akty przemocy i informują o żądaniach, które stawia dana organizacja terrorystyczna. Rezultatem działalności terrorystów jest wprowadzenie atmosfery lęku i anarchii w społeczności przeciwnika oraz osiągnięcie poparcia we własnej społeczności.

Droga pojednania

W próbie przezwyciężenia konfliktu irlandzkiego ważną rolę odgrywa działalność Kościołów. Zarówno Kościół katolicki, jak i Kościół protestancki włączają się czynnie w próby rozwiązania konfliktu, organizując grupy, akcje i ośrodki działające na rzecz pojednania. Każda ze stron jest w stanie odwołać się do własnej tradycji religijnej, dysponującej treścią i bogatą symboliką pojednania, przebaczenia, pokoju i uzdrowienia. Jasnym jest jednak to, że bez poważnych zmian strukturalnych gesty pojednania nie są w stanie uzdrowić globalnej sytuacji.

Szansą stało się podpisanie porozumienia w Wielki Piątek 10 kwietnia 1998 r. w Belfaście, powołującego do istnienia system autonomicznych instytucji regionu, które mają na celu zniesienie represyjnego porządku politycznego. Stworzyło ono warunki do przestrzegania fundamentalnych praw człowieka i do równouprawnienia, pozostawiając otwartą sprawę przyszłej przynależności politycznej. Porozumienie stwarza ramy do wspólnego współistnienia obu zwaśnionych społeczności i daje nadzieję na stopniową poprawę sytuacji. Konflikt w Irlandii Północnej nie został w pełni zażegnany, i nawet przy sprzyjających zmianach politycznych i społecznych trzeba się liczyć z koniecznością trudnego do przewidzenia i na pewno długotrwałego procesu pojednania. Choć dziś, w czasach globalnego rozwoju terroryzmu, konflikt w Irlandii Północnej pozostaje w cieniu innych - bardziej przyciągających uwagę opinii publicznej - wydarzeń, dla mieszkańców kraju, gdzie zniszczone zostały fundamentalne więzi społeczne, skutki konfliktu są chlebem powszednim.

Ks. Andrzej Sarnacki - jezuita, w latach 1992-95 studiował teologię w Dublinie. Obecnie kończy studia doktoranckie w Monachium.

 

opr. aw/aw





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Krzysztof Garwoliński, KL, Zbliżam ludzi do Boga
Giovanni Maria Vian, Razem w drodze do prawdy
Benedykt XVI, Dalej jednoczmy się w tej wędrówce
Benedykt XVI, Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za sprawę pokoju
Monika Lipińska, Przemoc on-line
Benedykt XVI, Nic nie usprawiedliwia terroryzmu
Dominik Tarczyński, Michał Wnęk, Propaganda Ewangelii
Benedykt XVI, Bóg ratuje nas podczas życiowych burz
Benedykt XVI, Powołani do rządzenia potrzebują Bożej pomocy
Adam Suwart, Tragiczne święta w Nigerii
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła