słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Źródło: Przewodnik Katolicki

Michał Gryczyński, publicysta „Przewodnika Katolickiego"

Nie liczmy na cuda



Od igrzysk w Pekinie upłynęło już trochę czasu, ale dyskusje poolimpijskie nie milkną. Przebija z nich gorycz, bo osiągnięcia naszej reprezentacji były skromne. Czy może raczej nadreprezentacji, zważywszy na proporcje między liczbą uczestników a liczbą zdobytych medali. Znowu mówi się więc o konieczności przeprowadzenia w polskim sporcie głębokich zmian systemowych i strukturalnych, ale czy starzy działacze dopuszczą do jakichkolwiek zmian w tej zbiurokratyzowanej machinie trwonienia budżetowych pieniędzy? Spodziewajmy się więc, że za kilka tygodni dyskusje przycichną, a odżyją dopiero... za cztery lata, kiedy olimpijczycy powrócą z Londynu. Duszpasterz polskich sportowców arbitralnie przyznał im jedenasty medal olimpijski za świadectwo wiary i liczne uczestnictwo w niedzielnych Mszach św. Co jednak nie znaczy, że w 2012 r. mamy prawo oczekiwać cudów. Bo choć cuda również w naszych czasach się zdarzają - wbrew porzekadłu głoszącemu, że cudów nie ma - zamiast liczyć na to, że się nam przytrafią, lepiej zakasać rękawy i wziąć się do ciężkiej, acz sensownej pracy.

Choćby takiej, jakiej podjęła się dyplomacja polska, doprowadzając wreszcie do podpisania porozumienia z USA w sprawie budowy tarczy antyrakietowej, przechwytującej pociski balistyczne. Wiążąc się strategicznie z najpotężniejszym mocarstwem świata, zbaczamy nieco z kursu prounijnego oraz osi Paryż - Berlin. I bardzo dobrze, bo u progu kolejnej rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej nie zapominamy, ile warte były gwarancje naszych europejskich sojuszników z tamtych lat. Z historii warto wyciągać wnioski, abyśmy - gdyby, nie daj Boże, przyszło co do czego - nie musieli znowu wysłuchiwać, że układy układami, ale za Gdańsk nikt nie będzie umierać. Wzmacniając się militarnie budzimy, oczywiście, niechęć Moskwy, która - po serii pogróżek - zdążyła już przetestować rakietę zdolną do przełamania elementów owej tarczy. Najlepiej, rzecz jasna, gdybyśmy nigdy nie musieli przekonywać się na własnej skórze o skuteczności tych wszystkich nowinek techniki militarnej.

Na razie Rosja, przywołując precedens Kosowa, uznała niepodległość Osetii Południowej i Abchazji. Prezydent Kaczyński nadal angażuje się w organizowanie jednolitego stanowiska „pribałtyki" - co po ratyfikacji traktatu lizbońskiego byłoby wykluczone - przywódcy UE demonstrują niezadowolenie, zaś prezydent Miedwiediew zachęca do pragmatyzmu, czyli pogodzenia się z rzeczywistością. Czy dowodów takiego pragmatyzmu nie daje kanclerz Merkel? Partnerstwo strategiczne Moskwa - Berlin ma się całkiem dobrze, a jego ucieleśnieniem jest umowa ws. budowy gazociągu północnego, przypominająca pakt Ribbentrop-Mołotow. Gdyby, mimo wszystko, ta rura pod dnem Bałtyku nie powstała, to byłby dopiero cud!


opr. mg/mg



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Benedykt XVI, Papież o 70. rocznicy tzw. kryształowej nocy
Ireneusz Rogulski, Niepodległość zewnętrzna i wewnętrzna
Dariusz Andrzejewski, Ameryka spogląda na Europę
Adam Suwart, Pół wieku przekłamań
Stanisław Tasiemski OP, Kłopotliwy Watykan
Jacek Dziedzina, Organizacja Narodów Podzielonych
Michał Gryczyński, Za ruski miesiąc
Tomasz Rożek, Polska w EUROpie
Michał Gryczyński, Czy Polska będzie potrzebna Ameryce?
Łukasz Kaźmierczak, Igrzyska w sosie smutno-gorzkim
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |