Powrót do korzeni
Joanna Bątkiewicz-Brożek: Czy jako prymas Polski ma Ksiądz Arcybiskup plan dla Kościoła w Polsce?
Abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński: Oczywiście. Patrząc na Gniezno, kołyskę naszej narodowej tożsamości religijnej, widzę potrzebę powrotu do źródeł. Na pierwszym planie dostrzegam potrzebę jedności wszystkich Polaków w kraju i na emigracji. Dziś w Europie bez granic prymasostwo może odegrać wielką rolę, oczywiście w łączności z Episkopatem. Znakomicie więc się stało, że delegatem Episkopatu ds. migracji został pomocniczy biskup gnieźnieński Wojciech Polak. To pewnego rodzaju symbolika. Pamiętajmy, że w Gnieźnie w roku tysięcznym wszystko się zaczęło!
Czy okres prymasowania kard. Józefa Glempa to jakaś cezura w dziejach Kościoła w Polsce?
Zasadniczo nie. Kościołowi przyświeca zawsze ta sama misja. Kończy się okres wielkich prymasów, którzy jednocześnie pełnili funkcję przewodniczących Episkopatu. Wracamy — zgodnie z sześciowiekową tradycją — do tego, o czym Jan Paweł II pisał w bulli „Totus Tuus Poloniae Populus”: do powiązania prymasostwa z archidiecezją gnieźnieńską ze względu na symboliczną i historyczną rolę Gniezna. Dla podkreślenia tego kard. Glemp, który rezydował w Warszawie, otrzymał honorowy tytuł kustosza relikwii św. Wojciecha.
W czasach, kiedy Polski nie było na mapie, Gniezno było punktem łączności Polaków. Jeden z moich poprzedników, abp Florian Stablewski, w czasie obchodów 900-lecia śmierci św. Wojciecha był przekonany, że na uroczystości przyjadą tylko wierni z zaboru pruskiego, do którego przynależało Gniezno. Kiedy zobaczył wiernych z trzech zaborów, wykrzyknął: „Dopóki Polska żyje w sercach Polaków, dopóty jest nadzieja, że zmartwychwstanie!”. Dzisiaj, kiedy budujemy naszą tożsamość w nowej rzeczywistości, musimy nawiązywać do naszych korzeni. Mamy tym samym ważne zadanie do spełnienia w Europie.
tygodnik.onet.pl
opr. aw/aw

wyślij znajomym