słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 

ŚDM w Panamie

Źródło: Przewodnik Katolicki

Marek Dłużniewski

Panama w centrum uwagi

Niezależnie od przebiegu kolejnych Światowych Dni Młodzieży już dziś można spodziewać się, że będą one wyjątkowe. Sama tylko lokalizacja i termin panamskiego spotkania zapewni temu wydarzeniu trwałe miejsce w historii.



– Zajęłoby to dużo pracy, ale zorganizowalibyśmy ŚDM świetnie, bo robimy wszystko na maksa. Byłoby super, naprawdę – mówiła w rozmowie z portalem aleteia.org młoda Panamka uczestnicząca w ŚDM w Krakowie. Rozmowę przeprowadzono jeszcze zanim potwierdzono, że ten niewielki kraj z Ameryki Środkowej będzie kolejnym gospodarzem ŚDM. Jednak sygnały, że to znane dotąd głównie ze słynnego międzyoceanicznego kanału państwo może spotkać takie wyróżnienie, pojawiały się wcześniej, bo już pod koniec maja. Wizyta w Polsce panamskiej pary prezydenckiej właśnie w czasie krakowskich ŚDM także nie była przypadkowa. Stanowiła raczej szczęśliwy finał zabiegów dyplomatycznych, jakie musiała podjąć Panama, żeby osiągnąć ten (także wizerunkowy) sukces. Nie może więc dziwić, że Juan Carlos Varela Rodriguez i jego żona Lorena chcieli być obecni w miejscu, w którym decyzja o przyznaniu ich krajowi roli organizatora kolejnych ŚDM została oficjalnie ogłoszona.

Najmniejsze z dotychczasowych

Nie ma wątpliwości, że organizacja religijnego wydarzenia o światowym znaczeniu to dla Panamy ogromne wyróżnienie. Tym bardziej że jeszcze nigdy w historii ŚDM gospodarzem tego spotkania nie było państwo o tak skromnym potencjale terytorialnym i ludnościowym. Panamę zamieszkuje niespełna 4 mln ludzi, a powierzchnia kraju to tylko trochę ponad 75 tys. km kw. Czeka więc ją gigantyczne wyzwanie organizacyjne, choć nie na taką skalę, jak choćby ostatnie ŚDM. Przewiduje się bowiem, że do Panamy przyjedzie nie kilka milionów, ale raczej kilkaset tysięcy młodych ludzi. Mimo to im, a także samemu Ojcu Świętemu, trzeba będzie stworzyć warunki, aby spotkanie było odpowiednio zorganizowane, a przede wszystkim, aby przebiegło bezpiecznie. Niewielkie doświadczenie Panamczyków w tym względzie nie jest jednak przeszkodą nie do przezwyciężenia, choć na organizację wydarzenia mają tylko około 2,5 roku.

Po raz drugi zimą

Wprawdzie nominalnie impreza odbędzie się za trzy lata, to jednak czas na przygotowania jest skrócony, bowiem papież spotka się z młodzieżą nie latem, jak ma to miejsce zazwyczaj, ale zimą. Prawdopodobnie ŚDM odbędą się w lutym lub w marcu. Taki wyjątkowy termin jest spowodowany warunkami klimatycznymi panującymi w Panamie. Kiedy w naszym kraju młodzież cieszy się wakacjami w lipcu i w sierpniu, wówczas w Panamie obficie pada. Dlatego też ŚDM będą mogły odbyć się w panamskich miesiącach suchych, kiedy w naszym klimacie panuje zima.

Jednak zimowy termin tego spotkania, choć jest czymś wyjątkowym, to nie bezprecedensowym. W 1995 r. ŚDM w Manili – stolicy Filipin, odbywały się w styczniu i pod względem liczby uczestników były rekordowe, bowiem wzięło w nich udział około 5 mln osób. W Panamie powtórki jednak na pewno nie będzie. Co więcej, nietypowy czas imprezy może być drugą – po jej lokalizacji i związanymi z tym wysokimi kosztami podróży – przeszkodą, by młodzi licznie stawili się na wspólnej modlitwie z papieżem.

Kolonialna przeszłość

Jakim państwem jest Panama, którą w ostatnim czasie kojarzymy głównie z tzw. aferą „Panama Papers”? Historia tego kraju jest typową dla wielu państw regionu Ameryki Łacińskiej. W czasach przedkolumbijskich tereny te zamieszkiwane były głównie przez Indian, zwłaszcza Czibczów. Na początku XVI w. rozpoczęła się kolonizacja dzisiejszych terytoriów Panamy przez Hiszpanów. Ze względu na swoją lokalizację Panama stała się ważnym ośrodkiem transportowym i handlowym. Przez to też w kolejnych latach była przedmiotem gry w rękach większych aktorów międzynarodowej sceny politycznej. W XIX w. ogłosiła niepodległość od Hiszpanii, ale też weszła w skład tzw. Wielkiej Kolumbii. Związek z Kolumbią przetrwał do 1903 r., kiedy to niewielki środkowoamerykański kraj zyskał wprawdzie niepodległość, ale stał się protektoratem Stanów Zjednoczonych. Kolejne lata XX w. to czasy, powszechnej w tej części świata, politycznej niestabilności połączonej ze sporymi wpływami armii na rządy w państwie.

Panama to kraj nie tylko z burzliwą przeszłością, ale także zróżnicowany etnicznie. W większości zamieszkują ją Metysi (potomkowie białych i Indian), Indianie, Mulaci i biali. Obecnie Panama jest państwem rozwijającym się i jako takie nie jest wolna od wielu problemów społecznych. Szacuje się, że około 40 proc. Panamczyków żyje poniżej poziomu ubóstwa.

Szlak przez oceany

Gigantyczne znaczenie dla kraju, zarówno gospodarcze, jak i polityczne, ma słynny Kanał Panamski. To dzięki niemu spora część ludności zatrudniona jest w usługach związanych z funkcjonowaniem sztucznego kanału łączącego Ocean Spokojny z Oceanem Atlantyckim. Kanał powstał w drugiej dekadzie XX w., a wybudowany został na terenie wydzierżawionym przez Amerykanów. Dzięki jego budowie morska droga łącząca zachodnie i wschodnie wybrzeże USA skróciła się o ponad 14 tys. km. Nic więc dziwnego, że inwestycja była w rękach Amerykanów przez kilkadziesiąt lat, a jej przekazanie Panamczykom nastąpiło dopiero pod koniec ubiegłego stulecia. W ostatnich latach trwała przebudowa kanału, który został poszerzony i pogłębiony, tak by zwiększyć jego przepustowość. Przeprowadzenie tej kluczowej z punktu widzenia Panamy modernizacji, może stanowić przykład, że ten niewielki kraj potrafi wziąć na swoje barki także wielkie przedsięwzięcia o globalnym znaczeniu. I choć przebudowy kanału z organizacją spotkania z Ojcem Świętym nie da się w żaden sposób technicznie porównać, to jednak Panamczycy mogą w ten sposób wysłać światu jasny sygnał, że nie boją się wielkich wyzwań.

Kościół z jednym kardynałem

Organizacja Światowych Dni Młodzieży będzie wielkim testem nie tylko dla państwa, ale też dla panamskiego Kościoła. Zdecydowana większość Panamczyków to katolicy, a tradycje organizacji kościelnej na terytorium tego kraju sięgają początków XVI w. Już w 1513 r. powstała tam diecezja. Obecnie na terytorium Panamy istnieje jedna metropolia, składająca się z jednej archidiecezji, pięciu diecezji i jednej prałatury personalnej. Oprócz tego funkcjonuje wikariat apostolski bezpośrednio podlegający Rzymowi.

Obecność papieża Franciszka na ŚDM nie będzie pierwszą wizytą Ojca Świętego w Panamie. W 1983 r. Panama znalazła się na trasie pielgrzymki św. Jana Pawła II do Portugalii i krajów Ameryki Środkowej.

Spore wyróżnienie spotkało też panamskich katolików w lutym 2015 r., kiedy to kardynałem został José Luis Lacunza Maestrojuan. Hiszpański augustianin od lat sprawuje posługę w Panamie, gdzie obecnie jest biskupem diecezji David, a w przeszłości był także przewodniczącym miejscowego episkopatu. Jest pierwszym w historii i jedynym jak dotąd panamskim purpuratem.

Podobnie jak w całej Ameryce Łacińskiej, także w Panamie szczególnie popularna jest pobożność maryjna. Bardzo czczona jest tam patronka pierwszej historycznej diecezji i patronka całej Panamy – Matka Boża Antigua. Panamczycy kultem otaczają także figurę Chrystusa w Atalaya.

Peryferia w centrum

Wybór Panamy na gospodarza kolejnych Światowych Dni Młodzieży to z punktu widzenia organizacyjnego z pewnością spore ryzyko. Trudno jednak nie dostrzegać w tej decyzji szczególnego znaczenia. Panama to kraj łączący dwa kontynenty amerykańskie i dwa oceany. Sama stanowi jedno z centrów handlu (jest „rajem podatkowym”) i transportu. Jednocześnie, choć z europejskiej perspektywy znajduje się na peryferiach Kościoła, to jednak właśnie Ameryka Łacińska w ostatnich latach staje się jego centrum. Najpierw papieżem został Argentyńczyk, później ŚDM odbyły się w Brazylii, a niebawem zawitają do Ameryki Środkowej. I choć uczestników, zwłaszcza z Europy będzie w nich mniej, a spontaniczność może zastąpić organizację, to sygnał płynący dla świata jest jasny: Kościół to nie tylko europejskie centrum.

opr. ac/ac






 wyślij znajomym

Zobacz także:
Jan Ozga, Michał Kłosowski, Zarówno kapłan jak katecheta powinien być człowiekiem oświeconym
Marek Gancarczyk, Na marginesie
Papież Franciszek, Trzeba powiedzieć "nie" kulturze prowizoryczności
Marek Chmielewski SDB, Istotny margines
Henryk Zieliński, Kto się wtrąca?
Marek Dziewiecki, Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu
Papież Franciszek, Logika reformy
Henryk Zieliński, Fatima na rozdrożu
Papież Franciszek, Bóg niespodzianek
Papież Franciszek, Nie należy nigdy siedzieć
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła