słodki cukiereczek
Strona główna Opoki | Liturgia na dziś | Baza Mszy św. | Porozmawiajmy o wierze | Życie Kościoła | Jan Paweł II | Dołącz do grona darczyńców

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!





Audiobooki w odcinkach




Wiadomości


 

Ocalenie rodziny przyszłością Kościoła

¬ródło: Idziemy

Ks. Henryk Zieliński

Czy mamy przyszłość?

Mówienie o świętości życia bez dbałości o świętość małżeństwa i rodziny byłoby czczym gadaniem.



Jak wskazuje abp Henryk Hoser SAC, kiedy niszczy się rodzinę, prokreacja zostaje zastąpiona reprodukcją. Życie ludzkie, zamiast być owocem ludzkiej miłości, zakorzenionej w miłości Bożej, staje się tylko produktem. Jak każdy produkt będzie podlegać reklamacjom i zwrotom. Naturalną konsekwencją tego będzie nie tylko antykoncepcja, ale także eugenika, aborcja i eutanazja – to wszystko, co św. Jana Paweł II nazwał cywilizacją śmierci. Dlatego świętość małżeństwa i rodziny jest nieodłącznym warunkiem poszanowania świętości życia – o czym w Dniu Świętości Życia trzeba przypominać.

Małżeństwo i rodzina są w planie Bożym pierwsze niżeli Kościół – to kolejne, na pozór tylko ryzykowne, stwierdzenie abp. Hosera, które ten często powtarza. Bóg od samego początku stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, błogosławiąc ich płodność i powołując ich do życia w dozgonnej miłości i wierności. O tej zamierzonej przez Boga dozgonnej wierności małżonków mówi wyraźnie Chrystus w rozmowie z faryzeuszami powołującymi się na Mojżeszowy przywilej oddalania żon. Kobieta i mężczyzna, jako równi w ludzkiej godności, ale płciowo zróżnicowani i dopełniający się, są stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który jest wspólnotą Osób złączonych miłością w Trójcy Świętej. Tę niezwykłą godność małżeństwa i rodziny jako obrazu Trójcy Świętej najmocniej chyba uwydatnił papież Benedykt XVI w encyklice Deus Caritas est.

W Nowym Testamencie małżeństwo zyskało sakramentalną godność. Stało się, jak pisze św. Paweł w Liście do Efezjan, znakiem miłości Chrystusa do Kościoła. Wyłączny i dozgonny związek mężczyzny i kobiety zostaje wręcz konsekrowany, aby był znakiem nie tylko tajemnicy Trójcy Świętej, ale także obecności i zbawczego działania Chrystusa w świecie. W tym znaczeniu sakramentalne małżeństwo jest nie mniej święte niż sakramentalne kapłaństwo, a nawet biskupstwo – o czym przypomina w tym numerze „Idziemy” bp Wiesław Mering. Trzeba tę prawdę utrwalić i wprowadzić zarówno do świadomości małżonków i narzeczonych, jak i do świadomości duchowieństwa oraz do praktyki duszpasterskiej Kościoła. Małżeństwo jest świętością, a nie tylko „podstawową komórką społeczną”. Należy do sfery sacrum, podobnie jak kapłaństwo i Eucharystia. Ta sfera zaś należy wyłącznie do Boga. Tylko On ma nad nią władzę. Chrystus mówi wyraźnie: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”. Temu, co święte, człowiek powinien jedynie służyć. Dlatego św. Jan Paweł II, spotykając się w 2004 r. z duchowieństwem rzymskim, apelował, aby posługę wśród rodzin traktowali jako obcowanie ze świętością, a nie jak jeden z wielu obowiązków duszpasterskich!

W stulecie objawień fatimskich warto także przypomnieć słowa, jakie s. Łucja dos Santos – jedna z wizjonerek – napisała do kard. Carla Caffarry, któremu św. Jan Paweł II zlecił organizację w Rzymie Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną. W jej liście z roku 2005 r. znalazły się słowa: „Ostateczna walka pomiędzy Panem a królestwem szatana dotyczyć będzie rodziny i małżeństwa”. „Proszę się nie bać – pisała dalej s. Łucja – ponieważ każdy, kto poświęca się celowi zachowania świętości małżeństwa i rodziny, będzie zawsze rozdzierany i hamowany na wszystkie sposoby, gdyż jest to decydujący punkt”. Te słowa są nie tylko proroctwem na nasze czasy, ale także wyjaśnieniem, dlaczego biskupi, kapłani i świeccy angażujący się w obronę świętości małżeństwa i rodziny są najbardziej atakowani przez wrogów Kościoła.

W zdaniu św. Jana Pawła II z adhortacji Familiaris consortio: „Przyszłość Kościoła idzie przez rodzinę” chodzi o coś więcej niż tylko o biologiczną przyszłość, czyli o nowe pokolenia ludzkości. Chodzi także o przyszłość w wierze. Nawet fizyczne zniszczenie instytucji Kościoła nie musi prowadzić do wykorzenienia chrześcijaństwa w ludzkich sercach, czego przykłady mieliśmy w ZSRR czy w komunistycznej Albanii. Ale zniszczenie małżeństwa i rodziny przez zastąpienie ich grzesznymi związkami nieuchronnie prowadzi do zaniku wiary w Boga. Wie o tym również szatan i jego słudzy. Dlatego Kościół absolutnie, za wszelką cenę, musi z Bożą pomocą ocalić rodzinę. Od tego zależy dzisiaj przyszłość Kościoła.

"Idziemy" nr 13/2017

opr. ac/ac






 wyślij znajomym

Zobacz także:
Enzo Bianchi, Metoda nawrócenia
Papież Franciszek, Potrzebny jest prawdziwy katechumenat przygotowujący do sakramentu małżeństwa
MD, Jak Bóg uratował pewną rodzinę
Eward Acton, Marzenie wielokulturowe
Damian Wojciechowski SJ, Dlaczego muzułmanie nas zastąpią?
Silvina Perez, Budowniczynie kościołów
Paweł Zuchniewicz, Nie jest dobrze, aby mężczyzna był sam
Andrzej Siwiecki, Z pamiętnika ojca i syna
Aleksandra Bonk, Cuda na wyciągnięcie ręki
Marek Gancarczyk, Tama
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Europa, Polska, Kościół | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | Papież Franciszek | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła