słodki cukiereczek

Opoka jest przydatna? Wpłać darowiznę
Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!




Dziś polecamy


W księgarni Opoki












Michał Wojciechowski

NASZA PANI RADOSNA

Czwórka wesołych awanturników, dwóch Belgów i dwóch Polaków, niesprawiedliwie była gnębiona przez policję kilku krajów z powodu produkcji alkoholi bez porozumienia z odpowiednimi urzędami. Gdy im w Neapolu deptano po piętach, przy pomocy alkaloidów peyotlu przenieśli się w czasie do starożytnej Pompei, gdzie nauczyli Greków i Rzymian pić koniak, grać w nogę i w karty oraz przeżyli wiele zabawnych przygód. Po wybuchu Wezuwiusza wrócili z oszczędnościami i osiedlili się w pięknym zakątku Ardenów. Zostawili jednak jednego, z zawodu trenera piłkarskiego, który się na miejscu ożenił, a zresztą nie zdawał sobie specjalnie sprawy gdzie się znajduje. Natomiast towarzyszył im w drodze powrotnej sympatyczny kapłan Junony, który w Neapolu przyjął chrzest, zaś w Belgii udało się go wykierować na księdza.

Anegdotyczne sytuacje i opowieści wplecione w akcję dotyczą nie tylko napitków i nieporozumień między epokami. Pokpiwa sobie autor z urzędów, kibiców piłkarskich, różnych nacji od ortodoksyjnych Żydów po Czechów (w sposób dość złożony: pokazuje kohortę zwerbowaną w kraju Markomanów, która w toku manewrów rzymskich przechodzi w szyku do nieprzyjaciela — trzeba wiedzieć, gdzie mieszkali Markomanowie i że czeskie pułki w czasie I wojny światowej wielokrotnie przechodziły na stronę rosyjską). O Belgii pisze autor jak o drugiej ojczyźnie, kto lubi ten kraj, z podwójną przyjemnością wiele fragmentów przeczyta. Jest też o belgijskim piwie dziadowskim (geez — niestety nic o wiśniowym kriek). Skoro już mowa o cudzoziemszczyźnie, to nazwy są zwykle tłumaczone, Credit Lyonnais jest Lugduńskim.

Starożytność pokazana jest jako epoka bardzo do naszej podobna. Bohaterowie dogadują się poznaną przedtem w Salonikach ludową greką. Życie codzienne, obyczaje wiele się nie różnią. Lekarze leczą skutecznie. Niewolnicy domowi pędzą życie o wiele wygodniejsze, niż by się wydawało.

Sporo jest na temat religii, ludzie wiary różnych wyznań pokazani są z sympatią, zwłaszcza ówczesna religia pogańska jawi się jako wyraz szczerej choć naiwnej religijności. Apokryficzny list św. Łukasza mówi o znaczeniu miłości bliźniego. Nie obywa się jednak i tu bez żartów. Jeden z bohaterów zniechęcił się w dzieciństwie do swojego wyznania kalwińskiego w sposób następujący: poszedł do księdza, mówiąc, że chce przejść na katolicyzm, bo katolickim chłopcom wolno strzelać na Wielkanoc; wynikiem była narada księdza z pastorem a potem pastora z ojcem chłopaka, zaś ostatecznie — dotkliwe lanie. Przywiezioną z Pompei figurę uśmiechniętej Junony wieśniacy belgijscy biorą za Matkę Boską — Naszą Panią Radosną; w finale książki dokonuje się przed nią nadzwyczajne uzdrowienie inwalidy wojennego — po czym, gdy miejscowy wredny dziennikarz ateistyczny drwi sobie z tego, dostaje od inwalidów zasłużone baty.

Nasza Pani Radosna czyli dziwne przygody pułkownika armii belgijskiej Gastona Bodineau wydana została w 1931 roku, wznowiona w 1957 i 1991 (daty jasno wskazują na niejakie trudności z cenzurą); autor, Władysław Zambrzycki, był z zawodu dziennikarzem. Napisał też nawiązującą do wątków pierwszej książki Kaskadę Franchimont (wakacje belgijskie) i Kwaterę Bożych pomyleńców (w czasie Powstania Warszawskiego czterech starszych panów opowiada sobie wesołe historie z młodości). Podręczniki historii literatury notują go na marginesie, recenzenci po ostatnim wydaniu (oficyna Verba), się nie odzywali.

W pojęciu większości krytyków i nauczycieli literatura godna piedestału winna być ambitna, „politycznie poprawna” i najchętniej ponura, ewentualnie jeszcze niezbyt moralna (jawny objaw dekadencji gustów). Połączenie tych elementów, nawet zatrącające o kicz (Szczypiorski!) gwarantuje klakę. Satyra jest dopuszczana, gdy dotyczy dulszczyzny bądź Ciemnogrodu [...]. Poza nawias odsuwa się zatem literaturę popularną i chętnie czytaną, nie bierze pod uwagę możliwości, że książka lekka i ciekawa wcale nie musi ustępować klasą arcypoważnej. W rezultacie przedwojenna proza polska kojarzy się uczniom z Nocami i dniami i z Granicą a nie z Naszą Panią Radosną. Może i o to zresztą od początku chodziło? (1994)

Nasza Pani Radosna. Najwyższy Czas! 1994 nr 39, ss. 6

Zbiór artykułów i felietonów M. Wojciechowskiego: Wiara — cywilizacja — polityka. Dextra — As, Rzeszów — Rybnik 2001

opr. mg/ab





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Marek Dziewiecki, Która Polska jest normalna?
Krzysztof Ołdakowski SJ, Emigranci - wędrowcy szukający domu
Joanna Hajdasz, 11.11.11 - Patriotyzm tu i teraz
Benedykt XVI, Św. Julianna z Cornillon
Czesław Rymer, Szymon Babuchowski, Jestem Polakiem z Katowic [GN]
Zbigniew Kaliszuk, Nie bójmy się patriotyzmu
L'Osservatore Romano, Śp. kard. Tomaš Špidlík SJ
Beata Zajączkowska, Rzecznik Stolicy Apostolskiej o belgijskim skandalu
Marek Krukowski, Jakub Płażyński, Kończę misję mojego taty
Wiesław Wójcik TChr, Ireneusz Skubiś, Trzymajmy się razem! [N]
Komentarze internautów:

moja ocena ksiazki (AB, 2008-12-13 19:46:54)
 Czytalam te opowiesc...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

taki sam (g, 2006-10-16 20:13:53)
 czytałem, i bardzo...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

książki Władysława Zambrzyckiego (Maria Pajzderska, 2005-07-20 20:19:01)
 Szczególną...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła