Kardynał Christoph Schönborn
Cel czy przypadek?
Stworzenie i ewolucja z punktu widzenia wiary racjonalnej
Wydawnictwo Jedność 2009
ISBN 978-83-7442-587-2
„Nie widzę żadnej trudności w łączeniu wiary w Stwórcę z teorią ewolucji,
pod warunkiem, że pozostaną zachowane granice naukowej teorii”.
Christoph Kardynał Schönborn
Chrześcijański obraz świata jest taki,
że świat powstał w wyniku bardzo skomplikowanego procesu ewolucji,
jednakże w najgłębszym sensie pochodzi przecież również od Logosu.
Tak dalece posiada w sobie rację siebie.
Joseph Ratzinger / Papież Benedykt XVI
| Spis treści |
|---|
| Słowo wstępne |
| I. Stworzenie i ewolucja Odnośnie do aktualnej debaty |
| Skąd pochodzi i dokąd zdąża stworzenie? |
| Teologia stworzenia a widzenie świata w przyrodoznawstwie |
| Nie móc wyjść z podziwu |
| II. „Na początku Bóg stworzył….” (Rdz 1,1) |
| Wiara w dzieło stworzenia fanatyzmem? |
| Zasadnicze linie teologii stworzenia |
| Co było początkiem? |
| Stworzenie a wolność Boga |
| III.
„Stworzył wszystko wedle swego gatunku” (por. Rdz 1,11) |
| Rzut oka na biblijne orędzie o dziele stworzenia |
| Wszystko jest stworzone |
| Wielorakość jest chciana przez Boga |
| Uporządkowana wielorakość |
| Ewolucja a ruch wstępujący |
| Stworzenie czy natura? |
| Więź tego, co stworzone |
| Stworzenie ku chwale Bożej |
| IV. „On podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi” (Hbr 1,3) |
| Bóg działa w świecie – podejście poetyckie |
| Stworzenie a Opatrzność |
| Ewolucja sprawą wiary? |
| Ciągła Opatrzność |
| Nowość w stworzeniu |
| Niewiarygodnie bogata wielorakość |
| V.
„Kierujesz wszystkim….” Boże prowadzenie a cierpienie świata |
| Krytyczne pytania w wierze |
| W poszukiwaniu odpowiedzi |
| Najlepszy ze światów? |
| Wszystko to, co istnieje, jest dobre, ale ograniczone |
| Czy również zło jest czymś dobrym? |
| Kierunki, którymi powinny podążać odpowiedzi |
| VI.
„Tylko niewiele mniejszy niż Bóg” (Ps 8,6) Człowiek koroną stworzenia? |
| Świat stworzony ze względu na człowieka |
| Człowiek – element natury |
| Zanurzony w nurcie stawania się |
| Mała różnica |
| Wybór między rozsądkiem a nierozsądkiem |
| „Mucha została stworzona przed tobą” |
| VII.
„Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone” (Kol 1,16) Chrystus – cel stworzenia |
| Chrystus – Stworzyciel światów |
| „Wszystko ma w Nim swoje istnienie” |
| Wielkanoc jako nowe stworzenie |
| Teilhard de Chardin – świadek Chrystusa |
| VIII. „Czyńcie sobie ziemię poddaną” (Rdz 1,28) Odpowiedzialność za stworzenie |
| Ludzkie panowanie w świecie |
| Iść za głosem stworzenia |
| Właściwe i fałszywe rozumienie tego panowania |
| Odpowiedzialność za stworzenie a nauka |
| IX. Podsumowanie i perspektywa na przyszłość |
| Dwa sposoby patrzenia – dwie historie |
| Neodarwinizm i neoliberalizm |
| Neodarwinizm i pedagogika fitnessu |
| Walka o etykę życia |
| Zakończenie |
| Pozycje wskazane do dalszej lektury |
| Spis skrótów do wydania polskiego |
Słowo wstępne
Skąd pochodzimy? Jak powstał świat? To pierwotne kwestie, które nurtują wszystkich ludzi. Wiara chrześcijańska, a szczególnie teologia muszą poważnie przeanalizować, co to znaczy, że wierzymy „w Boga, Stworzyciela nieba i ziemi”. Cały szereg nauk przyrodniczych, jak chociażby biologia czy fizyka, szukają odpowiedzi na pytanie, jak powstał świat, jak powstał człowiek. Czy odpowiedzi udzielane przez wiarę i naukę konkurują ze sobą? Albo czy mogą istnieć niezależnie od siebie? Wreszcie czy możliwe jest ich wzajemne współistnienie tam, gdzie każde z tych dwóch sposobów podejścia do rzeczywistości obstaje przy swojej racji?
Siódmego lipca 2005 roku w „New York Times” ukazał się artykuł kardynała Schönborna pod tytułem Finding Design In Nature – „Znalezienie planu w naturze”, w którym arcybiskup Wiednia krytycznie odniósł się do tendencji, wedle których ewolucjonistyczne modele wyjaśnienia świata i życia mogłyby uczynić „niewytłumaczalną” chrześcijańską wiarę w dzieło stworzenia.
W konsekwencji ten artykuł właściwie doprowadził do gwałtownych, polemicznych reakcji z najrozmaitszych stron. Inna rzecz, że nie to właśnie było zamiarem kardynała Schönborna, co podkreślał też wielokrotnie publicznie. Z jednej strony nie można nie docenić wartościowej pracy poważnie zajmujących się badaniami naukowców. Z drugiej – z teologicznej pozycji nie do zaakceptowania jest kreacjonizm, czyli pogląd, który pojmuje pierwszy rozdział Biblii dosłownie jako relację i rozumie go na wzór tekstu przyrodniczego. Obok poważnego i rzeczowego sporu przyrodoznawstwa i teologii, wiedzy i wiary nie wiedzie już żadna droga.
Dyskusja wokół takiej deklaracji miała także pozytywne skutki, bowiem w ten chociażby sposób dialog między teologią a przyrodoznawstwem zyskał nowy motywujący czynnik. Jednym z problemów dialogu jest to, że po obu stronach często jest zbyt mało zrozumienia dla stanowiska partnera. Niejednokrotnie podobne terminy używane są w odmiennym znaczeniu. Rozmowa musi zacząć się od tego, że partnerzy słuchają siebie nawzajem, stawiają pytania i odpowiadają oraz uświadamiają sobie granice swojej własnej nauki, po czym (s. 12) może się dopiero rozpocząć prawdziwy dialog.
Tematowi teologii stworzenia kardynał Schönborn poświęcił cykl katechez wygłoszonych w roku szkolnym 2005/06 w jeden z niedzielnych wieczorów każdego miesiąca w wiedeńskiej katedrze św. Szczepana. Z tych wieczornych wykładów powstała niniejsza książka. Zadaniem katechezy jest umacnianie wiary. Z tego względu arcybiskup wiedeński świadomie jako teolog prezentuje stanowisko wiary, a nadto podejmuje takie kwestie, które wynikają z nauk przyrodniczych lub wiążą się z nimi. Nie chodzi o to, by przeciwstawić innym określone rezultaty oraz teorie nauk przyrodniczych. O wiele bardziej można, co podkreślił Sobór Watykański II, wyjść od tego, że teologia i przyrodoznawstwo nie sprzeciwiają się sobie nawzajem (por. Gaudium et spes 36,2), gdyż obydwie te dziedziny racjonalnie podchodzą do rzeczywistości. Konflikt może wyniknąć wtedy, gdy zostanie przekroczony właściwy im zakres. W tym sensie kardynał Schönborn nieustannie rozgranicza przyrodnicze zajęcie się ewolucją życia od podejścia ideologicznego, które wychodząc od teorii ewolucji, próbuje zrozumieć świat całościowo. Tę ostatnią formę kardynał Schönborn nazywa „ewolucjonizmem” i świadomie się od niej separuje.
Kardynał Schönborn przedstawia katolicką wiarę w Boga Stworzyciela i chrześcijańskie rozumienie stworzenia i człowieka jako dzieła Boga przy pomocy dziewięciu kroków.
W rozdziale pierwszym wymienione są problemy, przed którymi staje dzisiaj teologia stworzenia, w szczególności relacja pomiędzy teologią a przyrodoznawstwem, wiarą a wiedzą. Decydującym pytaniem okazuje się: Czy rozsądnie jest mówić o świecie jako stworzeniu i wierzyć w Stworzyciela? Wiara chrześcijańska swoim ‘Tak’, udzielonym na takie pytanie, warunkuje wszystkie pozostałe tematy związane z teologią stworzenia.
Rozdział drugi zaczyna się pierwszym wersetem Pisma Świętego, zdaniem z opisu stworzenia z Księgi Rodzaju. W następstwie takiego brzmienia tekstu Biblii rodzi się pytanie, co w ogóle oznacza stworzenie, jak należy rozumieć pojęcie „początek” oraz co oznacza chrześcijańska wiara w Stworzyciela.
W rozdziale trzecim bierze się pod uwagę wielorakość dzieła stworzenia. Wielorakość gatunków skłoniła Karola Darwina, jak również wielu przed nim i po nim, do podjęcia własnych badań. Orędzie chrześcijańskie obstaje mocno przy tym, że ta wielorakość jest chciana przez Boga.
Czwarty rozdział poświęcony jest aspektowi, nad którym często zbyt mało się zastanawiamy. Dzieło stworzenia nie jest jedynie aktem Boga na początku, lecz jest kontynuowany. Teologia mówi o prowadzonym dalej dziele stworzenia i o Opatrzności.
Temat Opatrzności ma także drugą stronę, krytyczne pytanie zadane w wierze, które do-chodzi do głosu w rozdziale piątym. Skoro Bóg kieruje wszystkim, jak to się dzieje, że w świecie jest tyle cierpienia i niesprawiedliwości?
Treścią szóstego rozdziału jest zagadnienie stworzenia człowieka i pytanie, czy i jak może być rozumiane stwierdzenie o człowieku jako „koronie stworzenia”. Czy ludzie są częścią natury czy też są wyniesieni ponad nią? Według teologii stworzenia oba te zdania są prawdziwe.
Co wspólnego z dziełem stworzenia ma Jezus Chrystus? To temat rozdziału siódmego. W Janowym Prologu jest napisane: „Wszystko przez Niego się stało” (J 1,3). On stoi na początku dzieła stworzenia i na końcu, ponieważ oczekujemy Jego powtórnego przyjścia w Dniu sądu ostatecznego, w którym całe stworzenie będzie doprowadzone do pełni doskonałości.
Ósmy rozdział wyciąga wnioski płynące z tego, co zostało dotychczas powiedziane. Co oznacza Boże polecenie, że człowiek ma panować nad ziemią? Jakim kryterium ma się kierować co do właściwie rozumianej odpowiedzialności za stworzenie?
Ostatni rozdział to jeszcze jedno spojrzenie wstecz na debatę teologii i przyrodoznawstwa, teologii stworzenia i teorii ewolucji, i próba interpretacji. Porusza się aktualne problemy, jednakże proponuje się również kierunek udzielania odpowiedzi w celu zrozumienia, w jakiej mierze może między tymi obszarami panować zgoda.
Wydawca
opr. aś/aś
Copyright © by Jedność


wyślij znajomym