Gianfranco Ravasi
Moja księga przemyśleń
Prowokujące refleksje na każdy dzień
ISBN: 978-83-60703-61-8
wyd.: Wydawnictwo SALWATOR 2007
29 czerwca
Wieczne Miasto
Słusznie Rzym nazywamy Wiecznym Miastem, ponieważ niewątpliwie wieczny jest skutek, który wywołuje ono w sumieniach. Nawet jego zepsucie kochamy bardziej niż prawość innych miejsc.
HENRY JAMES
Przypadająca dziś uroczystość apostołów Piotra i Pawła stawia nam przed oczyma Rzym. Zachowuję wspomnienie tego miasta, pełen tęsknoty nie tylko z powodów religijnych, jako że Rzym jest stolicą Piotrową. Przeżyłem w nim ponad siedem lat swej młodości i okresu formacji teologicznej. Na temat tego miasta, określanego jako caput mundi, wypowiedziano mnóstwo pochwał, ale też wiele banałów. Widać to u słynnego amerykańskiego pisarza Henry'ego Jamesa (1843-1916), który zarażony "wirusem Europy", jak to wyznawał, dotarł do Rzymu i szeroko wypowiadał się o tym mieście w Szkicach transatlantyckich (1875), z których pochodzi dzisiejszy cytat.
Z jednej strony istnieje tu to poczucie wieczności, które wyraża zarówno wspaniałość pomników, jak i sukcesja Piotrowa stale i żywo obecna dzięki papieżowi, czyniąca tę metropolię niemal "transcendentną" mimo jej ciężkości i cielesności. Ale oto z drugiej strony pojawia się myśl o zepsuciu i bezwładzie miasta obciążonego funkcjami stolicy biurokratycznej i politycznej. Myśl ta, często pełna oburzenia, staje się frazesem, uprzedzeniem także dlatego, że zepsucie i niewydolność znajdziemy we wszystkich miastach. Rzym staje się w ten sposób wyrazistym symbolem naszych dziejów i ludzkiej rzeczywistości, na którą składają się przecież wielkość i słabość, a zatem obdarzony jest chwałą i światłością, ale potrzebuje także nawrócenia. W każdym razie wymowne jest to, że św. Paweł z dumą nazywał siebie obywatelem Rzymu (Dz 22, 27).
opr. aw/aw
Copyright © by Wydawnictwo Salwator

wyślij znajomym