Gianfranco Ravasi
Moja księga przemyśleń
Prowokujące refleksje na każdy dzień
ISBN: 978-83-60703-61-8
wyd.: Wydawnictwo SALWATOR 2007
22 czerwca
Niebiosa i mózg
Całą pasją dońi Praksedy było postępowanie za wolą nieba, często jednak popełniała wielki błąd, biorąc za niebo swój mózg.
ALESSANDRO MANZONI
Ironia Manzoniego jest często piorunująca. Zwłaszcza wówczas gdy pisarz chce ugodzić we frazesy, postacie obłudników, napuszone banały. To właśnie przypadek dońi Praksedy, żony uczonego (i tyleż wyniosłego) Ferranta, którego opiece polecona została przez Innominata Lucia. Manzoni kontynuuje, uściślając błąd tej damy: "Jeśli chodzi o idee, to dońa Prakseda zachowywała się tak, jak się mówi, że należy postępować z przyjaciółmi: miała ich niewiele, ale była do nich bardzo przywiązana. Wśród tych idei na nieszczęście wiele było błędnych i nie były to te, które mogłyby jej być mniej drogie".
W każdym z nas jest odrobina dońi Praksedy. Niewątpliwie nasz mózg jest godny podziwu, stanowi rodzaj "mikrokosmosu", jeśli pamiętamy - jak już mieliśmy okazję powiedzieć - że składa się z setek miliardów neuronów, których jest tyle, ile gwiazd w Drodze Mlecznej. A jednak zawsze pozostaje on określony i ograniczony, jeśli uwzględnimy wielość otaczających nas tajemnic, a zwłaszcza nieskończoną wielkość Boga i Jego myśli. W obliczu pokusy wzięcia naszego mózgu za niebo i wejścia w ułudę pychy koniecznie trzeba wziąć się za ćwiczenie pokory, umiarkowania, prostoty, roztropności, cnót trochę dziś lekceważonych. A może wystarczyłaby odrobina autoironii Tymczasem niezłomnie idziemy naprzód z ostentacją, w którą Marcello Marchesi (1912-78), autor tekstów dla radia i telewizji oraz reżyser, uderzył myślą o piorunującym efekcie: "Pycha wyjechała na koniu, a powróciła na jachcie".
opr. aw/aw
Copyright © by Wydawnictwo Salwator

wyślij znajomym