Gianfranco Ravasi
Moja księga przemyśleń
Prowokujące refleksje na każdy dzień
ISBN: 978-83-60703-61-8
wyd.: Wydawnictwo SALWATOR 2007
22 kwietnia
Chmury i fale
Podnieś głowę i popatrz na niebo: / jedna za drugą ciągną chmury. / Ledwie się pojawią, a już się dzielą, / znikają jedna po drugiej. / Tak i my rozstajemy się, / giniemy, także my, na tym świecie. / Opuść głowę i popatrz na morze: / jedna za drugą biegną fale. / Ledwie się zetkną, już się rozstają, / giną jedna po drugiej. / Tak i my rozstajemy się, / tak i my giniemy - pośród świata.
MARIJA ANDRIEWSKAJA
Nie wiem, kim była Marija Andriewskaja, prawdopodobnie rosyjską poetką. Napotykam na jej wiersze w albumie fotograficznym, w którym towarzyszą one obrazom. Pewnie wszyscy byliśmy trochę oczarowani - i nie tylko będąc dziećmi - przypatrując się formom i ruchom chmur albo niestrudzonej gorączce morskiej kipieli na brzegu plaży. Przypowieść, którą ów cytat wyprowadza z tego ciągłego ruchu, jest prosta i silnie z nim powiązana.
Wystarczy spojrzeć na ulice miasta: tysiące ludzi pojawiają się, czasem się spotykają, a nawet zderzają; potem znikają w różnych kierunkach. Nawet relacje niegdyś nierozerwalne, jak małżeństwo czy przyjaźnie, coraz częściej wydają się chwilowymi przerwami umożliwiającymi podjęcie na nowo ciągłego powierzchownego kontaktu. To spotkania ciał, a nie dialogi dusz i prawdziwe uściski płynące z miłości. Mimo że ilość kontaktów, relacji, znajomości rośnie, współczesne społeczeństwo przenika samotność. Cesare Pavese, który stał się z powodu pewnych słów ofiarą izolacji, wyznawał: "Prawdziwa samotność to nieznośna cela" (w Zanim kur zapieje).
opr. aw/aw
Copyright © by Wydawnictwo Salwator

wyślij znajomym