słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Mieczysław Piotrowski TChr

Cuda eucharystyczne wezwaniem do wiary



Czy moment śmierci jest całkowitym unicestwieniem ludzkiej osoby, czy też przejściem w nowy, nigdy niekończący się wymiar istnienia? Ucieczka od osobistej odpowiedzi na pytanie o sens mojej nieuniknionej śmierci sprawia, że życie traci swój autentyzm i okrywa się płaszczem hipokryzji. Trzeba otwierać się na tajemnicę człowieka i szukać ukrytej obecności Jezusa Chrystusa, który daje jedyną odpowiedź na pytanie o sens mojego cierpienia i śmierci.

Jedyną rozsądną postawą człowieka w obliczu śmierci jest więc przylgnięcie do osoby Chrystusa. Może to się dokonać tylko w „ciemnościach wiary”, o których pisze św. Jan od Krzyża. Nie ma tu pewności empirycznej, trzeba po prostu podjąć osobistą decyzję poznania i przyjęcia radosnej nowiny o Zbawieniu, którą przekazali nam apostołowie. To właśnie dla mnie i dla mojego zbawienia Bóg stał się prawdziwym człowiekiem w konkretnym miejscu i czasie. Wziął na siebie grzechy moje i wszystkich ludzi, został skazany na śmierć krzyżową i pochowany w grobie. Trzeciego dnia zmartwychwstał, jak sam zapowiedział, i ukazał się wielokrotnie apostołom i swoim uczniom. W swojej Śmierci i Zmartwychwstaniu odniósł ostateczne zwycięstwo nad grzechem i śmiercią i zaprasza mnie i każdego człowieka, abyśmy uczestniczyli w Jego zwycięstwie. Jezus mówi: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11,25-26). Jezus jest obecny w tajemnicy Eucharystii po to, aby dawać mi udział w swoim zmartwychwstałym życiu. Podczas każdej Mszy św. uobecnia się najważniejsze wydarzenie w dziejach wszechświata, tj. Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa. Zmartwychwstały Pan zaprasza wszystkich do pełnego udziału w swoim zwycięstwie. Pragnie uzdrawiać nas swoją miłością, obdarowywać radością, pokojem i wszelkimi łaskami, które są nam potrzebne w drodze do nieba. Jeżeli nie nawiążemy z Jezusem osobistego kontaktu, będziemy zamknięci na przyjęcie Jego uzdrawiającej miłości, a nasz udział w Eucharystii stanie się niepełny. Koniecznym warunkiem owocnego uczestniczenia we Mszy jest żywa wiara w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii. „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie” (J 4,48) — mówi Pan Jezus. Dlatego daje nam cudowne znaki, abyśmy z całą mocą uwierzyli, że Eucharystia to jest On sam, w swoim zmartwychwstałym i uwielbionym Ciele.

Cud w Lanciano

Ludziom słabej wiary, wątpiącym lub niewierzącym w Eucharystię zostały dane bardzo czytelne znaki wzywające do wiary w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii. Jednym z tych znaków jest cud w Lanciano, który stał się słynny na cały świat, gdy 4 marca 1971 roku ogłoszono wynik badań naukowych postaci Ciała i Krwi, przechowywanych od VIII wieku we włoskim mieście Lanciano. Historyczne źródła mówią, że w połowie VIII wieku miało miejsce niezwykłe wydarzenie w małym, przyklasztornym kościele św. Longina. Pewnego zakonnika, który tam mieszkał, nawiedzały długi czas bardzo ciężkie pokusy. Kiedy odprawiał Mszę św., miał wątpliwości, czy w czasie konsekracji chleb rzeczywiście staje się Ciałem Chrystusa, a wino Jego Krwią. Pewnego ranka, podczas odprawiania Mszy św., kiedy wypowiadał słowa konsekracji, ogarnęła go wątpliwość niezwykle silna i natrętna. I wtedy wypowiadając słowa: „To jest Ciało moje... To jest Krew moja...” zauważył, że z białej Hostii rzeczywiście spływa krew. Na widok tego, co się dokonało, oniemiały ze zdumienia i przerażenia zakonnik w ekstatycznym milczeniu wpatrywał się w święte postacie Ciała i Krwi Pańskiej. W końcu strach ustąpił i serce mnicha przepełniła nieopisana radość. Po długim milczeniu, z twarzą rozpromienioną radością i mokrą od łez szczęścia, zwrócił się do wiernych uczestniczących we Mszy św. ze słowami: „Patrzcie, oto prawdziwe Ciało i Krew Pana naszego, Jezusa Chrystusa, które uczynił widzialnym dla mnie, abym nie był już niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

Wieść o tym nadzwyczajnym zdarzeniu rozniosła się po całej okolicy. W krótkim czasie do kościoła, w którym miał miejsce ów cud, już znanego sanktuarium, zaczęli napływać pielgrzymi. Święte postacie Ciała i Krwi przechowywano w specjalnym relikwiarzu. W miarę upływu wieków o eucharystycznym cudzie zaczęły krążyć rozmaite legendy. Ojcowie franciszkanie, którzy są kustoszami sanktuarium, postanowili sprawdzić wiarygodność kultu świętych postaci Ciała i Krwi Chrystusa. W tym celu 18 listopada 1970 roku zlecili grupie włoskich naukowców szczegółowe badania pod kierownictwem prof. Odoarda Linolego z Arezzo. Badania trwały kilka miesięcy. Zakończone zostały 4 marca 1971 roku. Wyniki były sensacyjne i znalazły się na pierwszych stronach włoskich gazet. Potwierdziły przekaz tradycji, że Hostia z VIII wieku jest ludzkim mięśniem sercowym bez żadnych śladów cięcia, co wyklucza przypuszczenie, że został on pobrany od jakiegoś człowieka. Stwierdzono z całą pewnością, że ma w swoim składzie komórki ludzkiego mięśnia sercowego oraz wsierdzia i osierdzia, a także komórki układu nerwowego, charakterystyczne dla tego mięśnia. W niewytłumaczalny sposób zachowało się również 5 bryłek skrzepniętej krwi. Badania wykazały, że jest to prawdziwa ludzka krew grupy AB. Tę samą grupę krwi znaleziono w zachowanym sercu — Hostii. Z naukowego punktu widzenia nie da się wytłumaczyć, dlaczego Ciało i Krew przez dwanaście wieków nie uległy procesowi rozkładu i w tak doskonałym stanie zachowały się do naszych czasów.

(...) Pełny tekst - w wydaniu papierowym


opr. mg/mg



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Tomasz Jaklewicz, Dogmat w czasach niepewności
Paul Hinder, Sytuacja chrześcijan na Półwyspie Arabskim
Mariusz Pohl, Wiara, która nie poddaje się zwątpieniu
Zbigniew Godlewski, Egzamin dojrzałości
Lech Bilicki, Czy jest powód do zmartwień?
Andrzej Napiórkowski OSPPE, Średniowiecze i epoka nowożytna
Andrzej Napiórkowski OSPPE, Rys historyczny
Andrzej Napiórkowski OSPPE, Teologia fundamentalna jako dyscyplina teologiczna
Andrzej Napiórkowski OSPPE, Jezus Chrystus objawiony i objawiający
Marcin Jakimowicz, Wielka moc
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |