s³odki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Wed³ug autorów Wed³ug dziedzin Wed³ug tematów Wyszukaj Na zakupy!






Temat Tygodnia





Danuta Piekarz

Cia³o i Krew



Nie obawiaj siê, drogi czytelniku: nie bêdzie to artyku³ o hemoglobinie, tkance ³±cznej i innych podobnych kwestiach, które znasz z lekcji biologii. Tym razem nie chcemy rozwa¿aæ zagadnienia ludzkiego cia³a i krwi za pomoc± narzêdzi wspó³czesnej nauki, lecz spojrzeæ na nie oczyma cz³owieka Biblii.

 

 

Jak naród izraelski postrzega³ ludzkie cia³o dwadzie¶cia i wiêcej wieków temu?

Fundamentalne stwierdzenie brzmi: ludzkie cia³o (hebr. basar) jest dobre, bo zosta³o stworzone przez Boga. Bóg, stwarzaj±c istotê cielesn± — cz³owieka, stworzy³ go na swój obraz i podobieñstwo. To w³a¶nie poprzez cielesno¶æ cz³owiek wchodzi w relacjê ze ¶wiatem (praca), z innymi lud¼mi, a nawet z Bogiem, bo przecie¿ równie¿ cia³o na swój sposób uczestniczy w modlitwie (L. Manicardi). Ty mnie utka³e¶ w ³onie mej matki. Dziêkujê Ci, ¿e mnie stworzy³e¶ tak cudownie (Ps 139,13b-14). Trzeba te¿ pamiêtaæ, ¿e Stary Testament (z wyj±tkiem najpó¼niejszych jego warstw) nie rozumie cia³a i duszy jako dwóch odrêbnych bytów, dlatego s³owo „cia³o” oznacza ca³ego cz³owieka. Co wiêcej, wskazuje te¿ na wiêzy pokrewieñstwa czy nawet przynale¿no¶ci do jednego narodu, jak widzimy w apelu skierowanym do Dawida przez przywódców rodów: Oto my¶my twoje ko¶ci i cia³o (2 Sm 5,1).

Zarazem jednak pozostaje w nas bolesna ¶wiadomo¶æ skutków grzechu pierworodnego: Wszelkie cia³o starzeje siê jak odzienie, i to jest odwieczne prawo: „Na pewno umrzesz!”. Dlatego gdy my¶l biblijna zetknê³a siê z kultur± greck± i gdy greka sta³a siê powszechnym jêzykiem w basenie Morza ¦ródziemnego, na gruncie tego jêzyka w my¶li biblijnej zaczê³a kszta³towaæ siê dwutorowo¶æ w rozumieniu cia³a, wyra¿ana za pomoc± dwóch terminów: „sarks” i „soma”, które czêsto s± synonimami, ale niekiedy (zw³aszcza pó¼niej u ¶w. Paw³a) maj± swoiste odcienie znaczeniowe.

„Soma” to cia³o rozumiane czêsto jako ca³o¶æ osoby. To w³a¶nie to s³owo pojawia siê w ewangelicznym opisie ustanowienia Eucharystii: to jest Cia³o Moje — a wiêc moja Osoba, a nie tylko kawa³ek cia³a. „Sarks” w pierwotnym znaczeniu oznacza natomiast miêso, cia³o miêkkie i umiê¶nione, w odró¿nieniu od ko¶ci (ale mo¿e równie¿ oznaczaæ ca³o¶æ osoby ludzkiej). £atwo zgadn±æ, ¿e w³a¶nie to s³owo czêsto s³u¿y³o wyra¿eniu ludzkiej s³abo¶ci, zarówno tej fizycznej — przemijalno¶ci, krucho¶ci — jak i moralnej, kojarzy³o siê z przyziemnymi d±¿eniami ludzkiej natury. Jak wspomnia³am, widaæ to zw³aszcza w my¶li ¶w. Paw³a, który nieraz odnosi siê krytycznie do sposobu my¶lenia czy postêpowania „wed³ug cia³a — kata sarka (od „sarks”), przeciwstawiaj±c mu ¿ycie wed³ug Ducha.

Na ograniczono¶æ i przyziemno¶æ ludzkiego my¶lenia i dzia³ania wskazywa³o te¿ semickie wyra¿enie „cia³o i krew”: np. gdy ¶w. Piotr wyznaje, ¿e Jezus jest Mesjaszem, s³yszy od Niego: nie objawi³y ci tego cia³o i krew, ale Ojciec... (Mt 16,17) — inaczej mówi±c: „samym ludzkim umys³em nie doszed³by¶ do tego!”

Przy ca³ym realizmie i ¶wiadomo¶ci ograniczeñ ludzkiego cia³a my¶l biblijna bardziej skupia siê jednak na warto¶ci, godno¶ci ludzkiego cia³a. Ta prawda osi±ga szczyt w fakcie wcielenia Syna Bo¿ego: S³owo sta³o siê Cia³em — „sarks”, tu oczywi¶cie nie w sensie moralnej s³abo¶ci, lecz dla podkre¶lenia realizmu cia³a Chrystusa: Syn Bo¿y przyj±³ cia³o ¶miertelne, podatne na zranienia, ulegaj±ce zmêczeniu... Co wiêcej, autor Listu do Hebrajczyków, ukazuj±c przyj¶cie Syna na ¶wiat jako akt pos³uszeñstwa Ojcu, wk³ada w Jego usta nieco zmodyfikowane s³owa psalmu 40: Ofiary ani daru nie chcia³e¶, ale Mi utworzy³e¶ cia³o. L. Manicardi zauwa¿a, komentuj±c ten fragment, ¿e dla Chrystusa i dla chrze¶cijan cia³o jest miejscem pe³nienia woli Bo¿ej. Mo¿na by powiedzieæ: ono daje nam nowe mo¿liwo¶ci odpowiadania na mi³o¶æ Boga.

Jak¿e ró¿ni siê to biblijne spojrzenie na ludzkie cia³o od pewnych pó¼niejszych ujêæ, w których wiêcej by³o Platona ni¿ Bo¿ego Ducha! Oczywi¶cie, autorzy biblijni s± ¶wiadomi pewnych zagro¿eñ, dlatego ¶w. Pawe³ mówi o ukrzy¿owaniu cia³a czy braniu go w niewolê, ale w³a¶nie dlatego, by by³o godn± ¶wi±tyni±: Czy nie wiecie, ¿e cia³o wasze jest przybytkiem Ducha ¦wiêtego? (1 Kor 6,19). Zatem cia³o nie jest po to, by siê go wreszcie definitywnie pozbyæ, uwalniaj±c duszê z tego mizernego wiêzienia, lecz po to, by zosta³o przemienione, u¶wiêcone, aby w dniu ostatecznym mog³o powstaæ do nowego ¿ycia.

Spójrzmy teraz na rozumienie krwi przez cz³owieka czasów biblijnych. Otó¿ ludzie staro¿ytni nieraz widzieli poleg³ych na placu boju i dostrzegali, ¿e koniec ¿ycia wi±¿e siê z wyp³yniêciem krwi. Dlatego w ich rozumieniu ¶mieræ nie by³a rozdzieleniem cia³a od duszy (z wspomnianych wy¿ej przyczyn), ale rozdzieleniem krwi od cia³a. Skoro cia³o bez krwi nie mo¿e ¿yæ, to znaczy, ¿e w krwi jest ¿ycie. To dlatego krew uwa¿ano za ¶wiêt±, zastrze¿on± dla Boga — Pana ¿ycia. Tylko Jemu mo¿na j± by³o ofiarowaæ. Co wiêcej, grzesznik pragn±cy zyskaæ Bo¿e przebaczenie przynosi³ zwierzê na ofiarê, by krew zwierzêcia — w zastêpstwie za samego cz³owieka — sta³a siê narzêdziem przeb³agania. Dlatego te¿ sk³adano krwawe ofiary podczas konsekracji, np. kap³anów, aby przelana krew dokona³a oczyszczenia i u¶wiêcenia. Co wiêcej, gdy Izraelici pod Synajem zawarli przymierze z Bogiem, Moj¿esz pokropi³ krwi± zwierz±t o³tarz i lud — na znak, ¿e odt±d miêdzy Bogiem i ludem istniej± swoiste „wiêzy krwi”.

Natomiast ¿aden Izraelita nie móg³ spo¿ywaæ miêsa z krwi± (zwierzêta zabijano w taki sposób, by wyp³ynê³a z nich krew) pod kar± wy³±czenia ze spo³eczno¶ci czy wrêcz ¶mierci. Skoro bowiem uwa¿ano, ¿e w krwi jest ¿ycie, zjedzenie miêsa z krwi± zdawa³o siê swoistym kanibalizmem, zjedzeniem ¿ycia danego stworzenia.

W tamtych czasach, przy ówczesnym poziomie wiedzy, by³y to ca³kiem logiczne zalecenia; my natomiast wiemy dzi¶, ¿e kwestia ¿ycia nie ogranicza siê do samej krwi, ale jest du¿o bardziej skomplikowana. Dlatego dzisiaj jemy bez wyrzutów sumienia kaszankê i inne krwiste przysmaki, bo przecie¿ dobrze rozumiemy, ¿e nie poch³aniamy ¿ycia zwierzêcia, podobnie jak podczas transfuzji krwi nie wchodzi w nas ¿ycie innej osoby.

Nadal natomiast obowi±zuje nas, rzecz jasna, zakaz przelewania ludzkiej krwi w sensie zabijania czy ranienia innych osób. W my¶li biblijnej bardzo podkre¶lano grozê takiego grzechu, stwierdzaj±c, ¿e krew wylana na ziemiê wo³a do Boga o pomstê.

Jednak pewnego dnia przelano Krew, która wo³a³a nie o pomstê, a o mi³osierdzie: krew Chrystusa — Baranka, która rzeczywi¶cie obmy³a nas z grzechów i u¶wiêci³a. On chce upodobniæ nas jak najbardziej do siebie, dlatego daje nam na pokarm swoje Cia³o, poi nas swoj± Krwi±. I tu rzeczywi¶cie mo¿emy powiedzieæ, ¿e spo¿ywaj±c Jego Cia³o i Krew, przyjmujemy w siebie Jego ¿ycie; ale nie jeste¶my bynajmniej „kanibalami” — przeciwnie, czujemy siê jak spragniony wêdrowiec, który wreszcie stan±³ u ¼ród³a ¿ycia.



opr. mg/mg



 wy¶lij znajomym

Zobacz tak¿e:
Marcin Gomó³ka, Oddaj±c krew, ratujesz ¿ycie
Artur Sporniak, Grzegorz Ry¶, Ko¶ció³ nie jest dla siebie
Iwona Zduniak-Urban, Kazimierz Matwiejuk, Eucharystia jest cudem Bo¿ej dobroci
Adam Sycz, Eucharystia - wynalazek mi³o¶ci
Tadeusz Mi³ek, Pan idzie z nieba
Jarema Piotr Piekutowski, Duch i marionetka
Radek Molenda, Msza - obowi±zek czy przywilej
Benedykt XVI, Panie, jeste¶ z Twoimi braæmi i siostrami!
Artur Sporniak, Oswajanie Pana Boga
Micha³ Gryczyñski, Ostatnia deska ratunku
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Ko¶cio³a | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjêæ | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Pawe³ II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Ksiêgarnia religijna | Liturgia - na dzi¶ i na niedziele | Mapa serwisu | Msze ¶w. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Nowo¶ci na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | S³ownik | Sonda | ¦wiêci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój g³os w dyskusji | Varia | ¯ycie Ko¶cio³a