słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj

Małgorzata Gębala

PORANEK POŚWIĘCONY OJCU ŚWIĘTEMU JANOWI PAWŁOWI II

W tle slajd z wizerunkiem Jana Pawła II i utwory DJ Atmosphere z CD: „Muzyka życia”.

Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 roku, na południu Polski, w Wadowicach. Był drugim z kolei synem. Matka zawsze pragnęła, aby jeden syn został lekarzem, a drugi księdzem. Niestety nie doczekała radosnego spełnienia się jej marzeń. Osierociła swoje dzieci bardzo wcześnie. Zmarła gdy Karol miał 9 lat. Edmund, brat Karola, rzeczywiście został lekarzem, lecz wkrótce zmarł na szkarlatynę. Tak więc Karol został półsierotą i „jedynakiem”. Dalsze lata jego życia związane były z ojcem. Przyglądając się jego codziennemu życiu, powoli wkraczał w dojrzałość:

„Patrzyłem z bliska na jego życie, widziałem jak umiał od siebie wymagać, widziałem jak klękał do modlitwy (...) Patrząc na niego nauczyłem się, że trzeba samemu sobie stawiać wymagania i przykładać się do spełniania własnych obowiązków.”

„Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym. Nigdy nie mówiliśmy ze sobą o powołaniu kapłańskim, ale ten przykład mojego Ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium.”

Tak mówił Jan Paweł II o rodzinie, miłości i modlitwie:

„Obowiązek służby życiu spoczywa na wszystkich i na każdym z nas, ale odpowiedzialność ta w szczególny sposób spoczywa na rodzinie, która jest „wspólnotą życia i miłości”.

„Miłość bowiem jest dawaniem i przyjmowaniem daru. Nie można jej kupować ani sprzedawać. Można się nią tylko obdarowywać.”

„Kochać rodzinę to umieć cenić jej wartość i możliwości i zawsze je popierać. Kochać rodzinę to znaczy poznać niebezpieczeństwa i zło, które jej zagraża, aby móc je pokonać”.

„Modlitwa rodzinna ma swoje cechy charakterystyczne. Jest modlitwą wspólną męża i żony, rodziców i dzieci”.

Wysłuchanie słów Jana Pawła II „O głębi życia w modlitwie” ze spotkania z zakonnikami i siostrami zakonnymi na placu przed Kielecką Bazyliką Katedralną 3 VI 1991r. — CD Radio Kielce i „Echo Dnia”: „Pielgrzym pokoju. Papież Jan Paweł II w pielgrzymkach do Kielc, Radomia i Sandomierza”.

W szkole podstawowej, jak i w gimnazjum Karol był postrzegany jako wzorowy uczeń i bardzo dobry kolega. Od dzieciństwa kochał literaturę, a zdaniem nauczycieli, miał wielkie zdolności aktorskie. Chętnie grywał w szkolnych przedstawieniach. Pisał wiersze. Kochał przyrodę. Wielogodzinne wyprawy w góry wraz z przyjaciółmi, jazda na nartach i spływy kajakowe, a przy tym dobra książka były dla Karola najlepszym wypoczynkiem i rozrywką.

Stanisław Obrochta ze Starego Bystrego na Podhalu tak pisał o papieżu:

Ej, duzo mi mój tata
Opowiadoł w zartak,
Ześ se z Kasprowego
Zjizdzowoł na nartach.
Ej, choć jako to było,
Jak był śnizek mały,
To i narty casym 
Się poodpinały.
I po Zakopanym
Razym z górolami
Jeździłeś sankami, 
Piyknymi koniami. (...)
Przy każdym paciórku 
Modlimy się z Tobom,
Drogi Ojce Swiynty,
Górole som z Tobom! 

Znajomi nazywali go zdrobniale Lolek.

Zanim Karol ukończył 21 lat, zmarł mu ojciec, ostatnia najbliższa i najukochańsza osoba. Tak więc młody Karol pozostał sam, i to w bardzo trudnych czasach. Nie miał więc łatwego dzieciństwa i młodości. Toczyła się właśnie druga wojna światowa. Karol musiał przerwać studiowanie filologii polskiej i rozpoczął ciężką pracę w kamieniołomach pod Krakowem. Tutaj zaczęło rodzić się w nim powołanie do kapłaństwa. Od października 1942 roku stał się konspiracyjnym alumnem, czyli klerykiem - studentem seminarium duchownego oraz konspiracyjnym studentem Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po ukończeniu studiów, rok po wojnie, 1 listopada 1946 roku został wyświęcony na kapłana.

Śpiew pieśni: „Barka”.

1. Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
Szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
By łowić serca
Słów Bożych prawdą.

Ref.: O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

2. Jestem ubogim człowiekiem,
Moim skarbem są ręce gotowe
Do pracy z Tobą
I czyste serce.

3. Ty, potrzebujesz mych dłoni,
Mego serca młodego zapałem
Mych kropli potu
I samotności.

4. Dziś wypłyniemy już razem
Łowić serca na morzach dusz ludzkich 
Twej prawdy siecią
I słowem życia.

Serce Karola zawsze było otwarte dla ludzi. Wiele czasu spędzał z młodzieżą na wspólnych wyprawach. Pomagał młodym rozwiązywać problemy, przygotowywał do małżeństwa, chrzcił dzieci. Po niedługim czasie, mając zaledwie 38 lat, został biskupem Krakowa. Na początku października 1962 roku pojechał na Sobór Watykański II (za pontyfikatu papieża Jana XXIII). W wieku lat 47 papież Paweł VI mianował go kardynałem. Kolejnym wybranym na konklawe papieżem po Pawle VI był Jan Paweł I, który piastował ten urząd bardzo krótko (miesiąc). Jego nagła śmierć spowodowana nocnym atakiem serca zdawała się być zamierzonym działaniem Bożym. Kardynałowie zebrani na kolejnym konklawe po głębokim rachunku sumienia, długich przemyśleniach i rozmowach w czwartym głosowaniu 16 X 1978 roku na zastępcę Chrystusa na ziemi a zarazem następcę św. Piotra wybrali właśnie Karola Wojtyłę, który stał się 264 z kolei głową Kościoła na ziemi i przybrał imię: Jan Paweł II upamiętniając w ten sposób dwóch swoich poprzednich wielkich papieży: Jana XXIII i Pawła VI.

Fragment filmu z ogłoszeniem wyboru Karola Wojtyły na papieża.

Jan Paweł II będąc najwyższym autorytetem w Kościele katolickim, służył potrzebom ok. miliarda chrześcijan na całym świecie.

Posłuchajcie jak wyglądał zwykły dzień naszego papieża:

Jan Paweł II wstawał kiedyś bardzo wcześnie ok. 5.30. Msza św. w jego prywatnej kaplicy rozpoczynała się o 6.00 (później o 7.30). Po Mszy papież spotykał się na krótko z jej uczestnikami i często zapraszał gości na wspólne śniadanie. Stało się zwyczajem, że posiłki — a zwłaszcza śniadania były czasem rozmów, spotkań i pracy. Żaden z dotychczasowych papieży tego nie praktykował. Po śniadaniu, a więc ok. 9.30., papież udawał się do swego gabinetu i przystępował do zajęć. Pracował pisząc i czytając dokumenty, przygotowując encykliki, wtedy także czytał prasę (w kilku językach). Materiał do pracy i dokumenty do podpisu dostarczał Sekretariat Stanu. Papież posiadał komputer, ale raczej go nie używał. Zwykle pisał teksty ręcznie, po polsku, po czym oddawał je do tłumaczenia na włoski i inne języki. Tłumaczeniami zajmowali się sekretarze, podlegli księdzu Stanisławowi Dziwiszowi, osobistemu sekretarzowi papieża. O 11.00 rozpoczynały się zwykle audiencje i spotkania z gośćmi, które trwały do godz. 13.00. Zdarzało się, że spotkań i audiencji było więcej niż dziesięć jednego dnia; nie było ich w niedziele i we wtorki -„wolne” dni Ojca Świętego, podczas których spotykał się jednak z przedstawicielami różnych nauk . O 13.30 papież jadł obiad składający się z dań polskich i włoskich (np. pierogi, spaghetti), a jeśli były to obiady „pracujące”, na których Ojciec Święty spotykał się z gośćmi, mogły one trwać nawet do godz. 15.00. Czasami po obiedzie papież udawał się na 20-minutową sjestę, czyli odpoczynek. Potem na nowo rozpoczynał prace i spotkania z biskupami. Czasem Jan Paweł II robił sobie krótkie przerwy, aby pomodlić się lub pospacerować, odmawiając przy tym różaniec. Taka przerwa miała zwykle miejsce między 17.15 a 17.45, później z racji wieku i z powodu zmęczenia zdarzało się, że robił je częściej, ale za to były krótsze. Około godz. 18.30 papież spotykał się ze swymi współpracownikami. Godzinę później rozpoczynała się kolacja, która podobnie jak inne posiłki była kontynuacją spotkań i audiencji. Od 20.30 papież poświęcał czas na lekturę. Po wieczornej modlitwie udawał się na spoczynek, zwykle między 23.00 a 23.40.

Ojciec Święty odznaczał się wyjątkowym poczuciem humoru. Oto tego przykłady:

Podczas wypraw turystycznych ze studentami ks. Karol Wojtyła, zwany "Wujkiem", często układał wierszyki i piosenki do różnych sytuacji. W 1955 roku, podczas spływu kajakowego na Drawie, cała grupa, potwornie zmęczona, dotarła na biwak o zmroku. Jedynie "Wujek" nie tracił rezonu i całą sytuację spuentował rymowanką: "Za te całodzienne harce, Zmówię brewiarz przy latarce".

 

Gdy był jeszcze kardynałem jakiś zagraniczny dziennikarz zapytał go ilu polskich kardynałów jeździ na nartach. Karol Wojtyła odpowiedział: „40%”. Zdumiony reporter zauważył, że przecież w Polsce jest tylko 2 kardynałów. Ojciec Święty wyjaśnił wówczas z rozbawieniem: „Ale kardynał Wyszyński stanowi 60 %”.

 

Podczas powitania w Monachium Papież spytał licznie obecne dzieci: "Dano wam dziś wolne w szkole?". "Tak" - wrzasnęła z radością dzieciarnia. "To znaczy - skomentował Jan Paweł II - że papież powinien częściej tu przyjeżdżać".

 

Gdy w Licheniu wierni skandowali: „Witaj w Licheniu”, stwierdził: „Myślałem, że mówicie — witaj, ty leniu”.

 

Podczas ostatniej pielgrzymki w Pełpinie: "Jak tak krzyczycie 'Niech żyje papież', przypomina mi się, gdy ktoś się pomylił i krzyknął: 'Niech żyje łupież'. Ja was do tego nie zachęcam".

22 czerwca 1983 roku, na krakowskich błoniach odbyła się beatyfikacja dwóch powstańców styczniowych - brata Alberta Chmielowskiego i ojca Rafała Kalinowskiego. W trakcie ceremonii buchnął nagle z kadzielnicy wielki płomień, z którym nie mogli sobie poradzić ani ministranci, ani księża koncelebranci. Wreszcie ówczesny ceremoniarz papieski dmuchnął tak skutecznie, że płomień zgasł i z kadzielnicy począł unosić się upragniony dymek. Wydarzenie nie uszło uwagi Ojca Świętego, który, sięgając po kadzidło, powiedział z uznaniem o swoim ceremoniarzu: "Ten to ma dech!".

 

Wielcy tego świata witając Ojca Świętego Jana Pawła II, przybywającego do ich kraju, często uczyli się kilku zdań po polsku w dowód ogromnej sympatii i uznania dla Jana Pawła II chcą mu sprawić przyjemność i zarazem zaznaczyć, jak bardzo go cenią. Język polski był modny także w Watykanie. Wielu z dostojnych urzędników umiało powiedzieć po polsku co najmniej: ”dzień dobry”. Byli jednak i tacy księża, którzy solidnie zabrali się do nauki języka polskiego. Ponoć jeden ze znanych księży postarał się o polski elementarz i zaczął się z niego uczyć. Pewnego dnia spotkał na korytarzu Ojca Świętego i chcąc mu się przypodobać, zapytał z uśmiechem po polsku: -„Jak się czuje piesek?”. Papież najpierw spojrzał na niego ogromnie zdziwiony, a potem odpowiedział żartobliwie: -„Hau, hau!”

Wielka miłość Ojca Świętego do Boga i każdego człowieka spowodowała, że zapragnął być wśród ludzi. Dlatego wyruszył na szlak nie kończących się pielgrzymek do wszystkich zakątków świata. Spotykał się z bogatymi i biednymi, zdrowymi i chorymi, białymi i tymi o innych kolorach skóry. Był zawsze tam, gdzie go potrzebowali.

4 czerwca 1979 roku jako pierwszy w historii Kościoła papież przybył na Jasną Górę. W Akcie Zawierzenia: „Totus Tuus” (cały Twój) ofiarował także złotą różę papieską, którą umieszczono w ołtarzu Matki Bożej.

Gdy 13 maja 1981 roku zamachowiec o nazwisku Ali Agca targnął się na życie Ojca Świętego, ten wspominał ów dzień z wielkim przekonaniem, że przed śmiercią uratowała go Matka Boża, której zawierzył swe życie. Tuż po wyjściu z kliniki pierwsze kroki skierował do więzienia, gdzie przebywał zamachowiec. Pragnął powiedzieć mu, że mu przebaczył i stale się za niego modli. Pokrwawiony pas papieskiej sutanny został umieszczony obok obrazu Czarnej Madonny w jasnogórskim sanktuarium.

Wysłuchajmy teraz śpiewanej Modlitwy Pańskiej, czyli „Ojcze nasz...” po łacinie w wykonaniu naszego papieża.

Wysłuchanie z kasety: „Pater noster” modlitwy: Pater noster w wykonaniu Jana Pawła II.

Troska o Kościół stała się podstawą wielkiej misji Ojca Świętego, zaś Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie jest najważniejszą treścią jego nauczania. Jan Paweł II tak mówił:

„Nie możemy powtarzać słów modlitwy Anioł Pański, a równocześnie postępować w sposób, który sprzeciwiałby się naszej ludzkiej i chrześcijańskiej godności”.

Wysłuchanie słów Jana Pawła II „O moralności chrześcijańskiej” ze Mszy św. w Masłowie 3 VI 1991r. — CD Radio Kielce i „Echo Dnia”: „Pielgrzym pokoju. Papież Jan Paweł II w pielgrzymkach do Kielc, Radomia i Sandomierza”.

 

O Kościele, czyli wspólnocie ludu Bożego mówił zaś:

„W Kościele nie jesteśmy bezkształtną i anonimową masą. Nie jesteśmy bezosobową ciżbą, jedni drugim nie znani. Jesteśmy Ludem Bożym”.

„Kościół modli się za cierpiących. Cierpienie jest bowiem zawsze wielka próbą nie tylko sił fizycznych, ale też i duchowych”.

„Ludziom współczesnym, tak wrażliwym na konkretne świadectwo życia, Kościół winien dawać przykład pojednania przede wszystkim w swoim łonie; dlatego wszyscy musimy pracować nad uspokojeniem umysłów, zmniejszeniem napięć, przezwyciężeniem podziałów, uzdrowieniem ran...”

„Istnieje potrzeba obecności Kościoła w środkach przekazu. Za ich pośrednictwem bowiem Kościół wchodzi w dialog ze światem i przy ich pomocy może kształtować sumienie człowieka”.

Wysłuchanie słów Jana Pawła II „O Kościele Kieleckim” ze Mszy św. w Masłowie 3 VI 1991r. — CD Radio Kielce i „Echo Dnia”: „Pielgrzym pokoju. Papież Jan Paweł II w pielgrzymkach do Kielc, Radomia i Sandomierza”.

Ojciec Święty Jan Paweł II zapragnął, aby cały świat usłyszał o Panu Jezusie, i nie tylko usłyszał, ale Go pokochał i wszedł z Chrystusem na szlak wspaniałej wędrówki ku niebu. Takimi słowami Ojciec Święty zwrócił się do młodych ludzi podczas swej pielgrzymki do ojczyzny w Częstochowie w 1991 roku:

„Wy, młodzi, jesteście przyszłością i nadzieją tego świata. Chrystus potrzebuje was, pragnie bowiem, aby Ewangelia dotarła do wszystkich zakątków ziemi”.

„Nie lękajcie się iść w przyszłość przez bramę, którą jest Chrystus. Wierzcie Jego słowom, wierzcie Jego miłości”.

Wysłuchanie słów Jana Pawła II „Ogłoście światu Dobrą Nowinę” i „O prawdzie i szczęściu” ze Mszy św. w Sandomierzu 12 VI 1999r. — CD Radio Kielce i „Echo Dnia”: „Pielgrzym pokoju. Papież Jan Paweł II w pielgrzymkach do Kielc, Radomia i Sandomierza”.

Wysłuchanie: 1„Wspomnienia Ojca Świętego-Wadowice”, 7. „Wspomnienia Ojca Świętego-Wadowice”, 13. „Wspomnienia Ojca Świętego-Kraków” z CD: „Śpiewomy i gromy Tobie Święty Ojce...”

Wysłuchanie słów Jana Pawła II „Ojczyzno moja kochana, Polsko” i „Zanim stąd odejdę” z CD: „Niech zstąpi Duch Twój... Ojciec Święty do rodaków.”

Śpiew piosenki: „Do Wadowic wróć” przy jej odtwarzaniu z płyty CD: „Dla Ojca Świętego. Do Wadowic wróć”.

opr. aw/aw

 wyślij znajomym

Zobacz także:
Antoni Długosz, Wymagania Jezusa
Krzysztof Nitkiewicz, Ks. Sopoćko - spotkanie z siostrą Faustyną (3)
Krzysztof Nitkiewicz, Ks. Sopoćko - spotkanie z siostrą Faustyną (2)
Krzysztof Nitkiewicz, Ks. Sopoćko - spotkanie z siostrą Faustyną (1)
Stanisław Hołodok, Święty Jacek
Piotr Baron, Jazz na chwałę Bożą cz. 4
Piotr Baron, Jazz na chwałę Bożą cz. 3
Piotr Baron, Jazz na chwałę Bożą cz. 2
Piotr Baron, Jazz na chwałę Bożą cz. 1
Rafał Zarzeczny SJ, Klemens i gnostycy cz. 3
Komentarze internautów:

scenariusz (maki, 2007-04-11 20:27:57)
 Bardzo dobry...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

bardzo dobry scenariusz! (M., 2007-02-08 15:32:16)
 dzięki, przyda mi...  więcej   skomentuj tę wypowiedź

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |