Pekao
Strona główna
opoka.news opoka.photo opoka.org.pl


Willi Hoffsümmer

ODKRYWAĆ TO, CO NOWE

Również to spotkanie pomyślane jest w zasadzie dla starszych ministrantów: Jak ze starego pniaka ludu Bożego, z "korzeni Jessego", wyrosła nowa gałązka, albo jak pozornie martwy pień palmy Jukki staje się w naszym oknie rośliną ozdobną, tak też powinniśmy wspólnie poszukiwać i odkrywać to, co nowe, i razem więcej poznawać.

I. Medytacja przed krzyżem na rozpoczęcie.

  1. W starej księdze o rybakach z wysp Lofotów czytamy: Gdy zanosi się na sztorm, niektórzy rybacy wyruszają natychmiast ze swoimi łodziami, szalupami w morze. Na wysokiej fali poprzez dobre sterowanie mogą się uratować. Małe fale wyrzuciły by łodzie na stromy, skalisty brzeg, a dla rybaków zaczęło by się wtedy twarde życie. My również musimy odważyć się niekiedy na takie wysokie fale, stawić czoła "sztormom" decyzji lub wzajemnego porozumienia, by we właściwy sposób przeżyć.

  2. (do wyboru)

Przyjdź, Panie, tak jak wtedy, by nas tym poruszyć:
Ponieważ nasze miłość stała się uboga.
Znamy wprawdzie Twoje słowa, jednak rzadko się do nich stosujemy.
Przyjdź, Panie, tak jak wtedy, by nas tym wystraszyć:
Ponieważ nasze oczy przestały widzieć cuda tego świata.
Nasze wymagania rosną bez umiaru — a my nadal pozostajemy puści.
Przyjdź znowu, Panie!

II. Odrywać nowe jedno przy drugim

Prowadzący spotkanie wypisuje na karteczkach pytania spośród podanych propozycji i układa je odwrócone:

  1. Spośród karteczek uczestnik zabawy ciągnie dowolną kartkę, czyta ją dla siebie i podaje innemu uczestnikowi w kręgu. Ten czyta ją najpierw cicho, potem głośno i mówi, co mu przychodzi do głowy; mówi o tym, co osobiście go dotyczy. (Ten, kto podał mu kartkę z pytaniem, może także powiedzieć, dlaczego właśnie temu uczestnikowi ją podał). Następnie kolejną kartkę ciągnie ten uczestnik, który ją otrzymał.
  2. Każdy z uczestników otrzymuje jedną kartkę i po chwili ciszy wypowiada się na temat tekstu. (Bez przymusu!)
  3. Uczestnicy zabawy mogą także postawić swoje własne pytania.

III. Zabawa na zakończenie.

  1. Radiotelegrafista. Siedzimy w kręgu. "Główny" radiotelegrafista trzyma obydwie ręce w górze, na wysokości głowy; ręce poruszają się wibrując. Jego obydwaj najbliżsi sąsiedzi są dodatkowymi radiotelegrafistami. Muszą oni każdorazowo unosić ręce w podobny sposób, jak "główny" radiotelegrafista. "Główny" radiotelegrafista skinięciem głowy wybiera kolejnego "głównego" radiotelegrafistę, którego obydwaj sąsiedzi stają się dodatkowymi radiotelegrafistami, starającymi się natychmiast w odpowiedni sposób unosić swoje ręce. Jeśli ktoś podniesie niewłaściwą rękę lub zbyt późno zareaguje, siada jedno piętro niżej. Przy drugiej pomyłce, wypada z gry. Ciekawy jest finał zabawy, kiedy w "wyścigu" tym pozostaje trzech lub czterech uczestników: kto "zatelegrafuje" do swego sąsiada musi natychmiast zorientować się, że sam został dodatkowym radiotelegrafistą.

  2. Puzzle. Każdy gracz (ewentualnie drużyna złożona z kilku graczy) otrzymuje w kopercie zdjęcie (np. z kalendarza) pocięte tak, jak puzzle. Kto jako pierwszy ułoży obraz?


opr. ab/ab



 
Kliknij aby zobaczyć dokumenty zawierające wybrany tag: wspólnota parafia zabawa medytacja pytania Willi Hoffsümmer ministranci spotkania formacyjne