Prof. Eugeniusz Sakowicz
Dzie³a mi³osierdzia w religiach i kulturach
Na¶ladowanie wspania³omy¶lno¶ci Boga
Religie i kultury stanowi± egzystencjaln± „przestrzeñ”, w której cz³owiek — jako jednostka i spo³eczno¶æ — rozwija siê, dojrzewa, ale te¿ zmaga siê z przeciwno¶ciami losu, by w koñcu spe³niæ siê, osi±gaj±c wyzwolenie i szczê¶cie, okre¶lane przez religie pojêciem „zbawienie”. ¯ycie ludzkie nie jest mo¿liwe bez „klimatu” mi³osierdzia. Nie wystarcza tylko sprawiedliwo¶æ, by uformowaæ odpowiedzialn± wspólnotê ¿yj±c± na sposób okre¶lonej religii i kultury. Mi³osierdzie wskazuje na wspania³omy¶lno¶æ Boga, „na¶ladowan±” przez cz³owieka. Okazywanie mi³o¶ci tym, którzy dziel± to samo cz³owieczeñstwo, jest ich afirmacj±, czyli bezwarunkow± akceptacj±.
W doktrynach religii mo¿na spotkaæ s³owa bêd±ce odpowiednikiem pojêcia „mi³osierdzie”, funkcjonuj±cego od zarania istnienia chrze¶cijañstwa, a maj±cego korzenie w do¶wiadczeniu religii biblijnego Izraela. Judaizm proklamuje wiarê w Jahwe — „Boga-Który-Jest”. Wszechmog±cy Bóg, w³a¶nie dlatego, ¿e jest wszechpotê¿ny i wieczny, okazuje przemijaj±cemu ¶wiatu — dzie³u Jego „r±k” — mi³osierdzie. Pozwala mu w ten sposób trwaæ. Czynienie dobra drugiemu cz³owiekowi jest odpowiedzi± na przymiot mi³osierdzia Boga. W tej prawdzie zakorzenione s± dzia³ania ¿ydowskich organizacji charytatywnych nios±cych pomoc nie tylko ¯ydom, ale te¿ i wyznawcom innych religii (np. finansuj±cym pomoc medyczn± dla tubylców w miejscach, gdzie dzia³alno¶æ prowadz± katoliccy misjonarze).
Klimat mi³osierdzia w islamie
Muzu³manie, poddaj±cy swoj± wolê Allahowi (odpowiednikiem arabskiego s³owa Allah jest polskie pojêcie „Bóg”), czyniæ chc± wszystko „w Imiê Mi³osiernego, Lito¶ciwego Boga”. G³êboka wiara w Tego, którego jednym z najpiêkniejszych imion jest „Mi³osierdzie”, motywuje wszelkie dzia³ania prowadzone przez organizacjê charytatywn± „Czerwonego Pó³ksiê¿yca”. Obowi±zek pe³nienia dzie³ mi³osierdzia okre¶lony zosta³ jako jeden z „filarów” religii i kultury islamu. Ka¿dego roku ka¿dy pracuj±cy muzu³manin zobowi±zany jest przeznaczyæ blisko 10% swojego dochodu na cele charytatywne, wspieraj±c potrzebuj±cych, cierpi±cych, b±d¼ te¿ na instytucje edukacyjne. Ja³mu¿na bêd±ca dzie³em mi³osierdzia wzmacnia relacje miêdzy wszystkimi wiernymi jednej spo³eczno¶ci islamskiej.
U ludów pierwotnych
U ludów pierwotnych, które wci±¿ stanowi± znaczn± czê¶æ spo³eczno¶ci w Afryce, nie ma rozdzielenia sfery sacrum (tego, co ¶wiête) i profanum (tego, co ¶wieckie). Wci±¿ silne s± tam wiêzy rodzinne. Z tej racji brak jest charytatywnych instytucji, poniewa¿ troska o sieroty i wdowy, starców i chorych spe³niana jest zarówno przez ma³± rodzinê, jak i rodzinê wielk±, licz±ca dziesi±tki czy nawet setki cz³onków. Nie oznacza to jednak tzw. bezwarunkowego mi³osierdzia. Dzie³a mi³osierdzia spe³niane s± wobec wspó³plemieñców pod warunkiem, ¿e nie dokonuj± oni destrukcji kosmicznego porz±dku danego plemienia np. poprzez nie poddanie siê obowi±zkowym inicjacjom, czy brak pamiêci o zmar³ych przodkach.
W hinduizmie
W ¶wiecie religii Indii, a wiêc przede wszystkim „w otoczeniu” hinduizmu, zinstytucjonalizowane inicjatywy niesienia pomocy ludziom do¶wiadczaj±cym nêdzy podjête zosta³y przez chrze¶cijan. Troska o poszczególnych cz³onków kast, bêd±cych w pewnym sensie „narodami”, przebiega³a — wg hinduistycznej tradycji — wewn±trz nich. S³u¿enie ludziom innych kast nie by³o praktykowane. Co wiêcej, okazywanie lito¶ci jednostkom „zdegradowanym” w ³añcuchu istnienia, a wiêc umieraj±cym w przyulicznych rynsztokach czy ¿yj±cym na wysypiskach ¶mieci, by³o aktem uderzaj±cym w porz±dek religii. Takie jednostki po prostu musz± oczy¶ciæ siê ze swoich win zaci±gniêtych w poprzednim wcieleniu, by na kolejnym etapie metempsychozy i reinkarnacji („wêdrówka duszy” i wcielenia) narodziæ siê ju¿ jako jednostka oczyszczona, bardziej szlachetna.
W konfucjanizmie
W jêzyku chiñskim pojêcie mi³osierdzia posiada wiele okre¶leñ synonimicznych: „mi³o¶æ braterska”, „filantropia, ¿yczliwo¶æ”, „humanitaryzm”, „wszechogarniaj±ca i uniwersalna mi³o¶æ”. Mi³osierdzie wi±za³o siê w Chinach z pojêciem rodziny (mi³o¶æ rodziców wzglêdem dzieci i wdziêczno¶æ dzieci wobec rodziców) i swojego kraju (czyli „rodziny rodzin”, na czele której sta³ cesarz, g³owa Pañstwa ¦rodka — osoba bêd±ca niejako ³±cznikiem ludu z Niebem, która w imieniu ca³ego kraju sk³ada³a ofiarê Niebu). Mi³osierdzie to jednak ma ca³kowicie inny wymiar ni¿ mi³osierdzie w ujêciu chrze¶cijañskim. Chiñskie mi³osierdzie opiera³o siê na warto¶ciach konfucjañskich, gdzie najwa¿niejsz± rolê odgrywaj± relacje spo³eczne (dzieci — rodzice — dziadkowie — w³adcy — cesarz). Chrze¶cijañskie mi³osierdzie, ukazane przez Jezusa w Przypowie¶ci o mi³osiernym Samarytaninie, w znacz±cy sposób zmieni³o spojrzenie Chiñczyków na drugiego cz³owieka. Przyk³adem mo¿e byæ dzia³alno¶æ charytatywna Ko¶cio³a w¶ród osób niepe³nosprawnych fizycznie i intelektualnie. Do czasu rozpoczêcia misji chrze¶cijañskich, osoby niepe³nosprawne by³y taktowane jak z³o konieczne. Po kilku latach dzia³alno¶ci, a tak¿e prowadzeniu dzia³alno¶ci informacyjnej dotycz±cej tego problemu, sytuacja zaczê³a siê zmieniaæ.
W dobie wspó³czesnej w pañstwach zdominowanych przez ró¿ne religie oraz funkcjonuj±cych na sposób okre¶lonej kultury, dzie³a mi³osierdzia prowadzone s± w ramach instytucji ¶wieckich.
Na pewno wielkim „znakiem czasu” by³oby podejmowanie wspólnych dzie³ mi³osierdzia przez chrze¶cijañstwo i przez niechrze¶cijañskie religie, ale te¿ i ludzi niewierz±cych w Boga. Skoro mi³osierdzie Boga — jak g³osz± wprost religie monoteistyczne, w tym chrze¶cijañstwo, które podkre¶la prawdê o Bogu „bogatym w mi³osierdzie” — nie ma granic, to bezgraniczne zaanga¿owanie wyznawców ró¿nych religii w pe³nienie dzie³ mi³osierdzia jest „uobecnianiem” Boga w ¶wiecie.
Prof. Eugeniusz Sakowicz
opr. ab/ab
Copyright © by Misje Dzisiaj (2/2011)

wy¶lij znajomym