ks. Marek Dziewiecki
Mi³o¶æ i s³owo
S³owa s± potrzebne po to, by uczyæ siê kochaæ i by komunikowaæ mi³o¶æ, która jest wiêksza od s³ów.
Na pocz±tku jest s³owo
„Na pocz±tku by³o S³owo” (J 1, 1 - ta prawda odnosi siê tak¿e do mi³o¶ci miêdzy lud¼mi. Mi³o¶æ zaczyna siê od spotkania dwóch osób, które — poza rzadkimi raczej chwilami wspólnego milczenia - co¶ do siebie mówi±. Wypowiadane s³owo to wa¿ny sposób odnoszenia siê cz³owieka do cz³owieka. S³owo daje szansê na to, ¿e wzajemna wiê¼ miêdzy lud¼mi staje siê dla nich coraz bardziej czytelna i przynosi dobre owoce. Rado¶æ, o której nikomu nie opowiedzia³em, szybko przemija, a ból, którym z nikim siê nie podzieli³em, pozostaje we mnie na zawsze. Im silniejsza mi³o¶æ ³±czy dwie osoby, tym wa¿niejsze s± nie tylko ich zachowania i gesty wzglêdem siebie, ale tak¿e s³owa, które do siebie kieruj±. Kocha cz³owiek, a nie mi³o¶æ. Mi³o¶æ to postawa cz³owieka i dlatego mi³o¶æ nie potrafi komunikowaæ ani wyja¶niaæ samej siebie. Mo¿e to uczyniæ jedynie cz³owiek. Werbalne komunikowanie mi³o¶ci to nie tylko potwierdzanie s³owami tego, ¿e kocham. To przede wszystkim wyja¶nianie sensu moich zachowañ i moich gestów wobec kochanej osoby. To równie¿ wyja¶nianie powodów, dla których — z mi³o¶ci! — powstrzymujê siê tu i teraz od okre¶lonych sposobów okazywania jej mi³o¶ci. Czasem tak¿e od tych, których pragnie, albo nawet domaga siê kochana przeze mnie osoba. S³owa s± konieczne, by ta druga osoba wiedzia³a, jaki mam projekt naszej wspólnej wiêzi i jakie stawiam granice.
Ambiwalencja gestów
Nasze zachowania, gesty i znaki mog± byæ dla drugiej osoby wieloznaczne, je¶li nie towarzysz± im s³owa. Mo¿na komu¶ okazywaæ znaki zainteresowania i ¿yczliwo¶ci nie tylko z mi³o¶ci, ale na przyk³ad z powodu w³asnych potrzeb emocjonalnych, ze wspó³czucia, z lito¶ci, z lêku przed samotno¶ci±, z poczucia obowi±zku. Tam, gdzie jest ma³o s³ów, tam wzajemna blisko¶æ s³abnie. Wtedy inne osoby wchodz± w to miejsce — te, z którymi ³±cz± mnie nie tylko wspólne warto¶ci, normy moralne i aspiracje, ale tak¿e wspólne s³owa i wspólne, wa¿ne tematy rozmów. Je¶li mê¿czyzna, który pokocha³ kobietê, zauwa¿a, ¿e jest ona zamy¶lona, ¿e prze¿ywa jakie¶ trudno¶ci, ale nie podejmuje z nim rozmów na te wa¿ne dla niej tematy, to on zaczyna siê od niej oddalaæ. Odkrywa, ¿e nie jest tym cz³owiekiem, z którym ona chce rozmawiaæ o tym, co dla niej istotne tu i teraz.
G³êbia s³owa
Budowanie mi³o¶ci zaczyna siê od wyp³ywania na g³êbiê w rozmawianiu. Nikt nie kocha³ tak bardzo jak Jezus, a przecie¿ nikt te¿ tak cierpliwie i dok³adnie jak On nie komentowa³ s³owami swoich czynów i swoich - zró¿nicowanych! - sposobów okazywania mi³o¶ci poszczególnym osobom. Potrzebne jest rozmawianie po to, by siebie coraz lepiej wzajemnie rozumieæ, owocniej motywowaæ do rozwoju i uwra¿liwiaæ na to, co jest wa¿ne dla tej drugiej osoby. A tak¿e po to, by co¶ we wzajemnej wiêzi korygowaæ. Nie jeste¶my przecie¿ mi³o¶ci± lecz uczniami mi³o¶ci. S³owa s± tym wa¿niejsze, im wa¿niejsza jest wiê¼, któr± dwoje ludzi tworzy. Bez zdolno¶ci do komunikowania mi³o¶ci za pomoc± s³ów, nie jest mo¿liwe narzeczeñstwo ani decydowanie siê na ma³¿eñstwo. O¶wiadczyny wymagaj± wypowiedzenia konkretnych s³ów, a sk³adanie przysiêgi ma³¿eñskiej to warunek tego, by mi³o¶æ miêdzy nim a ni± osi±gnê³a pe³niê. Werbalne komunikowanie mi³o¶ci staje siê szczególnie potrzebne wtedy, gdy kochaj±ce siê osoby wchodz± w now± fazê bycia razem. To dobrze, je¶li rodzic wyja¶ni, dlaczego odt±d bêdzie na ogó³ powstrzymywa³ siê od udzielania rad synowi czy córce, gdy ci osi±gnêli pe³noletnio¶æ. Je¶li ojciec tego nie wyja¶ni, to syn czy córka mog± niepotrzebnie cierpieæ, my¶l±c ¿e nowa postawa rodzica to wyraz jego zobojêtnienia na ich los, a nie sposób pomagania im w dorastaniu do samodzielno¶ci i odpowiedzialno¶ci za w³asne ¿ycie.
Trudne s³owa upomnienia
Kto kocha, ten w ka¿dej sytuacji czerpie m±dro¶æ i motywacjê od Jezusa. A Jezus mówi wyra¼nie: „Je¶li brat twój zawini, upomnij go!” (£k 17, 3). Mi³o¶æ nie jest celem samym w sobie. Nie jest po to, by siê po prostu pojawi³a czy by nam zawsze by³o ze sob± mi³o. Mi³o¶æ jest m±dr± i odwa¿n± postaw±, dziêki której ten drugi cz³owiek mo¿e siê rozwijaæ, pokonywaæ swoje s³abo¶ci i dobrze radziæ sobie z tward± rzeczywisto¶ci±. Oczywi¶cie ju¿ sam fakt, ¿e kto¶ mnie kocha, dodaje mi si³, nadziei, motywacji. Ale samo to na d³ugo mi nie wystarczy. Mi³o¶æ to czasem powa¿na i odwa¿na rozmowa z kochan± osob± o tym, co mnie we mnie czy w niej niepokoi i o czym nie jest mi ³atwo rozmawiaæ nawet z samym sob±. Kto dojrzale kocha, ten potrafi zaczynaæ ze mn± rozmowy o tym, co dla mnie wa¿ne nawet wtedy, gdy ja sam takich rozmów unikam. Kochaj±ca ¿ona podejmuje z mê¿em — trudne i nieprzyjemne przecie¿ tak¿e dla niej - rozmowy o jego zachowaniu, gdy tylko zauwa¿a, ¿e on zaczyna nadu¿ywaæ alkoholu. Podobnie kochaj±ca matka zaczyna rozmawiaæ z synem, gdy zauwa¿a, ¿e on wchodzi w toksyczne ¶rodowisko albo zaczyna wpadaæ w na³ogi. Kochaæ to nie tylko mówiæ, ale te¿ ws³uchiwaæ siê w s³owa tej drugiej osoby i braæ je pod uwagê. Zw³aszcza wtedy, gdy te s³owa mnie niepokoj±, bo to znaczy, ¿e s± mi one w tym momencie rzeczywi¶cie potrzebne. Nie muszê siê we wszystkim zgadzaæ z tym, co mówi mi osoba, która mnie kocha, ale chcê i potrafiê nad ka¿dym jej s³owem zastanowiæ siê, za ka¿de podziêkowaæ, a czasem w³±czyæ te s³owa do mojego rachunku sumienia.
Ona, on i s³owo
Kobieta i mê¿czyzna to dwa ró¿ne sposoby my¶lenia, prze¿ywania i wyra¿ania mi³o¶ci, a tak¿e dwa ró¿ne sposoby interpretowania tych samych znaków i gestów. Obydwoje nie widz± tego, co dzieje siê w ¶wiadomo¶ci czy w sercu tej drugiej osoby. Ka¿dy mê¿czyzna i ka¿da kobieta potrafi± wzi±æ za rêkê, przytulaæ, doradzaæ, pocieszaæ. Jednak dopiero wtedy, gdy zaczn± wprost mówiæ o swoim sposobie prze¿ywania mi³o¶ci i o tym, jakie my¶li, motywy, prze¿ycia, warto¶ci czy pragnienia kryj± siê za ich zachowaniami i gestami, ta druga osoba ma szansê odkryæ, ¿e jest kochana w niepowtarzalny sposób przez kogo¶ niepowtarzalnego. Dopiero wtedy mi³o¶æ osi±ga sw± dojrza³o¶æ, staje siê zrozumia³a dla kochanej osoby i przynosi jej rado¶æ, jaka wcze¶niej nie by³a mo¿liwa. M±dre i trafnie dobrane s³owa mi³o¶ci s± pokarmem kochaj±cych siê osób. S± oddechem mi³o¶ci. Pomagaj± dzieliæ siê z kochan± osob± nowymi horyzontami prawdy, dobra i piêkna.
opr. mg/mg
Copyright © by Marek Dziewiecki

wy¶lij znajomym