słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj Na zakupy!




Dziś polecamy


W księgarni Opoki












Źródło: Przewodnik Katolicki

ks. Dariusz Madejczyk

I ja was posyłam

Homilia / rozważanie na Niedzielę Zesłania Ducha Św. (rok A)



Jedną z największych przeszkód, które zatrzymują nas w miejscu i nie pozwalają się rozwinąć na miarę naszych możliwości, jest oczekiwanie, że to inni podejmą inicjatywę, a my się tylko przyłączymy

Co jakiś czas zdarza mi się słyszeć tu i ówdzie zdania w rodzaju: „w naszej parafii nic się nie dzieje". Uprzedzając odpowiedź, dlaczego nic się nie dzieje, zazwyczaj od razu pytam: „A ty co zrobiłeś (-aś), żeby «coś» się działo?".

Tego rodzaju pretensje są bardzo typowym obrazem ducha bierności, który - jak pokazują także badania statystyczne - jest ostatnio bardzo rozpowszechniony w naszym narodzie. Mamy wielu widzów i tyleż samo krytyków, ale niewielu tych, co chcieliby - nie zważając na zazdrość biernych krytykantów - wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić coś więcej niż inni. A przestrzeń do zagospodarowania jest naprawdę duża. Potrzeba jednak nie tylko dobrych chęci, ale także odrobiny odwagi, by zaryzykować i podjąć się czegoś, za co inni wziąć się nie chcą.

Ewangelia na Niedzielę Zesłania Ducha Świętego przynosi nam słowa posłania, które Jezus kieruje do swoich uczniów: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". Potrzeba, żeby każdy z nas poczuł, że to Jezusowe posłanie w jakiś sposób dotyka jego samego. Bo choć w czytanym dziś fragmencie Ewangelii łączy się ono z misją odpuszczania grzechów, którą Jezus powierzył apostołom, to nie można zapomnieć, że wpisuje się również w to szeroko rozumiane posłanie do głoszenia Dobrej Nowiny o Jezusie, które jest skierowane do każdego z nas.

W tym względzie każdy ochrzczony, a zwłaszcza ten, który otrzymał sakrament bierzmowania, musi czuć, ze słowa „i Ja was posyłam" dotyczą także jego samego. Wiara w Jezusa to bowiem nie tylko troska, by samemu dobrze żyć. Wierzyć to znaczy czuć się odpowiedzialnym również za drogę do Boga, którą musi przemierzyć drugi człowiek - i ten bardzo nam bliski, i ten, którego być może jeszcze nie znamy.


opr. mg/mg





 wyślij znajomym

Zobacz także:
Benedykt XVI, Ewangelizacja i rodzina są nieodłączne
Benedykt XVI, Pytanie o Boga jest kwestią najważniejszą
Jan Paweł II, Komentarz do ksiąg Nowego Testamentu. Modlitwa dziękczynna wiernych
Artur Stelmasiak, Świecka twarz Kościoła [N]
Anna Łoś, Dominika Jezierska, Syberia
Benedykt XVI, Miłość jest dobrem, które każdy człowiek musi pomnażać
Jan Paweł II, Komentarz do ksiąg NT. Święty Piotr i święty Jan przed Sanhedrynem
Aleksandra Nitkiewicz, Paszport do nieba [N]
Jan Paweł II, Komentarz... Święty Piotr uzdrawia chorego. Święty Piotr przemawia w Świątyni
Dariusz Madejczyk, Ewangelizacja, 3x nowa
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Edukacja Ekonomiczna | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Księgarnia religijna | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Noclegi w Polsce | Noclegi, hotele w Polsce | Nowości na naszych stronach | PDA | Pielgrzymki piesze - ePielgrzymka | Rekolekcje | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Tapety i dzwonki religijne | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła