słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Źródło: Przewodnik Katolicki

ks. Mariusz Pohl

Obłuda podatkiem na rzecz szatana

Homilia na 29 niedzielę zwykłą, rok A



Ten błyskotliwy epizod z Ewangelii zawiera wiele treści i zasad dotyczących wiary, życia społecznego, polityki - istotnych zarówno wówczas, jak i dzisiaj. Ale przede wszystkim zawiera ostrzeżenie przed obłudą

W istocie pytanie faryzeuszów było tylko intrygą i podstępem mającym na celu skompromitowanie i pogrążenie Jezusa, a nie wyrazem szukania prawdy. Stało się dokładnie na odwrót - skompromitowali się faryzeusze. Moneta podatkowa to srebrny denar rzymski z podobizną cezara. Prawo Mojżeszowe, w obawie przed idolatrią, bałwochwalstwem, bezwzględnie zakazywało wykonywania i posiadania jakichkolwiek wizerunków ludzi i zwierząt. Już tym samym moneta z ludzkim portretem była przeklęta.

Dochodziły jeszcze do tego względy polityczno-narodowe: podatek i monety podatkowe były upokarzającym znakiem okupacji rzymskiej. Każdy szanujący się Żyd gardził rzymskimi monetami i ludźmi, którzy ich używali. Już sam fakt, że faryzeusze, którzy pytali Jezusa o podatek, bez zwłoki wyciągnęli do pokazania rzymskiego denara świadczy, że mieli go przy sobie, a więc znów tak bardzo nim nie gardzili, jak to się starali wmówić innym. Na pewno musiało to wywołać oburzenie przygodnych widzów, gdy zobaczyli obce denary w rękach faryzeuszów. Gdyby byli tacy doskonali, za jakich próbowali uchodzić, nie mieliby prawa posiadać przy sobie takich monet.

Nie mówiąc już o podstępie, którego użyli, by zniszczyć autorytet Jezusa. W ich przewidywaniach i planach każda odpowiedź Jezusa miała być zła: zachęta do płacenia miała Go skompromitować wśród patriotycznie nastawionych Żydów; zachęta do ignorowania opłat była jawnym, karalnym buntem wobec władzy rzymskiej. Jakoś nie raziło ich instrumentalne wykorzystanie zasad Prawa i patriotycznych uczuć do zniszczenia Jezusa: miał wpaść w potrzask, nieważne, jakim kosztem.

Tymczasem Jezus swoją prostolinijnością i prawdą - zgodnie zresztą z proroczą opinią, wypowiedzianą przez faryzeuszów - obnażył ich zakłamanie. Przy okazji podał fundamentalną zasadę, regulującą relacje między wiarą a polityką: trzeba respektować ludzkie prawa i obowiązki, ale najpierw trzeba być wiernym Bogu. Jeśli coś nie jest wprost sprzeczne z Bożymi zasadami i moralnością, wówczas nie ma powodu, byśmy tego odmawiali. Na pewno będzie to mniej grzeszne niż zabójczy fałsz faryzeuszów. Ale tym bardziej trzeba wówczas liczyć się z Bogiem i wypełniać Jego oczekiwania. Wierność i zdecydowana służba Bogu w dziedzinach, które się do Niego odnoszą -czyli właściwie w całym życiu, da nam siłę, by oprzeć się pokusom i naciskom sprzecznym z Bożą wolą.


opr. mg/mg



 wyślij znajomym

Zobacz także:
Jacek Pulikowski, Dla przyszłości
Marek Dziewiecki, Czystość jest błogosławieństwem
Adam R. Sikora, Prawo Boże
Agnieszka Warecka, Umiłowany ciężar
Szczepan Wesoły, Boża sprawiedliwość
Benedykt XVI, List Papieża z okazji 35. Kongregacji Generalnej Towarzystwa Jezusowego
Magdalena Korzekwa, Zniechęcenie czy fascynacja?
Wojciech Kuzioła, Bóg jest wierny
Michał Gryczyński, Rzecz o niejednym oszustwie
Adam Suwart, Fundusz Kościelny do likwidacji?
Komentarze internautów:

Benedykt XVI | Biblioteka audio i wideo | Czytelnia | Dane nt. Kościoła | Felietony, komentarze | Filozofia | Galeria zdjęć | Inne nauki |
Integracja Europejska | Internet i komputery | Jan Paweł II | Katalog adresów | Katechetom i duszpasterzom | Kultura | Liturgia - na dziś i na niedziele | Mapa serwisu | Msze św. - gdzie, kiedy? | Nauczanie | Nowości na naszych stronach | PDA | Rodzina | Sekty | Serwis informacyjny | Słownik | Sonda | Święci patroni | Szukaj | Teologia | Twój głos w dyskusji | Varia | Życie Kościoła |