słodki cukiereczek

Zapraszamy do czytelni Według autorów Według dziedzin Według tematów Wyszukaj


Krzysztof Homa SI

Szkice z historii filozofii

Między gnosis a pistis.
Arnobiusz z Sicca. Filozof media qualitas.

Analiza filozoficzno-filologiczna Adversus Nationes ze szczególnym uwzględnieniem księgi drugiej wraz z jej tłumaczeniem.

Kraków 2000-2004




Spis treści

0.0. Skróty

0.1. Spis treści


1.0. Wprowadzenie

1.1. Cel pracy

1.1.2. Metoda pracy

1.2. Elementy biograficzne

1.2.1. Świadectwa o Arnobiuszu

1.2.2. Czas powstania dzieła


2. Budowa i treść dzieła

2.1. Budowa dzieła

2.1.1. Księga pierwsza

2.1.2. Księga druga

2.1.3. Pozostałe księgi


Część Pierwsza: Krytyka filozofii i religii


3.0.1. Pojęcie religii

3.0.1.1. Polemika z Porfiriuszem

3.0.1.2. Indywidualny czy wspólnotowy charakter religii

3.0.1.3. Czas a religia

3.0.1.4. Religia tradycyjna a objawiona

3.0.1.5. Religia czy religie

3.0.1.6. Religia czy ateizm


3.1. Opinia Arnobiusza o religiach. Filozofia religii

3.1.1. Religie wschodu

3.1.1.1. Religie indyjskie

3.1.2. Palestyna - religia i filozofia żydowska

3.1.2.1. Czy Arnobiusz był Marcjonistą

3.1.2.2. Arnobiusz a Filon Aleksandryjski

3.1.3. Arnobiusz a mity

3.1.3.1. Arnobiusz a Homer i Hezjod

3.1.3.2. Arnobiusz a wierzenia orfickie

3.1.3.3. Teologia imienia przeciw mitom


3.2. Arnobiusz a starodawne kulty


3.3. Prawdziwy kult

3.3.1. Wymóg prawdy

3.3.2. Kult Boga Najwyższego

3.3.3. Wymóg wiary

3.3.4. Potrzeba wewnętrznego poznania


3.4. Zródła Arnobiusza i ich krytyka. Krytyka filozofii


3.4.1. Platon

3.4.1.1.Wokół idei Boga i teorii poznania

3.4.1.2. Analiza tekstów

3.4.1.2.1. Timajos 22d a nieszczęścia na świecie

3.4.1.2.2. Fedon 113-114 a wiara w życie po śmierci

3.4.1.2.3. Menon 82 - reminescencja czy uczenie się

3.4.1.2.4. Fajdros 24-29 - druga podróż czy zmartwychwstanie

3.4.1.2.5. Timajos 40-41 a średnia jakość duszy

3.4.1.2.6. Timajos 41-42 partycypacja czy średnia jakość

3.4.1.2.7. Fajdros 230 i Teajtet 158 poznajemy czy śnimy

3.4.1.2.8. Polityk 270d-e i Teajtet 173e

3.4.1.2.9. Timajos 41d a źródła życia


3.4.2. Terentius Varro

3.4.2.1. Autorytet Varrona


3.4.3. Tulliusz Cyceron

3.4.3.1. De natura deorum Cycerona - krytyka religii ludowej

3.4.3.2. Krytyka pogańskiej hermeneutyki i alegorii


3.4.4. Lukrecjusz

3.4.4.1. Krytyka fizyki epikurejskiej

3.4.4.2. Przeciw całkowitej śmierci duszy

3.4.4.3. Krytyka religii poetów

3.4.4.4. Chrystus soter na wzór Epikura

3.4.4.5. Fizyka epikurejska a teoria poznania

3.4.4.6. Dusza średniej jakości

3.4.4.7. Przeciw antropomorfizmowi bogów


Część druga: Filozofia poznania czy gnoza


4. Krytyka poznania

4.1. Logika

4.1.1. Logika stoików - sylogizmy hipotetyczne

4.1.2. Zasady logiczne Arnobiusza

4.1.2.1. Nie ma poznania bez zawierzenia - dyskusja z Celsusem

4.1.2.2. Pistis contra Logos

4.1.2.3. Fundament prawdy tkwi w źródle jej pochodzenia - auctoritas

4.1.2.4. Wiedza - episteme według Arnobiusza

4.1.2.5. Aksjomaty logiczne Arnobiusza


4.2. Wobec definicji prawdy

4.2.1. Arnobiusz a sceptycyzm i eklektyzm

4.2.1.1. Pyrron i sceptycyzm moralny

4.2.1.2. Arnobiusz a probabilizm

4.2.1.3. Arnobiusz a eklektyzm

4.2.1.3.1. Filon z Larissy

4.2.1.3.2. Antioch z Askalonu


4.2.2. Arnobiusz a platonizm i neoplatonizm

4.2.2.1. Prawda lub wiedza odnośnie duszy

4.2.2.2. Veritas, auctoritas, declinatio

4.2.2.3. Przeciw teorii reminescencji


4.2.3. Arnobiusz a perypatetycy

4.2.4. Arnobiusz a sofiści

4.2.4.1. Chrystocentryzm gnozeologiczny contra antropocentryzm

4.2.4.2. Relatywizm wierzeń pogańskich

4.2.4.3. Krytyka teorii języka

4.2.5. Arnobiusz a gnostycy

4.2.5.1. Filosofia pia

4.2.5.2. Czy viri novi to gnostycy

4.2.5.3. Arnobiusz a hermetyzm


4.2.6. Apologeci chrześcijańscy

4.2.6.1. Minucjusz Felix


4.2.6.2. Tertulian

4.2.6.2.1. Walentynianie - viri novi Arnobiusza

4.2.6.2.2. Regula fidei contra curiositas

4.2.6.2.3. Scandalum resurrectionis


4.2.6.3. Cyprian

4.2.6.4. Klemens Aleksandryjski

4.2.6.4.1. Poznanie prawdy przez wiarę

4.2.6.4.2. Krytyka prawdziwości mitów, kultów pogańskich

4.2.6.4.3. Typhus czyli arrogantia przeszkodą w poznaniu

4.2.6.5. Justyn, Tacjan, Teofil z Antiochii, Atenagoras Aten

4.2.6.5.1. Justyn - dusza śmiertelna

4.2.6.5.2. Atenagoras z Aten - Bóg niematerialny, niestworzony

4.2.6.5.2.1. Prawdy o Bogu należy się uczyć u Boga

4.2.6.5.3. Tacjan - dusza nie jest nieśmiertelna

4.2.6.5.4. Teofil z Antiochii - medietas duszy

4.2.6.6. Ireneusz - nieśmiertelność czy wieczność

4.2.6.6.1. Prawda o kościele - regula fidei

4.2.6.7. Orygenes - dysputa z Heraklidesem


4.2.7. Arnobiusz a oratorzy

4.2.7.1. Definicja prawdy

4.2.7.2. Wezwanie do uczciwości intelektualnej

4.2.7.3. Dowodzenie oparte o poświadczenie Chrystusa


4.2.8. Przeszkody w dojściu do prawdy

4.2.8.1. Psychologia poznania


4.2.9. Prawda a futuribilia

4.2.9.1. Arnobiusz wzorem dla Pascala


4.3. Przedmiot, cele, metody poznania


4.3.1. Ontologia Arnobiusza

4.3.1.1. Byt Najwyższy - Deus Maximus

4.3.1.2. Demony i bogowie mniejsi

4.3.1.3. Człowiek

4.3.1.4. Animantia

4.3.1.5. Zło

4.3.1.6. Czas

4.3.1.7. Substantia


4.3.2. Cele poznania

4.3.3. Metoda poznania

4.3.3.1. Sceptycyzm poznawczy

4.3.3.2. Probabilizm poznawczy

4.3.3.3. Jedyność prawdy

4.3.3.4. Pewność poznania

4.3.3.5. przyczyna sprawcza i celowa


4.3.4. Wątpienie a poznanie

4.3.4.1. źródła wątpienia - curiositas

4.3.4.2. Ratio czy sine ratio

4.3.4.3. Verus et certus

4.3.4.4. Autorytety a pewność poznania

4.3.4.5. Utożsamienie retoryki z filozofią


4.3.5. Zmysły a poznanie


4.4. Intelekt a poznanie

Część trzecia: Wizja człowieka, Boga i świata


5. Antropologia

5.1. Psychologia

5.1.1. Arnobiusz i jego źródła doktryny psychologicznej

5.1.2. Sytuacja człowieka

5.1.2.1. Człowiek rzecz nieszczęśliwa

5.1.2.2. Kto stworzył takiego człowieka


5.1.3. Różne teorie odnośnie duszy

5.1.4. Dusza jest średniej jakości

5.1.5. Podwójna śmierć duszy

5.1.6. Relacja między duszą ludzką a niedoskonałością

5.1.7. Totalna słabość człowieka

5.1.7.1. Człowiek nie może sam się zbawić

5.1.7.2. Człowiek jest życiem ku śmierci

5.1.8. Anima rationalis


5.2. Fizjologia


6. Teologia

6.1. De Deo vero

6.1.1. Bóg jest panem historii

6.1.2. Teoria odnośnie dobroci Boga i wolności

6.1.3. Teorie odnośnie zbawienia - soteriologia

6.1.3.1. Powszechność zbawienia

6.1.3.2. Zmartwychwstanie

6.1.3.3. Czyściec

6.1.3.4. Wola Boża a problem zła


6.2. Chrystologia

6.2.1. Chrystus nauczyciel

6.2.2. Chrystus filozof, Bóg

6.2.3. Chrystus deus radice ab intima

6.2.4. Teologia Logosu

6.2.5. Poznawalność Chrystusa

6.2.6. Chrystus a Ojciec

6.2.7. Chrystus posłany przez Boga

6.1.8. Relacje Chrystusa z Ojcem i Duchem Św.

6.2.9. Chrystus człowiek

6.2.10. Dziesięć prawd Arnobiusza o Chrystusie


6.3. Duchowość

6.3.1. Ofiary

6.3.2. Kult prawdziwego Boga

6.3.2.1. Modlitwa osobista

6.3.2.2. Modlitwa liturgiczna


7. Etyka

7.1. Metanoia czy reinkarnacja

7.2. Wolność i odpowiedzialność

7.3. Etyka społeczna

7.3.1. Non violence - pacyfizm

7.3.2. Ekologia


8. Podsumowanie


Część czwarta: Tłumaczenie księgi drugiej Adversus Nationes wraz z przypisami


9. Księga druga: De anima


Część piąta: Tłumaczenie Poimandresa Hermesa Trismegistosa wraz z przypisami


10. Hermes Trismegistos Poimandres

10.1. Wprowadzenie

10.1.1. Budowa Corpus Hermeticum

10.1.2.Treść Corpus Hermeticum

10.2. Tłumaczenie Poimandresa

10.3. Bibliografia Corpus Hermeticum


11. Bibliografia



Skróty

Adv.Nat. - Adversus Nationes

BAC - Biblioteca de Autores Cristianos, Madrid

CH - Corpus Hermeticum

CSEL - Corpus Scriptorum Ecclesiasticorum Latinorum

DL - Diogenes Laertios

FVS - Fragmenta Vorsokratiker

Hermes - Zeitschrift fur klassische Philologie, Berlin

MG - Migne, Patrologia Graeca

ML - Migne, Patrologia Latina

OCh - Orientalia Christiana

Orph - Orpheus, Rivista di umanita classica e cristiana, Catania

Phl - Philologus, Leipzig

PSt - Patristic Studies, Washington D.C.

RE - Reallexikon fur Antike und Christentum, Leipzig

RELA - Revue des etudes latines, Paris

RhM - Rheinisches Museum fur Philologie, Frankfurt/M

RPh - Revue de philologie, Paris

RSFR - Rivista di studi filosofici e religiosi, Roma

SCh - Sources Chretiennes, Paris

SIF - Studi Italiani di Filologia Classica, Firenze

SP - Studia Patrisica, Oxford

STV - Studia Thologica Varsaviensia

VC - Vigiliae Christianae, Amsterdam

VP - Vox Patrum, Lublin

ZNTW - Zeitschrift fur die NT Wissenschaft, Giessen




1. Wprowadzenie


Niniejsza praca jest próbą ukazania krytyki filozofii w dziele Adversus Nationes (Przeciw Poganom) Arnobiusza z Sicca, jako przykładu wykorzystania myśli klasycznej w polemice z pogańskimi słuchaczami. Arnobiusz nawrócony na chrześcijaństwo orator i nauczyciel retoryki, z całą energią walczy z poglądami pogańskimi zachęcając swych adwersarzy - pośród których znajdziemy przedstawicieli praktycznie wszystkich kierunków filozoficznych - do poddania swoich umysłów światłu, które przyniósł Chrystus. Nie tworzy Arnobiusz nowej filozofii, która by przekonała pogan. Zachęca do wiary pokazując ograniczenia poznania. W dziele tym odczuwa się pewną niechęć do poznania (gnosis), do wiedzy ludzkiej (episteme), lub przesadnego racjonalizmu. Arnobiusz widząc tak wiele sprzecznych doktryn filozoficznych i religijnych dochodzi do wniosku, że tylko wiara oparta na właściwym pojęciu Boga, może dać odpowiedź na najważniejsze pytania ludzkości. Czy Arnobiusz odmawia wartości poznawczych rozumowi? Nie, ponieważ w swej argumentacji posługuje się kategoriami filozoficznymi, stosuje metody wypracowane w różnych szkołach. Lecz uważa, iż umysł pyszny, bez otwarcia na wiarę, a przez nią na Boga, błądzi, poruszając się w świecie mniemań, opinii. Wzywa Arnobiusz do czystej wiary i czystego kultu, czyni to w sposób bardzo gorliwy, czasami zbyt gwałtowny. Dzieło ma bardziej charakter mowy oratorskiej niż spokojnie napisanego traktatu. Dla tego jest chaotyczne, język zaś przez niego stosowany jest językiem dość trudnym1 z powodu licznych powtórzeń i bardzo rozbudowanych zdań. Dzieło to bardziej nadaje się do słuchania niż czytania.

Arnobiusz zdaje się utożsamiać prawdziwą filozofię z wiarą budowaną na aksjomatach, z pośród których najważniejszy dotyczy idei Boga, jako twórcy tego co dobre. Wbrew pozorom nie jest wrogiem wszelkiej filozofii, lecz dąży do pobożnej filozofii, takiej która może nas doprowadzić do nieśmiertelności. Pojęciem fundamentalnym jego filozofii jest media qualitas, jakość pośrednia. Wszystko co istnieje jest średniej jakości zawieszone w swoim bycie, pomiędzy życiem i śmiercią. Drogę do życia i światła Arnobiusz znalazł w swoim mistrzu, nauczycielu prawdy - Chrystusie. Chrześcijaństwo jest sposobem życia jakiego nauczył Chrystus, zachęca więc swoich przyjaciół, by tą drogą poszli, w Chrystusie złożyli swoje troski.

Wiara staje się dla niego pewniejszym stopniem poznania, które nie jest tylko wysiłkiem rozumu, ale także przyjęciem tego co wiąże się z autorytetem Chrystusa. Takim sposobem widzenia Arnobiusz przypomina podejście reprezentowane przez philosophia pia, której przedstawicielem jest Hermes Trismegistos2. Zobaczymy jednak, że mimo wielu podobieństw Arnobiusz kroczy własną drogą.

Praca ta jest próbą przybliżenia postaci i myśli Arnobiusza w tym co dotyczy jego dochodzenia do prawdy, mądrości życia, czyli filozofii.

Tłumaczenie drugiej księgi, mimo swojej ograniczoności, ma za zadanie dopomóc w bezpośrednim spotkaniu z myślą filozoficzną Arnobiusza. Jest integralną częścią pracy, gdyż pozwala spotkać się z samym autorem a nie tylko z opiniami o nim. W drugiej połowie dwudziestego wieku odrodziło się częściowo zainteresowanie Arnobiuszem. Pojawiły się nowe tłumaczenia jego dzieła3, oraz liczne opracowania jego twórczości4. Polskiemu czytelnikowi twórczość Arnobiusza jest prawie nieznana5, praca ta nie rości sobie pretensji pionierskiej czy też fundamentalnej. Chce ożywić zainteresowanie Arnobiuszem, a przez swoje braki innych zachęcić do bardziej dociekliwej analizy. Także załączenie w formie aneksu tłumaczenia Poimandresa, posiada za zadanie unaocznienie całkiem odmiennego podejścia do poszukiwania prawdy i prawdziwej religii w tym samym mniej więcej okresie i środowisku6. Tłumacznie Poimandresa było dla mnie osobiście wejściem w świat ezoteryczny, pozornie mistyczny, tym samym bardziej narażony na pomyłki.

Poimandres Hermesa Trismegistosa pokazuje, jak innym podejściem do problemu wiary i wiedzy był hermetyzm. Arnobiusz wydaje się być prostacki, Hermes poetycki i wyszukany. Co jest jednak ważniejsze? To co ładne(fucatus) i szokujące, czy to co proste(vulgus), oczywiste i prawdziwe. Hermes Trismegistos podobnie jak i Epikur czy też inni filozofowie są dla Arnobiusza fałszywymi nauczycielami, gdyż nie potrafili doprowadzić ludzi do nieśmiertelności, przezwyciężenia praw fatum. Chrystus jest dla niego jedynym filozofem, który nie tylko obiecał, ale dokonał tego. Arnobiusz, szczególnie w pierwszej i drugiej księdze pokaże, iż są nie do przyjęcia koncepcje Boga, świata i człowieka zawarte w tych filozofiach. Są one antyfilozoficzne, gdyż nie pomagają żyć mądrze. Wprowadzenie przez Arnobiusza zasady medietas ma pomóc w odrodzeniu filozofii, która jest nie tylko wiedzą, ale życiem mądrym, wyrażającym się także praktykowaniem mądrej religii.

Lecz to co jest niebezpieczne w hermetyźmie, to pozorna zgodność z objawieniem, zachęta do życia moralnego i mądrego, która może sprawić wrażenie, że jest to pewna forma chrześcijańskiej mistyki. Nie ma jednak miejsca dla Chrystusa. Nie ma miejsca na odkupienie. Wszystko dokonuje się na zasadzie pewnych ewolucyjnych wewnętrznych procesów. Nie oznacza to, że w hermetyźmie nie ma wielu cennych intuicji. Jest ich bardzo dużo, dlatego mógł być hermetyzm zagrożeniem dla chrześcijaństwa, stając się alternatywą dla umysłów bardziej oświeconych7. Z tego też powodu Arnobiusz będzie akcentował te prawdy chrześcijańskie, które według niego są zagrożone przez wyznawców Hermesa. Nie jest to jednak tak systematyczna obrona, jak systematycznym jest Corpus Hermeticum.


Arnobiusz nie potrafił dokonać syntezy jakiej autorem był Klemens Aleksandryjski czy później św. Augustyn. Wynikało to zapewne z sytuacji życiowej Arnobiusza. Nie wzrastał w środowisku rodziny chrześcijańskiej, nie miał także bezpośredniego kontaktu z religią żydowską. Jego korzenie i powietrze którym oddychał, to pogański synkretyzm północnej Afryki, pełny ciekawości-curiositas. Jego dzieło nie poszło na marne, gdyż pośród jego słuchaczy znalazł się Laktancjusz, który być może pod wpływem swego nauczyciela nawrócił się i napisał Divinae Institutiones, również w siedmiu księgach, tak jak dzieło Arnobiusza. Jeśli więc chociaż jedna osoba skorzystała z twórczości Arnobiusza, to trud ten nie był daremny.

Oryginalność Arnobiusza polega nie ta tym, że stworzył dzieło teologiczne lub filozoficzne, ale że swoją apologię chrześcijaństwa oparł na zasadach filozofii klasycznej oraz wierzeniach panujących w imperium rzymskim. Nie można analizować Arnobiusza z punktu widzenia ortodoksji, gdyż pisze przed Soborem Nicejskim, wiele kwestii jest jeszcze nierozstrzygniętych. Ma więc prawo mylić się w sprawach w których bardziej wybitni chrześcijańscy teolodzy błądzili8. Jest Arnobiusz poganinem, który pod wpływem licznych wątpliwości i wahań dostrzega pustkę pogaństwa9, i porzuca je. Jest oratorem, który zmęczony pustą argumentacją odchodzi od niej10, jest filozofem11, który wierzył w moc intelektu, doświadczając nieskończonej ograniczoności filozofii porzuca ją i szuka schronienia u Chrystusa. Idąc drogą sokratesowego samopoznania dochodzi do wniosku, o przeogromnej słabości człowieka. Pisma jego są pełne znaków zapytania. Mniej jest odpowiedzi, chociaż te które są pozwalają zobaczyć człowieka, który z wielkim entuzjazmem nowonawróconego, przepowiada Chrystusa, nauczyciela prawdy i wybawiciela od śmierci12.


1.1. Cel pracy


Zapewne tak jak twierdzi McCracken13, w dziełach Arnobiusza można dostrzec wpływy pisarzy czy też filozofów, tak związanych z chrześcijaństwem jak i dalekich od niego. W pracy postaram się prześledzić warsztat filozoficzny14 Arnobiusza, ze szczególnym zwróceniem uwagi na krytykę różnych szkół filozoficznych15, by w ten sposób lepiej poznać myśl samego Arnobiusza.

Celem pracy będzie także ukazanie przenikania się kultury klasycznej i chrześcijańskiej w oparciu o życie i dzieło Arnobiusza. Istnieje wiele opracowań na temat wzajemnych związków kultury klasycznej i chrześcijaństwa, a także wielu wspaniałych przedstawicieli pojednania świata klasycznego z chrześcijaństwem, jak już wcześniej wspomniany Klemens Aleksandryjski, Orygenes czy św. Augustyn. Arnobiusz należy do tych pisarzy starochrześcijańskich, którzy korzystają z dorobku kultury klasycznej, ale jej nie dowierzają. Jego krytyczne nastawienie jest związane z sytuacją w której znalazł się, mianowicie będąc neofitą pragnie zyskać przychylność biskupa swego rodzinnego miasta Sicca. Zaufanie chce wzbudzić poprzez ostrą krytykę filozofii i religii starożytnych. Udaje mu się to osiągnąć, lecz krytyka czasami idzie zbyt daleko, Arnobiusz nie widzi niczego dobrego, ani w tradycji klasycznej, ani w samym człowieku. Jego spojrzenie można o tyle przyjąć, o ile jest ono pewnym zabiegiem metodycznym, retorycznym, rzec by można kaznodziejskim w celu przekonania do Chrystusa swoich słuchaczy. Nie można także zapominać o czasie w którym pisze Arnobiusz. Przełom III/IV w. to czas prześladowań chrześcijan, czas chylenia się kultury antycznej, na jej gruzach zaczyna wyrastać kultura chrześcijańska. Narodziny dokonują się w bólach, towarzyszy im również wiele błędów albo lepiej powiedzieć niejasności związanych z rozwojem teologii i filozofii chrześcijańskiej16. Arnobiusz pod tym względem nie jest wyjątkową postacią w środowisku afrykańskim. Około pół wieku wcześniej w Kartaginie Cyprian pisze swoje dzieło zatytułowane Ad Donatum. W dziele tym jako neofita dowodzi swojej ortodoksji, opisuje porzucenie błędów wcześniejszego życia oraz odkrycie prawdy i wolności w Bogu. Arnobiusz wydaje się naśladować świętego biskupa i męczennika. Podobieństwo to jest jednak bardziej formalne niż materialne17. Arnobiusz należy do pisarzy, którzy będą bardzo mocno podkreślali wartość wiary jako sposobu poznania w miejsce wiedzy.

Pistis czy gnosis? Na ten dylemat Arnobiusz odpowiada pistis, ale nie mniemania (opinio); wiara w Chrystusa i w to co on objawił. Dla Arnobiusza wiara jest sposobem poznania dającym to, co najważniejsze, dostęp do prawdy, rozumianej nie tylko jako system twierdzeń, lecz prawdy jako sposobu życia wiecznego. Filozofia Arnobiusza to nie spekulacja, lecz szukanie sposobu mądrego życia. To nie zabawa pojęciami, definicjami, sylogizmami, to nie szukanie tego co przyjemne dla ucha, lecz tego co może być medicina animae. Leczy tylko wiara w Chrystusa. Filozofia Arnobiusza jest pewną formą pobożnej filozofii - philosophia pia, która szczególnie mocno objawiła się w hermetyźmie i gnozie. Czy Arnobiusz jest przedstawicielem tego kierunku. Również na to pytanie będę się starał dać odpowiedź, wskazując na podobieństwa i różnice z Hermesem Trismegistosem, które będzie można także dostrzec porównując tłumaczenie Adv.Nat. II Arnobiusza z tłumaczeniem Pasterza Hermesa Trismegistosa. W starożytności filozofia była traktowana jako głębsza forma religii. Nie było zasadniczo rozgraniczenia między religią a filozofią. Taki sposób myślenia widzimy jeszcze w twórczości Arnobiusza.


1.1.2. Metoda pracy

By w pełni zrozumieć jakiegoś pisarza należy umieścić go w kontekście historycznym, oraz poznać jego myśl, nie ograniczając się do komentarzy. Temu drugiemu zadaniu służą tłumaczenia Adv.Nat. II oraz Poimandresa. Co do kontekstu historycznego to wiemy, że Arnobiusz z Sicca, o którym mowa, żył na przełomie trzeciego i czwartego wieku w Afryce Północnej w koloniach rzymskich, dlatego ważnym dla nas będzie spojrzenie na pisarzy afrykańskich tworzących w tym okresie czasu. Na początku pracy spojrzymy na świadectwa starożytnych o Arnobiuszu. W swojej twórczości, jako orator czerpie z doświadczenia przekazanego przez pisarzy starożytnych, tak pogańskich jak i chrześcijańskich. Omawiając związki Arnobiusza z poszczególnymi filozofami czy też szkołami filozoficznymi, będę krótko wprowadzał w daną filozofię. Filozofia starożytna jest dla nas pewnym tłem, które pozwoli lepiej przedstawić myśl Arnobiusza, ponieważ w swoim dziele krytykuje te elementy różnych systemów filozoficznych, które wydają się mu być niebezpieczne dla chrześcijaństwa, tak jak on je rozumie. Czasem jest to także odpowiedź na konkretny zarzut ze strony takiej czy innej szkoły filozoficznej. Wprowadzenia nie są wyczerpującymi informacjami, lecz raczej służą lepszemu zrozumieniu wypowiedzi Arnobiusza. Punktem centralnym myśli Arnobiusza jest problem duszy i jej średniej jakości - media qualitas. Postaram się podać interpretację, która wydaje się odpowiadać duchowi apologii. Średniość, jak zobaczymy nie jest pomysłem Arnobiusza, ma wielu ojców. Oryginalność Arnobiusza polega na połączeniu ją z kwestią poznania i etyką.

Tłumaczenia drugiej księgi Adversus Nationes Arnobiusza, oraz Poimandresa Hermesa Trismegistosa, są integralnymi częściami pracy, gdyż mają przybliżyć nas do sposobu wyrażania dwóch autorów szukających prawdy. Będzie można zrozumieć jak różne są to sposoby, zbudowane na odmiennych koncepcjach teologicznych i filozoficznych. Tłumaczenia te są także dopełnieniem myśli filozoficznej i teologicznej Arnobiusza przedstawionej w pierwszej i drugiej części pracy. Komentarze do tłumaczeń są swoistego rodzaju egzegezą, ukazującą te teksty tak w wymiarze synchronicznym jak i diachronicznym.

1.2. Elementy biograficzne


1.2.1.Świadectwa o Arnobiuszu


O Arnobiuszu18 wiemy niewiele. Pozostało kilka krótkich wiadomości o tym pisarzu w dziełach historyków. Źródłem najliczniejszych informacji jest samo jego dzieło, które przetrwało do dnia dzisiejszego.

Święty Hieronim tak pisze o nim: Arnobius sub Diocletiano principe Siccae19 apud Africam florentissime rhetoricam docuit scripsitque adversus gentes quae vulgo exstant volumina20.

W innym fragmencie dodaje: Firmianus, qui et Lactantius, Arnobii discipulis, sub Diocletiano principe21. Z tych dwóch krótkich wspomnień możemy wnioskować, że żył on za czasów Dioklecjana, a więc u końca trzeciego wieku po Chrystusie. Do jego uczniów należał znany pisarz chrześcijański Laktancjusz, zwany Cyceronem chrześcijańskim. Skoro zaś miał takich uczniów, oznacza to, że był dobrym nauczycielem.

Pisze o tym Euzebiusz w swojej Kronice: Arnobius rhetor in Africa clarus habetur. Qui cum Siccae ad declamandum iuvenes erudiret et adhuc ethnicus ad credulitatem somniis compelletur neque ab episcopo impetraret fidem, quam semper impugnaverat, elucubravit adversus pristinam religionem luculentissimos libros et tandem velut quibusdam obsidibus pietatis foedus impetravit22.

Był nauczycielem retoryki, dość sławnym w swoich okolicach, a pamiętać trzeba, że Afryka północna w tych czasach była miejscem gdzie literatura przeżywała swój rozkwit. Niedaleko od Sicca znajduje się także miejsce urodzenia św. Augustyna. Arnobiusz był poganinem, otrzymał wykształcenie typowe dla ówczesnych ludzi. Już jako orator zwalczał zawzięcie chrześcijan o czym wspomina w swoim dziele.

Dlaczego tak nagle zaczyna bronić chrześcijan, tego nie wiemy. Przełom musiał być dość gwałtowny, skoro dopiero napisanie obrony chrześcijan miało mu pozwolić na uzyskanie od biskupa pozwolenia na chrzest. Euzebiusz mówi, że nawrócenie dokonało się pod wpływem snu, nie wyjaśnia jednak jakiego. Dzieło, które Arnobiusz pisze, aby przekonać biskupa o swej prawomyślności jest pełne odniesień do jego przeszłości pogańskiej. Dokumenty soborów afrykańskich wspominają o biskupie z Sicca Veneria.

Głównym problemem soborów w tym czasie była sprawa chrztu heretyków. Około roku 258 odbył się III sobór w Kartaginie i był na nim obecny biskup z Sicca imieniem Castus, oto jego słowa:

Castus a Sicca dicit: Qui contempta veritate praesumit consuetudinem sequi, aut circa fratres invidus est & malignus, quibus veritas revelatur; aut circa Deum ingratus est, cuius inspiratione ecclesiae instruuntur23. Jeszcze raz podane są słowa Castusa:

Castus a Sicca dixit: qui contempta veritate consuetudinem sequitur; aut circa fratres invidus est, quibus veritas revelata est, aut circa Deum ingratus est, qui revelavit.

Tekst ten jest także w języku greckim, co może być świadectwem znajomości greckiego w środowiskach kościelnych....O parapempomenos tio aletheian ......he aletheia apekalyphte. E oros Theon ton apokalypsanta...

Jest też wspomniany Saturnilus z Syca, czy jest to ta sama miejscowość nie wiemy.

Alius Saturnilus a Syca dixit: Gentiles quamvis idola colant, tamen Deum patrem & creatorem cognoscunt & confitentur Dominum. In hunc Marcion blasphemat : & quomodo non erubescunt, qui Marcionis baptismum probant. Ten tekst jest o tyle ciekawy, że podaje maleńkie wyznanie wiary, a jednocześnie wspomina o herezji Marcjona w środowisku Kartaginy. Pośród krytyków Arnobiusza są i tacy, którzy również i jemu zarzucają zależność od myśli Marcjona.

W lepszym zrozumieniu sytuacji jak była pod koniec trzeciego stulecia może pomóc list papieża Eutychiusza do biskupów Sycylii, która sąsiaduje z Kartaginą i Sicca: Epistola II Eutychiani papae ad episcopos per Siciliam anno 283 constitutos, traktuje ten list dwa główne problemy:

De modo recipiendi accusationem adversus clericos (o sposobie odnoszenia się do oskarżeń rzucanych na duchownych). Qui non admittantur ad acusationem religiosorum.

Może to wskazywać na to, iż w tym czasie mnożą się prześladowania chrześcijan oraz odstępstwa, pojawiają się trudności teologiczne związane z chrystologią oraz sakramentologią i eklezjologią. Świadectwa te nie są wystarczające, ale przynajmniej częściowo potwierdzają prawdziwość słów Euzebiusza.

Co do wartości literackiej i teologicznej samego dzieła, już od początku głosy były bardzo podzielone.

Św. Hieronim bardzo krytycznie ocenia pracę Arnobiusza: Lactantius quasi quidam fluvius eloquentiae Tullianae, utinam tam nostra adfirmare potuisset, quam facile aliena destruxit. Arnobius inaequalis et nimius est absque operis sui partitione confusus24. Trzeba przyznać iż św. Hieronim ma w dużym stopniu rację. Na usprawiedliwienie Arnobiusza możemy powiedzieć, że celem jego dzieła nie było łechtanie ucha słuchaczy lecz dotykanie bardziej serca niż umysłu. Stąd biorą się liczne i natarczywe powtórzenia.

Arnobiusz starając się swoich słuchaczy doprowadzić do wiary, nie zwraca uwagi na styl lecz na treść. Mówi on sam: pompa ista sermonis et oratio missa per regulas contionibus litibus foro iudiciisque servetur deturque illis immo qui, voluptatum delinimenta quaerentes, omne suum studium verborum in lumina contulerunt. Cum de rebus agitur ab ostentatione summotis, quid dicatur spectandum est, non quali cum amoenitate dicatur, nec quid aures commulceat, sed quas adferat audientibus utilitates25.

Utilitas nie rozumie Arnobiusz jako coś piękne lub przyjemne, utilitas dla człowieka jest to, co pomaga w osiągnięciu życia wiecznego. Kosmos/pulchrum i hedone/voluptas mogą być pomocne jeśli są w odpowiednich relacjach do tego co fundamentalne. Jeśli stają się celem samym w sobie, stają się nie-pożyteczne. Podaje jeszcze inną rację, a mianowicie, że są już czasy ostatnie26 (argument eschatologiczny) i choremu (poganie karmieni wierzeniami dawnymi) nie można dawać półśrodków, konieczne jest lekarstwo a nie pochlebstwa: Enimvero dissoluti est pectoris in rebus seriis quaerere voluptatem, et cum tibi sit ratio cum male se habentibus atque aegris, sonos auribus infundere dulciores, non medicinam vulneribus admovere27.

Dzieło które pisze, jest faktycznie długie, składa się z siedmiu ksiąg: Septem libros adversus Gentes Arnobius edidit, totidemque discipulus eius Lactantius, qui De Ira quoque et Opificio Dei duo volumina condidit: quos legere volueris, dialogorum Ciceronis in eis epitome reperies28. Jak pisze św. Hieronim, w dziełach Arnobiusza, a także jego ucznia Laktancjusza, możemy odnaleźć wiele powiązań z dziełami Cycerona, który wydaje się być głównym źródłem29 wiedzy o dawnych wierzeniach i kierunkach filozoficznych. Inni twierdzą, że apologia Arnobiusza jest próbą odpowiedzi na pismo Porfiriusza Adversus Christianos30. W pierwszych dwóch księgach Arnobiusz zbija oskarżenia, w których twierdzono, że chrześcijanie są źródłem wszelkich klęsk i nieszczęść cesarstwa i jednocześnie daje wykład nauki chrześcijańskiej o Chrystusie prawdziwym Bogu. W pozostałych pięciu księgach rozprawia się z wierzeniami pogańskimi i tradycjami przekazanymi przez poetów, gramatyków i filozofów. Krytyka jego jest momentami bardzo mocna, może wręcz razić dzisiejszego słuchacza swym tonem i porównaniami.

Mamy jeszcze jedną krótką wiadomość o Arnobiuszu. Św. Hieronim polecając niektórych z pisarzy chrześcijańskich, proponuje także Arnobiusza: ego, Originem propter eruditionem sic interdum legendum arbitror, quomodo Tertullianum, Novatum, Arnobium, Apolinarium, et nonnullos Ecclesiasticos Scriptores Graecos pariter et Latinos: ut bona eorum eligamus vitemusque contraria, (ja, uważam że Orygenesa należy czytać ze względu na jego erudycję, podobnie Tertuliana, Nowacjana, Arnobiusza, Apolinarego, ...by to co dobre w nich przyjąć, a unikać tego co złe w nich jest...)31. Hieronim zachęca więc nas, by to co dobre brać z tych autorów i unikać tego co dobru przeciwne. Idąc więc za zachętą św. Hieronima, będę się starał ukazać to co dobre i prawdziwe w dziele Arnobiusza. O wadach dzieła powiedziano bardzo dużo32, samo dzieło znajdowało się na indeksie dzieł zakazanych33. Być może ta praca w jakimś stopniu będzie rehabilitowała Arnobiusza, nie o rehabilitację jednak chodzi lecz o skorzystanie z doświadczenia Arnobiusza w szukaniu Prawdy.


1.2.2. Czas powstania dzieła

Sam Arnobiusz w swoim dziele daje nam kilka informacji, które pozwolą nam lepiej umiejscowić go w kontekście historycznym. Trecenti sunt anni ferme, minus vel plus aliquid, ex quo coepimus esse Christiani et terrarum in orbe censeri34. Z tego fragmentu wynikałoby, że słowa te są wypowiedziane około roku 300, co zgadza się także z tym co wcześniej pisali tak Hieronim jak i Euzebiusz. W innym miejscu pisze Arnobiusz: Aetatis Urbs Roma cuius esse in annalibus indicatur? Annos ducit quinquaginta et mille aut non multum ab his minus35. Według sposobu liczenia, który stosuje Varron rok 1050 odpowiada rokowi 297 po narodzeniu Chrystusa. Jesteśmy więc u schyłku trzeciego wieku, w przeddzień Edyktu mediolańskiego, w przeddzień upadku cesarstwa. Czas ten jest pełen niepokojów, które czasami boleśnie dotykają chrześcijan: Nam nostra quidem scripta cur ignibus meruerunt dari? cur immaniter conventicula dirui(czym nasze pisma zasłużyły na to, aby były wydawane na spalenie, czemu niszczycie nasze zgromadzenia..)36? Wydaje się, że słowa te odnoszą się do wydarzeń, które miały miejsce około roku 303 po Chrystusie. Tyle wiemy o samym autorze dzięki świadectwom starożytnych pisarzy oraz dzięki jego dziełu.

Tłumacze dzieła Arnobiusza, zastanawiali się, dlaczego pochodząc z Sicca Veneria nie wspomina nic o kulcie Venus w tym mieście37. To prawda, lecz w księdze piątej mówi o kulcie Venus. To, że nie wspomina o świątyni nie oznacza, że nie pochodził z Sicca38. Krytyka niemoralnych kultów pogańskich, które urągają pojęciu Boga, wskazują na znajomość tej problematyki przez Arnobiusza39.


2. Budowa i treść dzieła


2.1. Podział dzieła

Traktat składa się z siedmiu ksiąg. Jest on w części apologią, a w części wykładem pozytywnym poglądów Arnobiusza. Przyjrzyjmy się głównym tematom traktowanym przez Arnobiusza. Pobieżna lektura pozwala zobaczyć jak wielu problemów dotyka nasz autor. Można odnieść wrażenie, że jest to zapis długiej dyskusji pomiędzy nawróconym oratorem i jego dawnymi kolegami. Momentami przypomina egzamin dokonywany przez przedstawicieli kościoła; egzaminowany ma za zadanie podać wyjaśnienie przedstawionych mu kwestii. Co do stylu jest to przykład mowy oratorskiej, która w pisuje się w tradycję łacińskiej retoryki chrześcijańskiej; Minucjusz Feliks i Tertulian, Laktancjusz, Augustyn i Firmicus Maternus, są mówcami z którymi możemy porównywać Arnobiusza40.


2.1.1. Księga pierwsza

Jest to księga w znacznej mierze teologiczna. Stara się dać odpowiedź na zarzuty stawiane chrześcijanom: że są ateistami, przyczyną cierpień i wojen, obrażają bogów... Arnobiusz po kolei wyjaśnia bezzasadność tych zarzutów, w obronie przypomina wielu innych apologetów chrześcijańskich.

Pierwsza księga składa się z 65 rozdziałów. Chrześcijanie nie są odpowiedzialni za plagi które dręczą ludzkość (1.1.); plagi zawsze istniały (1,2-5); nawet zmniejszyły się od momentu przyjęcia Chrystusa (1,6). Skąd pochodzą? (1,7). Nie można tego wiedzieć, należy jednak strzec się zbyt łatwej wizji antropocentrycznej rzeczywistości (1,8-12). Zło i dobro zawsze się przeplatały w historii ludzkiej (1,13-15). Znajduje się je tak w historii chrześcijan jak i pogan (16). Jeśli bogowie czują się obrażeni przez chrześcijan, to znaczy że podlegają gniewowi i w efekcie są śmiertelni (17-19). Jeśli podlegają gniewowi, to muszą się bronić przed sobą (20-21). Bogowie nie mogą się gniewać na chrześcijan, ponieważ oni sami nie postępują w sposób różny od innych (22). Prawdziwi bogowie nie czynią źle: tak mogą tylko wierzyć wróżbici (23-24). Dlaczego bogowie mieliby złościć się na chrześcijan, jeśli chrześcijaństwo polega na czczeniu Boga pod przewodnictwem Chrystusa(25-27)? Powinni raczej karać podłości, których dopuszczają się poganie. Tym bardziej, że kult pogański jest dziecinny i często bezmyślny, zbudowany wokół bóstw, których natura i nieśmiertelność, jeśli istnieją, pochodzi od Boga najwyższego, do którego wszystko należy (28-30). Modlitwa do Boga (31). Wszystkie rzeczy noszą w sobie odciśnięte znamię istnienia Boga (32-33). Boga nie można identyfikować z Jowiszem, który posiada cechy śmiertelności (34-35). Bogowie pogańscy, którzy powinni być zagniewani na postawę chrześcijan oddających cześć Bogu Najwyższemu, byli ludźmi (36-37); z drugiej strony błogosławieństwa, które przyniósł Jezus na ziemię, są tak wielkie, że należałoby go adorować, nawet gdyby był tylko człowiekiem (38), lecz nie człowiek, tylko Bóg może dokonać tak wielkich dzieł (39). Śmierć okrutna Jezusa Chrystusa w niczym nie pomniejsza Jego nauki; także niektórzy poganie zginęli w okrutny sposób i zostali później ubóstwieni (40-41). Chrystus był prawdziwym Bogiem, nie magiem, jak się nieraz mówi (42-44). Potwierdzają to jego dzieła (45-47), uzdrowienia, władza przekazana 12 apostołom aby kontynuowali te czyny (48-50), to czego nie czynią bogowie pogańscy, jest znakiem mocy ponadziemskiej (51). Magowie nie są w stanie uczynić tego co czynią prości chrześcijanie (52). Chrystus był Bogiem, co potwierdza ponad wszystkie cuda, wydarzenie Jego zmartwychwstania, potwierdzone niezawodnymi świadectwami wielu chrześcijan i wiarą tylu narodów (53-55). Nie wszystkie dzieła Chrystusa zostały nam przekazane (56). Oskarżenia kierowane przez pisarzy pogańskich przeciwko ewangelistom można obrócić przeciwko nim samym: nie są one istotne (57-59). Chrystus przybrał ludzkie ciało, ponieważ musiał żyć pośród ludzi. Dlatego urodził się jak człowiek i umarł jak człowiek, chociaż będąc Bogiem, miał moc zniszczyć, tych którzy chcieli Jego śmierci (60-62). Mimo tych wspaniałych dowodów, poganie chwalą swoich królów i gardzą Chrystusem (63-64), który podobnie jak lekarz dający cudowny lek, powinien być słuchany i czczony (65).


2.1.2. Księga druga41

Jest to najbardziej filozoficzna księga z pośród wszystkich siedmiu, dlatego też stała się dla nas podstawą analizy warsztatu filozoficznego Arnobiusza, analizy jego związków z istniejącymi wówczas prądami myślowymi. Wspominam o prądach myślowych, gdyż często trudno jest odróżnić gdzie kończy się filozofia a zaczyna teologia lub polityka... Oto główne tematy poruszane w tej księdze.

Jakiegoż zła dopuścił się Chrystus, że jest tak zwalczany? (1). Głosił religię najbardziej ludzką, polegającą na czczeniu Boga Najwyższego, którego idea jest nam naturalnie dana w naszej duszy (2-3). Lepiej jest wierzyć w Jego obietnice niż odrzucać je, tym bardziej że liczni ludzie, bynajmniej nie głupi ani prymitywni, przyjęli je (4-6). Z drugiej strony cóż zna człowiek przy pomocy tylko swoich sił? (7). Każda działalność człowieka jest poprzedzona aktem wiary: każda nasza wypowiedź jest niepewna. Każdy swoją wypowiedź opiera o autorytet jakiegoś mistrza: chrześcijanie odnoszą wszystko do Chrystusa, który swoją naukę potwierdził niezwykłymi dziełami (8-12). Starożytni filozofowie dotykali pewnych problemów, a kiedy chrześcijanie czynią podobnie, spotykają się z lekceważeniem pogan (13). Błąd filozofii Platona polegał na błędnej koncepcji duszy; dusza miała pochodzić bezpośrednio od Boga Najwyższego (15). Obalenie tej opinii polega na tym: Człowiek nie różni się zasadniczo od zwierząt i dusze nie schodzą do nas z niebios (16-18). Ludzie sądzą inaczej, ponieważ nie znają samych siebie (19). Doświadczenie z dzieckiem zamkniętym w jaskini potwierdza błędność opinii platońskiej co do reminescencji (20-24). Są i inne racje, które wykluczają tę doktrynę (25-28). Wiara w nieśmiertelność niszczy moralność i filozofowanie: temu zaś przeciwstawia następującą doktrynę (29-31). Chrystus uwolnił dusze od śmierci (32-34). Nie tylko dusza jest pośredniej jakości, lecz także bogowie, jak to stwierdza także Platon (35). Dusze mają rodziciela innego niż sam Bóg, ponieważ jeśliby pochodziły bezpośrednio od samego Boga, nie posiadałyby tych braków, które, jak widzimy, mają (36-43). Nie zostały one wyprodukowane przez Boga: Bóg czyni tylko to co doskonałe (44-48). Ludzie nie są dobrzy, a nieliczni dobrzy pokazują przez wysiłek, który wkładają w to aby uciec od zła, jak słabą i kruchą jest natura ludzka. Zresztą, dlaczego Platon zanegował, że Bóg jest pokrewny człowiekowi? Dlatego jest słuszną wiara chrześcijańska co do "średniości" natury duszy ludzkiej (49-53). Nie ujmuje ta doktryna niczego władzy bożej. Chrześcijanie przyjmują jako zasadę, że Bóg stwarza tylko to co dobre: o wszystkim o czym jest tyle różnych opinii, lepiej zamilczeć. Te wszystkie opinie opierają się na tym co prawdopodobne: ta sama wielość opinii wskazuje na to, że żadna z nich nie jest prawdziwa (54-59). Dlatego też Chrystus wezwał wszystkich do tego, aby dbali o sprawy boskie, pozostawiając inne. Zbawienia duszy nie może nam ofiarować nikt, ani magowie, ani księgi etruskie (60-63). Chrystus natomiast, tak jak to jest właściwe Bogu, uwolnił wszystkich z tą samą hojnością, nie łamiąc jednak niczyjej wolności (64-66). Jeżeli chrześcijanie odstępują od pradawnych zwyczajów, cóż jest w tym dziwnego, skoro także sami poganie tyle razy je porzucali? (67-69). Jeśli się oskarża chrześcijaństwo o to, że jest młodą religią, to trzeba także zauważyć, że i bóstwa pogańskie są młode - nie mają więcej niż dwa tysiące lat (70-71), a co może być bardziej wiekowe od samego Boga czczonego przez chrześcijan? (72-73). Bóg postanowił dopiero teraz posłać swojego syna - Chrystusa, ponieważ uznał to dopiero teraz za stosowne (74-75). Prześladowania, przy pomocy których starają się poganie pokonać chrześcijan, są wyzwoleniem dla chrześcijan (76-77). Lecz teraz jest czas, aby wszyscy zwrócili się ku Bogu, nim przybliży się dzień ostatni (78).


2.1.3. Pozostałe księgi

Na przedstawieniu treści dwóch pierwszych ksiąg poprzestaję, ponieważ daje ono nam wizję tematów traktowanych przez Arnobiusza. W pozostałych pięciu księgach będzie nasz autor jeszcze omawiał dość szczegółowo wierzenia pogańskie.

III księga pokazuje, jak bardzo słabym źródłem wiedzy o bogach są podania pisarzy starożytnych, poetów i gramatyków.

IV księga kontynuuje opis wierzeń starożytnych Rzymian. Problemem najistotniejszym jest, czy bogowie mogą ulegać gniewowi, tak jak to często przedstawiają starożytni.

V księga przytacza opowiadania pisarzy, w których bogom przypisywane są różne słabości ludzkie. Niektóre z tych opowiadań mogłyby zgorszyć dzisiejszego czytelnika. Według Arnobiusza niewiele zmienia próba alegorycznego tłumaczenia, którym posługiwali się pisarze starożytni, aby złagodzić niektóre bardzo drastyczne opowiadania.

VI księga przedstawia zwyczaje chrześcijan, ich życie liturgiczne, ich stosunek do świątyń oraz do posągów.

VII księga mówi o ofiarach składanych bogom. Arnobiusz uważa, że są one wyrazem barbarzyństwa, nie uspokajają bogów, ponieważ bogowie są nieporuszeni. Prawdziwa pobożność nie potrzebuje ofiar, składanie ich wynika z idei boga postrzeganego na podobieństwo człowieka.



Część Pierwsza: Krytyka filozofii religii



W tym rozdziale zostanie przedstawione stanowisko Arnobiusza w stosunku do ówczesnych religii. Krytyka religii, czy też określenie stanowiska Arnobiusza odnośnie religii jest ważne, gdyż pozwoli na poznanie fundamentów jego światopoglądu. Nie możemy zapominać, że Arnobiusz jest neofitą. Religia odgrywa ważną, może najważniejszą rolę w jego życiu. Jego stosunek do religii ma zapewnić mu akceptację ze strony biskupa. Arnobiusz jednak daje nie tylko pozytywny wykład na temat religii, ale dokonuje krytyki religii z jakimi się spotkał. Religia i filozofia często spotykają się ze sobą, dlatego krytyka religii jest często także krytyką pewnych filozoficznych poglądów (metafizyki, ontologii, epistemologii, etyki....).


3.0.1. Pojęcie religii

Pierwsze pytanie jakie możemy postawić, dotyczy znaczenia samego pojęcia religio. Arnobiusz używa wielokrotnie tego terminu42. W Adv.Nat.I,27 kiedy wspomina o chrześcijanach mówi: niczego innego nie znajdziesz w tej religii, jak to, że my chrześcijanie jesteśmy czcicielami najwyższego króla i księcia pod przewodnictwem Chrystusa. Nie definiuje pojęcia religio, ale odnosi je do praktyk, sposobu życia. Religia dotyczy sposobu życia, ale także światopoglądu, gdyż jest mowa o Najwyższym królu i księciu, jest mowa o przewodnictwie Chrystusa, religia określa relacje człowieka: do świata, do siebie, do transcendencji. Człowiek religijny żyje w postawie adoracji, oddawania czci. Mówiąc o czczeniu, wzywa Arnobiusz do weneracji43, nazywa wierzących veneratores. Pojęcie to zawiera w sobie elementy szacunku (tremendum) i zachwytu (fascinosum), odnosi się także w jakiś sposób do kultu Venus. Użycie tego pojęcia wskazuje na to, że Arnobiusz tworzy w czasie cesarstwa, jego aparat pojęciowy jest bardziej zależy od wykształcenia klasycznego niż od religijnego środowiska. Kościół rzymski nie używał tego pojęcia dla określenia kultu (być może ze względu na skojarzenia z kultem Venus).

Na czym ma polegać religia. Pytamy więc nie tylko o co, ale także o to jak. W jaki sposób Król i książę ma być czczony. Czy przez ofiary, kulty, rzeźby, świątynie. Analizując dzieło Arnobiusza, jesteśmy czasem zagubieni. Widać to także w komentarzach do Arnobiusza. R.Laurenti44 uważa, że Arnobiusz jest przeciwny jakiemukolwiek kultowi, B.Amata45 dowodzi zaś, że Arnobiusz jest zwolennikiem kultu, który jest określony prawidłowym pojęciem Boga. Analizując tekst dochodzimy do wniosku, że Boga można czcić przede wszystkim przez poznanie Go46. Ignorancja Boga, którego możemy poznać w Chrystusie prowadzi do śmierci duszy. Twierdzi on, że dusze, które nie poznały Boga giną47. W pewnym sensie zbliża się tutaj Arnobiusz do tendencji gnostycznych, czy też hermetycznych. Także Hermes Trismegistos48 w poznaniu widzi drogę wyzwolenia. Dla Trismegistosa poznanie jest wyzwoleniem, dla Arnobiusza jest ono drogą, na której nauczycielem jest Chrystus. On też jest przyczyną sprawczą naszego zbawienia. Fundamentem religii jest Bóg, w nim znajdujemy to wszystko co jest godne weneracji49. Jak czcić, wiąże się mocno z tym kogo czcić. Poznanie Boga prowadzi do kultu. Można postawić przewrotne pytanie, czy kult także prowadzi do poznania Boga. Czy religia prowadzi do poznania Boga. Arnobiusz poznanie stawia jak fundament. Może wiąże się to z jego doświadczeniem egzystencjalnym, gdyż jest katechumenem. Poznawanie jest istotnym elementem inicjacji chrześcijańskiej. A może widzi niebezpieczeństwo ignorancji, która prowadzi do różnych wypaczeń, fanatyzmów, czyniąc z religii, z kultu rzecz godną pogardy. Pojęcie Boga jest istotnym kryterium religii.

3.0.1.1. Polemika z Porfiriuszem

W tym co dotyczy poznania, jako sposobu oddawania czci Bogu, zbliża się Arnobiusz do Porfiriusza. W Epist.ad Marcellam XI-XII50 znajdujemy zdanie: Cześć należna Bogu jest oddawana przez tego, kto go zna najlepiej. Arnobiusz przejmuje niektóre z twierdzeń Porfiriusza, albo też nieznając wszystkich jego pism, również tych krytykujących chrześcijan, akceptuje te, które zgadzają się z jego teoriami. Oprócz charakterystyki religii jako czci przez poznanie, uważa Porfiriusz, że Bóg nie potrzebuje nikogo, mędrzec potrzebuje tylko Boga. Można to zdanie rozumieć jako sprzeciw wobec kultów i ofiar. Wystarcza sam Bóg. Przez mądrość mędrzec oczyszcza się i wspomagany przez Boga osiąga sprawiedliwość. Są to dwie tezy podobne do Arnobiusza, lecz akcenty są inaczej rozłożone. Wystarczalność Boga wynika z idei Boga jako bytu doskonałego. Dla Arnobiusza nie ma mędrców wszyscy są w sytuacji bardzo prowizorycznej. Sophos, przypomina gnostyka, mędrca, który do wiedzy doszedł przy pomocy różnych działań. Arnobiusz nie widzi miejsca na współpracę z człowiekiem, który jest zbyt słaby. Istnieje tylko darmowe zbawienie. Osiągnięcie sprawiedliwości jako celu, jest echem arystotelesowskiej etyki. Można zapytać się więc czy jest możliwa religia i kult? Gdyby to była działalność autonomiczna człowieka, to odpowiedź musiałaby być, że nie. Natomiast jako odpowiedź na Boży dar, jest możliwa.

3.0.1.2. Indywidualny czy wspólnotowy charakter religii

Dalej można zapytać, czy religia dla Arnobiusza jest czymś indywidualnym, czy posiada także charakter wspólnotowy? Czy istnieją kanony, zasady, kult i liturgia? Arnobiusz chociaż jest surowym krytykiem kultów pogańskich -jak to zobaczymy trochę później- to daje także pewien pozytywny obraz życia religijnego, rzec można liturgicznego.

Zaczniemy od modlitwy. W pierwszej księdze w 31 rozdziale oferuje nam Arnobiusz przykład modlitwy, która przypomina częściowo wyznanie wiary. Analizując ją możemy zobaczyć także pewne charakterystyczne cechy ówczesnej religijności. Analogie znajdujemy w Apologetyku 17,1-3 Tertuliana, Octavusie 18,7-10 Minucjusza Feliksa, Poimandresie I,31-32 Hermesa Trismegistosa51, czy w Apologii 64,7 Apulejusza. Modlitwa posiada oprócz osobistych elementów, zwroty wskazujące na charakter wspólnotowy, liturgiczny, eklezjalny. Sformułowania:

Dignus, dignus es vere....przypomina początek anafory, może być echem modlitwy eucharystycznej.

Gratias agere...jest synonimem eucharystii.

Genu nixo procumbere... wskazywać może na różne postawy modlitewne, może także dotyczyć aktu skruchy w kontekście wyznania win, przygotowania do chrztu, lub spowiedzi. Nie zapominajmy o tym, że autor jest afrykańczykiem, który pisze około 50 lat po prześladowaniach, które doprowadziły do wielu odstępstw. Wspomniany już wcześniej Cyprian opracował teorię powrotu upadłych/lapsi do wspólnoty, przez wyznanie win i odpowiednią pokutę.

Da veniam... jest jakby przedłużenie poprzedniej myśli. Prośba o przebaczenie, nie jest dowodem na praktykowanie spowiedzi, ale na istnienie wiary w przebaczenie, zanoszenia modlitw o przebaczenie.

Tuos famulos...określenie modlących się jako słudzy, może sugerować istnienie w tym czasie w środowisku afrykańskim zróżnicowania w ramach samego kościoła. Nie jest to rzeczywiście rzecz nowa, ale jest potwierdzeniem, że Arnobiusz ma doświadczenie kościoła jak wspólnoty wierzącej i zróżnicowanej strukturalnie. Modlitwa ta przybliża nam częściowo religijność Arnobiusza. Nie jest ona bardzo odmienna od pobożności wspomnianych wcześniej autorów. O tym, że modlitwy nie są tylko czymś osobistym wspomina także Arnobiusz w czwartej księdze52. Wspominając o prześladowaniu zebrań chrześcijan (conventicula), paleniu pism, oraz treści zanoszonych modlitw, możemy dostrzec obraz życia wierzących na przełomie wieków III/IV. Arnobiusz jest wierny w opisie tym danym jakie posiadamy także dzięki innym autorom chrześcijańskim i historykom. Modliwa za żywych i zmarłych wyraża także wiarę w życie pozagrobowe. Wiara ta nie jest oparta na naturalnych zdolnościach ludzkich, lecz na przekonaniu o wszechmocy Boga. Pamiętamy iż kościół Pawła w Koryncie czy w Tesalonikach zanosił modlitwy za zmarłych dokonując nawet chrztu za zmarłych.


3.0.1.3. Czas a religia

Jednym z zarzutów stawianych chrześcijaństwu jest nowość religii. Inne religie są wiekowe, natomiast chrześcijaństwo pojawiło się dopiero teraz, nie może więc być prawdziwe. Wniosek jaki wyciągają krytycy według Arnobiusza jest błędny, gdyż wartość religii nie zależy od czasu: Bóg wszechmogący i pierwszy wydaje się wam rzeczą nową, ci którzy wyznają Go i cześć mu oddają, wprowadzają jakieś nowe religie, nieznane i niesłychane...53. Nowość religii zależy od nowości idei Boga, nie od rozpoczęcia kultu. Dlatego chrześcijaństwo według Arnobiusza nie jest religią nową. Czas więc nie jest kryterium religii. Można rozróżniać pomiędzy religią i określeniem wierzących. Arnobiusz zgadza się, że od niedawna mówi się o chrześcijanach, nie jest to jednak bezpośrednio związane z autorytetem samej religii54.


3.0.1.4. Religia tradycyjna a objawienie

Wydaje się także, iż przyjmuje Arnobiusz pojęcie religii nie jako proces naturalnego poznawania transcendencji, gdzie istniałaby pewna ciągłość i konieczność budowania na tym co bardziej archaiczne. Religia w znaczeniu zbioru informacji miałaby kształt odwróconej piramidy. Możliwe jest jednak działanie punktowe Boga, który wkracza w historię objawiając prawdy, przekazując konieczny zasób wiedzy. Jest to jak wybuch, błysk w ciemnościach, oświecenie. Człowiek jest zobowiązany wybrać to co lepsze i pewniejsze, nie trzymać się tradycji ludzkich: co takiego nierozsądnego uczyniliśmy, jeśli lepsze i pewniejsze wybraliśmy zwyczaje, zamiast przystać do fałszywych religii55.


3.0.1.5. Religia czy religie

Arnobiusz jest monoteistą, nie dopuszcza możliwości wielu religii. Jest tylko jedna prawdziwa religia, tak jak jest jeden prawdziwy Bóg. Wielość opinii nie jest potwierdzeniem wielości bogów, ale słabości poznawczej człowieka. Nie jest Arnobiusz nominalistą, pojęcie nie zawsze odsyła do bytu. Pycha ludzka, zarozumiałość jest przeszkodą w przyjęciu prawdy o jednej prawdziwej wierze oraz o jej kryteriach56. Monoteizm Arnobiusza jest inny od monoteizmu Filona Aleksandryjskiego, który połączył monoteizm żydowski z mistycyzmem wschodnim, eklektycznym platonizmem, neopitagoreizmem. Arnobiusz odrzuca wszystko co było przekazane przez poetów, pisarzy, filozofów i historyków. Monoteizm buduje w oparciu o przekonanie, że byt doskonały, dobry, może być tylko jeden, wszystko inne nie jest bogiem. Monoteizm jego jest surowy, pozbawiony tajemniczej, alegorycznej otoczki, która występuje u Filona.


3.0.1.6. Religia czy ateizm

Chrześcijanie są krytykowani za to, że są ateistami a także niereligijni, gdyż sprzeciwiają się czci różnych bóstw. Na zarzut ten odpowiada Arnobiusz tak w pierwszej57 jak i w drugiej58 księdze. Pokazuje, że Jezus objawia prawdziwą religię, opartą na prawdziwym poznaniu Boga, potwierdzoną wspaniałymi czynami i znakami. Zarzut o bezbożność pochodzi prawdopodobnie od Apulejusza59, który w różnych swych dziełach atakuje chrześcijan, wiarę, która nie opiera się na curiositas lecz na przyjęciu objawienia.

Arnobiusz krytykuje religijność, czy też duchowość jaką widzimy w Metamorfozach Apulejusza60. Podobną reakcję widzimy u Justyna, 1 Apol 6,1, a także u Tertuliana w jego Apologetyku 10,1. Religia proponowana przez Chrystusa wydaje się być pozbawiona elementów nadzwyczajnych i tajemniczych, jest bardzo wstrzemięźliwa, wydaje się więc ateistyczna. W tym czasie w Afryce rozwija się nurt religijności opartej o wspomnianą curiositas, której najwybitniejszym przedstawicielem jest Apulejusz. Drugi nurt to hermetyzm z Hermesem Trismegistosem, który potępia curiositas przeciwstawiając jej vera, pura sanctaque philosophia61. W Asclepiusie 29 mówi nam: unus enim quisque putate, religione, prudentia, cultu et veneratione dei clarescit quasi occulis vera ratione perspecta et fiducia credulitatis suae tantum inter homines quantum sol lumine ceteris astris antistat. Hermetyzm wydaje się być bardziej do zaakceptowania, ale i on opiera się nie na wierze lecz na credulitas, którą Arnobiusz będzie krytykował. Religijność ukazana w tych dziełach jest pociągająca, ale i nie odpowiadająca kryterium prawdziwej religii, dlatego Arnobiusz ukazuje niebezpieczeństwo tych podejść: curiositas/ciekawość i credulitas/łatwowierność. O ateizm byli posądzani także wyznawcy Epikura, gdyż uważali, że świat jest wynikiem przypadku (mechanicystycyzm ateleologiczny) oraz, że dusza jest śmiertelna. Arnobiusz uważany za byłego wyznawcę Epikura, wykorzystuje niektóre z tych poglądów do budowy swojego systemu. Pesymizm dotyczy przede wszystkim człowieka, nie całego świata. Ale widzi telos-cel, jest nim Chrystus, w nim także dusza śmiertelna może stać się nieśmiertelną. Od epikurejczyków odszedł Arnobiusz także w tym co się odnosi sedna religii, gdyż uważali oni, że jest nim naśladowanie/mimesis Boga, mieć udział w jego szczęściu. Dla Arnobiusza jest to poznawanie.


Religijność jaka przebija z tych kilku fragmentów dzieła Arnobiusza jest majestatyczna i prosta. Arnobiusz wydaje się uosabiać pewne tendencje w kościele, które możemy ogólnie nazwać purystycznymi. W różny sposób dały one o sobie znać tak na wschodzie (np. ikonoklazm) jak i na zachodzie (np. ruchy reformacyjne). W lęku przed zanieczyszczeniem obrazu Boga Arnobiusz odrzuca to wszystko, co mogłoby prowadzić do powrotu do pogaństwa..(rzeźby, obrazy, ofiary..). Liturgia przedstawiona przez niego nie ma charakteru ofiary, ale oddawania czci.

Po tym spojrzeniu na poglądy Arnobiusza odnośnie religii chrześcijańskiej, zobaczmy co myśli o starodawnych wierzeniach. Jak widać z przeglądu treści dzieła, poddaje on krytyce starodawne wierzenia i filozofie. Krytyka ta nie jest tylko akademicką, ponieważ Arnobiusz z własnego doświadczenia zna kult pogański. W krytyce tej posiłkuje się autorytetami, do których odwołują się jemu współcześni lub którzy sami traktowali w swoich pismach problem wierzeń starodawnych. Nie jest to przegląd kompletny, wybrałem tych przedstawicieli, czy też te kierunki, które są najbardziej znaczące dla Arnobiusza.


3.1. Opinia Arnobiusza o religiach. Filozofia religii.

Polemikę swoją z poganami prowadzi Arnobiusz stosując diatrybę; spór toczony ze słuchaczami. Metoda ta polegała na tym, że przedstawiało się problem słuchaczom, a następnie, stosując prawa logiki, dążyło się do rozwiązania kwestii spornej. Była to popularna metoda wykładania, czy też przekonywania, często stosowana przez stoików i cyników. Wykładowca prowadził zajęcia w formie żywej rozmowy, przystępnej, nie pozbawionej teatralności, przeplatając swe wywody przysłowiami, anegdotami, cytatami z poetów, dyskutując z fikcyjnym oponentem62. Przez całe swe dzieło stara się Arnobiusz szukać pewności prawdy. Przekonaniom pogańskim, które rodzą się z poszukiwań pełnych zarozumiałości przeciwstawia pewność chrześcijańskiej prawdy, której źródłem jest objawienie Chrystusa63. Arnobiusz w swojej krytyce starodawnych wierzeń wspomina o wierzeniach pochodzących z Indii, Persji, zoroastryźmie, dlatego nasz przegląd rozpoczniemy od spojrzenia na myśl wschodnią.


3.1.1. Religie wschodu64


3.1.1.1. Religie indyjskie

W środowisku synkretycznym jakim była Afryka u końca trzeciego wieku po Chrystusie spotykamy się z myślą indyjską oraz z nią związaną religią. Arnobiusz kilkakrotnie wspomina o Zoroastrze65: Adv.Nat I,52 age nunc veniat, quaeso, per igneam zonam magus interiore ab orbe Zoroasters...Zostriani nepos, et familiariis Pamphylus Cyri... niech tu przybędzie mag Zoroaster, poprzez ognistą sferę z wnętrza nieba... wnuczek Zostriana, Pamfylus bliski przyjaciel Cyrusa), krytykując wiarę w moc magów i podobnych im nauczycieli. Krytyka ta rozciąga się na pozostałe religie wschodnie. Arnobiusz krytykuje ideę metamorfozy, reinkarnacji, które bazują się na swoistej antropologii i etyce.

Wierzenia indyjskie zawarte są w świętych księgach tychże religi, dzięki nim możemy je odtworzyć. Hinduizm podobnie jak różne wierzenia na zachodzie przechodził swoje etapy rozwoju. Najogólniej można mówić o trzech starych religiach indyjskich: hinduizm we wcześniejszej fazie zwany był braminizmem a w początkowej wedyzmem. Wedyzm - braminizm - hinduizm - buddyzm i jainizm, są różnymi przejawami religi indyjskich, mają tą wspólną cechę, że uznają odwieczne prawo moralne (sanskr.: Dharma, w pali: Dhamma) panujące we wszechświecie, a wyrażające się w kołowrocie wcieleń, reinkarnacji (samsara) uwarunkowanych wolnymi, moralnymi czynami (kriya) istoty żyjącej. I to właśnie, że te religie wyznają naukę o wolnym, moralnym czynie kierującym reinkarnacjami, czyli to że są kriyavadin, wyznającymi (vadin, dosłownie "mówiącymi", od pierwiastka czasownikowego vad "mówić") naukę o moralnym czynie, łączy je w pewną jedność i ostro przeciwstawia naukom czy systemom, które tego prawa moralnego nie uznają, czyli które są akriyavadin. Mimo tego podobieństwa są to systemy niezależne i samodzielne66.

Dlaczego Arnobiusz krytykuje te religie. Przede wszystkim dla tego, że reinkarnacja jest czymś czego on nie akceptuje, gdyż jest to sprzeczne z jego doświadczeniem egzystencjalnym, a także z prawdą objawioną przez Chrystusa. W polemice z platonikami poda jeszcze inne argumenty przeciw reinkarnacji, która jest niebezpieczna także z moralnego punktu widzenia. Wydaje się, że Arnobiusz nie znał bezpośrednio myśli indyjskiej, chociaż wymienia Indie67, Chaldeję68, Zoroastra69, Persję70, głównie jednak w kontekście krytyki pojęcia boga. Arnobiusz jak widzieliśmy wszystko buduje na prawdziwym obrazie Boga, od niego także zależy obraz świata, człowieka, jego losu. W religiach indyjskich, kosmologia, ontologia, antropologia odbiegają od tej jaką akceptuje Arnobiusz. Pesymizm antropologiczny, nie dopuszczał możliwości w pełni wolnych wyborów. Dlatego Arnobiusz widzi konieczność wybawienia człowieka i świata. W ramach chrześcijaństwa problematyka wolnych moralnie czynów będzie powracała przy okazji dyskusji na temat wszechmocy i wszechwiedzy Boga a wolności ludzkiej. Pelagianizm będzie jednym z wybuchów tej dyskusji. Arnobiusz jest pesymistą antropologicznym, jego zdanie o człowieku jest bardzo krytyczne, dlatego tylko wiara oparta na prawdziwym poznaniu Boga, daje nadzieję zbawienia. Problematykę tę będziemy omawiać jeszcze później.

Religie indyjskie wydają się nie zawierać w sobie pojęcia wybawienia, a tylko wyzwolenia podobnie jak to ma miejsce w filozofii platońskiej. Arnobiusz więc odrzuca i krytykuje tych, którzy ukazani są jako przedstawiciele i autorytety świata wschodniego. Spojrzenie na te systemy jeszcze raz uświadomi nam przepaść jaka istniała pomiędzy światopoglądem Arnobiusza a tymi systemami. Oto one:

U podłoża tych systemów leży panteistyczna wizja świata. Rigveda najstarsza księga z Ved, mówi o naturze bogów, dzieląc ich na trzy kategorie: Indra, Waruna, Agni. Uważa, że Brahma jest zasadą świata; Maja jest jego duchowym obrazem, odbiciem, a Wisznu jest tym co porusza, tym w czym on się zawiera, Sziwa natomiast jest siłą niszczycielską. Schemat ten przypomina częściowo próby opisania jakie mamy u filozofów milezyjskich. Mamy także elementy emanacji, czy partycypacji. Dla Arnobiusza Bóg jest całkowicie transcendentny, nie ma mowy o emanacji czy partycypacji. Monoteizm nie dopuszcza istnienia bogów pośrednich.

Ten obraz świata przekłada się na pewien system filozoficzny. Mimansa to poszukiwanie nie duszy świata ale duszy indywidualnej. Sankya, to krytyka, rozważanie. Yoga, to droga ku wyzwoleniu. Nyaya, to logika, sylogizmy. Mamy więc i teorię poznania, mamy etykę, logikę, wydaje się, że brak nam fizyki. Buddyzm był próbą reformy moralnej Bramminizmu i był to proces podobny do tego jaki obserwowaliśmy w stoicyźmie (reforma moralna myśli platońskiej, 480 a.Chr.n.).

Jainizm zaś był reformą zoroastryzmu przeciwko staroindyjskim wierzeniom. W zoroastryźmie mocno akcentowana była walka bogów dobrych ze złymi. Światła z ciemnościami, co przypomina w pewnym sensie dualizm dialektyczny71.

Nawet taki pobieżny przegląd pokazuje iż nie tylko reinkarnacja, ale również panteizm będzie mocno krytykowany przez Arnobiusza. Pojęcie duszy indywidualnej, czy też duszy świata jest także odmienne. Etyka czy asceza proponowana przez te systemy różni się zasadniczo od zbawienia jakie jest dane nam w Chrystusie. Kiedy Arnobiusz mówi o wspomnianym wcześniej Zoroastrze72, jako jednym z przedstawicieli świata wschodniego, jego dokonaniach, to będzie jednocześnie pokazywał o ile większe są osiągnięcia tak pogardzanych chrześcijan.

Arnobiusz zdecydowanie odróżnia się od tego rodzaju filozofii, która bardziej przypomina stoicką wizję świata i człowieka. Celem życia człowieka jest przyjęcie zbawienia, akcent jest położony na drugą osobę /Chrystusa/ a nie na zdolności naturalne człowieka. Jak widzieliśmy Arnobiusz posiada pewne wiadomości73 o Indiach, Arabii i Medach. Nie dziwi to, gdyż od czasów wypraw Aleksandra Wielkiego nie jest to terra incognita. Idee zaś filozofii czy też myśli Indyjskiej wydają się być obecne za pośrednictwem pitagorejczyków, stoików i orfizmu. Przejdźmy teraz do krytyki religii żydowskiej.


3.1.2.Palestyna – religia i filozofia Żydowska.


Religię i filozofię żydowską poznajemy dzięki Biblii Hebrajskiej. Kohelet, Syracydes, Przysłowia, Przypowieści, Księga Rodzaju i pozostałe księgi są dla nas kopalnią wiedzy o Izraelu. Podstawowe i swoiste kategorie myśli żydowskiej oprócz kanonu biblijnego znajdują się także w pismach talmudycznych.

Filozofia żydowska pokrywa się z teologią żydowską. Używa opisu biegunowego rzeczywistości a nie systematycznej definicji.

Platon szuka definicji. W Biblii Bóg używa ludu Izraela, aby był ludem świadczącym o Bogu (Iz 43, 10) a nie komisją definitorów. Micheasz (6,8) żąda od ludu nie definiowania sprawiedliwości i miłosierdzia, ale czynienia miłosierdzia i sprawiedliwości. Platon chce definicji człowieka, kim jest człowiek. Księga psalmów stawia to samo pytanie, ale odpowiedź jest inna: Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz? (Ps. 8,5). Platon szuka definicji. Psalmista daje opis stosunku człowieka do Boga. Filozofia oferuje definicje. Klasyczna myśl żydowska daje nam opisy. Te opisy są nam dane jako pary dopełniających się biegunowych przeciwności. Bóg jest transcendentny i immanentny74.


3.1.2.1. Czy Arnobiusz był Marcjonitą

Arnobiusz nie przyswoił sobie żydowskiego sposobu myślenia, ale jak zobaczymy później występują między nim i Filonem pewne podobieństwa. Tkwi on w klasycznym sposobie opisywania rzeczywistości przy pomocy definicji. Jest to jego duży brak, który nie pozwala mu zrozumieć słusznych intuicji mitów platońskich, czy starożytnych podań religijnych. Ironia z jaką będzie przedstawiał mity i wierzenia może być zrozumiana tylko w kontekście polemiki neofity ze swoim starym światem. Wydaje się, iż Arnobiusz nie zna Starego Testamentu, traktując pisma żydowskie na równi z pogańskimi75. Ta nieznajomość pism żydowskich prowadziła niektórych badaczy Arnobiusza do stwierdzenia, iż w swojej wizji zbawienia jest bliski herezji Marcjona76. Podobieństwo krytycy upatrują w odrzuceniu interpretacji alegorycznej, gdyż mówi Arnobiusz, że nie można: ”figuras rerum honestarum de rebus turpibus ducere” w rozróżnianiu między bogiem dobrym i złym. Według mnie Arnobiusz takiego rozróżnienia nie robi, jedynie definiując boga pisze: “bonorum omnium solus caput et fons, perpetuarum pater fundator et conditor rerum”77. Scheidweiler na podstawie tego fragmentu i podobnych jemu wnioskuje o zależności Arnobiusza od Marcjonitów. Jest to wniosek zbyt daleko idący.

Arnobiusz żyjąc na przełomie trzeciego i czwartego wieku, chrześcijan nie postrzega jako dziedziców religii żydowskiej, dlatego także uważa, że chrześcijanie nie mają nic wspólnego z księgami żydowskimi, a dla zrozumienia ich treści nie wiadomo jaką hermeneutykę, czy też egzegezę należałoby stosować78. Wydaje się, że Arnobiusz nie znał pism egzegetycznych Orygenesa, albo też nie godzi się z jego metodą hermeneutyczną. Z filozofią żydowską łączy się wspomniana już postać Filona Aleksandryjskiego, który wydaje się być w jakimś stopniu znanym Arnobiuszowi. Przyjrzyjmy się lepiej tym związkom.


3.1.2.2. Arnobiusz a Filon Aleksandryjski.

Filon reprezentuje syntezę myśli platońskiej i żydowskiej. Jego teoria duszy przypomina teorię platońską,79 posługuje się nią tak jak posługuje się tekstami Pisma św.

Arnobiusz, krytykuje tę teorię, jako mniemanie niebezpieczne dla zbawienia, dające duszy nieśmiertelność ex natura i czyniąc Boga odpowiedzialnym za zło w świecie.

Filon teorie filozofów starożytnych obrazuje wydarzeniami S.T., stara się odczytać głębsze lub alegoryczne znaczenie pewnych intuicji filozofów, Arnobiusz jest zdecydowanie temu przeciwny, alegoryczne interpretacje, to tylko oszukiwanie siebie. Księgi żydowskie nie są potrzebne.

Pewne podobieństwo, ale tylko w sferze znaczeniowej widać w koncepcji stałości-niezmienności Boga80. Inny pozornie wspólny element, to idea logos spermatikoi, czy też angelos/aniołów/demonów jako bytów pośrednich pomiędzy transcendentnym Bogiem i niedoskonałym światem. Pozorne podobieństwo, gdyż Arnobiusz wspominając o demonach nie wypowiada się na temat ich istnienia, podkreśla tylko transcendencję Boga. Filon dla Arnobiusza był niebezpiecznym źródłem, zbyt wiele jest w jego myśli idei wziętych z filozofii stoickiej. Stosując argumentację Filona wątpliwą rzeczą byłoby przekonanie biskupa o swojej prawowierności i jeszcze trudniejszą ukazanie swoim przeciwnikom nowości nauczania Chrystusa.

Związek między Arnobiuszem i Filonem jest więc tylko natury negatywnej. Arnobiusz nie akceptuje jego metody hermeneutycznej (alegorii), jak również owoców interpretacji. Z punktu widzenia historii, można rzec, że Arnobiusz miał rację. Filon nie odkrył w ST ukrytej perły, prawdy jaką jest Jezus Chrystus, metoda zawiodła. Z drugiej strony rzec można, iż wylał Arnobiusz dziecko z kąpielą. Odrzucając alegoryczną interpretację wydaje się odrzucać ST, albo też pisma żydowskie, które nie muszą być synonimem ST. Mówienie o marcjonistycznych poglądach Arnobiusza wydaje się być nadinterpretacją. Z alegoryczną interpretacją historii spotkał się Arnobiusz nie tylko w kontekście literatury żydowskiej. O wiele większy wpływ miała paideia grecka, która bazowała na dziełach Homera i Hezjoda, oraz ich alegorycznej interpretacji pochodzącej ze szkoły aleksandryjskiej.


3.1.3. Arnobiusz a mity

Wiele religii obecnych w imperium rzymskim opierało się o padania zawarte w mitach. Teogonia Hezjoda, Iliada i Odyseja Homera stanowiły podstawę paideii. Teraz spójrzmy jaki był stosunek Arnobiusza do mitologii. Czy potrafił w nich dostrzec ziarenka prawdy, czy też widzi tylko wyraz zmęczonego umysłu, który nie szuka prawdy, nie kocha jej, nie jest filozoficzny? Czy mity to już szukanie mądrości? Kiedy rozpoczyna się filozofia? Arystoteles w swojej Metafizyce w księdze Alfa podaje nam krótki zarys historii filozofii. Mówi on: mędrzec musi posiadać wiedzę możliwie o wszystkich rzeczach, mimo iż nie będzie posiadał wiedzy o każdej poszczególnej rzeczy. Po wtóre mędrcem jest ten kto może poznać trudne rzeczy, niełatwe do poznania dla człowieka (wrażenia zmysłowe są wspólne wszystkim, dlatego są łatwe i nie są znamieniem mądrości). Spośród nauk zaś ta, która jest bardziej pożądana ze względu na nią samą i przez wzgląd na poznanie, jest w większym stopniu mądrością niż ta, która jest pożądana ze względu na jej wyniki, a nauka górująca nad innymi (archikotera) jest w większym stopniu mądrością niż ta nauka pomocnicza. Mędrzec bowiem nie może podlegać niczyim rozkazom, lecz sam musi rozkazywać, i nie może słuchać innego, ale na odwrót, mniej mądry musi go słuchać81. Arnobiusz82 w ostatnim rozdziale drugiej księgi pisze iż człowiek powinien przede wszystkim szukać zbawienia, nie wikłać się w rozważania, które go przekraczają. Gwarancją mądrości dla niego jest autorytet Jezusa potwierdzony jego licznymi cudami, Jezus jest nauczycielem mądrości.

Trudność Arnobiusza w akceptacji mitów związana jest moim zdaniem z doświadczenim życiowym. Arnobiusz żyje pośród osób dla których mity są nie tylko rodzajem literackim, lecz religią kształtującą życie i relacje do chrześcijan. Niemoralność bóstw, sprzeczne podania różnych autorów co do natury bogów, to wszystko sprawia, że Arnobiusz odrzuca mitologię, czyni to przede wszystkim w księgach od trzeciej do piątej. J.Champeaux83 analizując księgę trzecią Adversus Nationes dowodzi, iż Arnobiusz krytykując starożytne mity i kulty opiera się częściowo na przekazie Varrona, dotyczy to szczególnie rozdziałów 23-28. Główny zarzut polega na sprzeczności w podaniach, a także na antropomorfizacji bogów. Zacznijmy od autorytetów odnośnie mitów. Są nimi bez wątpienia Hezjod i Homer, których kilkakrotnie wspomina w swoim dziele. Przyjrzyjmy się relacjom Arnobiusza z tymi pisarzami.


3.1.3.1. Arnobiusz a Homer i Hezjod


Homer daje opis rzeczywistości przez ukazanie jej jako teogonicznej i kosmogonicznej. Jest to ujęcie często w kategoriach etycznych i praktycznych. Iliada i Odyseja są historiami, które ukazują ideał Greka. Poematy homeryczne zawierają pewne elementy różniące je od innych poematów epicznych, elementy te były istotne dla powstania filozofii greckiej. Wyobrażenia homeryckie z nielicznymi tylko wyjątkami są pełne harmonii i proporcji, zawierają elementy umiaru i granic, te elementy filozofia później wyniesie do rangi zasad ontologicznych. Homer w swojej Iliadzie i Odysei ukazuje pewien porządek panujący w świecie, harmonia-kosmos, która kieruje się swymi prawami. Jest tu przedstawiona pewna wizja świata gdzie boskie i ludzkie się przeplata, dobro i zło walczy lub przeciwstawia się sobie. Tak Odyseja jak i Iliada opisują wydarzenia trwające 40 dni. Iliada to 40 dni w dziesiątym roku oblężenia Troi. Gniew Achillesa po odebraniu mu branki Bryzeidy przez Agamemnona, wycofanie się Achillesa z walki i klęska Greków, powrót Achillesa do walki po śmierci Patroklosa, śmierć Hektora i wydanie jego zbeszczeszczonego ciała Priamowi, pogrzeb Hektora. Odyseja to 40 dni powrotu Odyseusza do Itaki po wojnie trojańskiej obejmujące spotkanie z nimfą Kalipso, pobyt w kraju Feaków, cyklopów i ludożerców, zejście do Hadesu, Penelopa, Telemach, odzyskanie domu, żony i majątku. Obrazy są pełne prawd życiowych, proste i harmonijne charaktery zachęcają do naśladowania.

Drugi element, to ten, że Homer nie ustaje w motywowaniu odbiorcy, nie ogranicza się tylko do opisu lecz szuka przyczyn i sensu. Każde wydarzenie otrzymuje wytłumaczenie psychologiczne. Jest to często widzenie religijne świata, ubóstwione siły i prawa przyrody ukazują idealny obraz życia ludzkiego. Filozofia później również będzie szukać przyczyn i sensu rzeczywistości.

Jeszcze inny element to wysiłek by rzeczywistość ukazać w całej pełni, nieraz w formie mitycznej. Arnobiusz jeden raz wydaje się odwoływać do Homera kiedy w czwartej księdze mówi: Nonne ille vester est vates, qui Martem fecit et Veneram mortalium manibus vulneratos. Czyż nie jest waszym Wieszcz, który uczynił Marsa i Venus wrażliwymi na ręce śmiertelnikówd84? Czyni to po to aby pokazać jak niedorzeczne są wierzenia pogan, przekonania ich autorytetów, nie podaje imienia Homera, mówi o nim jak o wieszczu. Negatywne nastawienie Arnobiusza do mitów widzimy szczególnie w księdze piątej. Rozdziały 22-23 są ostrą krytyką mitycznych opowiadań o bogach. Według Arnobiusza są one obrazą bogów(jeśli istnieją) i przejawem bezbożności a nie pobożności85.

Hezjod w swej Teogonii, czyli dziele o pochodzeniu bogów, daje nam całą serię mitów o powstaniu świata i dojściu Zeusa do panowania nad innymi bogami i ludźmi. Chaos jest początkiem wszystkiego. Będzie ten wątek jeszcze wielokrotnie powracać. W Pracach i dniach ukazuje sytuację społeczną w Beocji. Sprawiedliwość dla Hezjoda jest najwyższą zasadą, późniejsza etyka filozoficzna powróci do tego problemu86.

W premium mówią muzy: "Możemy wiele kłamstw powiedzieć, które będą do rzeczywistości podobne, lecz my możemy także, jeśli chcemy, Prawdę ogłosić" (V, 27 f.). Arnobiusz widzi tylko ten pierwszy element, wiele kłamstw podobnych do prawdy. Dlatego bardzo mocno atakuje mitologię. Zna interpretację alegoryczną, lecz również i ta interpretacja jawi mu się jako coś nieprawdziwego. Poniższy fragment Hezjoda pokazuje opis rzeczywistości od strony dynamicznej, dostrzec można pewnego rodzaju dualizm:

"Zatem nie jedna jest Walka. Na ziemi są dwa jej rodzaje.

Jedną pochwali ci każdy, kto zdrowo Myśleć się zdaje,

Drugą zaś zganić należy. Wszak różne są obu zamiary.

Jedna wojnę sprowadza, nieszczęście przynosi i swary,

Groźna ze wszech miar. Jej żaden śmiertelnik nie lubi.

Atoli, ludzie z przymusu tę walkę i z bóstw nieśmiertelnych czczą woli.

Drugą, od niej wcześniejszą, zrodziła Noc ciemna w Erebie.

Ją to osadził Kronida, co władzę dzierży na niebie,

W ziemi głęboko i lepszą bezsprzecznie uczynił dla ludzi.

Ona i w gnuśnym do pracy skuteczny zapał obudzi.

Jeśli bowiem ktoś widzi, jak w koło się inni bogacą,

Ci którzy orzą i sieją, jak dom urządzają za pracę

Sam wnet zatęskni. Tak sąsiad prześcignąć zapragnie niebawem swego sąsiada. Ta walka jest dobrym wśród ludzi objawem"87.

Krótki ten fragment Hezjoda pozwala nam uświadomić sobie jak bacznymi obserwatorami życia byli pisarze i poeci greccy. Obserwacja Hezjoda później zostanie wyrażona na płaszczyźnie filozoficznej, kiedy byt opisywany w porządku gignetycznym zostaje ujęty przy pomocy kategorii dwóch walk (Nienawiści i Miłości, por. Empedokles).

Arnobiusz, zna Teogonię88 Hezjoda, uważa, że jest to jeszcze jedna teoria nie mająca pokrycia w rzeczywistości. Wypacza prawdziwy obraz bóstwa. Staje się przez to niebezpieczna, ponieważ nie pozwala na prawdziwy kult. Dlatego Arnobiusz jest zdecydowanym wrogiem mitów, nie potrafi dostrzec w starożytnych wierzeniach niczego wartościowego, problem ten szerzej omówię w części poświęconej starożytnym kultom. Jest jeszcze inny powód dla którego nie tylko Arnobiusz, ale także Ksenofanes i Cyceron krytykują Homera i Hezjoda, jest to ich politeizm, oraz antropologia ubóstwiająca człowieka89.

3.1.3.2. Arnobiusz a wierzenia orfickie


"Z człowieka narodziłeś się bogiem"90


Sentencja ta jest przypisywana orfikom, których doktryna zostanie częściowo zasymilowana przez Platona. Arnobiusz nie będzie bezpośrednio atakował orfików, ale zwalcza tak ich antropologię, eschatologię jak i proponowane przez nich wtajemniczenia. Spójrzmy na poglądy orfików aby zrozumieć ich niekompaktybilność z Arnobiuszem.

Orfeusz był uznawany za założyciela kultu trackiego Bacchusa. Orfizm był interpretacją ludzkiego istnienia.

Poglądy orfików przedstawił mędrzec Ferekydes (VI wiek a.Ch.n). Mówi on, że dusza ludzka jest nieśmiertelna, człowiek przechodzi przez wiele wcieleń, aby poznać prawdę musi poddać się oczyszczeniom przez misteria. Ciało jest dla niego więzieniem. Obmywanie i inne obrzędy misteryjne odgrywają ważną rolę w procesie wyzwalania z ciała91.


a.) w człowieku zamieszkuje pierwiastek boski, demon-dusza, który wpadł w ludzkie ciało z powodu winy pierwotnej

b.) ten pierwiastek, nie tylko że istnieje wcześniej niż ciało, ale je również przeżyje, przechodząc przez serię wcieleń, aż oczyści się ze swej winy.

c.) życie orfickie jest jedyną metodą uwolnienia się od ciała.

d.) na tych którzy się oczyścili, w zaświatach czeka nagroda. Pojawia się tutaj po raz pierwszy nadzieja życia pozagrobowego, nieobecna jeszcze u Homera. Dusza nie jest już tylko krwią, ale Duchem który pochodzi z innego świata.


Według kosmogonii i teogonii orfickiej, z Czasu (Chronos) powstało jądro świata, wywodząc je z Chaosu i z Eteru. Chaos jest przepaścią ziejącą. Noc posiada jądro świata z którego wykluwa się Fanes-Eros uskrzydlony bóg płodności i światła, natury hermafrodycznej. Fanes jest także pierwszym objawieniem Dioniziosa. Z niego rodzą się noc, niebo i ziemia a z niej Tytani, Kronos i Zeus. Zeus pochłania Fanesa i rodzi drugiego Dioniziosa (Zagreusa-Myśliwego)ze związku z Persefoną, który zostaje zabity przez Tytanów i przez nich pożarty. Atena zanosi serce Dioniziosa Zeusowi, który je pożera, rodząc trzeciego Dioniziosa ze związku z Semelą, następnie piorunem zabija Tytanów, z popiołów których powstaje ludzkość, nosząca w sobie element Dionizyjski pozytywny i negatywny element Tytaniczny. Wiele ciekawych wątków można by snuć odwołując się do etymologii. Titanos w języku greckim oznacza, białą ziemię, gips, z tej ziemi powstaje człowiek, ziemia ta jednak zawiera spoiwo, którym jest element dionizyjski-boski. Tak jak Dionizios przechodził różne etapy, tak i każdy człowiek musi przejść przez wiele wcieleń, by element boski został oczyszczony. Po śmierci nad człowiekiem odbywa się sąd; dobrzy idą na Pola Elizejskie a źli do Hadesu, następuje kolejne wcielenie, po wielu etapach dusza może na stałe połączyć się z bóstwem92.

Cechą charakterystyczną orfizmu jest dualizm pomiędzy ciałem i duszą, doczesnością i życiem pozagrobowym. Jest prawdopodobne, że źródłem tych inspiracji są Upaniszady oraz religia Zoroastra.

Elementy orfickich wierzeń powrócą w filozofii hermetycznej Hermesa Trismegistosa, o którym wspomina Arnobiusz, częściowo także jego idea Boga jako Pater mundi może być inspirowana myślą hermetyczną93.

Orfizm i związany z nim częściowo hermetyzm, czy też pitagoreizm są wierzeniami w których ważny element odgrywają ryty, celem których jest przezwyciężenie dualizmu. Arnobiusz w swoim dziele będzie mocno krytykował szukanie wyzwolenia w rytach, w obrzędach a nie w samym Chrystusie. Widać to szczególnie mocno w szóstej księdze.

Poznanie prawdy jest dla Arnobiusza czymś życiowym, prowadzi bowiem do zbawienia, ponieważ prawdziwe poznanie pochodzi od Chrystusa. Nie znać Chrystusa - to tyle co skazać siebie na śmierć. Dla naszego retora, Chrystus jest prawdziwym nauczycielem tak jak u Klemensa Aleksandryjskiego. Chrystus jest odpowiedzią na lęki człowieka. Znalezienie Chrystusa oznacza znalezienie pokoju94. Widzimy tutaj pewne podobieństwo ze św. Augustynem. Również antropologia orficka, a szczególnie nauka o duszy nie może być przyjęta przez Arnobiusza, który nieśmiertelność łączy z działaniem Chrystusa, a nie praktykowaniem misteriów.


3.1.3.3. Teologia Imienia przeciw mitom

Podsumujmy teraz, w jaki sposób Arnobiusz ocenia religię pogańską, jej genezę oraz związek pomiędzy prawdą i tradycją.

Jak już wcześniej wspomniałem, rozdziały od 3 do 5 z trzeciej księgi traktują ten problem, z różnych stron. Jako przykład możemy przeanalizować rozdział trzeci. Jego struktura przypomina mowę oratorską zbudowaną zgodnie z zasadami retoryki. W rozdiale tym Arnobiusz dokona destrukcji, wyśmiania teorii pogańskich. Uczyni to, zastosowując jako fundament pojęcie Imienia Bożego.


Teza:

a. Wychodzi od tezy, że prawdziwa religia opiera się o prawdziwy obraz boga (III,1). Religie pogańskie mają wielu zwolenników, lecz prawda nie zależy od ilości zwolenników, czy przekonania, ufności wielu. Ponieważ opiera się o prawdę, nie potrzebuje obrony i nikt ją nie pokona. Prawda jest fundamentem wszelkiego rozumowania, dowodzenia. Teza Arnobiusza jest prawdziwa. Pozostają do wyjaśnienia kryteria pewności. W części dotyczącej poznania, zobaczymy system logiczny, który Arnobiusz zastosowuje również tutaj. Podstawowym kryterium i aksjomatem jest idea Boga jedynego, doskonałego... wszystkie pozostałe są w jakiś sposób z tym kryterium związane. Drugim ważnym elementem tezy jest odpowiedź człowieka na obraz boga. Jest to definicja prawdziwej religii.

b. Religia więc opiera się na adorowaniu prawdziwego boga (III,2). W tym rozdziale daje Arnobiusz wyznanie wiary. Odnośnie tego, czy jest to formuła o charakterze biblijnym, można się spierać. Nie należy zapominać, kto jest słuchaczem tej mowy. Rozdział ten jest także ciekawy jeszcze z innego punktu widzenia. Na pytanie pogan - dlaczego z nami nie czcicie waszych i naszych bóstw? - Arnobiusz odpowiadając pokaże, że nie jest synkretystą, nie jest irenistą. Szuka prawdy, nie chodzi mu tylko o pokój, o zadowolenie, przekonanie, chodzi o prawdziwy kult dla którego jest potrzebny tylko prawdziwy Bóg (znajomość prawdziwego imienia). Myśl Arnobiusza wydaje się być nowoczesną. Deklaracja Dominus Jesus, także podkreśla konieczność wierności prawdzie w kontakcie z innymi religiami. Ekumenizm nie polega na zaakceptowaniu maksymalnie szerokiego zbioru przekonań zadawalającego wszystkich. Polega na szukaniu prawdy i wierności prawdzie. Arnobiusz stara się to czynić. Po przedstawieniu tezy przechodzi Arnobiusz do ukazania niespójności w przekonaniach różnych grup słuchaczy odnośnie religii.

Argumentatio:

a. Wyobrażenia o bogach w mitach, religiach rzymskich, greckich, egipskich, wschodu.. są owocami fantazji (w ramach refleksji nad teorią poznania wiemy, że fantazja nie może być sposbem pewnego poznania)(III,3). Arnobiusz rozpoczyna krytykę od rzeczy najbardziej rzucającej się w oczy. Istnieją liczne świątynie, liczne rzeźby, figury bóstw. Czy są one naprawdę bóstwami, żąda od słuchaczy wyjaśnienia natury(physis), mocy (potentia/eksousia). Wydaje się, że w dyskusji pada odpowiedź, że wiedza o nich pochodzi ze świata idei (platonicy), Arnobiusz jednak konsekwentnie pyta, kto tam był i ich widział (kontynuje rozważania nad sposobem dochodzenia do opinii). Rozumowanie Arnobiusza jest proste; z jednej strony odnośnie poznania zastosowuje zasady logiki stoickiej, czyli realne jest tylko to, co działa i doświadcza, czyli to co jest materialne. Z drugiej strony jest sofistą, stosuje sylogizmy wychodząc z różnych przesłanek: -jeśli nie doświadczyliście bóstw skąd wiecie, że istnieją?- to jedna z nich. W tej argumentacji jest coś, co zbliża Arnobiusza do teologii żydowskiej, mianowicie teologia imienia, która była także obecna w środowisku gnostyckim, należy więc do najstarszych teologii. Pod koniec tego rozdziału pytając pogan o imiona bóstw, zastanawia się skąd je znają, czy nie jest to obraza dla bóstw, określać je w taki czy inny sposób. Przypomina się ST i problem imienia Boga JHWH95. Wydaje się, że pogańscy słuchacze (lub egzaminujący katechiści)nie pozostają dłużni i zapytają się o imię Chrystusa, konkretnie znaczenie synostwa(8-9). Wstrzemięźliwość wydaje się lepsza od nadmiernej gadatliwości. Myśl ta jest przedłużona w następnym rozdziale ale na poziomie dyskusji ontologiczno epistemologicznej.

b. Nie ma dowodów na istnienie bogów pogańskich (III,4...) skąd jednak wzięły się nazwy, jeśli nie ma bytów? Jest to echo teorii poznawczej stoików, jeśli jest słowo, to za nim musi stać byt. Jeśli jest słowo Apollo to istnieje także ktoś, kto to imię nosi. Następnie stawia serię pytań, problemów, które mają za zadanie pokazać brak logiki w rozumowaniu przeciwników Arnobiusza:

* czy może istnieją bogowie nieznani? (III,5).

* Bogowie nie mają płci (III,6-7...), nie jest to tylko opinia Arnobiusza, ale wielkiego Cycerona w De natura deorum. Zgodnie z tą opinią pokazuje Arnobiusz, że Bóg chrześcijan, nie jest płci męskiej (III,8-9), tutaj pojawia się wcześniej wspomniany problem natur Jezusa. Bogowie nie rozmnażają się. Jest to może także odpowiedź na wątpliwości związane z imieniem Chrystusa jako syna. Arnobiusz nie używa nigdy tego określenia, lecz czytając między liniami, można wyciągnąć taki wniosek. Arnobiusz jest bardzo nowoczesny, uważa że określenie to nie oznacza płci, oznacza relację. Bycie synem oznacza tylko to, że jest w relacji do Ojca jako Syn. Gdyż jest nie tylko człowiekiem ale i Bogiem. Natury można rozróżnić ale nie rozdzielić, dlatego mówi o Chrystusie jak o człowieku nie jak o mężczyźnie. Arnobiusz nie pogłębia tego tematu, nie używa pojęcia natury, lecz w oparciu o jego wypowiedź można dopatrzyć się echa dyskusji wokół natury Chrystusa, Jego zrodzenia.

* Bogowie nie są bezwstydni, tak jak to wynika z opowiadań pisarzy i filozofów (III,10). Nie gniewają się, gdyż gniew jest oznaką zmienności (III,11). Oblicza bogów, formy ich samych nie można wyrazić (III,12-17), poganie czczą więc wyobrażenia ludzkie.

* O odczuwaniu przez bóstwa można mówić tylko w sposób analogiczny (III,18). Poganie przypisują bogom ludzkie właściwości i cechy (III,19-20).

* Bogowie nie są mistrzami uczącymi ludzi (III,22), Arnobiusz zastosowuje sofistyczną interpretację dla obalenia twierdzeń przeciwników. Bogowie nie są patronami różnych zawodów (III,23), gdyż to obraża pojęcie prawdziwego Boga.

* Pogańskie wierzenia są więc śmieszne (III,25), śmieszne tłumaczenia imion (III,26), które wskazują na słabość ludzkiego języka. Jest to jedna wielka derissio. W której nie zawsze Arnobiusz z całą powagą podchodzi do problemu. Brak logicznej spójności, sprzeczne między sobą podania (III, 29) są świadectwem przeciw wierzeniom pogańskim.

* prawdziwy Bóg daje dary bezinteresownie (III,24).


Refutatio: 30-41

W tej części Arnobiusz wyciąga wnioski, pokazując nieprawidłowość pojącia boga w mitach i kultach pogańskich.

* imiona bóstw są bez sensu, nie mogą więc być prawdziwe (III,30), gdyż w imieniu boga nie ma sprzeczności.

* hermeneutyka arystotelesowska odnośnie imion bóstw nie jest prawidłowa, dlatego też i wnioski są nieprawidłowe (III,31).

* panteistyczna wizja kosmologiczna nie jest prawidłowa (III,35).

* poganie swoimi opiniami niszczą religię (III, 36). Krytykuje także teorie euhemerystyczne i ateistycznych III, 39


Conclusio: 42-44

Końcowe wnioski pokazują, zasady na jakich powinnien opierać się prawdziwy kult, prawdziwa religia.

* By uprawiać religię trzeba znać w sposób pewny tego do kogo się zwracamy (III, 42-43).

* Należy wiernie trzymać się objawienia (III,42). Ciągłe zmiany, wątpliwości są dowodem bardziej na nieistnienie niż istnienie.


Tak wygląda proces dowodzenia zastosowany przez Arnobiusza w księdze trzeciej. Nie jest on nowością, gdyż wspomniany Cyceron w De natura deorum, dokonał również surowej krytyki ówczesnych wierzeń. Nowość polega na odniesieniu do Chrystusa, przedstawienia alternatywy. Cyceron starał się oczyścić kult, Arnobiusz odrzuca kulty, proponując wiarę w Chrystusa. Jeszcze lepiej przyjrzyjmy się problematyce starodawnych kultów.



3.2. Arnobiusz a starodawne kulty

Jednym z argumentów, który stosowali poganie w walce z chrześcijanami, było powoływanie się na starożytność wierzeń. Rozumowali oni w następujący sposób: to co starsze, jest też bardziej prawdziwe; chrześcijaństwo pojawia się dopiero w pierwszym wieku, z tego wniosek: nie może być bardziej wiarygodne niż starożytne wierzenia i podania. Autorytet wieku brzmi: "At religiones vestrae multis annis praecedunt nostram, et eo sunt veriores quod vetustatis auctoritate munitae sunt"96. Kontrargument Arnobiusza jest następujący: "Estne illo antiquius quicquam, aut quod eum praecedat re tempore nomine potest aliquid inveniri,...non ergo quod seguimur novum est, sed nos sero addicimus quidnam sequi oporteat ac colere aut ubinam conveniret spem salutis adfigere et salutaria subsidia conlocare"97. Fundamentem prawdy według niego nie może być ani czas, ani żadna inna rzecz stworzona, lecz tylko sam Bóg. Prawdą jest poznanie rzeczy istniejącej jako prawdziwie istniejącej. Prawda jest życiem. Nieprawda jest śmiercią, ponieważ jest niebyciem98. Chrystus jest prawdą i źródłem wszelkiego poznania, każdy może mieć przystęp do Niego. Podobne porównanie znajdujemy u Jana Ewangelisty99. Tym, którzy oskarżają chrześcijaństwo o zbyt młody wiek, odpowiada Arnobiusz: "Falsitatis arguitis res nostras: et nos vestras arguimus falsitatis. Sed antiquiora, inquitis, nostra sunt ac per hoc fidei et veritatis plenissima: quasi vero errorum non antiquitas plenissima mater sit,.... Ante milia enim annorum decem non potuerunt falsa et audiri et credi aut non similium veri est, fidem vicinis et finitimis quam spatiorum inesse longinquitate distantibus? Testibus enim haec, illa opinionibus adseruntur et proclivius multo est, minus esse in recentibus fictionis quam in antiqua obscuritate summotis"100.

Podważa Arnobiusz wartość prawdy, która opiera się na wiekowości, tradycjach starodawnych. Daje następujące argumenty:

- czas jest względny. Absolutnej prawdy nie można uzależniać od czegoś co jest względne.

- nowość prawdziwa jest objawiana przez Boga, Boga wiecznego. Jest więc Prawda absolutna zawsze nowa i zawsze wieczna.

- zasadniczym argumentem jest to, że wartość prawdy mierzy się wartością podmiotu, który ją objawia: "Religionis autem auctoritas non est tempore aestimanda sed numine, nec colere qua die sed quid coeperis, convenit intueri"101. Są więc dwa pytania na jakie należy dać odpowiedź dowierzając lub nie: quis i quid... komu i w co wierzę. Podmiot i przedmiot wiary, czas, czy też inne okoliczności są drugorzędne.


3.3. Prawdziwy kult

Poganie budują kult w oparciu o tradycje przekazane w pismach starożytnych pisarzy i poetów. Im większym autorytetem cieszył się jakiś pisarz, tym za prawdziwsze uznawano jego poglądy. Było to świadectwo zewnętrzne prawdy a nie wewnętrzne.


3.3.1. Wymóg prawdy

Religia chrześcijańska swój fundament w prawdzie znajduje: "Neque enim res stare sine adsertoribus non potest, religio Christiana aut eo esse comprobabitur vera, si adstipulatores habuerit plurimos et auctoritatem ab hominibus sumpserit. Suis illa contenta est viribus et veritatis propriae fundaminibus nititur nec spoliatur vi sua, etiamsi nullum habeat vindicem, immo si linguae omnes contra faciant contraque nitantur et ad fidem illius abrogandam consensionis unitate animositate conspirent"102. Prawda jest tutaj zgodnością z rzeczywistością i nie potrzebuje udawadniania. Arnobiusz krytykuje kulty pogańskie mówiąc, że jeśli nie są one oparte na prawdziwym pojęciu Pana Boga to nie mogą one być prawdziwymi: "Quonam modo igitur religionis potestis integrare vim plenam, cum circa ipsos erretis deos, aut ad venerabiles invitare nos cultus, cum nihil nos certi de ipsorum numinum comprehensione duceatis"103. Ten zarzut odnosi się do autorytetów wcześniej omawianych: Homera, Hezjoda, Orfików, Hermesa, Zoroastryzmu, Indyjskich religii.


3.3.2. Kult Boga Najwyższego

Innym argumentem podważającym rozumowanie pogan jest stwierdzenie Arnobiusza, że prawdziwy kult polega na oddawaniu czci Najwyższemu Bogu; zasada ta przypomina trochę brzytwę Ockhama: "Ad cultum divinitatis obeundum satis est nobis deus primus, deus, inquam, primus, pater rerum ac dominus, constitutor moderatorque cunctorum, in hoc omne quod colendum est colimus,... Cum enim divinitatis ipsius teneamus caput, a quo ipsa divinitas divinorum omnium quaecumque sunt ducitur, supervacuum putamus.."104. Z tego stwierdzenia nie wynika, iż Arnobiusz zaprzecza istnienia innych bogów, ale ich istnienie nie jest istotne dla prawdziwego kultu.

Świadectwa różnych starożytnych autorów rzymskich potwierdzają jak błędne mogą być sądy o bogach. Arnobiusz nawiązuje do poglądów Aeliusa Stilo Praeconinusa, znanego stoika filologa i gramatyka, nauczyciela Cycerona i Varrona, który opracował Carmina Saliaria i komedie Plauta. Innym autorem do którego odwołuje się jest Calpurnius Piso Frugi, występował on przeciwko Lex de repetundis, napisał także historię Rzymu od początków aż po jego czasy, korzystali z jego historii Livius i Dionisios z Halikarnasu. Wśród autorów do których odwołuje się Arnobiusz znajduje się także Nigidius Figulus, najbardziej znany neopitagorejczyk, przyjaciel Cycerona, jest on także znany jako filozof zajmujący się problemami teologiczno-okultystycznymi, gdzie elementy heleńskie, rzymskie, orientalne i etruskie są wzajemnie przemieszane.


3.3.3. Wymóg wiary

Prawdziwy kult budowany jest na zawierzeniu temu co jest prawdziwe. To zaś co jest prawdziwe odnajdujemy w samej rzeczy poznawanej a nie poza nią: hoc est enim confidere, hoc tenere, exploratae in rei cognitione defigi, non more caecorum atque errantium dicere105. Arnobiusz przypomina tutaj realizm arystotelesowski. Zachęca do analizy faktów, a nie do łatwowiernego posłuszeństwa podaniom starożytnych pisarzy, ponieważ ich opinie są liczne i często sprzeczne ze sobą: "Infinitum est et inmensum species ire per singulas atque ipsis facere promptum libris, nullum esse a vobis deum neque existimatum neque creditum, de quo non ambiguas discrepantisque sententias opinionum mille varietatibus prompseritis. Sed brevitatis et fastidii causa satis haec est dixisse quae dicta sunt, et est operosum nimis coacervare in unum multa, cum ex uno et altero manifestum fiat et patet haesitare, labare nec quicquam vos certi de his rebus quas adseritis dicere"106.


3.3.4. Potrzeba wewnętrznego poznania

Prawdziwy kult jak i prawdziwe poznanie Boga nie polega na zewnętrznych rytach lecz na wewnętrznym poznaniu, które jest możliwe dla każdego człowieka: "Cultus verus in pectore est atque opinatio de dis digna, nec quicqam prodest inlatio sanguinis et cruoris, si credas de his ea quae non modo sint longe ab eorum dissita distantiaque natura, verum etiam labis et turpitudinis aliquid et maiestati eorum concilient et decori"107. Spójrzmy jeszcze na to, jakimi źródłami posługiwał się Arnobiusz krytykując religie i filozofie starożytne. Czterech przedstawionych autorów należało do autorytetów w ówczesnym świecie. Jak zobaczymy Arnobiusz dość dowolnie będzie się nimi posługiwał. Nie stara się on dać pozytywny wykład ich myśli. Wykorzystuje tylko niektóre elementy ich doktryny dla ukazania jak tak wielkie autorytety mogły się pomylić. Podważa ich autorytet. Jest to lektura tendencyjna. Można zrozumieć intencje autora, chociaż nie do końca można pogodzić się z iterpretacją.


3.4. Źródła Arnobiusza i ich krytyka. Krytyka filozofii

Wśród autorów do których odwołuje się Arnobiusz możemy znaleźć takich, których on sam cytuje w swoim dziele, jest ich około sześćdziesięciu pięciu, oraz takich z których korzysta, nie wspominając ich wcale jak na przykład Korneliusz Labeone, Klemens Aleksandryjski, Tertulian, Cyprian i inni. Nie odwoływanie się do autorytetów chrześcijańskich jest zrozumiałe ze względu na odbiorców dzieła, natomiast nie podawanie swoich przeciwników jest prawdopodobnie zabiegiem polemicznym. Spróbujmy się przyjrzeć tym na których opinie powołuje się Arnobiusz.

Zacznę od autorów najczęściej cytowanych.


3.4.1. Platon108

Jako wprowadzenie do analizy związku Arnobiusza z Platonem odwołuję się do wprowadzenia jakie daje do ósmej księgi Państwa Bożego św. Augustyna ks. Władysław Kubicki109. Księga ósma chociaż pisana ponad sto lat później, pokazuje jak zbliżone podejście do filzofii Platona posiadali apologeci chrześcijańscy i jak z podobnych źródeł czerpali.


3.4.1.1. Wokół ideii Boga i teorii poznania

Platon w swojej filozofii podkreśla istnienie jedynego boga, który nie może być zmiennym pierwiastkiem, lecz bytem niezmiennym, niezłożonym, niestworzonym. W teorii poznania Platon odróżnia poznanie umysłowe od zmysłowego, Bóg jest źródłem całego poznania. Poznanie ludzkie dokonuje się na drodze reminenscencji. W dziedzinie moralnej platonicy upatrują najwyższego szczęścia człowieka, w poznaniu, ukochaniu i naśladowaniu Boga, jako najwyższej prawdy. Platon głosząc teorię reinkarnacji jednocześnie uznaje istnienie całej hierarchii bytów, demonów. Demony według Platona to dobre istoty, personifikacja cnót. Sam Platon odrzuca teologię bajeczną, akceptując państwową. Wydaje się więc w pewnych względach być bliski chrześcijanom w innych zaś zdecydowanie odległym. Omawiając filozofię Platona tak św. Augustyn jak i Arnobiusz odwołują się do platoników - Labeona i Apulejusza z Madaury. Labeo sądził, iż istnieją nie tylko bóstwa dobre ale i złe, które trzeba zjednywać ofiarami. Według niektórych autorów110, jego będzie zwalczał Arnobiusz omawiając kwestię ofiar. Platonicy tworzą całą hierarchię bytów, Bogowie są na samym szczycie, później demony posiadające nieśmiertelność ale równocześnie dotknięte słabością duszy, z tego względu mają upodobania w sprośnych przedstawieniach. Najniższe miejsce zajmuje człowiek. Taką strukturę można znaleźć u Apulejusza z Madaury w jego dziele O Bogu Sokratesowym. Inną wizję daje Hermes Trismegistos uważając, że bóg jest twórcą tylko niektórych bóstw, inne zaś uczynili sobie ludzie. Arnobiusz jest bardziej ostrożny w powoływaniu się na autorytet Platona, podobnie jak i św. Augustyn. Filozofia tak Platona jak i neoplatończyków staje się dla niego przeszkodą w przyjęciu prawdy jaką niesie Chrystus, prawdy zmartwychwstania. Polemizując z politeizmem, Arnobiusz wspomina o bogach mniejszych, sprawiając wrażenie, że akceptuje ich istnienie na wzór Platona, wydaje się jednak iż jest to tylko polemiczny zabieg.


3.4.1.2. Analiza tekstów

Przejdźmy teraz do analizy tekstów. Chociaż Arnobiusz dość sceptycznie odnosi się do Platona, to jego sposób myślenia i argumentowania jest pod znacznym wpływem Platona. W systemie Platona ontologia ma bezpośredni wpływ na epistemologię. Uważa Platon, że tylko byt, który jest, czyli wieczny, jest poznawalny. Byty zaś, które się stają, rodzą i giną, są bytami tylko w znaczeniu względnym. Określenie `jest` nie odnosi się do nich w sposób właściwy. Nie można więc poznać tego co zmienne, można mieć tylko prawdopodobną opinię o tych bytach. W Republice V,477nn widzimy, że Platon wylicza trzy sposoby bytowania. Dodając do dwóch wyżej wspomnianych trzeci, czyli nie-byt. W tym znaczeniu świat fizyczny jest byciem w stawaniu się czyli byciem pośrednim pomiędzy bytem czystym (idee i byty matematyczne) i nie-bytem. Platon do systemu Parmenidesa dodaje nie-byt jako inną formę bycia. Człowiek byłby zaliczany do drugiej kategorii bytów, podlega poznaniu zmysłowemu. Jest więc człowiek metaksy-bytem pośrednim. Według G.Reale człowiek nie jest bytem, ale ma bycie przez uczestniczenie (partecipatio)w świecie ideii. Bycie człowieka jest byciem zmiennym (mutuato).

Teza Platona brzmi: tylko to co jest w pełni, może być w pełni i pewnie poznane. Podstawa pewnego poznania znajduje się w stanie ontologicznym danego przedmiotu poznawalnego. Stopnie poznania są związane ze stanem ontologicznym przedmiotu poznawalnego. Mamy trzy stopnie, czyli: wiedzę, opinię i ignorancję. Opinia jest formą pośrednią pomiędzy poznaniem i ignorancją. Tak więc byty podlegające poznaniu zmysłowemu, są poznawane na zasadzie opinii, mniej lub bardziej prawdopodobnych. W tym punkcie schodzą się teorie Platona i Arnobiusza, który twierdzi, że człowiek nie może sam z siebie poznawać pewnie.

Platon jest jedenaście razy explicite wymieniany, a w wielu innych fragmentach odwołuje się do niego Arnobiusz bez używania jego imienia.


3.4.1.2.1. Timajos 22d a nieszczęścia na świecie.

"Plato ille sublimis apex philosophorum et columen saeva illa diluvia et conflagrationes mundi purgationem terrarum suis esse im commentariis prodidit"111. Nawiązuje tutaj Arnobiusz do Timajosa dialogu platońskiego, gdzie Kritiasz112 opowiada o rozmowie, która miała miejsce pomiędzy Solonem i kapłanami Sais, w trakcie tej rozmowy Solon dowiaduje się o tragedii Atlantydy i o śmierci Ateńczyków. Fragmentu tego używa Arnobiusz, aby obalić zarzut, iż to dopiero chrześcijaństwo sprowadziło na ziemię potopy i różne klęski. Autorytet Platona jest tutaj więc znaczący. Gdyby Arnobiusz użył autorytetu Pisma św. spotkałby się z zarzutem nienaukowości, użycie takiego samego argumentu zaczerpniętego od któregoś z uznanych autorytetów zamyka dyskusję. Widzimy tutaj spryt Arnobiusza, który bynajmniej nie jest naiwny w swej polemice i zna dobrze sposób myślenia swoich przeciwników. Timajos zacytowany przez Arnobiusza jest dialogiem o naturze. Platon przedstawi swój pogląd na rolę Demiurga w swoim systemie. Wydaje się, że i tutaj Arnobiusz jest zależny od myśli Platona. Demiurg posiada w systemie swoje metafizyczne zadanie, jest on przyczyną sprawczą (causa efficiens). Platon buduje swój system w oparciu o cztery aksjomaty:

a.) byt, który jest zawsze, nie podlega zmianom (rodzeniu się, czy stawaniu) jest możliwy do poznania rozumowego.

b.) to co się rodzi, czy też staje, nie może być bytem w sensie ścisłym, odnośnie zaś poznania podlega zmysłom, dlatego możemy posiadać tylko opinie, które różnią się od poznania rozumowego.

c.) wszystko co podlega stawaniu się wymaga przyczyny (demiurga).

d.) Demiurg stwarzając opiera się o model, który może posiadać dwojaką naturę: model istniejący zawsze, wtedy byty powoływane do istnienia są piękne, lub model podlegający zmianom, wtedy to co jest stworzone nie jest-piękne113.

Przyjmując taką logikę należałoby wykluczyć tezę, że Bóg stworzył człowieka, gdyż nie jest on najpiękniejszy (tak twierdzi Arnobiusz). Według Platona Demiurg stwarza wszystko na swój obraz i podobieństwo. Dlatego świat jest kalliston ton gegonton (najpiękniejszy ze stworzenia), zaś sam Demiurg jest ariston ton aition (najlepszą przyczyną)114. Arnobiusz dochodzi do wniosków przeciwnych: kosmos nie jest doskonały, człowiek nie wyróżnia się z pośród całego stworzenia. W Filebo, Platon będzie uściślał swoją teorię poznania twierdząc, że to co zmysłowo poznawalne posiada pewne charakterystyki (chora/przestrzeń, topos/miejsce oraz edra/siedzibę), samo poznanie jest tylko prawdopodobne, gdyż dokonuje się z pomocą nieczystego rozumowania(logismo tini notho). In-determinatio ontologiczna takich bytów prowadzi do niepewności poznania. To co zajmuje miejsce i przestrzeń jest tylko obrazem/imago albo naśladownictwem/imitatio Ideii, lecz nie samą ideą. Dlatego jest bytem metaksy/pośrednim. Wspominam o tych elementach z doktryny Platona, by